Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

W dniu 26 czerwca 2012 roku, odszedł założyciel i redaktor portalu www.honor.pl, Prezes Fundacji "Polska się Upomni", Wielki Patriota, Człowiek kochający Polskę i drugiego człowieka, syn Kapitana Kampanii Wrześniowej 1939 r. - Jerzy Scheur.
Spoczął na cmentarzu komunalnym na Dołach w Łodzi w Alei Zasłużonych, ul. Smutna 1
  witryna Fundacji:  www.honor.pl


Tych, których interesują sprawy polskie i Polaków, zpraszam na moją witrynę.
Zniewolenie jest ceną, jaką trzeba płacić za nieznajomość prawdy lub za brak odwagi w jej głoszeniu.

CZY KTOś ZWOLNIŁ PAPIEŻA?
  Pojawiły się ciekawe szczegóły abdykacji Papieża Benedykta XVI. Pochodzą one z dobrego źródła, od dziennikarza specjalizującego się w tematyce watykańskiej, Dr. Roberta Moynihana z magazynu Inside the Vatican. Jakkolwiek on sam nie może być raczej uważany za zwolennika teorii spiskowych to z pewnością wie dobrze, co się dzieje za spiżowa bramą i bynajmniej obraz, jaki przedstawia nie wygląda jasno.

  Przede wszystkim Moynihan wyraził sceptycyzm, co do tego, że przyczyną rezygnacji papieża jest jego stan zdrowia. Jak sam twierdzi widział Benedykta XVI podczas poniedziałkowego koncertu i wyglądał dobrze jak na 85 latka. Dziennikarz jednak dodał, że papież wyglądał na zmęczonego.
  Tym bardziej dziwnie wygląda opowieść o kolejnych wydarzeniach poprzedzających abdykację. Okazuje się, że w sobotę w Bazylice św. Piotra miała się odbyć uroczystość pogrzebowa zmarłego właśnie kardynała Giovanniego Cheli. Papież miał w niej uczestniczyć, ale odwołał swoje przybycie. Jak twierdzi Moynihan stało się wtedy dla niego jasne, że Benedykt XVI jest nadzwyczajnie zmęczony. Tym dziwniej brzmi informacja, że zamiast na pogrzebie papież spędził kilkanaście godzin na spotkaniu z rycerzami Zakonu Maltańskiego. Spotkanie to musiało być, zatem bardzo ważne, bo papież zwykle nie opuściłby kardynalskiego pochówku.
  Prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy, co stało się w ciągu tych kilkunastu godzin i czego dowiedział się Benedykt XVI, że postanowił dać sobie z tym wszystkim spokój. Padają wręcz sugestie, że papież mógł zostać po prostu zwolniony. Zakon Maltański uważany jest za siedlisko masonerii i wielogodzinna rozmowa z Ojcem świętym na kilkadziesiąt godzin przed ogłoszeniem rezygnacji daje do myślenia.
  Rzeczywiste przyczyny rezygnacji Benedykta XVI nie są znane, ale nie można wykluczyć tego, że dowiedział się o pewnych planach i nie chciał tego firmować, Całkiem możliwe, że zostało mu postawione jakieś ultimatum i wiedział, że jeśli nie ustąpi to zginie tak jak Jan Paweł I. Pogłoski o możliwym usunięciu konserwatywnego papieża znane były przecież już od roku i już w lutym 2012 sugerowano, że pontyfikat Benedykta XVI zakończy się w lutym 2013.
  Jeśli ustąpienie papieża jest częścią globalnego planu zostanie wybrany papież globalista, którego celem może być przebudowa Kościoła. Wspomina się o zgodzie na małżeństwa homoseksualne oraz zniesienie celibatu. Aby takie zmiany były możliwe zostanie z pewnością zwołany Sobór, na którym ustalone zostaną zmiany w Kościele. Czy będzie go zwoływał zwolennik Nowego Porządku świata, kardynał Peter Turkson z Ghany? Dowiemy się już w marcu.

  źródło:
  http://www.veteranstoday.com/2013/02/11/was-pope-benedict-fired-by-the-knights-o...

Nagrodzony film pt: "Pogarda",  cztery części



      PROTEST PRZECIW USTAWIE NOWE PRAWO GEOLOGICZNE I GÓRNICZE
Ma miejsce ograbianie Polaków z ich wspólnego majątku i niszczenie środowiska w którym żyją. Kiedyś, aby rozwiązać problem amerykańskich Indian, zarażano ich chorobami i wybijano zwierzęta, szczególnie bizony będące podstawą ich egzystencji. Odbywało się to za zgodą władz.


"Idzie nowe pokolenie, niesie Polsce odrodzenie". To jedno z wielu haseł Marszu Niepodległości 11 listopada 2012r. Haseł dających nadzieję. Okupanci zrobią wszystko aby przedstawić Polaków jako bandytów, faszystów, nazistów i przede wszystkim antysemitów. 20 lat tzw. "demokracji" dla Polaków, autochtonów, okazało się początkiem eksterminacji. Strach przed zjednoczeniem się narodu mobilizuje ich, posuwają się do prowokacji, każdy pretekst jest dobry do użycia siły wobec Polaków. Szukają przestrzeni życiowej tylko tubylcy im przeszkadzają. Czy czeka nas los amerykańskich Indian, australijskich Aborygenów i innych ludów o których wiedzą tylko historycy? To zależy od nas, Polaków. Nikt nam nie pomoże. Nikt. To ostatni etap procesu likwidacji Państwa Polskiego. Nadzieja w Bogu, ale Bóg nie pomaga biernym.
 Oto film z Marszu Niepodległości 2012, którego nie zobaczymy w żadnej reżimowej telewizji.

Z prof. Janem Żarynem, historykiem z IPN, wykładowcą akademickim, rozmawia Mateusz Rawicz
  - Film „Pokłosie”, chociaż nie wzbudził zainteresowania widzów, wzbudził dyskusję na temat stosunków polsko-żydowskich… - Stosunki polsko-żydowskie, szczególnie w XX wieku, są tematem wymagającym pokory, wyczucia, wrażliwości i świadomości, że jedno zdanie wypowiedziane za dużo może wywołać negatywne reakcje obu stron. Jest to temat trudny, obciążony ogromnymi mitami, ale jest to temat, w którym my, Polacy, mamy prawo się spierać. Nie powinniśmy używać w dyskusji oskarżeń o antysemityzm, odbieramy w ten sposób prawo do suwerennego myślenia. - Czyli argumenty merytoryczne zamiast emocji? - Tak, jest to wystarczająco emocjonalny temat, który spowodował wiele ran po polskiej stronie. Dyskusja musi być merytorycznym dialogiem, którego niestety nie ma w filmie. Zaprzeczeniem tego, czego byśmy oczekiwali, jest twórczość prof. Jana Tomasza Grossa, który moim zdaniem celowo prowokuje i uderza w nasze wrażliwe struny po to, żeby wywołać negatywne reakcje. Dla mnie to zaprzeczenie służby Prawdzie i nie o taki dialog mi chodzi. „Pokłosie” burzy dyskusję, ponieważ nie odpowiada rzeczywistości. - Ale od filmu fabularnego, jakim jest „Pokłosie”, nie można wymagać, aby był zgodny z rzeczywistością… - Nie można, ale nie należy traktować „Pokłosia” jako filmu historycznego. Przy powstawaniu filmów często toczy się dyskusja o ich zgodność z prawdą historyczną, np. tak było przy filmie Jerzego Zalewskiego o „Roju”, gdzie w życie historycznych postaci zostały wprowadzone nieprawdziwe fakty. Pojawia się pytanie: jak głęboko można fałszować przekaz historyczny i czemu ma to służyć? - Dlaczego w stosunkach polsko-żydowskich istnieją tak duże obciążenia? - Polska po 1945 r. nie odzyskała niepodległości, nie mogliśmy uczestniczyć w wielonarodowej debacie dotyczącej przebiegu i skutków II wojny światowej. Nasza narracja historyczna nie była w stanie przedostać się na arenę międzynarodową. Nie uczestniczyliśmy w tworzeniu narracji o tamtych czasach. Nie mogliśmy powiedzieć światu, jaka była prawda. Żydzi zbudowali swoją opowieść, że – zgodnie z prawdą – byli narodem potwornie doświadczonym w tej wojnie. Byli zainteresowani, żeby cały świat poznał ich cierpienie i uznał narrację żydowską za obiektywnie oddającą realia wojenne. W dominującej żydowskiej wersji historii II wojny światowej Polacy są beneficjentami Holocaustu albo biernymi i niechętnymi Żydom obserwatorami. - Nie jest to wersja prawdziwa… - Oczywiście, ponadto historiografia żydowska stała się częściowo antypolska. Wydaje się, że po to, aby nas doprowadzić do pewnego zbiorowego uczestnictwa we wstydzie i poczuciu odpowiedzialności. Nie tylko my w tym procesie uczestniczymy, to jest pewien projekt historiografii żydowskiej, który ma dotykać wszystkie narody europejskie, których nie stać było w czasie II wojny światowej na uratowanie Żydów z nazistowskiego planu totalnej eksterminacji. Jest to jednak wersja, która nie została przyjęta przez wszystkich Żydów. Są bardzo ciekawe wypowiedzi i książki, które nie mieszczą się w głównym nurcie opowiadania o historii Zagłady. Prof. Jerzy Robert Nowak przygotowuje publikację, która pokazuje, jak negatywnie w pamięci Żydów zaznaczyła się policja żydowska działająca w gettach. Przez pewien czas po wojnie Żydzi nie chcieli się odwoływać do swoich doświadczeń wojennych, bo to bardziej ciążyło niż stawało się siłą napędową dla projektu budowania wstydu wśród narodów europejskich. - Kiedy zmieniła się dominująca narracja żydowska o II wojnie światowej? - Zmiany zaczęły się w latach 60. Ważnym wydarzeniem w rozwoju tego projektu była sztuka „Namiestnik” niemieckiego pisarza Rolfa Hochhutha, który na podstawie fałszywych dokumentów dostarczonych mu przez komunistyczne służby napisał o neutralności czy wręcz akceptacji papieża Piusa XII dla polityki eksterminacyjnej III Rzeszy. Sztuka okazała się skutecznym narzędziem do rozpowszechniania na całym świecie kłamstw o postawie papieża i Kościoła wobec zagłady Żydów. „Namiestnik” stał się punktem odniesienia do oceny postawy Kościoła katolickiego w czasie II wojny światowej, a przecież były inne narzędzia poznawcze. Później zaczęły się pojawiać filmy i seriale amerykańskie propagujące podobną wizję II wojny światowej. Polska narracja była ograniczona do pozycji emigracyjnych. Niewątpliwie książka pułkownika Kazimierza Iranka-Osmeckiego „Kto ratuje jedno życie”, który sam ratował Żydów, miała jakiś oddźwięk, ale niewspółmierny do zasięgu polityki historycznej uprawianej za pomocą państwa, kina czy telewizji. - Mówi Pan o przeważającym nurcie w żydowskiej polityce historycznej, ale przecież istnieje również inny sposób opowiadania Żydów o stosunkach z Polakami, zgodny z prawdą… - W emigracyjnych relacjach polsko-żydowskich było bardzo dużo wzajemnego zrozumienia. We wspomnieniach i opracowaniach żydowskich można znaleźć wiele propolskich wypowiedzi. Prof. Jerzy Robert Nowak zbiera w literaturze obcojęzycznej cytaty z Żydów mówiących dobrze o Polakach. Jedna z osób współpracująca z Komitetem dla Upamiętnienia Polaków Ratujących Żydów, który będzie budował pomnik Polaków Ratujących Żydów na Placu Grzybowskim w Warszawie, zrobiła olbrzymią kwerendę anglojęzycznych i szwedzkojęzycznych publikacji żydowskich, gdzie odnalazła dużo pozytywnych informacji o Polakach. Rzeczywistość stosunków polsko-żydowskich jest bardziej złożona niż wynika z książek Jana Tomasza Grossa, który w powszechnej opinii stał się jedynym głosem w dyskusji po stronie żydowskiej. I to jeszcze bardziej utrudnia dialog, bo nie każdy ma obowiązek, czas i możliwości intelektualne, aby ogarnąć całą wewnątrz żydowską pamięć. - Film Pasikowskiego wpisuje się w mechanizm przedstawiający Polaków jako jedynych odpowiedzialnych za zagładę Żydów. Nie mówi o zbrodniach Niemców… - Mam wrażenie, którego dostarcza sam twórca filmu, że w ludziach wygrywa cynizm, który prowadzi do tego, że chce się być w głównym nurcie kosztem Prawdy. Wiem, że w ten sposób obrażam autora filmu, ale on sam daje argumenty, żeby go nie traktować poważnie. Gdzie są w Polsce mieszkańcy wsi, którzy by kogokolwiek przybijali do krzyża? I to ma być symbol współczesnego Polaka! Filmu też nie zamierzam traktować poważnie, on się nie mieści w jakimkolwiek dialogu i nie ma powodów, żeby nad nim dyskutować. Z diabłem także się nie rozmawia, tylko omija! Natomiast warto dyskutować na inny temat: co się takiego stało, że niepodległe państwo polskie w postaci instytucji odpowiedzialnych za powszechną oświatę wpisało „Pokłosie” do kanonu obowiązujących młodzież lektur filmowych, stawiając go zatem na równi z filmem „Katyń”, czy z filmem o księdzu Popiełuszce? To hańba konkretnych ludzi z kuratoriów, z urzędów miejskich, odpowiedzialnych za kulturę i oświatę, którzy zdecydowali się, żeby tak psuć wykształcenie polskiej młodzieży! - Kilkadziesiąt lat temu zachodnioniemiecki wywiad BND wypracował projekt, który zakładał zrzucenie odpowiedzialności za zagładę Żydów na inne narodowości. Czy „Pokłosie” wpisuje się w ten projekt? - Nie jestem specjalistą od wywiadu niemieckiego, żeby stawiać tak daleko idące tezy, ale polityka historyczna jest ważnym instrumentem nie tylko w polityce niemieckiej, ale i rosyjskiej, żydowskiej, francuskiej czy brytyjskiej. Każde państwo jawnymi i tajnymi metodami, za pomocą służb specjalnych, buduje wizerunek swojej historii na współczesne potrzeby polityczne. Robi to również za pomocą fundacji, które wspierają międzynarodowe konferencje czy projekty – to sponsor dyktuje warunki dialogu. W polityce historycznej bardzo ważną kwestią jest również wewnętrzne ukształtowanie wspólnoty. Dla mnie wzorem polityki historycznej jest Wielka Brytania, gdzie istnieje olbrzymia duma narodowa. W londyńskim muzeum Alberta i Wiktorii znajduje się podstawowy kanon historii Wielkiej Brytanii, w którym podkreśla się olbrzymi wpływ cywilizacji brytyjskiej na dzieje świata, w tym kolonii. Nie jest to opowieść o obrzydliwym brytyjskim kolonializmie, ale opowieść o sąsiadach Brytyjczyków, o Hindusach, mieszkańcach RPA itd. A my w tym czasie opowiadamy innym, że jesteśmy antysemitami! - „Pokłosie” można uznać za element polskiej polityki historycznej: Polski Instytut Sztuki Filmowej, instytucja państwowa, przekazał na „Pokłosie” 3,5 miliona złotych… - Nie słyszałem, żeby ta instytucja chciała przekazać pieniądze np. na film o rotmistrzu Pileckim albo o Powstaniu Warszawskim. A to powinny być kierunki działania dla PISF. Ale rozumiem, że pracują tam osoby, które mają inną wrażliwość, nie wsłuchują się w polską tradycję narodową i stąd wypływają konsekwencje ich działań. Mamy też przykłady dobrych filmowych produkcji historycznych – przy całym moim historycznym krytycyzmie bardzo dobrze oceniam seriale „Czas honoru”, czy „Sprawiedliwi” Wojciecha Tomczyka. - Pasikowski przekonuje w swoim filmie, że antysemityzm w Polsce jest wszechobecny… - Nie widzę antysemityzmu w Polsce, to fakt medialny a nie rzeczywisty. Antysemityzm bowiem to uznanie, że wobec człowieka pochodzenia żydowskiego nie obowiązują mnie te same standardy i katalog wartości, co wobec pozostałej części gatunku ludzkiego. Mam wrażenie, że ktoś jest zainteresowany, żeby istniała stygmatyzacja, taka presja, dusząca w zarodku jakąkolwiek krytykę zachowań i działań czy to Izraela, czy wpływowych środowisk Żydów amerykańskich. Oczywiście, jeżeli jakieś zachowania się prowokuje, to zdarza się, że różne osoby wypowiadają głupie zdania, a później „Gazeta Wyborcza” może napisać: zobaczcie, to kolejny przejaw tradycyjnego polskiego antysemityzmu! Wywiad ukazał się w najnowszym numerze tygodnika “Nasza Polska” Nr 49(892) z 4 grudnia 2012 r.

Prowokacja policyjna

 -Tu zapoznasz się z komentarzami na temat bieżących wydarzeń.
 -Uświadomisz sobie jakie są i mogą być dla Polaków skutki propagowania kłamstwa o najnowszej historii  -Przeczytasz o siłach które dążą do sprowadzenia nas do roli wiecznych wyrobników na rzecz nacji która uzurpuje sobie prawo do władania Polską. Dziś twierdzą że byli tu "od zawsze". Tym kłamliwym stwierdzeniem chcą przygotować światową opinię publiczną do uznania Polski za swoją ojczyznę a Polaków za przybłędów, którzy podstępem, ponad tysiąc lat temu, dokonując zamachu pod przywództwem niejakiego Piasta Kołodzieja przejęli władzę obalając prawowitego żydowskiego króla.
 -Równość, postęp oraz poprawaność polityczna, czyli stek unijnych głupot które mają nas uszczęliwić na siłę.
 -Przypomnisz sobie kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za nędzę kilku milionów obywateli naszego kraju i dlaczego zawsze mamy być biedni.
 -Zbrodnie czasów ostatniej wojny i celowe fałszowanie tej historii aby Polakom przypisać w tym udział, w celu uzasadnienia przed opinią światową swoich roszczeń finansowych a ostatnio (nieoficjalnie) nawet terytorialnych.
 -Dla nieznających historii Słowian jest trochę materiałów dotyczących tzw. epoki wikingów z Połabianami i Pomorzanami w roli głównej. Wielu będzie zaskoczonych. Temat jest rozwojowy.
 -Nieśmiała próba zbudowania mojego drzewa genealogicznego, ale to raczej dla mnie samego niż dla internautów i ciężko mi to idzie.
 -Dla miłośników zjawisk niewyjaśnionych też jest co nieco czyli UFO, kręgi itp. Temat rozwojowy w miarę dopływu ciekawych i wiarygodnych matreriałów z czym bywa różnie. Jest tu sprzeczność, bo ufo oznacza niezidentyfikowany (...) a od razu przypisuje się to kosmitom czyli jest zidentyfikowany jako obiekt należący do przysłowiowych Marsjan czy Plejadan. W świecie internetu, literatury i reportaży krąży dziesiątki tysięcy opowieści o spotkaniach, opisy kosmitów i ich statków, ludzie mają miliony nowoczesnych aparatów fotograficznych a nigdzie nie ma przyzwoitej choć jednej fotografi. Same cienie, nieostre plamy albo refleksy świetlne czy nieudolne fotomontaże. Piszę o tym poważnie bo znam się na fotografii analogowej (dawnej) i cyfrowej.
 -Poradniki w których sprawdzisz swoje BMI i grupę krwi swojego dziecka.

(1.09.2012r.) Tak przy okazji kolejnej afery, tym razem pod nazwą "Amber Gold", którą wszystkie bez wyjątku media katują nas przez całą dobę z przerwami na reklamy czy też odwrotnie. Tylko naiwne lemingi (a tych jest zdecydowana większość w naszym kraju) wierzą że firma ta działała, ot tak sobie z woli jej prezesa Marcina P. To jest na tyle "gruba" sprawa że łeb jej ukręcą bez względu na koszty i tzw. opinię publiczną. Być może niedługo pan Marcin P. popełni "samobójstwo". Może to zrobić nawet w monitorowanej celi, przecież kamery się psują, komputery zawieszają itp. Oczywiście listu pożegnalnego nie zostawi. A może zostawi i będzie w nim przyznanie się do winy, zapewnienie że zrobił to samodzielnie w sposób demokratyczny i transparentny i za nim nikt nie stoi. Zrobi to w piątek, raczej wczesnym popołudniem. Po kwadransie ogłoszą brak udziału osób trzecich a sekcję zrobią w poniedziałek i stwierdzą że nie ma zewnętrznych obrażeń i brak w organiźmie substancji o charakterze narkotycznym. Może też pojawić się informacja, prawdziwa czy nie, to bez znaczenia, że kiedyś leczył się psychiatrycznie. Należy pamiętać że seryjny smobójca i nieznani sprawcy wciąż są na wolności, i działają wszędzie, nawet w zakładach karnych i aresztach, a są to najskuteczniejsze struktury naszego państwa. H.G.





Schwindel. Sprawa dla ABW. Reprywatyzacja mienia, dr Zbigniew Kękuś

ALARM ! POLSCE GROZI BANKRUCTWO !! (16.08.2012)


       

 Czarny scenariusz dla Polski
 

A to heca!  (2012-02-27)
  "Nasza" prasa oraz "tuskowizja" ten fakt przemilczała, ale wcześniej czy później o tym usłyszymy: budynek Parlamentu Europejskiego (PE) w Brukseli mieści już dwa parlamenty - zwykły PE i Żydowski Parlament Europejski (ŻPE). W uroczystej inauguracji wzięli udział, oprócz deputowanych z 47 krajów Europy (w tym z Polski), przewodniczący największych organizacji żydowskich ze Stanów Zjednoczonych oraz m.in. szef komisji spraw zagranicznych PE Elmar Brok z Niemiec, który wyraził nadzieję na owocną współpracę ŻPE z PE.
  Pomysłodawcą ŻPE był prezydent Izraela Szymon Peres, natomiast wybory przeprowadziła Żydowska Unia Europejska (organizacja starsza niż ŻPE). Jej przewodniczący Tomer Orni, poprzednio reprezentant izraelskiej Agencji Żydowskiej, poinformował, że demokratyczne wybory do ŻPE odbyły się przez Internet. 400 tysięcy europejskich Żydów wybrało ŻPE na wzór Knesetu - studwudziestoosobowy.
  Głosowanie internetowe spowodowało, że do ŻPE niespodziewanie nominowano m.in. aktora Sachę Barona Cohena, piłkarza Davida Beckhama, reżysera Romana Polańskiego i innych, którzy nawet nie wiedzieli, że kandydują. Ich nominacje okazały się zresztą nieważne - kilku innych nominowanych, szczególnie narodowych parlamentarzystów i polityków, zrezygnowało. Program do głosowania nie miał możliwości sprawdzania obywatelstwa głosujących.
  Belgijski deputowany Joel Rubinfeld wyjaśnił, że Parlament ma trzy główne cele: 1. walkę z antysemityzmem, 2. poparcie dla Izraela, 3.promocję i ochronę interesów i wartości żydowskich na szczeblu międzynarodowym. Do ŻPE weszły zasłużone osobistości społeczności żydowskiej z wielu krajów. Polskę reprezentuje przewodnicząca Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego Monika Krawczyk. Była rozmówczynią prezydenta Obamy w czasie jego ostatniego pobytu w Warszawie, dziękując mu za wszystko, co robi dla Izraela.
  Od strony formalnej ŻPE ma status organizacji pozarządowej. Na Zachodzie też mówi się o nim niewiele. Komentarze w prasie żydowskiej i izraelskiej są bardzo pozytywne - "w Europie żyje ok. 3 i pół miliona Żydów i potrzebują oni aktywnej reprezentacji" (złośliwcy twierdzą że w samej Polsce żyje już ponad 4 miliony żydów). W Europie niektóry mają wątpliwości, czy nie przyczyni się to do powstania jakichś innych parlamentów europejskich, według kryteriów narodowo-religijnych. Na ogół jednak odbiera się to jako chęć dodatkowego wzmocnienia przez Izrael wpływów w Europie, szczególnie przed szykującym się bombardowaniem Iranu.
 
 Dla dociekliwych, który parlament będzie miał większy wpływ na drugi?

13 lutego 2012r. WAŻNE!
 Społeczeństwo wygrało atomowe referendum w Mielnie!
  Już wiemy dlaczego wszelkie małe i wielkie kliki rządzące krajem nad Wisłą boją się prawdziwej demokracji i referendów. Mają czego lękać się, bo głos wolnych obywateli wysłałby ich wraz ze wszelkimi szemranymi interesami na śmietnik historii.
  Warto zapamiętać datę: 12 lutego 2012 roku. Zapisze się w dziejach na równi ze zwycięskimi wydarzeniami przeszłości. To był dzień pierwszej bezkrwawej bitwy polskiej rewolucji demokratycznej.
  Spośród 2378 głosujących mieszkańców gminy Mielno na pytanie
  "Czy wyrażasz zgodę na lokalizację elektrowni jądrowej lub wszelkiej innej infrastruktury związanej z przemysłem jądrowym i rozpoczęcie jakichkolwiek prac badawczych związanych z tymi inwestycjami na terenie Gminy Mielno"
  2237 obywateli odpowiedziało NIE,
  125 osób odpowiedziało TAK,
  16 osób oddało głos nieważny.
  W referendum wzięło udział 57% spośród 4171 uprawnionych do głosowania. Zatem referendum jest ważne i wiążące.
  Wynik mieleńskiej bitwy społeczeństwa z oligarchią niech będzie natchnieniem dla obywateli innych gmin bezpośrednio zagrożonych energetyką nuklearną. Obywatele gminy Krokowa (tam jest Żarnowiec) i gminy Choczewo do dzieła!
  Mieleńskie zwycięstwo demokracji pokazuje Polakom drogę do wygrywania z grupami trzymającymi władzę także w innych ważnych sprawach. Referenda gminne, powiatowe i wojewódzkie są potężną bronią obywateli przeciwko samowoli rządzących. Nauczmy się skutecznie z niej korzystać!
  MORAŁ:
  Jeszcze Polska nie zginęła!
  za http://mocniejszy.wordpress.com/2012/02/13/spoleczenstwo-wygralo-atomowe-referendum-w-mielnie/

 

W związku z planowanym przez rządzących podniesieniem wieku emerytalnego Polaków, warto zapoznać się jak jest z tym w innych krajach europejskich na które powołuje się miłościwie nam panujący polskojęzyczny rząd.

Oto dlaczego rząd chce wprowadzić podwyższenie wieku emerytalnego Polaków
 

Stefan Kardynał Wyszyński mówił: "W sytuacji naszego kraju, rozwijając przemysł przetwórczy, sprzyjając rolnictwu, warzywnictwu, sadownictwu i hodowli, można by wyżywić nie tylko Polskę, ale całą Skandynawię, Niemcy Wschodnie, Białoruś, która - jak wiadomo - ma ubogie ziemie. Nie mówiąc o Ukrainie, która jest krajem bardzo żyznym. Można by pomóc jeszcze Bałkanom, a na pewno i Czechom, którzy nie mają tak korzystnych warunków rolniczych, jak my".
  W połowie października podano komunikat w "Wiadomościach" TVP1, że w 2011 r. w skrajnym ubóstwie w Polsce żyje 2,1 mln osób, w tym 600 tys. dzieci. Jednocześnie podano informację, że w Polsce marnuje się rocznie 9 mln ton żywności. Wielu odbiorców zrozumiało, że winę za biedę ponoszą obywatele, bo wyrzucają żywność na śmietnik, a nie rząd. Zapomniano tylko dodać, że w Polsce za 73 proc. zmarnowanej żywności odpowiedzialność ponosi branża spożywcza. Wielu producentów i dystrybutorów żywności woli produkty zniszczyć, niż przekazać je bankom żywności, gdyż od przekazanej żywności musieliby zapłacić podatek. W tamtym roku zbankrutował piekarz, gdyż rozdawał chleb biednym. To, że w Polsce w skrajnym ubóstwie żyje 2,1 mln osób nie oznacza wcale że reszta społeczeństwa żyje zasobnie. Na skraju ubóstwa żyją miliony Polaków.
  Według najnowszego raportu GUS, aż 17% Polaków zagrożonych jest ubóstwem. Ponad 5% obywateli żyje za mniej niż wynosi tzw. minimum egzystencji, co oznacza, że nie wystarcza im na zaspokojenie podstawowych potrzeb. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu sierpnia 2011 r. wyniosła 1 mln 855 tys. osób. A ile jest osób bezrobotnych niezarejestrowanych w urzędach pracy?
  Długość przeciętnego dalszego trwania życia dla noworodka płci męskiej urodzonego w Polsce wynosi nieco ponad 68 lat. To znacznie krócej niż w innych krajach Europy Zachodniej. Dystans, jaki dzieli nas od czołówki europejskiej wynosi około 8 lat. Przeciętne dalsze trwanie życia dla Polki wynosi 76,6 lat. Zaś w większości krajów Europy zachodniej kobiety dożywają 80 lat. Do tego trzeba jeszcze dodać, że w latach 90. XX wieku Polska zanotowała największy wzrost ubóstwa spośród wszystkich 175 państw sklasyfikowanych przez ONZ-towski program rozwoju UNDP. Kojarzyła sie z biednymi krajami Afryki. W 2007 r. Komisja Europejska opublikowała raport, w którym wykazano, że wśród wszystkich krajów UE w Polsce najwięcej dzieci żyje w biedzie, bo aż 29 proc. Wzywa ona Polskę do bardziej konkretnych działań na rzecz integracji społecznej i wzrostu zatrudnienia.
  Klasa średnia, która miała być kołem zamachowym gospodarki, ciągle się kurczy (zarówno mała i średnia przedsiębiorczość). Dowodem jest coraz mniejszy udział tzw. II grupy podatkowej w PIT i coraz większe rozwarstwienie dochodów (wskaźnik Ginniego). Oligarchia nie będzie popierać przedsiębiorczości, gdyż jest to sprzeczne z samym systemem na którym olgarchia się opiera.
  Nie ma się co łudzić że sytuacja Polaków się poprawi. Nic z tego. Wszelkie obietnice władzy że nam nieba przychyli to tylko perfidne kłamstwa aby kolejny raz wyborcy oddali na nich głos dla podtrzymania ułudy demokracji. A czy jest demokracja to już powiedział Arystoteles. Przekładając na współczesny język tzw. "ulicy" są to rządy zdrajców i złodziei nad stadem ogłupionych i zniewolonych przez biedę i nędzę niewolników.

 Drugie kłamstwo katyńskie

Rząd Tuska dba o Niemców   V
            Roszczenia żydowskie >>>

 Naukowcy po wielu latach wytężonej ale bardzo dobrze opłacanej pracy, na zamówienie lobby kierowanego przez znanego obrońcę mrozów, niejakiego Ala Gora (co samo w sobie jest dość dziwne, bo jego przodkowie pochodzą z ciepłych obszarów nadczarnomorskiej Chazarii), odkryli wreszcie niezbity dowód na globalne ocieplenie klimatu Ziemi. Wcześniej prezentowali jakieś mizerne ślady palenisk z epoki wczesnego paleolitu jako przyczynę zmian klimatu, sugerując że jego sprawcą był prymitywny praczłowiek, bezmyślnie rozpalający ogień w jaskiniach a nawet przed jaskiniami i nie miał świadomości że spowoduje cofanie lodowców, co nazwano później interglacjałami.
 Glacjałów i interglacjałów było kilka, zapewne z powodu niedbalstwa o domowe ognisko ich strażniczek, czyli naszych pramatek gdy praojcowie poszli na polowanie i ogniska gasły z braku silnej ręki nad niewiastami. Powodowało to mniejsze wydzielanie się dwutlenku węgla i wszelakich dymów będących właśnie w/g. tzw. naukowców, przyczyną topnienia lodowców.
 Jak się okazuje praczłowiek był cwany, bo rozpalając ogień nie tylko ogrzewał się przy nim, ale po stopieniu lodowców ogólnie robiło się cieplej i już nie musiał ubierać się w grube futra zwierząt, a przynajmniej w mniejszej ilości. Skorzystało na tym parę misiów i innych kotów, które zachowały swoje futra na własnym grzbiecie.
 Ale to już historia. Natomiast to co zaprezentowano teraz, jako efekt wytężonej wieloletniej pracy, rzuciło na kolana wszystkich sceptyków powątpiewających w obowiązującą już powszechnie wersję przyczyn ocieplenia. Dowód jest niepodważalny i wszyscy mogą go zobaczyć. Teraz każdy kto będzie temu zaprzeczał, będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej tak samo jak za krytyczny stosunek do holokaustu. Oto poniżej ten szokujący, niezbity dowód:
   

WAŻNE!

  Ponieważ od dłuższego czasu aktualny jest temat równouprawnienia płci i wszelkich odmienności jak też małżeństw homoseksualnych, pozwoliłem sobie napisać własną opinię na ten temat i podzielić się nią z czytelnikami. Aby grono czytelników było w miarę szerokie postanowiłem swoje felietony zamieścić w Gazecie Polskiej gdyż jest to gazeta najbliższa moim poglądom. Liczyłem też na to że właśnie Gazeta Polska taki tekst zechce zamieścić mimo że jest on trochę ostry i dla fanatyków równouprawnienia dość obrazoburczy. I nie myliłem się choć z pewnym istotnym zastrzeżeniem, tekst zatytułowany "Postęp" został poważnie okrojony i ocenzurowany.
  Dobre i to. Na szczęście jest internet i można je przeczytać w pełnej wersji na moich stronach. Zapraszam na strony Art. achiwalne do felietonów "Postęp" i "Równość".
 Przeczytaj też o złodziejskiej prywatyzacji PZU. Życzę przyjemnej lektury
  W 2004 roku, w Sejmie, były już premier Belka wzywał "do roboty!" i wydzierał się na całe gardło że Polacy są największymi optymistami w Unii Europejskiej. Tylko nie wyjaśnił których Polaków miał na myśli, tych przy korycie, czyli obcego pochodzenia czy tych którzy już wyemigrowali.

Zobacz też: Schemat rządzenia Polską   i  prezydent (już były) wszystkich Polaków

Czy myślisz że ubóstwo Polaków i rozkradanie kraju jest wynikiem głupoty rządzących ekip czy celowym działaniem?  Czytaj dalej  >>

  Siekiera, motyka - "Demokracja"
  Jest żydowska okupacja
  Siekiera, motyka - wielkie szkody
  Zyd zniewolił już narody