Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

TAJNY RZĄD


VII Zlot Harmonia Kosmosu 2010 - Mikołaj Rozbicki
from Redmuluc on Vimeo.

 Człowiek stojący za Barackiem Hussajnem Obamą część 1

 Człowiek stojącay za Barackiem Hussajnem Obamą część 2

MOŻEMY ZNISZCZYC WSZYSTKIE EUROPEJSKIE STOLICE    27.01.2009.

    Avigdor Lieberman, przewodniczący ekstremistycznej partii Israel Beiteinu, członek izraelskiego Knesetu, zaproponował 13.01.2009 "rozwiązanie" konfliktu palestyńsko-izraelskiego w strefie Gazy za pomocą uderzenia atomowego. Tak jak amerykańskie bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki uczyniły zbędnym zajmowanie Japonii przez USA pod koniec II wojny światowej, tak obecnie zdaniem izraelskiego polityka Izrael powinien postąpić w stosunku do strefy Gazy.
    Komentując wypowiedź Libermana Mustafa Barghouthi, sekretarz generalny Palestńskiej Inicjatywy Narodowej, stwierdził, iż pokazuje ona, że oświadczenia izraelskich polityków są również dysproporcjonalne, jak dysproporcjonalna była ich krwawa akcja w Gazie. Stwierdzając wysoki stopień poparcia dla izraelskich działań przeciwko Palestyńczykom ze strony izraelskiej opinii publicznej, Barghouthi powiedział też, że po raz kolejny okazuje się, że Izrael nigdy nie wyciąga wniosków z przeszłości i wywołuje jedną z najkrwawszych masakr w dziejach. Oni nie mają szacunku dla ludzkiego życia - powiedział.
    Idea zastosowania ataku atomowego przeciwko Gazie, może niezbyt dziwić w ustach skrajnego polityka izraelskiego, jednego z wielu przedstawicieli judaistycznego fundamentalizmu w Knesecie, żądających zazwyczaj jak najostrzejszych środków w stosunku do Palestyńczyków i domagających się ich całkowitego wypędzenia z Izraela, terenów dawnej Palestyny. TYmczasem groźba użycia broni atomowej pojawia się także w wypowiedzi przedstawiciela nauki w Izraelu. I to przeciwko... krajom Europy Zachodniej.
    W wywiadzie dla "Jerusalem Friday izraelski historyk wojskowości, profesor Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimię, Martin Van Crevel zasugerował, że Izrael mógłby zniszczyć swą bronią jądrową wiekszość europejskich stolic, prawdopodobnie w akcie odwetu wobec narodów europejskich za zagładę Żydów podczas II wojny światowej. "Posiadamy kilkaset głowic atomowych oraz rakiet i możemy odpalić je przeciwko celom we wszystkich kierunkach, nawet na Rzym. Większość stolic europejskich jest celem dla naszych sił powietrznych - powiedział van Crevel.
    Izraelski naukowiec opowiedział się także za "zbiorową deportacją" Palestyńczyków z Izraela. Jego zdaniem jest to jedyna strategia Izraela w stosunku do Palstyńczyków, mogąca mieć jakieś znaczenie. Van Creveld wskazał, że w Izraelu poparcie dla tej opcji systematycznie wzrasta. O ile dwa lata temu opowiadało się za tym rozwiązniem 7-8 proc. Izraelczyków, to dwa miesiące temu było to już 33 proc. a obecnie 44 proc.
    Van Creveld powiedział także, iż jest przekonany, że b. premier Ariel Sharon pragnąłby obecnie deportacji Palestyńczyków. "Uważam to całkiem możliwe, że on tego chce. Chce eskalacji konfliktu. Wie, że nic innego nie może zakończyć się powodzeniem." Zapytany, czy nie obawia się, że ludobójcza deportacja doprowadzi do tego, ze Izrael zostanie uznany za państwo bandyckie, Van Creveld powiedział, że nie dba o to zbytnio. Przytoczył słowa Mosze Dajana, byłego izraelskiego ministra obrony, że "Izrael musi być jak wściekły pies, zbyt niebezpieczny, aby go zaczepiać."
    Warto w tym miejscu przypomnieć, że powyższe słowa Mosze Dajana o Izraelu jako wściekłym psie cytował Van Creveld już w 2003 r., gdy głosił, że palestyńska Intifada może zagrozić istnieniu Izraela. Przytoczył przy tym słowa z opublikowanej w tym samym roku ksiązki Dawida Hirsta "Karabin i gałąź oliwna": "Uważam to wszystko za beznadziejne w tej sprawie... Mamy zdolność pociągnięcia świata w dół za sobą. I mogę cię/was zapewnić, że zanim Izrael pójdzie na dno, tak właśnie się stanie".
    Oficjalnie Izrael nie przyznawał się dotąd do posiadania broni jądrowej i nie formułował oficjalnej strategii w zakresie swojej broni nuklearnej, przez co polityka izrelska określana bywa mianem "nuklearnej dwuznaczności", a nawet "nuklearnej przewrotności". Tymczasem Izrael może istotnie dysponować ilością głowic, o jakiej nadmienił Van Creveld, bowiem jeszcze w 1976 CIA była przekonana, że Izrael posiada 10-20 takich głowic, ale już w 2002 liczba ta wzrosła do 75-200, natomiast jeden ze specjalitów zachodnich Kenneth S. Brower szacował Izrael na ok. 400 głowic, mogących być odpalanych z lądu morza i powietrza. Daje to Izraelowi możliwość uderzenia odwetowego przeciwko głównym ośrodkom państw uznawanych za nieprzyjaciela, (bez względu, czy są aktualnie agresorami czy nie), gdyby Izrael został przez któreś z nich zniszczony lub opanowany przez przeciwnika - dodajmy - dysponującego zazwyczaj wyłącznie bronią konwencjonalną.
    Należy pamiętać o pogłoskach, jak to podczas wojny Jom Kippur z Syrią i Egiptem w 1973 r. ówczesna premier Izraela Golda Meir miała omal nie wyrazić zgody na wystrzelenie przez Izrael pocisków z głowicami atomowymi w kierunku stolic państw arabskich, czemu miał jakoby w ostatniej chwili zapobiec Henry Kissinger. W rzeczywistości najprawdopodobniej było tak, jak to np. opisał w 1991 r. Hersh M. Seymour w książce "Opcja Samsona: Arsenał nuklearny Izraela i amerykańska polityka zabraniczna" - Izrael wykorzystał nuklearny szantaż, by zmusić Kissingera i Nixona do intensywnych dostaw broni podczas wony Jom Kippur.
    Naturalnie szantaż ten w każdej chwili będzie mógł zostać powtórzony, gdy tylko będzie to służyło dalekosiężnym interesom badź planom państwa żydowskiego.
    Należy także bliżej przyjrzeć się owej zagadkowej Opcji Samsona, zawartej w tytule książki H. Seymoura. Opcja Samsona oparta jest na biblijnym przekazie o Samsonie, który znalazłszy się w sytuacji bez wyjścia obalił filary świątyni filistyńskiej doprowadzając do zarwania stropu, wskutek czego zginął on sam pociągając za soba tysiące Filistynów, którzy przybyli, aby oglądać jego upokorzenie. Strategię tę przyrównuje się do zbiorowego samobójstwa ok. 1000 obrońców Massady, słynnej żydowskiej twierdzy, w chwili zdobywania jej przez Rzymian.
    Elementem kluczowym izraelskiej doktryny wojskowej jest strategia atomowego odstraszania, polegającej w skrajnym przypadku na gotowości do desperackiego aktu odwetowego, niczym biblijny Samson, przeciwko państwom wrogim Izraelowi, gdy państwo to znajdzie się w beznadziejnej sytuacji militarnej.
    Obecnie, Wraz ze wzrostem militarnego potencjału nuklearnego Izraela, a co za tym idzie, wraz ze wzrostem jego zdolności atomowego odstraszania wzrasta jego skłonność do odejścia od atomowej dwuznaczności i przejścia na pozycje pełnej jednoznaczności. Louis René Beres, kierujący grupą doradców ówczesnego premiera Ariela Sharona wzywał do tego w swoim artykule opublikowanym w 2004 r. Zalecał on wykorzystanie Opcji Samsona dla wsparcia "konwencjonalnych akcji zapobiegawczych" przeciwko nieprzyjacielskim zasobom nuklearnym i konwencjonalnym, ponieważ, jak stwierdził, "bez takiej broni, będąc zmuszeni polegać całkowicie na siłach nienuklearnych, moglibyśmy nie być w stanie odstraszyć od wrogich akcji odwetowych w odpowiedźi na izraelski atak wyprzedzający".
    Powstaje w związku z tym zasadnicze pytanie, czy określenie "strategia atomowego odstraszania" jest obecnie adekwatne. Wiele przemawia za tym, ażeby zacząć mówić o izraelskiej strategii atomowego zastraszania, bądź wręcz - atomowego terroru. I to terroru stosowanego w sposób coraz bardziej otwarty wobec całego świata.
    Ujawniony przed kilku dniami przeciek z udziałem izraelskiego ambasadora w Sydney, świadczący o izraelskim zamiarze aktywnego przeciwdziałania poprzez bezpośredni atak na Iran, zdaje się przemawiać za tą właśnie teżą.
    Jak widać z powyższego, biblijne i postbiblijne tradycje żydowskie odzywają z pełną siłą w Izraelu, uważanym przez jednych za trzecią, a przez innych za drugą po USA potęgą militarną na świecie.
    Jerzy Rachowski
    Żródło: Israeli Professor: "We Could Destroy All European Capitals"

 Kto chce jednego rządu na świecie?
   Na pytanie: "Kto chce jednego rządu nad całym światem?," można odpowiedźieć, że chce tego rządząca międzynarodowa elita finansowa, tacy ludzie jak Rotschildzi, Rockefellerzy lub Warburgowie. "Będziemy mieli jeden rząd na świecie, wszystko jedno czy się to ludziom podoba czy nie. Pozostaje tylko do wyjaśnienia, czy osiągnie się taki rząd nad światem za pomocą podboju czy pokojowo," w 1933 roku, powiedział komisji senatu do spraw zagranicznych w Waszyngtonie, bankier międzynarodowy James Warburg, rodem z Hamburga, kuzyn architekta banku centralnego USA, czyli Federal Reserve, zalegalizowanego dwadzieścia lat wcześniej, w 1913 roku, dzięki staraniom Paul'a Moritz'a Warburg'a. Faktycznie doszło do narzucenia Stanom Zjednoczonym, wbrew konstytucji USA, prywatnej instytucji, jako banku centralnego, uprawnionego do bicia monety i drukowania banknotów dolarowych -- banku niezależnego od rządu federalnego. Stało się to według planów Paul'a M. Warburg'a i na mocy aktu kongresu z 23 grudnia, 1913 roku pod tytułem Ferderal Reserve Act, podpisanego przez prezydenta Woodrow Wilson'a. Później prezydent Wilson żałował tego i powiedział, że uczynił to zgodnie z obietnicą daną bankierom. Wówczas przekazał on kontrolę nad państwem prywatnej organizacji bankierów. W ten sposób faktycznie oddał on kontrolę nad Stanami Zjednoczonymi małej międzynarodowej elicie bankierów posługujących się systemem kredytu w tradycji Talmudu. Ludzie ci dostali prawo bicia monety przez "Bureau of Engraving" i drukowania banknotów, jak również wprowadzenia "ułamkowej rezerwy" w stosunku depozytów w bankach do udzielanych pożyczek. Czyli dano bankierom władzę do tworzenia fikcyjnych pieniędzy. Jest to ważne źródło obecnego kryzysu, tak zwanego "szwindlu na trzy tysiące miliardów." Opór przeciwko kontroli elity finansowej stawiał wcześniej prezydent Abraham Lincoln i prawdopodobnie przypłacił to życiem. Wówczas powiedział: "W rezultacie wojny, korporacje zdobyły władzę i korupcja dociera na najwyższe szczeble rządu za pomocą 'potęgi pieniądza,' wykorzystując głupotę ludzi, zdobywa kontrolę nad bogactwem narodowym, co zniszczy USA.
    Czuję obecnie większą troskę o bezpieczeństwo mojej ojczyzny, niż kiedykolwiek wcześniej nawet, w czasie wojny domowej." Podobnie jak w 1933 roku USA starało się wyjść z kryzysu pod wodzą nowego prezydenta Frankin'a Roosevelt'a, tak w 2009 roku nowy prezydent Barack Hussein Obama reprezentuje USA na spotkaniu G-20 w Londynie znowu, jako przedstawiciel najpotężniejszego państwa i inicjatora kryzysu światowego. Nie zgodził się on na ustanowienie globalnej kontroli finansowej, ale zgodził się na Komisję Stabilizacji Finansowej, która ma wykrywać zagrożenia globalnego systemu finansowego przez instytucje finansowe. Tymczasem problem usunięcia z obiegu bankowego amerykańskich nieściągalnymi pożyczek hipotecznych nie został rozwiązany. Pożyczki te nazwano "toxic assets" czyli "zatrute papiery wartościowe," które "zatopiły wiele nieruchomości" w USA co po polsku znaczy, że chodzi o obiekty, na które zaciągnięto większe pożyczki, niż ich obecna wartość rynkowa. Chiny ponownie proponują nową walutę rezerwową na miejsce dolara. Sprawa ta nie była poruszana na spotkaniu G-20 w Londynie. Natomiast przedstawiciele Chin i Rosji dyskutowali usunięcie dolara jako waluty rezerwowej i zastąpienie jej walutą Międzynarodowego Funduszu Monetarnego. Na razie USA broni swoich przywilejów i chce nadal korzystać z dolara jako światowej waluty rezerwowej. Odzywają się głosy, że zastój w handlu międzynarodowym, wymaga jasnej definicji wyzysku powodowanego w handlu międzynarodowym hegemonią dolara, jako waluty rezerwowej narzucanej światu przez USA. Premier W. Brytanii, Gordon Brown powiedział, że na spotkaniu G-20 stworzono "nowy porządek świata." Faktycznie kończy się "jedno-biegunowy" prządek na świecie, dominowany przez USA i powoli przetwarza się w "wielo-biegunowy," ale jest jeszcze daleko do skrystalizowania się tego nowego układu sił na światowego.
    Przepowiednia James'a Wartburga, że "będziemy mieli jeden rząd na świecie, wszystko jedno czy się to ludziom podoba czy nie." Jest jeszcze daleka do spełnienia się, mimo tego, że USA jest nadal dominowane przez elitę finansjery międzynarodowej, głównie Żydów, którzy nadal w bankach posługują się "ułamkową rezerwą" w stosunku depozytów do udzielanych przez ich pożyczek. Bankierzy nadal mają władzę do tworzenia fikcyjnych pieniędzy i kontrolowania polityki monetarnej USA i W. Brytanii etc. Są oni odpowiedźialni za obecny kryzys, słusznie nazwany "szwindlem na trzy tysiące miliardów dolarów."
      Za www.pogońowski.com

Tajna władza świata

   Tajna władza świata
   Tajne Bractwo i Magia tysiąca Punktow świetlnych
 &nbp: PRZEDMOWA
   Czy za kulisami dzialaja iluminaci, tajna klika bogatych ludzi, knujaca rozlegly spisek, by Rządzic światem?
   Czy ci poteżni i wpływowi ludzie kryja sie za szalencza kampnia na rzecz światowego Rządu i Nowego Miedzynarodowego Porządku Ekonomicznego? jeżeli taka ukryta, elitarna, okultystyczna grupa istnieje, czy powiedzie sie jej pieczolowicie przemysłany plan?
   Chociaz wydaje sie to nieprawdopodobne, zaskakująca odpowiedź na to pytanie brzmi TAK, istnieje tajna organizacja oświęconych ludzi. Jest nia Potega Pieniadza Ameryki, Europy, i Azji. Ludzie stojacy na jej czele nazywam TAJNYM BRACTWEM. Członkowie tej utajonej grupy uważają siebie za ludzi wyższej rasy i lepszej krwi. Przekonani sa, ze ich przeznaczeniem jest być panami. My zas mamy stac sie ich ekonomicznymi niewolnikami-slugami.
   Przez wieki ci diaboliczni ludzie, agenci magicznego podziemia, znanego jedynie niewielu, organizowali sie w tajne stowarzyszenia i gromadzili niewyobrazalne bogactwa i skarby. Ale ponieważ chciwosc jest nienasycona, ich niezaspokojona zadza bogacenia sie oraz zdobywania coraz wiekszej, absolutnej i niezachwianej władzy rosnie wobec tego z dnia na dzien.
   Szczerze mówiąc, przez mniej więcej 42 lata mojego życia nie wierzylem, ze taka grupa ludzi istnieje. Uważalem "spiskowa teorie" za nieco zabawna, jeżeli nie absurdalna. Kiedy spotykalem ludzi, skadinad inteligentnych, którzy wydawali sie pochlonieci idea tajnego spisku miedzynarodowych bankierów zdecydowanych Rządzic światem, zwykle klasyfikowalem ich jako dziwacznych ekscentryków, prawdopodobnych szalenców lub zbyt inteligentnych wariatów.
   "Z pewnością" - myślalem - "ich badania i odkrycia są mętne, a wnioski błędne. świat nie może być tak zorganizowany" !
   Wstrzasające Odkrycie.
   Sześć lat temu dokonałem wstrzasajacego odkrycia. Badajac przedziwny, ale i niekiedy fascynujacy, ogólnoświatowy ruch społeczny i duchowy nazwany "NEW AGE", natrafiłem na cos dziwnego, na cos gigantycznego, a nawet groznego. Na początku nie moglem w to uwierzyc. Nie chciałem w to uwierzyc. Ale były dowody, niepodważalny material dowodowy. Po jakims czasie moje mechanizmy obronne poddaly sie - poznalem prawdę.
   Nigdy nie zapomne dnia, w którym odkrylem okropna prawdę o TAJNYM BRACTWIE. Ten dzien zmienił mnie w jakiś niepojęty, zagadkowy sposób. Teraz wiem, i dlatego już nigdy nie będę ta samą osobą.
   Winston Churchill kiedys wnikliwie zauważyl, ze "większość ludzi, w jakims momencie życia, potyka sie o prawdę. Wielu szybko sie podnosi, otrzepuje i zajmuje swoimi sprawami, jakby nic się nie stało."
   To właśnie przytrafiło sie mnie tego rozstrzygajacego, niezapomnianego dnia, kiedy potknalem sie o prawdę. Ja też z początku bylem zaszokowany, prawie zdezorientowany. Ale nie moglem po prostu wstac, otrzepac sie i zajac własnymi sprawami, udajac ze nic nie wiem. WIEDZIALEM.
   W bibijnej Ksiedze Przyslów (25:2) znajduje sie ciekawy fragment: "Chwałą Bożą - rzecz taić, chwałą królów - rzecz badać".
   Człowiek honoru, jak mówi Pismo, jest osobą majestatyczną - królewską. Osoba taka docieka rzeczywistej prawdy. Prawda, nawet jeśli jest starannie ukryta, będzie też nagrodą dla uczciwego i zaangażowanego badacza. Zasłony fałszu spadną z jego oczu i płomienie prawdy przenikną ze skrzącą jasnością.
   Czy jestes królewska osoba? Czy potrafisz zniesc prawdę? Czy masz odwage zerwac maske oszustwa z twarzy ludzi Tajnego Bractwa? Czy jestes gotowy na zaplacenie ceny pogardliwego miana ekscentryka, podzegacza...w najlepszym wypadku?
   jeżeli twoja odpowiedź brzmi "Tak", to książka Mroczny Majestat okaze sie pozyteczna. Umozliwi ci rozpoznanie i odkrycie prawdy oraz odrzucenie klamstwa. Oczywiscie mówie o prawdzie, która dla wielu - w zasadzie dla większośći ludzi - okazuje sie zbyt bolesna, zbyt okropna, by o niej nawet pomyślec: prawda, ze istnieje światowy Spisek. Co więcej, ze na czele tej światowej Konspiracji stoja niezwykle wpływowi ludzie, którzy złożyłi uroczysta przysiege, ze będą bez skrupulów nieuczciwi wobec wszystkich spoza ich grona i tylko siebie będą popierac.
   Wyrachowani i przebiegli ludzie Tajnego Bractwa sa przekonani, ze wiedza, co jest najlepsze dla ludzkości. wierzą również, ze ich przyrodzona wyższosc na nami daje im prawo do ukrywania i maskowania ich prawdziwych celów.
   Prawda może być niepokojaca...i przerazajaca
   Dlaczego tak wielu z nas zamiast zbadac fakty i odkryc prawdę samemu woli sluchac ludzi, którzy wielokrotnie przysiegali oszukiwac nas? Niestety odpowiedź jest taka, ze prawdopodobienstwo monstrualnego, światowego spisku bardzo niepokoi przecietnych ludzi, niszczy ich dobre samopoczucie. Taka myśl nie miesci sie w glowie i nie przystaje do tego, co jest społecznie "poprawne". Zagraza poczuciu bezpieczenstwa w istniejacym systemie i wystawia na próbe dobre samopoczucie.
   Ludzie nie chca poznac prawdy, ponieważ byłoby to zbyt niewygodne i zbyt niepokojace.
   Gdyby mieli przyznac, ze ich wyobraznia o własnym Rządzie i jego przywódcach, o ekonomii i kierunku rozwoju społeczeństwa to jedynie wyszukane mity, ukrywajace i izolujace tajna elite przed sprzeciwem i ujawnieniem, byliby wówczas postawieni wobec okropnego dylematu: co mogą z tym zrobic? A co bardziej przerazajace, byliby zmuszeni zastanowic sie nad pytaniem, co sie z nimi stanie, jeżeli spróbuja dzialac.
   Nasza sklonność do samooszukiwania sie, zamykania oczu na prawdę i udawanie, ze "wszystko jest w porządku", choc dowody świadcza, ze jest przeciwnie, to najlepsza bron z ogromnego arsenalu broni, jakim dysponuje Tajne Bractwo. Prawda, która szarpie czyjes nerwy i zaklóca wewnętrzne poczucie bezpieczenstwa musi być odrzucona. Po prostu musi, bowiem wielu ludzi sadzi, ze gdyby ja poznali, zalamaliby sie nerwowo, albo mogliby oszalec.
   Po przeczytaniu tej książki będziecie pewni, jesli jeszcze nie jestescie, ze istnieje światowy Spisek utajonej elity. Po prostu będziecie wiedzieli. Nie będzie wątpliwości. Istnieja niezaprzeczalne dowody - wiele dowodów. Zaden inny wniosek nie jest więc mozliwy. Dziala światowy Spisek, który gleboko i bolesnie wpływa na ciebie i na mnie. To fakt.
   Taka myśl niszczy i przeraza. Jest ponadto niebezpieczna i dlatego rozpaczliwie chcemy ja stłamsić, zlekceważyc. Ale to sie nam nie uda. Paralizujaca i niepokojaca rzeczywistosc daje o sobie znac, neka nas i stopniowo wtlacza sie w nasze myśli. W koncu musimy albo ja calkowicie odrzucic i odmówic sluchania prawdy, albo jestesmy zmuszeni uznac ja wraz z okropnymi komplikacjami i konsekwencjami, jakie jej towarzysza.
   Zapraszam Wszystkich.
   Zapraszam was do przeczytania tej książki z otwarta glowa, i do samodzielnego poznania prawdy, tej samej prawdy, która i ja w koncu poznalem w wyniku walki o dostep do wiedzy. Moje poszukiwania rozpoczalem z obiektywnym i krytycznym nastawieniem, szczerze pragnac poznac fakty, jakiekolwiek by one nie były. Wierze, ze zrobicie to samo.
   To, co odkrylem w poważnych badaniach i poszukiwaniach najpierw mnie zdziwilo, potem przestraszylo, a następnie rozgniewalo. W koncu zdalem sobie sprawę, jakim bylem glupcem, jak bardzo przez cale życie bylem oszukiwany. To bolalo do glebi. Ale cale szcześćie, szybko uporalem sie ze swoim bólem i frustracja. Pozostały złosc i oburzenie. Sluszne oburzenie.
   Ludzie Tajnego Bractwa nie maja prawa robic tego, co robia - zadnego prawa. A ja nie będę udawal, ze tego nie widze. Wlasnie teraz, kiedy odkrylem prawdę. Wlasnie teraz, kiedy zdalem sobie sprawę, ze można wszystko naprawic, można walczyć, można wygrac.
   Przyznaje, ze możemy nie zdazyc powstrzymac ludzi Tajnego Bractwa. Ale nie mam zamiaru ogłosic porazki.
   Wiem jedno: nie jest za pózno, by ostrzec jak najwięcej ludzi o nedznym losie, jaki planuje dla nos utajona elita.
   Nie jest za pózno, by uchronic jak najwięcej ludzi przed barbarzynska przyszłoscia, jaka nas w przeciwnym razie czeka.
   Bezwgledni i pozbawieni i pozbawieni uczuc członkowie Tajnego Bractwa przeprowadzaja swoje plany, kiedy sie im bez sprzeciwu pozwala na kamuflowanie swojej dzialalności, na ukrywanie sie i unikanie światła prawdy. Wobec tego, nie dajmy im mozliwości manewru. Zamiarem książki "Mroczny Majestat" jest rzucenie światła na dobrze zamaskowana, odrazajaca dzialalność Tajnego Bractwa. Wierzcie mi, efekt będzie taki, ze ci skadinad pewni siebie, a nawet aroganccy i podli ludzie uciekna w poplochu, szukajac ukrycia. To właśnie powinno stac sie ich udzialem.
   Jak na razie uważają siebie za niezywciezonych, nie do wykrycia i zbyt silnych, by sie z nimi skutecznie zmierzyc. Wierze, ze sa w bledzie. Wierze, ze dziesiątki tysiećy dobrych, uczciwych ludzi, którzy z laski Boga dostana te książke i przeczytaja ja, udowoenia im jak bardzo sie myla.
   "Jedno slowo prawdy, przeważa szale świata"
   Aleksander Solzenicyn, odważny dysydencki pisarz rosyjski, skazany na wygnanie przez komunistycznych tyranów za sprzeciwianie sie ich tchórzliwym przestepstwom, napisał: "Prostym krokiem odważnej jednostki jest nie branie udzialu w klamstwie. Jedno slowo prawdy, przeważa szale świata."
   Czyz wolni ludzie nie powinni zastanowic sie nad tym pobudzajacym do myślenia stwierdzenia?! Kiedy po raz pierwszy dowiadujecie sie strasznej prawdy o monstrualnych ludziach, którzy zamierzaja być naszymi panami, reagujecie zdziwieniem i niepokojem. To zrozumiałe. Zrozumiałe jest też uczucie niepewności i doświadczenie chwili depresji, a nawet lodowatego strachu.
   Ale gdy minie pierwszy szok, musimy podjac decyzje i zrobic odważny, prosty krok - musimy powiedziec: "NIE, MY NIE WEZMIEMY UDZIALU W KLAMSTWIE" - po podjeciu tej decyzji nasze życie Już nigdy nie będzie takie samo. Jednak zawsze znajdziemy ukojenie w zapewnieniu Solzenicyna, ze jedno slowo prawdy przeważa szale świata. Texe Marrs Austin, Texas.
   *1) Aleksander Solzenicyn, przemówienie podczas wreczenia Nagrody Nobla drukowane w MRA For a Change, 6 Marzec 1992.
   *2) New Age - ruch panteistyczny i neo-okultystyczny. Spopularyzowany przez Shirley MacLaine, autorke książki "Out on a Limb".
 &nbs Rozdzial Pierwszy
   ILUMINACI - TAJNE BRACTWO LOSU
   Byl trzeci czwartek maja 1947 roku. Sierp księżyca przysłonięty był oparami mgły i zagadkowymi chmurami, które płynąc, wydawały się całkiem wypełniać ciemne niebo. Wysoka, chuda i posępna postać przecięła pospiesznie krajobraz starego, prestiżowego uniwersytetu Yale. Młodemu, szczupłemu człowiekowi towarzyszyli z dwóch stron koledzy, wysłani po to by go sprowadzić.
   Kiedy zegar kaplicy wybił ósmą, wychudzona postać i jej dwaj pomocnicy wyszli zza zakrętu High Street. Błyskawicznie pokonali krótki odcinek dzielący ich od miejsca, do którego zmierzali - Grobowca.
   Przywitano ich przed wejściem do taj masywnej i okazałej budowli. Podali wymagane hasło i dwóch pomocników popchnęło nowicjusza stechłym korytarzem do przyciemnionego, bocznego pokoju. Polecenie, by się całkowicie rozebrał, młody człowiek wykonał bez słowa. Uczucie podniecenia, ale i strachu, owładnęło nim całkowicie. Serce biło mu szybko z przejęcia i lęku. Nieuchwytne, bezimienne przeczucia powoli przenikały jego umysł.
   Czekał w milczeniu w ciemnościach. Mijały minuty. Zaczęła go ogarniać rozpacz. Poczuł się jak ktoś złapany w pułapkę, ale te uczucia przeplatały się z nadzieją i oczekiwaniem. Nie ma mowy, żeby się teraz wycofał, myślał. Nie ma mowy. Nagle pokój napelnil sie ruchem. Drzwi otworzyły sie szeroko i banda wtargnela do środka. Chwycili go brutalnie i zdecydowanie za ramiona, zawiazali mu oczy i poprowadzili przez niezliczone korytarze, schody i pólpietra.
   Podczas tej drogi slyszal okropne głosy - jeki, krzyki i zawodzenia. Jedne przytłumione, inne wykrzykiwane w przerazeniu. Gdyby to wszystko nie dzialo sie tak strasznie szybko, bylby zapewne przerazony. Ale miał zbyt malo czasu na myślenie, a cóz dopiero na ocene tych niewytłumaczalnych zdarzen.
   następnie, kiedy wszedł do duzego, wyscielonego czerwonym aksamitem pokoju, poczul, ze czyjes rece i ramiona popychaja, szarpia i wciskaja jego cialo w cos, co wydawalo mu sie pudlem lub pojemnikiem. (później nowicjusz miał odkryc, ze ten pojemnik byl w rzeczywistosci nie wykonczona trumna).
   Nowy adept usłyszał szorski głos anonsujący jego przybycie a następnie rozpoczął sie rytuał wtajemniczenia. Zgromadzeni wokół niego członkowie ubrani byli w czarne, zakapturzone szaty i trzymali palące się świece. Jedni śpiewali, inni mamrotali nieznane i dziwaczne zaklęcia, a jeszcze inni - może bardziej odurzeni - ochrypłym głosem rzucali wyzwiska i przekleństwa. W powietrzu unosił się zapach alkoholu połączony z duszną, nieznaną wonią.
   "Dzisiejszej nocy" - monotonnym głosem powiedział przywódca - "on umrze dla świata i narodzi sie na nowo dla Zakonu. Tak będzie od dzisiaj nas nazywał. Zakon jest światam samym w sobie, w którym nadane mu będzie nowe imię i czternastu nowych braci krwi, również o nowych imionach".
   Na rozkaz wszyscy w pokoju natychmiast ściszyli głosy. Przyszedł czas na kolejną cześć rytualu. Kandydatowi kazano rozpoczac spowiedz. Lezac w trumnie opowiadal o swoich seksualnych marzeniach i doświadczeniach malzenskich rozkoszy. Kiedy odslanial swoje najglebiej ukryte pozadania i namietności, rozlegla sie wokól niego wrzawa. oskarżano go o "maskowanie sie", klamanie i naginanie prawdy, omijanie najważniejszych faktów. Ostrzezono go, ze jeżeli nie powie wszysztkiego szczerze i do konca, jeżeli nie podzieli sie najdrobniejszymi intymnościami z przyszlymi "bracmi", uznany będzie za niezdatnego do służby jako prawy i szanowany Rycerz Zakonu.
   Nic nie pomoglo zapewnienie o szczerosci. Wycie, pogózki i obelgi wzmagaly sie. Nowicjusz czul sie okropnie. Przytloczyla go konieczność zadośćuczynienia zadaniom oraz chec przypodobania i dostosowania sie. Ulegajac naciskom i koncentrujac sie intensywnie, przeszukiwal najglebsze zakamarki mózgu i wkrótce byl w stanie przypomniec sobie dodatkowe okruchy zdarzen.
   Krótka przerwa nagrodzila jego wystep, który spodobal sie zgromadzonym członkom. Nowicjusza wyjęto z trumny i zdjęto mu z oczu przepaske. Kiedy przetarł oczy i rozejrzał sie po pokoju, doznal szoku. Bowiem zobaczyl przed soba ludzi ubranych w kombinezony szkieletów, czerwone garnitury, w okrwawione, podarte, ukradzione komus ubrania i w upiorne kostiumy. Niektórzy mieli na sobie uniwersyteckie stroje, ale głowy nakryli czarnymi kapturami. Zauważyl również kilka osób w szarych, krótkich szatach na których były wymalowane lub wyszyte nieznane symbole.
   Pierwszy stopien wtajemniczenia kandydat miał za soba i zdal go spiewajaco. Ale czekaly go kolejne próby. Jedna z nich były zapasy na golasa. Wsród wtórujacych im szyderstw, okrzyków, wiwatów i wrzasków kibiców zanurzyl sie i tarzal wraz z innymi 14 kandydatami w blocie. następnie pobiegl gorliwie w dól i w góre schodów, od sanktuarium do wewnętrznego sanktuarium, raz zastraszany i poszturchiwany, kiedy indziej zachecany.
   Potem, w pokoju na wiezy, przyprowadzono go przed tajemnicza, zakapturzona i ukoronowana osobe, która siedziala majestatycznie na tronie. "Uklon sie Mistrzowi" - rozkaz ten dobiegl od świty. Choc czul sie zazenowany wobec tak bezwzglednego rozkazu okazania swojej służebności, ale rozpaczliwie pragnac nikogo nie obrazic i nie rozgniewac, nowicjusz pokornie i bez zwloki go wykonal.
   W koncu nastapil główny obrzęd "piszczeli" - chwila, w której on i inni kandydaci otrzymali, jako "nagrode", nowe, ezoteryczne imiona.
   "To jest nasz nowy brat 'Mak" - poinformowal przywódca. "Jest Rycerzem. Niech na zawsze zapamieta, ze jest piszczelowcem i członkiem Zakonu i niech nigdy nie zapomni, ze wszystkie stworzenia poza Zakonem to barbarzyncy, wandale i goje".
   Tak wyglądalo to owej nocy, prawie czterdziesci lat temu, kiedy George Walker Bush - "Mak" dla jego braci krwi - został wtajemniczony w uprzywilejowanie, wielbione szranki haniebnego, ale poteżnego Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli.
 & Wielki światowy Spisek
   Czaszka & Piszczele to tylko jedna z wielu ważnych grup i tajnych stowarzyszen z jakimi zapoznamy sie w tej książce. Ludzie, których zdekonspirujemy, sa trzonem wielkiej, światowej konspiracji. Dzialaja za wieloma podejrzanymi parawanami i fasadami. Wsród nich jest watykanski Niezalezny Zakon Zolnierzy Maltanskich, Klasztor Syjonu, Wielka Loża Wschodu, templariusze, Królewski Zakon Podwiazki i rózoKrzyżowcy.
   Utworzyłi również kilka specjalnych i bardzo wpływowych organizacji, z których wiele ma utajone cele i zadania. Do tej kategorii zaliczaja sie Bilderbergers, Klub Rzymski, Instytut Aspen, Komisja Trójstronna, Rada Stosunków z Zagranica, Bohemian Grove, Lucis Trust i światowy Goodwill.
   Zarówno te grupy, jaki wiele innych, które zdemaskujemy, sa cześćia jednej olbrzymiej, zjednoczonej, ogólnoświatowej sieći znanej jako Tajne Bractwo. W przeszłosci nazywano ich takze Iluminatami. Na jej szycżycie, na samym wierzcholku tej siatki dziala ukryte konsorcjum: mala klika, albo komitet, spiskowców. Obecnie zasada w nim dziewięciu oświęconych. Kiedys dolaczy do nich dziesiąty, ale na razie jego krzeslo jest puste.
   Tych dziewięciu ludzi posiada najwieksza władze na przestrzeni dziejów.
   Spotykaja sie regularnie w róznych miejscach na całym świecie i knuja spisek o przyszłosci świata i ludzkości.
   Gdy Już podejma decyzje, lub ustala taktyke dzialania, cały aparat Tajnego Bractwa skwapliwie wprowadza ja w życie, dzialajac jak skomplikowana, wyrafinowana i dobrze naoliwiona maszyna.
   Trzy cele Nowego Porządku świata
   (The New World Order)
   Dziewięciu mężczyzn, którzy obecnie w ukryciu wladaja światem, nie zyczy sobie na razie, by ich istnienie było znane szerokim kregom. Przyczyna ich utajnienia i niecheci staje sie bardziej zrozumiała, kiedy wezmiemy pod uwage trzy najpoważniejsze cele i kolejny etapy wprowadzenia Nowego Porządku świata:
   - światowa EKONOMIA
   - światowy Rząd
   - światowa RELIGIA
   Te trzy cele sa zastraszajaco bliskie spelnienia. Setki lat pracy i poświęcenia doprowadzily Tajne Bractwo do tego decydujacego momentu. Prawie wszystkie przeszkody, nie pozwalajace kiedys na stworzenie zjednoczonej światowej ekonomii, światowego Rządu i religii, zostały dzisiaj pokonane.
   Ujawniony na stronach tego expose niesamowity spisek Już wkrótce eksploduje z taka sila i takimi konsekwencjami, ze każdy mężczyzna, kobieta i dziecko na naszej planecie osobiscie odczuje wstrzasy i następstwa tej eksplożji. większość będzie zaskoczona i zdezorientowana. Ale czytelnicy "Mrocznego Majestatu" będą ostrzezeni zawczasu. Zdobyta wiedza i zrozumienie mogą być kluczem do przetrwania ciezkiego okresu zdrady i zniszczenia jaki nas czeka.
   Spisek jest FAKTEM !!!
   Nie Sądzę, zeby mój opis niebezpieczenstwa zagrazajacego nam obecnie ze strony dzialajacego w ukryciu Tajnego Bractwa, byl wyolbrzymiony. Wrecz przeciwnie. Moja ocena jest realistyczna, oparta na wnikliwej analizie, a takze na szczególowych badaniach i dokumentacji.
   światowy Spisek jest FAKTEM!.
   Tak jak faktem jest tajne stowarzyszenie, znane jako Zakon Czaski & Piszczeli i to, ze George Bush, prezydent Stanów Zjednoczonych, jest członkiem tej zdegenerowanej grupy.
   Ponadto wierze, ze przedstawiona tu przeze mnie scena, choc wydaje sie nieprawdopodobna, oddaje w duzym przyblizeniu to, co sie wydarzylo owej burzliwej nocy w 1947 roku, kiedy kandydat George Bush został wtajemniczony to Towarzystwa Czaszki & Piszczeli w Yale. Szczególy, jakie opisałem, zadziwiajaco pokrywaja sie z rzeczywistoscia nocy wtajemniczenia za zamknietymi drzwiami Grobowca-mauzoleum Czaszki & Piszczeli.
   Co prawda nie dysponujac faktami z życia seksualnego George'a Busha przed jego pobytem w Yale i dlatego nie moge poświadczyc tej cześći procesu wtajemniczenia. Nie mam też zamiaru wnikac w te dziedzine ludzkiego życia. Nie to jest celem mojej książki. Interesuje mnie raczej jak niecne i okryte hanba tajne stowarzyszenie uksztaltowalo cale dorosle życie prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz jakim sposobem chwycilo w swój smiertelny uscisk polityczna, ekonomiczna i duchowa rzeczywistosc calego świata.
   Tak czy inaczej, programowy rytual malzenskiej rozkoszy jest z cala pewnością typowy dla nowego piszczelowca i tej nocy, w maju 1947 roku, George Bush bez watpienia wyznal przed swoimi bracmi osobiste sprawy. Opisał je w zywych barwach technicoloru i ozdobil wszelkimi mozliwymi sensacyjnymi i gorszacymi szczególami. Bez watpienia takie dramatyczne, szczególowe i wymagajace odwagi ujawnienie najintymniejszego życia przed innymi mężczyznami, zwlaszcza przed mężczyznami, którzy mieli stac sie "bracmi krwi" na cale życie, tworzy duchowa i emocjonalna wiez o niezwyklej sile i trwalosci.
   Okultystyczne i makabryczne: Rytual Udreczenia.
   Trumny, czarno zakapturzeni mężczyzni z zapalonymi święcami, szkielety i piszczele - te groteskowe obrazy odslaniaja nam okultystyczny charakter wtajemniczenia Czaszki & Piszczeli. Ale czy moja relacja o tym, co dzialo sie za zamknietymi drzwiami Grobowca jest scisla? Stanowczo odpowiadam TAK. Inni badacze przytaczaja bardzo podobne, makabryczne wydarzenia.
   Na przyklad, w swoim wprowadzajacym artykule "The Last Secrets of the Scull & Bones" (Ostatnie Tajemnice Czaszki & Piszczeli), Ron Rosenbaum pisał obszernie o "udrekach" oraz wyczerpujacych zadaniach i próbach jakim dobrowolnie poddaja sie nowi członkowie. Wedlug Rosenbauma, przy wtórze dziwnych okrzyków i jeków pochodzacych z trzewi grobowca, nowicjusz musi przejsc przez minimum dwie próby: Lezac calkowicie nagi w trumnie, spowiada sie stojacym obok członkom lub Rycerzom z najbardziej intymnych sekretów życia seksualnego.
   Zapasy na golasa z innymi kandydatami w rozmazanej stercie blota. Roger A. Javens, mój przyjaciel i oddany chrześcijanin, abosolwent Yale, choc nie piszczelowięc, badal Zakon Czaski & Piszczeli, kiedy byl jeszcze studentem uniwersytetu.
   W swoim szeroko udokumentowanym raporcie Javens stwierdza: "każdy członek musi opowiedziec swoją autobiografie... Pozostałi członkowie, z zapalonymi święcami, w szatach czarno okapturzonych, zgromadzeni sa, gdy nowicjusz w trumnie dzieli sie swoją historia życia. (3) Javens dodaje ze ten rytual może być bardzo wstrzasajacy: "Uważa sie go za silne, emocjonalne doświadczenie, ponieważ członek dzieli sie wspomnieniami z dziecinstwa, swoimi doświadczeniami (włączając w to doświadczenia seksualne), ambicjami i celami życiowymi" (4).
   Rytual nicujacy mózg
   "Ponadto dziwaczne rytualy wtajemniczenia Towarzysztwa Czaszki & Piszczeli nie sa zwyczajnymi uciesznymi zabawami mlodzienców" - pisze Javens - "Ich cel jest poważny. W rzeczywistosci obliczone sa na wywolanie trwalych zmian w myśleniu i zachowaniu. Pelnia funkcje intensywnych, rytualistycznych form "psychologicznego uzaleznienia"."
   Jak sugeruja dowody, proces wtajemniczenia jest niewatpliwie ponizajacym i wstrzasajacym doświadczeniem psychologicznym. Jak inne wtajemniczenia ...to również jest forma grupowej presji, sprostaniem grupowej terapii.
   Przelamane zostaja wszystkie zahamowania i mechanizmy obronne.
   Po dostatecznym zdemoralizowaniu, osobnik jest budowany z powrotem (5).
   Rytualne tworzenie "Nowego człowieka".
   Sam jestem gleboko świadom procesu psychologicznego uzaleznienia i niekiedy wstrzasajacych zmian jakie wywoluje ono w ludziach, którzy biora udzial w programach wtajemniczenia. George Bush doświadczyl tego owej nocy, czterdzieści lat temu w Yale. Służąc w lotnictwie Stanów Zjednoczonych (jestem emerytowanym oficerem-lotnikiem), spedziłem cztery lata w bazie sił powietrznych w Lackland, w Texasie, niedaleko San Antonio, w podstawowej jednostce szkoleniowej. Tam też często obserwowałem dramatyczną przemianę w Umysłach i życiu mlodych mężczyzn, którzy przechodzili wymagajace zadania i testy. O tym, ze wojskowy obóz szkoleniowy pomyślany jest jako szczególna forma Umysłowego uzaleznienia, zaświadczyc może każdy były wojskowy.
   później, jako instruktor w programie R.O.T.C.* poddalem próbie setki mlodych i inteligentnych kandydatów na nowych oficerów. Ponownie czesto obserwowalem niezwykle zmiany w ich zachowaniu i myśleniu. W niektórych przypadkach, gdy programy szkoleniowe (wtajemniczenie) zostały pomyślnie zakonczone, mlody oficer wydawal sie być doslownie "nowym człowiekiem". Jakby za dotknieciem czarodziejskiej rózdzki byl wyposazony we wszystkie te cechy i wlasciwosci, jakich pragneli jego programisci-ci, którzy zaplanowali program szkoleniowy.
   Co ważniejsze, udany wojskowy adept wcielal sie we własna osobowosc grupowy punkt widzenia - szczególny zespól postaw, które czynily go chetnym do wspóldzialania, niedlacznym członkiem grupy. W wyniku zaatakowania, a następnie stłumienia jego indywidualności, stawal sie cenionym grupowym graczem.
   Kiedy Już osobnik dobrowolnie pozbawil sie swojej osobowosci i w pelni zaakceptuje zasade, ze jego los jest nierozerwalnie związany z losem kolegów, gotowy jest na podjecie najciezszych, najbardziej wymagajacych i najtrudniejszych misji. Czesto podda sie najsurowszym warunkom, a nawet pozbawi sie podstawowych środków do życia na rzecz swoich kolegów - towarzyszy broni. jeżeli zostanie wezwany, może nawet złozyc najwyższa ofiare - swoje życie.
   W środowisku wojskowym potrzebny jest nowy paradygmat ludzi, wyposazonych w ograniczony, grupowy punkt widzenia. Nie jestem krytykiem wojskowego systemu wtajemniczenia. Dobrze jak dotychczas służyl naszemu narodowi.
   Dla złowieszczych celów. Ale ten sam rodzaj intensywnego procesu psychologicznego uzaleznienia, wprowadzany w zupelnie innych warunkach - w tajnym stowarzyszeniu - może być chytrze obliczony na służenie bardziej przebieglym i złowrogim celom. może na przyklad stworzyc krwiozerczego terroryste, mafijnego morderce, zbalamuconego, ale i fanatycznego członka wschodniego kultu New Age, albo lojalnego i poslusznego sluge konspiracyjnego i niebezpiecznego tajnego stowarzyszenia okultystycznego.
   Tacy ludzie jak George Bush, Potter Stewart i David Borens z Towarzystwa Czaszki & Piszczeli niewatpliwie doświadczyli podobnego dramatycznego punktu zwrotnego w wyniku swojej inicjacji. Oni takze polaczyli swoje niezalezne kiedys Umysły, by stac sie cenionymi członkami grupowego kolektywu.
   Proces wtajemniczenia służy zwiekszeniu niezalezności od grupy i zaufania do niej, ale jednoczesnie ustawia jednostke w pozycji kompromisu.
   Niezalezność jednostki jest w pewnym sensie poświęcona na "oltarzu kolektywnego uzaleznienia". Jednostka jest wówczas związana z czyms wiekszym od siebie. (6).
   Czy po tej niezwyklej nocy, kiedy kandydaci Zakonu doświadczyli najbardziej niezwyklych i tajemniczych rytualów wtajemniczenia: wydarzenia na stosie piszczeli i blota, trumny i znecania sie, George Bush stal sie zaleznym i poslusznym sluga niebezpiecznego, okultystycznego tajnego stowarzyszenia? Czy jako wtajemniczony pozwolil na wprzegniecie go w tryby dobrze naoliwionej, precyzyjnie funkcjonujacej maszyny - miedzynarodowego kolektywu, którego przywódcy pragna dominowac nad światem? Czy zrezygnowal ze swojej jednostki niezalezności, by wlaczyc sie cos wiekszego od siebie?
   Ciekawe, ze Malachi Martin, autor bardzo poczytnej książki "The Keys of this Blood" (Wladza papieska z tej krwi), w której omawia imponujacy plan papieza Jan Pawla II uczynienia z Watykanu widacego światowego autorytetu w Nowym Porządku świata, opisał prezydenta Busha jako "Sluge Rady Mędrców". Rada Mędrców jest jednym z synonimów Iluminatów, znanych również jako Tajne Bractwo. Symbolem Iluminatów jest niedokonczona egipska piramida ukoronowana wszystko widzacym okiem Horusa, boga Slonca. (7).
   (Obrazek jednodolarowego banknotu - strona odwrotna - revers - z piramida ) James G. Martin, mason trzydziestego trzeciego wtajemniczenia - 33 stopien, który jest gubernatorem Pólnocnej Karoliny i... Rządzacej partii republikanskiej, goraco ocenil plany prezydenta Busha nowego porządku świata. pisząc w gazecie Raleigh'a The News and Observer (24 marca 1991r.), Martin stwierdzil: "Prezydent George Bush... ozywil stara ale ciagle na czasie idee: realizacje nowego porządku świata".
   Martin napisał, ze byla to ta sama wizjonerska idea jak narysowana na naszym banknocie jednodolarowym - wszystko widzace oko nad piramida z lacinskim napisem "Novus Ordo Seclorum" powyzej.
   ( - w/w tekst jest zamieszony pod piramida, na grafice banknotu jednodolarowego)
   To, Martin wyjaśnil jest tłumaczone zarówno jako "Nowy porządek Wieku" jak i "Nowy porządek " (lub światowy) porządek lub prosto "Nowy porządek świata".
   Nieszczesliwie, w swoim artykule gubernator Martin zapomnial powiedziec czytelnikom takich znaczacych faktów jak, ze piramida i jej wszystko widzace oko zostały po raz pierwszy wydrukowane na banknocie jednodolarowym w 1930 roku w wyniku zabiegów prezydenta Franklina D. Roosevelt'a, masona oraz wiceprezydenta Henry Wallace'a. Wallace, członek masonerii a równoczesnie gorliwy sympatyk komunizmu, później ubiegal sie o prezydenture z ramienia partii socjalistycznej.
   Cena do zaplacenia... ale takze ogromne korzysci.
   Oczywiscie trzeba zapłacić pewną cenę za wstąpienia w wysokie szranki najbardziej ekskluzywnego męskiego klubu na świecie. Psychologicze uzależnienie zbiera żniwo. Największa stratą nowicjusza jest prawdopodobnie jego niezalezność. Kiedy jest Już aktywnym członkiem grupowego kolektywu, oczekuje się od niego podporządkowania wymaganiom grupy i popierania jej celów. Jego osobisty los i przyszłosc sa związane z pomyślnościa wiekszego kolektywu. Człowiek taki staje sie sluga grupy, a grupa jest jego uznanym i niekwestionowanym panem.
   Piszczelowcy zdają sobie sprawę, ze taka służba jest cena, jaka musza chetnie i skwapliwie zaplacic za olbrzymie korzysci plynace z ich członkowstwa w najbardziej elitarnym Bractwie świata. Cena nie wydaje sie prawdopodobnie uciazliwa, gdy porówna sie ja ze znacznymi nagrodami, jakie otrzymuja wtajemniczeni. Jest to w rzeczywistosci dobry interes.
   Nowy piszczelowięc zauważa, ze jest od razu i na wiele sposobów powiazany z siećia "starych przyjaciól" Czaszki & Piszczeli. Równie szybko uświadamia sobie, ze te powiazania rozprzestrzeniaja sie na cały świat, dzierzac ster władzy w większośći państw. Od czasu wtajemniczenia i otrzymania nowego imięnia - starozytnego symbolu jednośći pomiedzy członkami kulturowych grup - mlody mężczyzna Zakonu dostrzega, ze życiem jego kieruje poteżna, czesto niezauważalna sila. W scisle tkanej, twardej i nieelastycznej sieći władzy i wpływów, on sam jest jedynie jedna z wplecionych nici.
   W opublikowanym niedawno w Guardian Weekly, wkladce do The Washington Post, fascynujacym artykule o prezydencie Bushu autorzy robia aluzje do decydujacej, choc niewidzialnej, sieći władzy, która ma wpływ na polityke i polityczne życie prezydenta.
   Autorzy artykulu powoluja sie na przychylna tajnym stowarzyszeniom książke "The Wise Man" (Mędrcy) i stwierdzaja: -Przypuszczalnie kieruje nim (Georgem Bushem) nic, która wpleciona jest gleboko w jego życie i czasy."
   Podobnie jak "medrcy" - szesciu wpływowych mężczyzn, którzy uksztaltowali amerykańska polityke - opisani przez Waltera Isaacsona i Evana Thomasa w ich pracy z 1986 roku, Bush może odnalezc swoje korzenie w takich bastionach elity jak... Yale. Jego ojciec, Prescott Bush, byl przyjacielem i partnerem tych ludzi, a takze...W.Averella Harrimana. Byla to elitarna grupa... która uksztaltowala Nowy porządek świata...
   Wyznaczyli oni Stanom Zjednoczonym... nowa i trudna miedzynarodowa role (8).
   Staly związek prezydenta Busha z Bractwem.
   Jako Prezydent, George Bush otoczyl sie ludzmi ze Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli oraz takich współpracujacych z nimi, pokrewnych grup, jak Rada Stosunków z Zagranica i Komisja Trójstronna. Co więcej, Bush zasygnalizowal swój staly związek z Bractwem Już w dzien rozpoczecia swojej prezydentury.
   W czasie ceremonii inauguracyjnej George Bush został zaprzysiezony kladac reke na masonskiej Biblii dostarczonej mu przez braci z loży Masonskiej świetego Jana, przy 71 West 23r Street, New York City. Byla to ta sama Biblia, wydana w Londynie w 1767 roku, która posłużono sie przy inauguracji Warren G.Hardinga, Dwight D. Eisenhovera i Jimmy Cartera.
   Podobnie do Busha, wszyscy ci prezydenci byli masonami.(9). (Ronald Regan nie byl masonem, kiedy został prezydentem. Dopiero w 1987 roku, kilka miesiećy przed ukonczeniem drugiej kadencji, dzieki uprzejmosci światyni w Waszyngtonie, D.C., Rady Najwyższej 33 i Ostatniego Stopnia ObRządku Szkockiego wolnomularstwa, wprowadzono prezydenta Regana, jako honorowego masona 33 stopnia wtajemniczenia, w tajny świat wolnomularstwa. (10).
   Powiazania z Rockefellerem.
   Na doradce do spraw bezpieczenstwa i swoją prawa reke Bush wybral Brenta Scowcrofta. Scowcroft, człowiek wywiadu, powiazany z miedzynarodowymi bankami, byl poprzednio prezesem firmy Kisinger & Spólka.(11). Jest to najbardziej prestizowa i wpływowa na świecie firma lobbystów, zaRządzana i kierowana przez Henry Kissingera, byłego Sekretarza Stanu. Z kolei mentorem i dobroczynca Kissingera jest od wielu lat bankier-miliarder, David Rockefeller.
   David Rockefeller, bez watpienia jeden z najbogatszch ludzi na świecie, a takze jeden z głównych maklerów władzy, bardzo szanuje członków Czaszki & Piszczeli. I tak, firma Rockefeller Financial Services, Inc., główne cialo korporacyjne rozleglego finansowego imperium rodziny Rockefellerów, jest zaRządzana przez piszczelowca, agresywnie inteligentnego J. Richardsona Dilworth (rocznik Czaszki & Piszczeli 1938).
   W 1973 roku Rockefeller, przy pomocy Zbigniewa Brzezinskiego i Averella Harrimana (który wraz z Prescottem S. Bushem, ojcem George'a Busha, został piszczelowcem w 1917roku), założyl Komisje Trójstronna.
   Celem Komisji Trójstronnej jest przyspieszenie ery światowego Rządu i propagowanie miedzynarodowej ekonomii, kontrolowanej zakulisowo przez Tajne Bractwo.
   Zbigniew Brzezinski byl doradca do spraw bezpieczenstwa narodowego i koordynatorem prac wywiadu w gabinecie Jimmy Cartera. W administracji Nixona i Forda stanowisko to piastował Henry Kissinger, a obecnie, w gabinecie Busha, jest nim Brent Scowford.
   Warto zauważyc, ze George Bush służyl w przeszłosci jako członek rady nadzorczej ogólnoświatowej Komisji Trójstronnej, kiedy zarówno Jimmy Carter jak i Henry Kissinger od dawna byli aktywnymi członkami tej samej grupy. Ponadto, jak zobaczymy w szczególowej analizie niecodziennego i szybkiego awansu do politycznego gwiazdorstwa George'a Busha, to Richard Nixon, jako prezydent, gral kluczowa role w wypchnieciu mlodego piszczelowca na szczyt politycznej piramidy. Z kolei głównym mentorem i poplecznikiem Richarda Nixona byl David Rockefeller.
   Innymi słowy David Rockefeller, miliarder, prezes miedzynarodowego banku Chase Manhattan Bank, absolutny wladca Rady Stosunków z Zagranica, nadzorca Bilderberger (zobacz roz. 5.) i założyciel Komisji Trójstronnej, od przeszło cwierc wieku pomyślnie manipuluje polityka zagraniczna i ekonomiczna Stanów Zjednoczonych przez swoich faworytów w wtyczki w biurze prezydenta w Bialym Domu.
   Wydarzenia dowodza, ze George Bush, choc bardzo dbaly o swój publiczny wizerunek i opinie elektoratu, od początku swojej politycznej kariery, jeszcze jako mlody i ambitny członek Kongresu Stanów Zjednoczonych z Huston, Texas, systematycznie przeprowadzal plan i założenia swoich dobroczynców z Tajnego Bractwa.
   Oczywiscie George Bush zawsze zdawal sobie sprawę z tego, ze jego polityczne zaplecze nie zalezy od wyników badan opinii publicznej, ale od tego czy będzie w stanie zadowolic i ulagodzic swoich przelożonych i kolegów z Czaszki & Piszczeli oraz poteżniejsza elite Tajnego Bractwa, która nadzoruje i kieruje dzialalnościa wszystkich tajnych stowarzyszen. Jak zauważyl niedawno Guy Molyneau w swoim politycznym biu-letynie, The Commonwealth Raport, "jednym politycznym przekonaniem Busha jest to, ze polityka opiera sie na osobistych kontaktach przywódców, ze "robienie polityki" oznacza zalatwianie spraw z garstka głównych graczy"..
   Ta "garstka głównych graczy" z pewnością obejmuje jego szefów z Bractwa. Moje badania i dochodzenie ujawniaja, ze George Bush, jako prezydent najwiekszej potegi militarnej świata - Stanów Zjednoczonych - jest człowiekiem calkowicie wtajemniczonym. Choc ludzie w Stanach Zjednoczonych i pozostałych 226 krajach świata uważają prezydenta za główna osobe w sprawach o światowej wadze, prawda jest taka, ze George Bush jest jedynie jednym z zaRządców. Nie jest nawet szefem rady nadzorczej, chociaz jego osobisty wpływ jest znaczny i powinien być doceniany.
   Rzeczywista władza.
   Kilku potentatów na miedzynarodowym rynku finansowym - Rockefellerowie, Rothschildowie i pare innych osób - jest rzeczywista władza stojaca za jawnymi tronami światowych Rządów. żadna decyzja polityczna nie jest podejmowana bez ich udzialu, zaden plan akcji nie wprowadzany jest w życie bez ich przyzwolenia.
   Niezalezne dzialanie i tym samym narazenie sie na gniew budzacej respekt, wspanialej Rady Dziewięciu jest politycznym i finansowym samobójstwem. Bunt niezaleznego prezydenta, premiera, ustawodawcy, urzędnika, szefa korporacji lub bankiera może spowodowac najsurowsze sankcje i kare, a nawet śmierć.
   Znajdujacy sie w początkowym stadium Nowy porządek świata kierowany jest przez ludzi, którym George Bush służy jako podwladny. Jego powiazania i uslugi oddawane wyższym szczeblom Bractwa sa jednak korzystne dla obydwu stron.
   W drugiej cześći mojej książki dokladniej przeanalizuje blyskawiczna kariere Georga Busha i pokaze jak wpływowi przyjaciele z wysokich szczebli Tajnego Bractwa bez przeszkód utorowali jego droge do prezydentury. Przyjrzymy sie takze blizej tajemniczej i nieznanej władzy, jaka to właśnie tajne stowarzyszenie - Zakon Czaszki & Piszczeli - od lat sprawuje w amerykańskich instytucjach i światowej polityce.
   Niesamowita opowiesc o ludziach, których nazywam Tajnym Bractwem, ujawnia rewelacyjne informacje nie tylko o jednym tajnym stowarzyszeniu.
   Nie zajmuje sie też dramatem jednego człowieka, nawet gdyby byl najbardziej fascynujacy. W tej książce interesuje mnie raczej udokumentowany zapis dzialalności olbrzymiej grupy ludzi, którzy kontroluja wielkie, piramidalne imperium o nieporównywalnych jak dotad wpływach i władzy. Ludzie na szcżycie tej piramidy sa wielokrotnymi miliarderami. Ale nadal chca miec więcej pieniedzy. Ich władza budzi groze.
   Na skinienie ich reki upadaly narody, rozpadaly sie Rządy, a ich przeciwnicy gineli w zamachach. A jednak nadal zadaja wiekszej władzy i ja zdobywaja.
   Ci skorumpowani ludzie nie reprezentuja okreslonych zapatrywan politycznych czy też partii, nie sa ani republikanami, ani demokratami, nie można ich wyraznie sklasyfikowac jako liberalów, czy konserwatystów. Ale laczy ich jedno: każdy wtajemniczony Tajnego Bractwa jest internacjonalista i goracym obronca Nowego Porządku świata.
   Co więcej, każdy wtajemniczony poświęca swoje życie, by zrealizowac niezniszczalne marzenie: jedność wszystkiego na Ziemi pod przywództwem i kontrola kilku oświęconych ludzi, którzy tworza hierarchie Tajnego Bractwa.
   Członkowie Tajnego Bractwa uważają zatem, ze Nowy porządek świata jest zrecznym sposobem na osiagniecie ich od dawna pielegnowanych założen i celów.
   Sluchajac czesto dziwnych i zaszyfrowanych oświęconych przemówien George'a Busha, w których powtarza on uparcie określenie "Nowy porządek świata", należy pamietać, ze Bush jest wychowankiem Czaszki & Piszczeli oraz oddanym i lojalnym sluga Tajnego Bractwa. Tajne stowarzyszenia, w tym takze "niewidzialne kolegium" najwyższych szczebli wolnomularstwa, zarliwie wierzą, ze ich obecna kampania na rzecz Nowego Porządku świata zaowocuje spelnieniem wszystkich marzen ich przodków, Iluminatów.
   Od wieków trwajacy spisek i kult wszystko widzacego oka Horusa, uważany jest obecnie za nie do zatrzymania. Zwyciestwo wydaje sie bliskie, nastapi z pewnością przed rokiem 2000. Spiskowcy wierzą, ze Nowe tysiąclecie będzie ukoronowane sukcesem.
   Rządzenie całym światem poporzez światowy Rząd, miedzynarodowy system handlowy i zespolenie wszystkich religii i kultów w najwyższe bractwo - oto niezachwiane, niezniszczalne pragnienie Tajnego Bractwa. Jest to również zaborczy cel każdego tajnego stowarzyszenia opartego na zasadach oświęcenia.
   Trzy dyrektywy Tajnego Bractwa.
   Aby osiągnąć swoje cele, przywódcy Tajnego Bractwa ogłosili trzy dyrektywy. główna dyrektywa Tajnego Bractwa jest następująca: dominowac będzie Chwala Jednego.
   Trzeba osiągnąć jedność w wielkosci w każdej dziedzinie życia, w każdej ludzkiej dzialalności, co wyraza lacinski napis na jednodolarowym banknocie USA: "E Pluribus Unum" - "Z wielu jeden".
   Druga, pokrewna pierwszej, dyrektywa Tajnego Bractwa i siostrzanych stowarzyszen i organizacji stwierdza, ze hierarchia Tajnego Bractwa będzie kontrolowala Jedno. Kilka osób, elita - Iluminaci będą panowac nad wieloma ludzmi.
   Mamy również trzecia, ważna dyrektywe: ludzie nie mogą sie nigdy zorietowac, ze nie kontroluja własnego losu.
   Manipulacja, kontrola Umysłów, masowa hipnoza, magia, czy też oszustwo i persważja musza utrzymac ich w przekonaniu o indywidualnej autonomii i władzy.
   Nie można pozwolic ludziom na odkrycie okropnej prawdy, ze demokracja, której tak bardzo pragna i której tak głosno sie domagaja jest, niczym fantastyczna, ogólnoświatowa gra, jedynie spiskiem wymyślonym przez malenka, ale bezwzgledna bande ukrytych doradców i mistrzowskich iluzjonistów.
   Kurczaca sie konkurencja.
   Spiskowcy Tajnego Bractwa - Iluminaci - maja dzisiaj niewielu rywali, którzy przeszkadzaliby im w podboju świata przed rokiem 2000. Bowiem systematycznie niszczyli swoich konkurentów...albo laczyli sie z nimi.
   Kiedys Kosciól Katolicki i Protestancki sprzeciwiali sie Bractwu. Teraz Już tego nie robia.
   Ponadto w przeszłosci tajne stowarzyszenia walczyly miedzy soba o absolutna kontrole i władze. Jednak obecnie przywódcy tajnych stowarzyszen polaczyli sie. Zrozumieli, ze tylko wtedy osiagna wieksze korzysci, gdy zrealizuja wspólny cel i jedność organizacji.
   Ze zdumieniem odkrylem, ze prawie wszystkie światowe tajne stowarzyszenia, organizacje bankowe i finansowe, syndykaty kryminalne, agencje wywiadowcze i grupy okultystyczne polaczyly sie. Wszystkie sa bezposrednio podporządkowane władzy elity, radzie zaRządzajacej Tajnego Bractwa.
   Nigdy jeszcze w historii ludzkości tak mala grupa ludzi nie dzierzyla tak olbrzymiej władzy.
   Postaram sie was przekonac, ze Tajne Bractwo można pokonac. Nadal możemy miec nadzieje, ze uda sie zatrzymac tych zlych i samolubnych ludzi. jeżeli naprawdę zalezy nam na prawdzie, Wolności i przyszłosci naszego kraju możemy zawrócic fale okultyzmu i propagandy finansowana przez tych ludzi i ich wspólników. Z Boska pomoca możemy odbudowac normalność i dobro świata.
   Pierwsza rzecza, jaka musimy zrobic, jest zdemaskowanie spisku Tajnego Bractwa i rzucenie tak potrzebnego światła na ich niebezpieczna i czesto zakamuflowana dzialalność. Zacznijmy od zapoznania sie z bardzo bogatym człowiekiem, który posiada obecnie olbrzymia władze w najwyższych szrankach przyszlych panów świata. Pozwólcie, ze w następnym rodziale przedstawie wam pana Maurice Stronga, zarliwego wyznawce New Age, bogatego arystokrate oddanego sprawie ochrony środowiska - człowieka, który ma dostep do wewnętrznych kregów Tajnego Bractwa.
   RODZIAL DRUGI
   śWIATOWY SPISEK: "FIKCYJNY", POMYśL.
   Mieszka w Baca Grande, pieknej okolicy San Luis Valley w Kolorado. Jest jednym z najzamożniejszych i oszalamiajaco poteżnych ludzi na świecie. Do swoich najblizszych przyjaciól zalicza takich miliarder Rockefeller i Lord Rothschild, oraz Jana Pawla II. W 1992 roku odwiedzil George'a Busha w Bialym Domu i jako przewodniczący Szczytu Ziemi, konferencji zorganizowanej przez Organizacje Narodów Zjednoczonych w Rio de Janerio, wreczyl prezydentowi osobiste zaproszenie na galowa uroczystość, uważana za pierwszorzedne wydarzenie ekologiczne XXI wieku.
   jeżeli jakis człowiek zasiada na samym szcżycie hierarchii wyladzy ukladajacej plan Nowego Porządku świata, jest nim Maurice Strong, kanadyjski finansjer i inwestor.
   W 1990 roku Strong udzielil serii fascynujacych wywiadów Danielowi Wood, dziennikarzowi kanadyjskiego pisma "West". (2). Wood spedzil sporo czasu ze Strongiem i najwidoczniej udalu mu sie zdobyć jego zaufanie. Rzeczywiscie w pewnym szczególnym momencie Maurice Strong pozwolil sobie na wiele wyjaśniajaca chwile szczerosci.
   Oto jak dziennikarz Daniel Wood opisuje przejazdzke i rozmowe z Maurice Strongiem podczas swojego pobytu na pieknym, choc surowym ranczo Baca Grande. Wyjezdzamy z Baca ze Strongiem, podazajac nasza droga sprzed tygodnia. Mijamy ranczo Lazy U i skrecamy na poludnie szosy 17. Strong mówi, ze zawsze zalowal, ze nie może pisac. Ma pomyśl na powiesc, która chciałby napisac. myślal o nim przez okolo dziesieć lat. Bylaby to ostrzegawcza opowiesc o przyszłosci.
   "Co roku, w lutym, światowe Forum Ekonomiczne spotyka sie w Davos w Szwajcarii. Uczestniczy w nim ponad tysiąc CEO, premierów, ministrów finansów i wybitnych naukowców, by ustalic plany ekonomiczne na nadchodzacy rok" - wyjaśnil tlo pomyślu fabuly powiesci.
   Po opisaniu dekoracji, kontynuowal - "Co by było, gdyby mala grupka światowych przywódców...utworzyła tajne stowarzyszenie, by doprowadzic do ekonomicznego krachu? Jest luty. Wszyscy sa w Davos. To nie terrorysci, to światowi przywódcy".
   "Lokuja sie na światowych rynkach akcji towarów. używajac swojego dostepu do giełd, komputerów i zapasów złota, wywoluja panike. Zakleszczaja tryby. Najmuja ludzi, którzy trzymaja pozostałych przywódców świata w Davos jako zakladników. Nie można zamknac rynków. Bogate kraje..." Strong wykonuje drobny gest, jakby wyrzucal niedopalek papierosa przez okno.
   Siedzialem zauroczony. Nie mówi tego jakis tam gawedziarz. To jest Maurice Strong. Zna tych przywóców świata. Sam jest wiceprezesem Rady światowego Forum Ekonomicznego. Siedzi w samym centrum władzy. może to zrobic. "Nie powinienem chyba mówic takich rzeczy" - dodaje.
   Czy do planowego kulminacyjnego momentu spisku Nowego Porządku świata dojdzie tak, jak sugeruje rozwój fabuly "fikcji" Maurice Stronga? Czy super bogaci ludzie zamierzaja Już wkrótce siegnac niespodziewanie po władze nad światowa bankowoscia i finansowa inzynieria, szantazujac cały świat zgrzytliwym zastojem, jesli ich zadania nie będą spelnione?
   Chociaz jest to mozliwe, moje badania sugeruja, ze nie tak, wygląda przyszly scenariusz zaplanowany dla ludzkości przez Tajne Bractwo. Sądzę raczej, ze fascynujace komentarze Maurice Stronga świadcza o jego impulsywnej osobowosci. Bowiem w przeciwieństwie do swoich kolegów z bractwa Iluminatów, którzy Rządko uzewnętrzniaja publicznie złosc lub inne emocje. Strong jest dobrze znany z otwartego wyrazenia swoich marzen i frustracji. Rzecz jasna, ten człowiek jest wyznawca: pragnie Już teraz światowego Rządu i scentralizowanej władzy, i zrobi wszystko, zeby przyspieszyc ten proces.
   Bractwo od dawna zadowalalo sie zwalczaniem i unieszkodliwianiem opozycji krok po kroku, kawalek po kawalku. Samo sprytnie pozostawalo w cieniu, majac dobrze przemysłana nadzieje, ze dzieki ich ukryciu i zamaskowanym dzialaniom nie wzbudzi podejrzen potencjalnych przeciwników, ani nie sprowokuje wrogów swoich cynicznych zamiarów. Dlugofalowa strategia Tajnego Bractwa wielokrotnie sie sprawdzila.
   Jednakze ostrzezenie Maurice Stronga przed globalnym coup d'etat nie jest calkiem bezpodstawne. Jego barwny scenariusz o grupce poteżnych super bogatych spiskowców, którzy spotykaja sie co roku, by planowac ekonomiczna i polityczna przyszłosc świata i decyduja sie na chwycenie świata za gardlo, może sie po prostu spelnic!
   Taka konspiracyjna grupa istnieje i jej cele sa dokladnie takie, jak przedstawia je Strong: mianowicie zgromadzenie większośći bogactw i władzy na ziemi pod swoimi skrzydlami. Grupa ta zamierza stac sie naszymi panami, dobroczyncami i bogami.
   Spotykaja sie po kryjomu.
   Wobec tego jest mozliwe, ze na jakims tajnym spotkaniu super bogata klika, trzymajaca nasz finansowy los w swoich rekach, podejmie decyzje o zakorkowaniu światowej ekonomii. być może pomyśl Stronga na jego przyszla "fikcje" jest czyms więcej, niz wymyślona fabula marżyciela.
   Nie ulega wątpliwości, ze członkowie Tajnego Stowarzyszenia spotykaja sie czesto w róznych miejscach na całym świecie, by snuc swoje plany i spiski. Od 1954 roku spotykaja sie przynajmniej raz do roku jako zwarta grupa Builderberger.
   Ostanie tajne zebranie tej konspiracyjnej grupy odbyło sie w 1992 roku we francuskiej miejscowosci uzdrowiskowej Evian. W poprzednim roku, utajeni Bilderbergersi konferowali w zacisznym Baden Baden, uzdrowiskowej przystani w glebi Czarnego Lasu w Niemczech. Dowody wskazuja na rok 1952 jako kluczowa date w tym spisku. 12 czerwca tego roku grupa reprezentantów Bractwa, zorganizowana pod nazwa Bractwa światyni, spotyka sie we Francji w zamku Arginy, niedaleko Charentay, Beaujolais.
   Znaczenie tego miejsca jest dwuznaczne. Ludzie, którzy nadzoruja obecnie dzialalność tajnych stowarzyszen uważają siebie za bezposrednich duchowych spadkobierców pierwotnego Zakonu Templariuszy, z którego wzielo swój początek dzisiejsze wolnomularstwo, Rycerze Maltanscy i rózoKrzyżowcy. To w Zamku Arginy, w 1118 roku, złożyłi swoją przysiege założyciel i pierwszy Wielki Mistrz sredniowiecznych templariuszy, Hugues de Payns oraz jego towarzysze.
   Zemsta templariuszy.
   Prawie dwa wieki później, 18 marca 1314 roku, Jacques de Molay, dwudziesty drugi i ostatni Wielki Mistrz Zakonu, potepiony przez Papieza Klemensa V, a potem skazany na śmierć przez króla Francji Filipa Pieknego, splonal w Paryzu na stosie. Templariuszy i ich przywódce oskarżono o wiele zbrodni: knucie zamachu stanu, sodomie i kult diabla pod postacia Bafometa, androgynicznego (majacego meskie i zenskie cechy) boga kozla.
   Tradycja powiada, ze ostatnim okrzykiem wijacego sie z bólu w plomieniach Jacques de Molaya, było następujące przeklenstwo i grozba: "Niedlugo spadnie niedola na tych, którzy nas potepiaja bez przyczyny. Bóg pomsci nasza śmierć". Dzisiaj Loża Masonska oddaje cześć meczennikom Jacques de Molay nazywając swoje grupy dla mlodych chlopców "Zakonem DeMolaya".
   Ale ilu masonów wie, ze ich bohater został uznany za zdrajce kraju., bluźnierce, homoseksualiste i czciciela diabla?
   Wraz ze śmiercia de Molaya nakazano rozwiązać loż templariuszy we Francji i przesladowac Zakon w Europie. Ruch zszedl do podziemia, ale pojawił sie ponownie jako wolnomularstwo w 1717 roku, najpierw w Wielkiej Brytanii, a potem w innych krajach. Okolo szescdziesiąt lat później, w 1776 roku, Adam Weishaupt założyl Zakon Iluminatów, który o maly wlos nie osiagnal wówczas nieprawdopodobnego celu calkowitego podboju świata.
   Odrodzenie Bractwa
   Przez kolejne wieki Zakon bez przerwy zwracal na siebie uwage i prowokowal. Ale dopiero w XX wieku jego odrodzenie dokonalo sie z tak przerazajaca sila i moca.
   Moje badania przekonaly mnie, ze Tajne Bractwo i odrodzone Bractwo światyni to ta sama grupa. Dlatego też spotkanie jakie odbyło sie w 1952 roku w zamku Arginy było niezwykle pomyślanym wydarzeniem w kronikach tajnych stowarzyszen. Spotkanie to wyznaczalo przygotowania do koncowych etapów Rewolucji światowej, która ma być zakonczona i uwienczona sukcesem przed rokiem 2000.
   Innym ważnym wydarzeniem dla Tajnego Bractwa było tajne zebranie, które odbyło sie 21 marca 1981 roku. Spotkanie przeprowadzone przy najwiekszych środkach ostrozności i za wiedza nielicznych laików, miało miejsce w Szwajcarii, w starym, ale eleganckim dworku, nalezacym kiedys do Zakonu Rycerzy Maltanskich.
   Jak podaje wiarygodne zródlo, na spotkaniu tym obecnych było dziewięciu wyższych członków Bractwa nalezacych do rady wykonawczej, którzy zostałi wtajemniczeni w ustna, ezoteryczna tradycje dawnych templariuszy. Jest to ten sam rytual inicujacy przez który przechodza nowi członkowie Zakonu Czaszki & Piszczeli.
   Dlaczego okultysci upodobali sobie dziewiatke.
   Tajnym Bractwem kieruje więc dziewięciu ludzi, którzy zasiadaja w radzie wykonawczej. Dlaczego dokladnie dziewięciu? Cyfra 9 ma bardzo ważne, ukryte ezoteryczne znaczenie. Członkowie Tajnego Bractwa świecie wierzą w sile obrzędowych rytualów, magicznych slów i okultystycznej numerologii. Z okultystycznej numerologii dowiadujemy sie, ze cyfra 9 jest cyfra potegi i władzy.
   Chodzi tu o enneagram, okltystyczny symbol, w którym kilka trójkatów i linii tworzy okag wyznaczony przez dziewięc punktów. Enneagram ten jest obecnie popularny w wielu kosciolach katolickich i liberalnych kosciolach protestanckich.
   Niedawno dowiedzialem sie, ze nauczano o nim podczas duchowych rekolekcji Poludniowych Baptystów w Teksasie. Jest wiele ukrytych przyczyn dla których okultysci wyrózniaja cyfre dziewięc i upowszechniaja dziewięciopunktowy enneagram. Po pierwsze, Chrystus umarl na Krzyżu po dziewięciu godzinach meki. Wydarzenie to perwersyjnie świetuje jego Przeciwnik wraz ze swoimi wyslannikami. Okultysci nauczaja, ze jest dziewięc zakonów diablów w piekle. Satanisci rozkoszuja sie takze spostrzezeniem, ze odwrócona cyfra 9 daje 6 - cyfre bestii.
   W poganskiej Grecji uczono, ze jest dziewięc muz (lub też boskich "duchów - to znaczy demonow"), które kieruja wysilkami ludzkości na Ziemi.
   Etruskowie, od których Rzymianie przejeli wiele religijnych mitow, wyznawali i wierzyli w dziewięciu bogów. Rzymianie i Imperium Rzymskim oddawali cześć bogini Nundina obrzędowo oczyszczajac meskie niemowleta w dziewiatym dniu ich życia. Ponadto Rzymianie co dziewięc lat świetowali pamiec zmarlych, ucztujac.
   Co więcej cyfra dziewięc ma duze znaczenie w zakonach masonów i tajnych stowarzyszeniach, jak twierdzi znawca rózoKrzyżowców, W.W. Wescott w swojej książce "Numbers: Their Occult Power and Mystic Virtues (Numery: ich moc okultystyczna i mistyczne cnoty"). "Istnieje masonski zakon Dziewięciu Wybranych Rycerzy" - pisze Westcott - w którym używa sie dziewięciu róz, dziewięciu światel i dziewięciu uderzen". Westcott takze stwierdza, ze w okultystycznej numerologii cyfra dziewięc odpowiada "zlym wpływom na ziemi".
   W mojej książce Mystery Mark of the New Age (Tajemniczy znak New Age), na stronach następnych prezentuje i omawiam ten enneagramowy symbol. Pokazuje w jaki sposób pozytkuja go zarówno władze New Age, jak Hindusi: miedzy innymi tacy ludzie, jak Alice Bailey i Djwhal Khul z Trustu Oświęconych. wyjaśniam takze, dlaczego niektórzy zdezorientowani naucżyciele chrześcijanscy twierdzą obecnie, ze enneagram może być wykorzystany jako klucz do jednostkowej osobowosci i leczenia psychicznych uzaleznien.
   Z kolei w mojej książce New Age Cults and Religions omawiam wykorzystanie enneagramu przez dziwna sekte, czczcieli hinduskiej bogini, która wierzy takze w świetosc cyfry 666. Sri Aurobindo, zmarly hinduski guru, założyciel tej sekty New Age twierdzil, ze ktokolwiek rozwikła tajemnice enneagramu "będzie cieszyl sie majątkiem, dobrobytem i plodnościa seksualna".
   W okultystycznej numerologii dodaje sie kolejne cyfry liczby 666, by uzyskac mistyczna sume 6+6+6 równa sie 18, 1+8 równa sie dziewięc. Raz jeszcze mamy więc najbardziej magiczna i niezglebiona ze wszystkich cyfr dziewiatke.
   Związki miedzy sektami hinduskimi i przywódcami świata.
   A teraz zastanówcie sie nad takim dziwnym faktem: podobno Maurice Strong, wiceprezes poteżnego światowego Forum Ekonomicznego, przewodniczący Szczytu Ziemi i szef Programu Ochrony środowiska Narodów Zjednoczonych, jest zdecydowanycm wyznawca nauk Sri Aurobindo!.
   Strong, najprawdopodobnie bogaty człowiek, zbudowal na swoim ranczo w Baca Grande w Kolorado wielka światynie poświęcona bogu Słońce. Zarówno on, jak i jego zona Hannah, sa zarliwymi wyznawcami New Age. Mówi sie, ze pani Strong wierzy iz, jej dziesiećioletni wnuczek jest reinkarnowanym buddyjskim mnichem tybetanskim z XI wieku, Rechung Dorje Drakpa.
   Takze rosyjskiego przywódce, Michaila Gorbaczowa, naucza i prowadzi nowymi duchowymi sciezkami jego hinduski guru o nazwisku Sri Chinmy. Gorbaczow zademonstrowal też swoją wiare w New Age i nauki, jakie z niego czerpie. (9) Wydaje sie więc oczywiste, jesli Strong i Gorbaczow mogą być jakims wskaznikiem - a sa!, - ze mistyczne fundamenty elitarnego członkostwa w Tajnym Bractwie sa gleboko zakorzenione w mitologiach i religijnych dogmatach New Age i hinduizmu. Jak sie przekonamy, te mitologie i dogmaty opieraja sie na wierze w "boga żywiołów", wyobrazonego jako wielkie, centralne Słońce. Religia Iluminatów pochodzi od starozytnej slonecznej tradycji tajemniczego Babilonu.
   Ludzie-Słońce, tradycja słoneczna i Nowy Rzym
   Ta sama grupa dziewięciu wpływowych przywódców Iluminatów spotkała się ponownie we Francji w 1984 roku. Odnowiwszy swoje sluby, poświęcili sie realizacji zadania rozprzestrzenienia Nowego Porządku świata na cala kule ziemska. Tych dziewięciu osobników, którzy uważają siebie za tajna arystokracje i ojców nowego człowieka, nadalo Zakonowi nowe imię. Po francusku nazwa ta brzmi: "L'Orde International Chevaleresque, Tradition Solaire" i tłumaczy sie jako Miedzynarodowy Zakon Rycerski Tradycji Slonecznej.
   Ciekawe, ze Thomas Ehrenzeller, członek rady nadzorczej światowego Związku Federalistów, wpływowej grupy założonej przez zmarlego Normana Cousina, której głównym celem jest utworzenie światowego Rządu, napisał w 1976 roku książke zatytulowana "Solar Man" (Człowiek Słońce). W swojej książce Ehrenzeller nakresla dokladny i szokujacy plan, dzieki któremu Tajne Bractwo zamierza osiągnąć jedność wszystkich narodów poddanych centralnej władzy.
   Pierwszym etapem planu jest regionalne zrzeszenie narodów (poczawszy od Wspólnoty Europejskiej, a następnie amerykańów i innych narodów), zalamanie i rozpad starego komunistycznego imperium sowięckiego i w koncu silna Organizacja Narodów Zjednoczonych z ogólnoświatowym potencjalem wojskowym. (12).
   Wszystkie te punkty planu Bractwa sa zadziwiajaco dokladnie spelniane. Niedawny, zaskakujący rozwój wydarzen, obejmujacy utworzenie Europejskiej Wspólnoty Ekonomicznej, projekt Pólnocnoamerykańskiej Strefy Wolnego Handlu prezydenta George'a Busha i odbijajacy sie echem, upadek komunizmu oraz rozpad Związku Radzieckiego, jest dokladnie taki, jak zapowiedzial Ehrenzeller w Solar Man.
   Faktycznie slowo "sloneczny" jest haslem oświęconych. Powiedzenie George'a Busha "tysiąc Punktów świetlnych" takze pochodzi z "Tradycji Slonecznej" i związane jest z zamiarem Iluminatów gloryfikowania "Człowieka-Słońce". określenie Busha dokladnie znaczy iskierki boskości w oświęconym, doskonalym człowieku. Tacy ludzie tworza arystokracje, która ma panowac i Rządzic nasza planeta.
   Członkowie Bractwa wierzą, ze wspiecie sie na szczyt ogólnoświatowej władzy będzie oznaczalo przywrócenie pelni dawnej chwaly świetego Imperium Rzymskiego Cesarzy. Zbudowanie Nowego Rzymu jest od dawna marzeniem Iluminatów.
   W swojej książce The Household of the Grail (Dom Grala), Robin Waterfield wysuwa wniosek, ze owa tesknota za powrotem imperialistycznych tradycji jest dla tajnych stowarzyszen bodzcem do dzialania.
   Waterfield pisze:
   "świete Rzymskie Impierium było restauratio nad continuatio (miało być przywrócone i kontynuowane).." co w swym podstawowym znaczeniu sugeruje odnowe rzymskiego dazenia do "Slonecznej" synteży w skali światowej - odnowe, która nasuwa logiczny wniosek o przekroczeniu granic chrześcijanstwa.
   "Przekroczenie granic chrześcijanstwa" oznacza wyjscie poza chrześcijanstwo, pozostawienie go za soba, a takze przyznanie, ze nie ma ono pelnej wartosci i jest Już bezuzyteczne dla ludzkości.
   Iluminaci nienawidza prawdziwego, tradycyjnego chrześcijanstwa. Dlatego też Maurice Strong powiedzial "Musi być jasne... ze jeżeli świat ma sie zmienic, chrześcijanstwo musi sie zmienic".
   Nigdy więcej zadymionych pokoi
   Dany Casolero, dociekliwy reporter, który zaplacil życiem za próbe rozpracowania dzialalności olbrzymiego, zakonspirowanego potwora finansowego nazwanego przez Casolero nieczule "Osmiornica", poinformowal wszystkich zainteresowanych, ze macki tej bestii rozchodza sie we wszystkich kierunkach calego globu. (15). Przy obecnym zdumiewajacym postepie technicznym i nowych środkach komunikacji pojawienie sie spisku w naszej epoce jest duzo bardziej prawdopodobne, niz w jakiejkolwiek innej epoce historii.
   Obecnie w ciagu kilku godzin od podjecia decyzji o konieczności spotkania, spiskowcy mogą z latwoscia dotrzec do każdego punktu na ziemi odrzutowcem. Co więcej, sklad osobistych spotkan można rozszerzyc lub zastapic telekonferencjami, które pozwalaja każdemu uczestnikowi obserwowac przebieg wspólnego spotkania na ekranie telewizyjnym, bez konieczności opuszczania wygodnego, wykladanego boazeria z wloskiego orzecha pokoju konferencyjnego.
   Ponadto na szybka komunikacje, koordynacje, zaRządzanie i kontrole można wpływac przez blyskawiczna, tajnie zaszyfrowana i zastrzezona sieć komputerowa. Mozna uzyc faksów do natychmiastowego przesylania dokumentów do setek miejsc na świecie.
   Twierdze po prostu, ze spiskowcy nie musza Już podrózowac powolnymi lodziami, koleja, czy innymi niemrawymi środkami lokomocji, by spotkac sie w zadymionych pokojach i knuc podstepne i złowrogie spiski przejecia władzy i kontroli nad ludzkościa. Zamiast tego maja az nadto wystarczajaco wysoko wyspecjalizowane środki, które można spozytkowac do koordynacji i nadzoru gigantycznego, ogólnoświatowego imperium zmontowanego przez Tajne Bractwo.
   Spisek jest zjawiskiem naturalnym.
   Istotnie, jest rzecza naturalną, że ludzie konspirują i spiskują, by zdobyć więcej pieniędzy i popierać wspólne cele. Zawsze bawi mnie i dziwi, gdy ktoś zaprzecza tej naturalnej skłonności ludzi do organizowania się w spisek. Bez wątpienia historia świata dostarcza wystarczających przykładów. Tylko w XX wieku byliśmy świadkami spisku Mao Tse-tunga i kilku komunistów, którzy wzniecili bunt w pokrytych sniegiem górach Mandzurii i w niedlugim czasie pokonali 600 milionowy (teraz miliardowy) naród.
   Komunistyczni następcy dyktatora Mao nadal zasiadaja w uświęconych salach, panujac nad swoim rozleglym wschodnim imperium i poddajac 20 procent ludności świata najpodlejszym i najokrutniejszym formom przesladowania, terroru i kontroli. Obserwowalismy również w naszych czasach jak niewielka grupa spiskowców, kierowana przez człowieka o nazwisku Ho Chi Minh, najpierw rozprawia sie z Japonczykami, potem z Francuzami, a w koncu zmierzyla sie z pól milionem ammerykanskich oddziałow bojowych w dziesiećioletniej walce o dominacje w Wietnamie. Nawiaasem mówiac, chodciaz wojska amerykańskie nie zostały bezposrednio pobite na polu walki, spiskowcy zwyciezyli, gdy prezysent Stanów Zjednoczonych, Richard Nixon, zdecydowal wycofac sie z konfliktu.
   również w naszych czasach bylismy świadkami najbardziej zbrodniczego bestialstwa i rzezi, jakiej kiedykolwiek dokonano na niewinnych mężczyznach, kobietach i dzieciach. Mówie nie tylko o masakrze milionów ludzi w obozach koncentracyjnych Adolfa Hitlera i jego planach bezlitosnej likwidacji podbitych narodów Europy, ale takze o Pol Pocie, potworze z Khmer Rouge. To Pol Pot wyprowadzil ponad milion swoich rodaków na miejsce egzekucji w Kambodzy, gdzie zabijano ich strzalem w tyl głowy lub bito kijami baseballowymi, a takze popelniano wiele innych niewypowiedzianych zbrodni.
   Czy potrzebuje przypominac czytelnikowi, ze Hitler doszedl do władzy popierany przez niewielka bande spiskowców, znana jako nazistowskie Brunatne Koszule? Musimy pamietać, ze Pol Pot, ten ohydny gangster Kambodzy, również doszedl do władzy po utworzeniu malego, spiskowego ruchu i po powstaniu, które pozwolilo zdobyć stolice Pnom Penh i rozszerzyc jeg zelazny uscisk na wszystkie prowincje tego biednego poludniowo-azjatyckiego narodu.
   Nie powinnismy takze zapominac o pojawieniu sie w Moskwie, w 1917 roku, komunistycznej dyktatury - awangardy Lenina. Lenin, a potem Stalin, byli partnerami w konspiracyjnym spisku do którego nalezala na początku jedynie garstka zdetereminowanych i bezwzglednych marksistów. Byli oplacani przez tajne stowarzyszenia w Niemczech i Ameryce. Ich odrazajaca kampania oczyszczania mateczki Rosji oraz uzyskania dominacji nad światem kosztowala przypuszczalnie 100 milionów istnien ludzkich zgladzonych lub brutalnie wyeliminowanych z normalnego życia w czystkach w krótkim okresie 76 lat.
   Nie możemy więc zaprzeczyc, ze spiski knute w naszych czasach doprowadzily do ogromnych przemian społeczeństw i Rządów. Nie możemy również zaprzeczyc, ze te premiany spowodowaly śmierć milionów i cierpienie nizliczonej rzeszy ludzi.
   Zdumiewajace, ze niektórzy dzisiaj zaprzeczaja prawdopodobienstwu istnienia spisku.
   Czy Biblia przepowiada światowy spisek?
   Jest rzecza zadziwiajaca, ze Biblia zawiera przepowiednie odnoszące się bezposrednio do wielkiego światowego spisku, jaki w tej chwili grozi ludzkości. Te przepowiednie powinny ozywic zainteresowanie ludzi Slowem Bozym!
   Oto jedynie kilka niezwykle dokladnych przepowiedni biblijnych dotyczących spisku w ostatnich dniach przed powtórnym przyjsciem Jezusa: 1.)Ogólnoświatowy spisek: spisek będzie olbrzymi, o światowym zasiegu, z udzialem wielu ludzi, języków, grup etnicznych i narodów. "Pochlonie on cala ziemie". (Apokalipsa 13:8, Ksiega Daniela 7:23).
   2.)Religia oświęcona: spiskowcy będą wyznawac obcego "boga żywiołów", a nie osobowego Boga. Ich religia będzie uniwersalistyczna, tajemna religia. (Ksiega Daniela 11:36-39; 2 list do Tesaloniczan 2).
   3.) Masowa hipnoza: ludziom świata dane będzie "wielkie zwodzenie" by uwierzyli "klamstwu". - (list do Tesaloniczan 2; Ksiega Izjasza 28, 29; Apokalipsa 13:14).
   4.)Rządzaca elita: mala grupa będzie kontrolowala cały świat. Dziesiećiu przywódców, którzy "maja jeden zamyśl" oddadza w przymierzu "potege i władze swa" jednemu najwyższemu przywódcy. (Ksiega Daniela 11:23; Apokalipsa 13:8; 17:12-17).
   5.) Miedzynarodowy porządek ekonomiczny: najbogatsi będą prosperowac dzieki pieniadzom i miedzynarodowemu handlowi. (Apokalipsa 13:16-17; 18; Ksiega Ezechiela 28:16).
   6.)Spisek pieniadza: spiskowcy osiagna swoje bogactwo i dobra przez okradanie innych ludzi. Kontrolowac będą handel złotem i srebrem. (List sw. Jakuba 5; Ksiega Daniela 11:37-38).
   7.) Okultyzm: spisek spozytkuje "Umiejetności" (czary) i magie by uwiesc masy. (Ksiega Izjasza 44; Ksiega Daniela 8:23-25; 11:37-38; 1 List do Tymoteusza 4:1-3).
   8.)Oszukiwanie: oszukane masy zgodza sie na zapoczątkowanie Nowego Porządku świata uknutego przez elitarna klike (Ksiega Daniela 11:23-32; Ksiega Izjasza 28:15-18; Apokalipsa 13).
   9.) Kryzysy i chaos: spiskowcy spowoduja krwawe i wyniszczajace wojny, plagi, glód i zanieczyszczenie. (Apokalipsa 6; Ewangelia sw. Mateusza 24:21; Ksiega Zachariasza 14:12; Ksiega Izjasza 1:7-12; 24:6; 25:5).
   10.) Koncowa klęska: w koncu spiskowcy zostana calkowicie pokonani, ponieważ Bóg jest i zawsze będzie Panem i Wladca. Pozwala spiskowcom istniec jedynie, by wypelnila sie Jego wola. (List do Filipian 2:9-11; Ksiega Daniela 7:27; 28:18; Apokalipsa 19; 1 List sw. Jana 5:4).
   Odkrycia A.K. Chestertona
   Brytyjczyk A.K. Chesterton, który cwierc wieku temu dokladnie zbadal podstawy światowego spisku, złożył w swojej książce The New Unhappy Lords: An Exposure of Power Politics (Nowi nieszczesliwi panowie: zdemaskownie polityki władzy) jednoznaczna deklaracje: "Twierdze z pokora, ze to, co zostało napisane na tych kartach dowodzi istnienia spisku zmierzajacego do unicestwienia tradycyjnego zachodniego świata. będzie to pierwszy krok do zapedzenia ludzkości, jak stada owięc, do jednej ztyranizowanej zagrody świata. jeżeli myśl o spisku na taka skale wydaje niedorzeczna, jej niedorzeczność jest nieporównywala z przypuszczeniem, ze powojenne uksztaltowanie świata jest pozbawione planu." (16).
   Praca A.K. Chestertona o spiskowcach dowodzi, ze przypuscili oni "dziki szturm na patriotyzm".
   Autor odslania również, ze planem spiskowców jest "znieczulenie wszystkich pozostałych narodów na wchloniecie ich przez ciala federalne, w rodzaju Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, a docelowo przez jedna Federacje świata".
   Czyz nie jest interesujacy fakt, ze od czasu opublikowania książki Chestretona, okolo 25 lat temu, ujawnione przez niego sekretne cele Tajnego Bractwa sa na naszych oczach dokladnie realizowane? Malo tego, dziki szturm na patriotyzm i wchlanianie poszczególnych narodów do takich wspólnot jak Europejska Wspólnota Gospodarcza i Pólnocno-amerykańska Strefa Wolnego Handlu oraz utworzenie Komisji Trójstronnej, która takze dzieli świat na trzy rejony, wzmogly sie. Wszystkie te wydarzenia miały miejsce od czasu pojawienia sie książki Charestona. Nie ma wobec tego wątpliwości, ze analiza Chestertona jest precyzyjna.
   Jak wspominalem wczesniej, biorac pod uwage wyspecjalizowane środki komunikacji i super szybkie środki lokomocji, jakimi dysponuja obecnie spiskowcy, myśl o spisku jest duzo bardziej prawdopodobna i uzasadniona niz kiedykolwiek. Ale Już 25 lat temu, Chesterton zauważyl, ze Potega Pieniadza jest w dyspozycji coraz mniejszej grupy ludzi.
   "Pieniadze i monopol kredytowy kontrolowany jest przez bardzo ograniczona ilosc ludzi" - stwierdzil Chsterton.
   Jesli ma sie na wzgledzie ludzkie dazenie do posiadania wiekszych pieniedzy i naturalne pragnienie sprawowania coraz to wiekszej władzy, jest rzecza naturalna, ze ludzie o podobnym sposobie myślenia dzialaja razem, by sie wspólnie bogacic.
   Chesterton zauważa:
   "Krótko mówiac, jeżeli nie ma spisku, to dlaczego nie ma spisku? Dlaczego natura nie znosi zadnej prózni, poza ta? jeżeli istnieja środki kontrolowania życia i losu ludzkości, a istnieja one z cala pewnością, dlaczego sa niewykorzystywane? Napewno nie z powodu braku manipulatorów bez skrupulów. Innymi słowy, jest to logiczne, ze ci wszyscy niebezpieczni ludzie, zaangazowani w podle tajne stowarzyszenia, spiskuja, by osiągnąć wspólny cel, szczególnie gdy w gre wchodza pieniadze."
   I jak Chesterton wnikliwie zauważyl, z pewnością nie brak dzisiaj manipulatorów pozbawionych skrupulów. możemy raczej przypuszczac, ze od czasu opublikowania książki Chestertona liczba manipulatorów pozbawionych skrupulów, skorumpowanych polityków i chciwych bankowych oraz finansowych naciagaczy przeszla nasze najsmielsze wyobrazenia.
   Chesterton zakonczyl swoją prace o tajnej elicie tymi słowami: "Istnieje spisek o światowym zasiegu i... jeżeli nie pokonamy spiskowców, bez wzgledu na przeciwności, nie będziemy mieli nic do przekazania następnym pokoleniom poza perspektywa niewolnictwa".
   ROZDZIAL TRZECI
   JAKIE MIEDZYNARODOWE ZŁO CZAI SIE W PODZIEMIACH BANKÓW?
   jeżeli dziala wielki światowy spisek, niewielu z nas sprzeciwi sie teżie, ze jego podstawa sa pieniadze i ich zdobycie. Znany powiesciopisarz powiedzial kiedys, ze: "powiesci-bestsellery musza zawierac jeden z czterech elementów: pieniadze, seks, władze i krew. Ale majac wystarczajaca ilosc pieniedzy, pozostałe trzy można kupic!"
   Coraz więcej inteligentnych i MyślĄcych ludzi odkrywa zatrważajaca prawdę, ze grotestkowo nikczemny spisek naprawdę istnieje. Co więcej, do takiego szokującego wniosku dochodza na podstawie obserwacji tego, co dzieje sie dzisiaj w sferze finansowej.
   Wezmy na przyklad Steve Daleya, wysoko cenionego korespondenta Chicago Tribune w Washingtonie D.C. Niedawno Daley napisał artykul o spisku finansowym, a konkretnie o skandalu bankowym BCCI. Gdy w 1991 roku Bank of Credit and Commerce International (BCCI)-Miedzynarodowy Bank Kredytowy i Handlowy (MBKH) - upadl, wstrzasnelo to całym światem.
   Pytano, jak to mozliwe, zeby taki super bogaty bank, jak ten, dokonywal tak niewyobrazalnych oszustw!
   Miedzynarodowy Bank Kryminalistów i Hochsztaplerów (MBKH) The Bank of Crooks and Criminals - BCCI).
   Bill Gates, wkrótce szef CIA, zjadliwie nazywal kiedys BCCI "Miedzynarodowym Bankiem Kryminalistów i Hochsztaplerów." Jesli tak, to czyz może być niespodzianka lista przestepców, na której jest wiele ze znanych nazwisk, scisle powiazanych z tym skandalem. Tak sie dziwnie składa, ze wiele osób, które w przeszłosci podejrzewano o prominentne pozycje w miedzynarodowym spisku Iluminatów, zamieszanych jest w skandal BCCI.
   Steve Daley madrze więc zatytulowal swój artykul dla Chicago Tribune: "Jakie miedzynarodowe zło czai sie w podziemiach banków?"
   Oto fascynujacy fragment tego ciekawego artykulu: "WASHINGTON - Podobnie jak miliony moich sceptycznych rodaków, przez dlugi czas zbywalem wzruszeniem ramion naszych spiskowych teoretyków.
   Wariackie gadanie o nikczemnych dzialaniach podejrzanej Komisji Trójstronnej, scientologów wypisujacych listy, zwolenników Sun Myung Moon, uniwersyteckich poszukiwaczy uciech w Czaszcze & Piszczeli, lub sowięckich kretach ryjacych amerykański wywiad zmuszaly mnie do przerzucenia kanalów telewizyjnych.
   Na mój rozum Czaszka & Piszczele, podziemne stowarzyszenie, do którego wstapil Bush podczas studiów w Yale, byla dzialka nudnych i bogatych facetów. A ci, którzy pienili sie na te paczke wymieniajaca sekretny uscisk reki, byl tak samo latwy do zignorowania jak ludziska, którzy dzwonia noca do radia trzy razy w tygodniu, zeby dyskutowac o miejscu pobytu Elivisa Presleya.
   Tytuly w gazetach dowodza, ze bylem w bledzie. Gdy po krytykach Warren Commission i ludziach-bestiach, którzy trabili o papieskich spiskach, Już dawno pozostało tylko wspomnienie, pojawia sie oto Bank of Credit and Commerce International. Pismo Time nazywa dyskusje klebiaca sie wokól banku "pierwszym ogólnoświatowym skandalem..."
   założony w 1972 roku przez pakistanskiego finansiste zainteresowanego rozwojem krajów Trzeciego świata, BCCI stal sie wkrótce automatycznym kasjerem używanym do przekupstwa, prania brudnych pieniedzy, interesów narkotycznych, wysylki broni i terroryzmu.
   Poza ulubionymi klientami: Ferdynandem Marcosem, despota banku Filipin, Saddamem Husseinem z Iraku, Manuelem Noriega z Panamy i morderczym kolumbijskim kartelem narkotycznym Medelin, BCCI obslugiwalo takze CIA i sfinansowalo najwieksza w Waszyngtonie firme posiadająca akcje bankowe, First American Bankshares, najmujac Clarka Clifforda, dlugoletniego i dobrze poinformowanego Demokrate, jako swojego rzecznika.
   Clifford, który jest przedmiotem dochodzenia grand jury w Nowym Jorku, zaprzeczyl jakimkolwiek wykroczeniom. Nie on jeden. Jakze jednak teoretyk spisków może oprzec sie skandalowi, który laczy brytyjskiego premiera Johna Majora i byłego prezydenta Jimmy Cartera, Clifforda i handlarza bronia Adnan Khashoggi, Prokuratora Generalnego Dicka Thornburgha i byłego peruwianskiego prezydenta Alana Garcia?
   Jak na razie zaden z tych poczciwców nie został uznany winnym czemukolwiek, a większość z nich jest przypuszczalnie odpowiedźialna jedynie za zla ocene sytuacji niewlasciwych kolegów. Ale eksplodujacy skandal najprawdopodobniej zrujnuje reputacje na czterech kontynentach i umocni przekonanie, ze dzialaja miedzynarodowe sily, które dokonuja swoich operacji bez poczucia odpowiedźialności i poza kontrola. Co zamierza bank? Trzeba lat, zeby to rozwikłac.
   Brytyjska gazeta, cytujac francuskie zródla, podala, ze cztery lata temu Kuwejtczycy zdeponowali 60 milionów dolarów na koncie w BCCI, by właśnie z tego konta finansowac Rade Rewolucyjna Fatah, terrorystyczny front głosnego Abu Nidala. Blizej własnego podwórka, wysuwa sie oskarżenia, ze bank używany byl przez CIA jako lacznik z nikaraguanskimi Contras, afganskimi powstancami i niezliczonymi operacjami spod znaku plaszcza i szpady za granica.
   Na Florydzie prowadzone sa bezustanne dochodzenia dotyczące udzialu BCCI we fiasku oszczednościowo-pozyczkowym. Rosnie również material dowodowy sugerujacy, ze Rząd Stanów Zjednoczonych nie byl zbyt gorliwy w sprawdzaniu pogłosek i raportów o banku.
   William von Raab, były pelnomocnik Rządowy Urzedu Celnego U.S.A., zeznal w zeszly czwartek przed senatorem Johnem Kerry, przewodniczącym podkomisji senackiej, ze Ministerstwo sprawiedliwości "ucielo" jego dochodzenie w sprawie BCCI. Mówiac o umiejetnościach Rządu U.S.A., przeoczania tak ogromnego bezprawia, pomimo ostrzezen sprzed prawie dziesiećiu lat, Von Raab dal wspaniala lekcje o prawach i obowiazkach obywatela.
   "Uzyto każdego wpływowego człowieka w tej sprawie" - powiedzial.
   "W rezultacie wyzsi urzednicy państwowi, majacy wpływ na polityke U.S.A, bezustannie odnosili wrazenie, ze BCCI nie jest az tak zly, skoro reprezentowali go ci wszyscy fajni faceci, z którymi bez przerwy grali w golfa".
   Von Raab zasugerowal podkomisji Keery'ego, by przyjrzała sie specjalnej jednostce Ministerstwa Skarbu, nazywanej Sin Cen, która dwa lata temu, po rezygnacji von Raabego, przejela miedzynarodowa koordynacje dochodzenia w sprawie BCCI. Nadal nie wiemy czym jest SinCen, ale można slusznie przypuszczac, ze nie jest to nowa telewizja kablowa.
   Kamuflaz Czaszki & Piszczeli
   Pewne jest, ze Senat U.S.A., nigdy nie dojdzie do sedna skandalu BCCI. Jakimz madrym posunieciem kierownictwa Senatu było powierzenie senatorowi Johnowi Kerry (z Massachusetts), przewodniczącemu senackiej podkomisji, zadania uporządkowania takiego nikczemnego balaganu. To troche tak, jakby wrzucic zepsuty kawalek szynki do zamrazarki, a następnie utopic zamrazarke na dnie Oceanu Spokojnego!
   Gdyby szarzy, przecietni obywatele Stanów Zjednoczonych poznali prawdziwe fakty o BCCI, wszystkie przestepstwa światowego spisku zaczelby wychodzic na jaw. A to dlatego, ze motorem spisku sa pieniadze, zas celem Iluminatów jest bogacenie sie.
   Rdzeniem tego wspóczesnego zla jest miedzynarodowa bankowosc. Rzeczywiscie, gdziekolwiek nie obrócimy sie dzisiaj w sferze pieniedzy, widzimy grozne i brudne lapy Tajnego Bractwa szperajace w skarbonkach najwiekszych światowych instytucji finansowych. Od lat, poczawszy od afery Watergate i skandalu ITT za czasów Nixona do fiaska oszczednościowo-pozyczkowego i bankowego administracji Busha, kluczem do calej tej plugawej rozgrywki elit były interesy miedzynarodowej bankowosci.
   Czy zbliżamy sie do "Wielkiego Finalu?"
   wygląda na to, ze Meg Greenfield, kolejny ceniony autorytet, pisząca comiesiećzne komentarze do pisma "Newsweek", dobrze zrozumiała te zalezności. Już w 1991 roku Greenfield napisała dla "Newsweeka" rewelacyjny artykul. Zauważyla, ze od momentu skandalu ITT w czasie kadencji Nixona, nieprawdopodobne szeregi "Rządowych lachudrów i ważniaków... marginesowych osobników i wystrychnietych na dudka sław oraz nie umiejacych sie zachowac osobistosci" zapelniaja codzienne wiadomości.
   Ponadto życiorysy tych ludzi, na pierwszy rzut oka odmienne i bardzo od siebie odlegle, "wydaja sie w sposób niewytłumaczalny splatac ze soba". - przenikliwie zaobserwowala Greenfield.
   Bez wzgledu na to, jakiej tragedii jestesmy w pewnym momencie świadkami, twierdzi Greenfield, czy jest to skandal ITT, czy incydent Watergate, czy obecna afera i szwindel bankowy BCCI, wydaje sie, ze wmieszani sa ci sami "niegodziwcy". Ta sama "niewiarygodna obsada" stala sie Już dobrze znana.
   Greenfield tak opisuje te powtarzajaca sie liste niegrzecznych chlopców: ...policyjne psy czekajace na kolejna posade, tajni agenci i intryganci, grube finansowe ryby, jakas jedna lub dwie ekscentryczne kobiety, ludzie o twarzach bez wyrazu i podobnych mózgach, (możnaby tak sadzic, gdyby nie wiedziano sie o ich lajdactwach), mianowani na Rządowe posady, polityczni przywódcy, którzy powinni byli miec lepsza orientacje - razem wziawszy podstawowy pakiet skandalu.
   Co sie dzieje???
   "Nikt nigdy nie wyjaśnil, jak do tego doszło" - pisze Greenfield - "ale ważne jest, ze niektórzy z nich pojawiaja sie notorycznie".
   W koncu doprowadzilo to Greenfield do zazadania wyjaśnien: "Ta opera ciagnie sie zbyt dlugo...od ITT do BCCI. Co sie dzieje, do diabla? Powiedz nam, skoncz z tym, kimkolwiek jestes" - blagala. "Sądzę, ze wszyscy będziemy wdzieczni, gdy będziemy to mieli za soba i nie uslyszymy więcej o tobie. myśle, ze możemy nawet ogłosic amnestie".
   Zanim wydacie zbyt pospieszny wyrok, ze Meg Greenfield być może wyciaga pochopne wnioski, posluchajcie co miała do powiedzenia na temat afery BCCI, jednego z wielu skandali oraz niejasnych, nieuczciwych spraw, jakie ostatnio miały miejsce: Zastanówmy sie tylko, każdy skandal, w jakim uczestniczyli niewinni, winni i wpól-winni: Manuel Noriega (dyktator Panamy), Abu Nidal (arabski terrorysta), Clark Clifford (były Sekretarz Stanu), Bert Lance (doradca finansowy prezydenta Cartera), mafia - kolumbijski kartel narkotykowy, CIA i w swoich oszalamiajacych wejsciach ksiezniczka Anna, zbliża sie, na ile to mozliwe, do Wielkiego Finalu. I oczywiscie uczestniczą w nim osoby, które braly udzial w innych niesławnych skandalach. Wnikliwa Meg Greenfield z Newsweeka sugeruje, ze nieprawdopodobna saga BCCI i inne skandale mogą równie dobrze tworzyc jeden wielki kryminal.
   Zauważa ona, ze w aferze BCCI, podobnie jak w spektaklu operowym, bierze udzial "gigantyczna obsada, w której trudno sie rozeznac oraz bohaterowie, którzy cos ukrywaja, a z których przynajmniej polowa najczęściej jest w przebraniu".
   Greenfield również wnikliwie zauważa, ze: W naszym świecie sa to prane pieniadze, tajne konta bankowe, zakamuflowane własności i zobowiazania... Nie róznia sie zbytnio od przemysłnych podstepów, których bohaterowie opery dopuszczaja sie czesto wzgledem siebie i widzów. We wspólczesnej rzeczywistosci politycznej, podobnie jak w spektaklu operowym, raz po raz pojawiaja sie dziwne, nieoczekiwane powiazania pomiedzy ludzmi nie majacymi z soba (jak sie wydawalo) nic wspólnego. Znamienne, pisze Greenfield, ze nieprzerwane i geste pasmo tajemniczych i dziwnych wydarzen oslabilo zaufanie amerykańów do uczciwosci a nawet do normalności naszych przywódców.
   Co na prawdę niepokoi Greenfield, to ze w przeciwieństwie do opery, w dziwnej i niesamowitej rzeczywistosci z jaka mamy do czynienia, nigdy nie ma jasnych zakonczen: Zwykle stwierdza sie, ze ci przywódcy po prostu nie wiedzieli o co chodzilo. Przyznaja sie jednak do jakiegos "bledu w ocenie". Cala więc sprawa wycisza sie, az do następnego wybuchu, kiedy to ci sami lajdacy i podobne sprawy eksploduja w duzo wiekszej Już obsadzie.
   "O czym nie będziemy wiedzieli, a co moglaby pokazać ta wielka ostatnia scena, to jakie wydarzenia miały miejsce przez te wszystkie lata i jak pozornie niepowiazani ze soba ludzie posplatali w dziwny sposób swoje losy, obciazajac siebie nawzajem".
   Finansowa Maskarada, która konczy sie krwawa wojna.
   Wszyscy ludzie, którzy wiedza teraz o wielkim światowym spisku, zgadzaja sie z Meg Greenfield. Doprawdy czas Już zerwac zaslone i zakonczyc maskarade przyszlych panów wszechświata. Ale, zeby tego dokonac, musimy wpierw uwierzyc, zrozumiec i zgodzic sie, ze wielki spektakl i szarada trwa.
   cześćia tej szarady sa krwawe wojny i niecne czyny. Rozważmy, na przyklad, konflikt w Zatoce Perskiej. Mówiono nam, ze wojna w Zatoce Perskiej miała uwolnic Kuwejt. Przemilczano jednak, ze dekadenckie Rządy despotycznego Emira Kuwejtu, al Sabah, nie gwarantuja zadnych swobód w tym kraju.
   Emir Kuwejtu jest tyranem mordujacym chrześcijan, któremu prezydent Bush umozliwil powrót, składając ofiare krwi najlepszych synów i córek Ameryki w zwycieskiej walce w Zatoce Perskiej.
   Hanba jest, ze pozwolono powrócic do władzy bezwstydnemu arabskiemu szejkowi, jego rodzinnym zbirom i ich arabskim zwolennikom. Zgodnie z przewidywaniami pro-demokratyczne sily wewnatrz Kuwejtu zostały szybko i okrutnie stłumione. Co bardziej zatwardziali, wierni emirowi zolnierze rozprawili sie z dysydentami, gwalcili kobiety i dzieci i z zimna krwia dokonywali zamachów.
   Co gorsze, upadek BCCI ujawnił, ze przez cały czas emir Kuwejtu finansowal Abu Nidala, najnikczemniejszego arabskiego terroryste na świecie. Wedlug oficerów sledczych, prowadzacych dochodzenie w sprawie defraudacji banku, tylko w 1987 roku Rząd Kuwejtu zdeponowal 60 milionów dolarów na tajnym koncie Abu Nidala w BCCI. W 1989 roku ze zródel arabskich, w tym takze kuwejtckich, wplynelo na konto Nidala 500 milionów.
   Nie do wiary, ze w CIA wiedziano o tych transakcjach. Wynika z tego, ze kiedy prezydent Bush wylewal krokodyle lzy z powodu obalenia przez Sadama Husseina emira Kuwejtu, a potem cieszyl sie z powrotu emira na tron, prezydent dobrze wiedzial, ze ten nikczemny arabski potentat jest w duzym stopniu odpowiedźialny za zbrodnicze porwania samolotów i statków oraz za terrorystyczne ataki na całym świecie.
   Osmieszanie "toretyków" spisku
   jeżeli światowy spisek dziala Już dziesiątki lat, albo dluzej, jeżeli spiskowcy kontroluja środki masowego przekazu - jak TV, czasopisma, gazety, czy radio - czyz nie logiczne byłoby przekonywanie nas, ze nie ma zadnego spisku. Jak by na to nie patrzec, spisek zawiazuje sie w tajemnicy i uczestniczący w nim bandyci zawsze doloża wszelkich staran, zeby utrzymac swoją odrazajaca dzialalność w tajemnicy.
   Ich usilne lekceważenie i dyskredytowanie wszelkich wzmianek o spisku byłoby również zrozumiałe. Tlumiliby takze, najlepiej jak umieja, jakiekolwiek pogłoski o swoich knowaniach za naszymi plecami. Zachecaliby środki masowego przekazu do osmieszania "teoretyków" spisku.
   głoszono by, ze teorie te sa tylko "wariackim gadaniem", szalenczymi historyjkami wymyślonymi przez dziwaków, którzy potrzebuja takiej Umysłowej rozrywki podczas dlugich, samotnych, zimowych wieczorów, albo dusznych, goracych lat.
   Tak wygląda ograniczona lista mozliwych dzialan spiskowców w celu utrzymania wszystkiego w tajemnicy i zmylenia szerokich rzesz społeczeństwa. Wierze jednak, ze po przeczytaniu tej książki wielu z was odsloni okna, by znowu spojrzec na czyste promienie slonca.
   Szeregi wierzących w spisek pecznieja z dnia na dzien
   Z cala pewnością liczba ludzi wierzących w dzialanie spisku rosnie bardzo szybko. Jonathan Vankin, redaktor prowadzacy dzial informacyjny w kalifornijskiej gazecie "San Jose Metro", odbyl dwuletnia podróz w świat teorii spisków na wielka skale. Jej rezultatem jest książka wydana w 1991 roku, zatytulowana "Conspiracies, Cover-ups, and Cirmes"; Political Manipulation and Control (Spiski, kamuflaze i zbrodnie: polityczna manipulacja i kontrola).
   Z początku Vankin niechetnie przyznawal, ze takie wydarzenia, jak zamordowanie Johna F. Kennedy'ego, były rezultatem spisku. "Zajalem sie tym z ciekawosci" i z otwarta glowa, twierdzi.
   Kiedy Już zaglebil sie w zawiklane intrygi, których zródla można odnalezc przed wiekami u bawarskich Iluminatów, sredniowiecznych templariuszy i w dawnych grupach misteryjnych oraz tajnych stowarzyszeniach, Vankin zaczal zauważac pewna okreslona logike w pozostawionych bez odpowiedźi oskarżeniach i wzmiankach o postepach, które tworza przypisy historii.
   Zastanawial sie, jak to sie stalo, ze Robert Kennedy zginal od strzalu w tyl głowy z odległosci kilkunastu centymetów, jeżeli jego morderca, Sirhan Sirhan stal z przodu i byl oddalony od niego o kilka metrów?
   "świadomie zdecydowalem sie dochodzic takich spraw, jak i co zrobila CIA w Jonestown?" - oświadcza Vankin. "Im więcej myślisz w ten sposób... tym bardziej zmienia sie twoja perspektywa widzenia i wszystko wygląda zupelnie innaczej, niz poprzednio".
   W miedzyczasie, na konferencji amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego w 1991 roku w San Francisco, Terence Sandbeck, psycholog z Sakramento, wygłosil odczyt w którym próbowal zaprezentowac obiektywny punkt widzenia na temat istnienia światowego spisku. Sandbeck zauważyl, ze w świetle obecnych wydarzen, zdrowiej jest jesli obywatele sa sceptycznie nastawieni wobec swoich Rządów.
   "Czytasz literature na temat wewnętrznego funkcjonowania CIA i trudno ci uwierzyc" - mówi psycholog Sandbek - "Domyślasz sie, ze to jedynie wierzcholek góry lodowej".
   Szpiedzy, tajniacy i Tajne Bractwo
   Czeste wzmianki o udziale CIA w światowym spisku nie sa przypadkowe. Moje dane ujawniaja, ze ludzie kierujacy siatka Tajnego Bractwa od lat kontroluja amerykańska Centralna Agencje Wywiadowcza (CIA), jak również agencje szpiegowskie w Wielkiej Brytanii i innych krajach. więc to nie przypadek, ze George Bush, od 1947 roku wychowanek Czaszki & Piszczeli, został pod koniec lat siedemdziesiątych niespodziewanie wybrany na szefa CIA.
   Nie było to też przypadkiem, ze William Casey, mianowany przez Regana szef CIA, należy do powiazanego z bractwem, tajnego stowarzyszenia Rycerzy Maltanskich.
   W swoim wysoko cenionym, dwutomowym dziele, "Occult Theocrasy" (Okultystyczna tokracja), Lady Queensborough tak oto wyraza sie o przejeciu przez Iluminatów miedzynarodowych organizacji szpiegowskich: "ObRządek Szkocki Dawny i Uznany (wolnomularstwo) kieruje własna tajna służba, która współpracuje ze służbami narodowymi wszystkich krajów, służac wobec tego celom i zadaniom internacjonalizmu".
   W kolejnej książce, nad która obecnie pracuje, mam nadzieje zdemaskowac utajona kontrole i manipulacje Tajnego Bractwa w CIA, FBI, rosyjskiej KGB i brytyjskich agencjach wywiadowczych. Jestem przekonany, ze będę w stanie do konca udowodnic, ze George Bush byl kluczowym tajnym agentem CIA, zanim jeszcze został jej szefem.
   Co więcej, można udowodnic, ze Bush otrzymal wczesniejsze stanowisko w CIA dzieki znajomosciom z Towarzystwa Czaski & Piszczeli. Kamuflowal swoją tajna dzialalność w latach szescdziesiątych, używajac do tego celu własnych przedsiebiorstw naftowych w Teksasie. George Bush byl takze zaangazowany w inważje w kubanskiej Zatoce świn, ale szczególnej uwagi wymaga jego rola w zamordowaniu Johna F. Kennedy'ego.
   Rozwiklanie zagadek zamachu na J.F.K.
   W raporcie skierowanym do Departamentu Stanu U.S.A., datowany 29 listopada 1963 roku, J. Edgar Hoover, wówczas szef Federal Bureau of Investigation (FBI), a takze mason 33 stopnia wtajemniczenia, wspomina "lacznika George'a Busha".
   W raporcie tym Hoover stwierdza, ze 2 listopada 1963 roku, podczas przesluchiwania zatrzymanego przez policje Lee Harveya Oswalda, oskarżonego o dokonanie zamachu, przesluchiwania dotyczącego jego wówczas nieznanej roli w CIA, FBI i innych agencjach Rządowych, specjalny agent FBI w Dallas, w Teksasie, W.T. Forsythe, strescil "Panu George'owi Bushowi z CIA problemy" związane z zabójstwem. Forsythe'owi towarzyszyl w tym podsumowaniu faktów dla George'a Busha kapitan William Edwards z Wojskowej Agencji Wywiadowczej.
   Ten zadziwiajacy raport został udostepniony (Sądzę, ze przez pomylke) ogólowi społeczeństwa wraz z tysiącem innych, przeważnie bezuzytecznych i nieszkodliwych dokumentów, zaklasyfikowanych i osteplowanych uprzednio jako "scisle tajne". Dokumenty te udostepniono dopiero wówczas, kiedy wielu badaczy, powolujac sie na Freedom of Information Act, kilkakrotnie zagrozilo, ze podadza niechetne i malo entużjastyczne agencje Rządowe do sadu. Oczywiscie do dzisiaj wieksza cześć dokumentacji dotyczącej zabójstwa Kennedy'ego nadal pozostaje pod kluczem.
   Dziwne związki chciwych wspólników.
   Czy to na rozkaz Tajnego Bractwa platny morderca zabil prezydenta Johna F. Kennedy'ego? Jesli tak, nie bylby to pierwszy przypadek użycia przez tych niegodziwych ludzi ostatecznej broni - zabójstwa i morderstwa - by zatrzec slady i osiągnąć swój cel. Jesli wszystko to wydaje sie niedorzeczne, zatanówmy sie nad madrymi słowami rosyjskiego dysydenta i laureata Nagrody Nobla, Aleksandra Solzenicyna, który zauważyl niezwykla rzecz, ze spisek nie tylko opiera sie na pieniadzach, ale ze jego uczestnikom jest zupelnie obojetne skad te pieniadze pochodza.
   Istnieje takze inny związek - na pierwszy rzut oka dziwny i zaskakujący - ale jesli sie nad tym zastanowic, to w rzeczywistosci oczywisty i latwy do zrozumienia. Jest to związek pomiedzy naszymi komunistami a waszymi kapitalistami.
   również prezydent Woodrow Wilson mówil w 1913 roku o skorumpowanych ludziach, którzy tworza miedzynarodowa potege finansowa: "Istnieje potega tak zorganizowana, tak subtelna, ostrozna, powiazana, tak calkowita i przenikliwa, ze rozważni ludzie powinni sciszyc głos, kiedy ja potepiaja".
   Thomas Jefferson głosil slynne haslo "Wladza dla ludu"! Ale to Tajne Bractwo rozwinelo okultystyczna madrosc, ze podstawa każdej władzy sa pieniadze i ze majac wystarczajaca ilosc pieniedzy nawet mala garstka ludzi może w znaczacy sposób wpływac na olbrzymi tłum glupców. "Potega" przed która ostrzegal Woodrow byla i istnieje nadal.
   Spowiedź dobrze poinformowanego.
   W swojej ostatniej książce Jacques Attali, specjalny doradca francuskiego prezydenta Mitteranda i jeden z głównych przywódców, dzieli sie ważnymi i wnikliwymi Wspólnoty Europejskiej spostrzezeniami o finansistach Tajnego Bractwa oraz ich pogladach na temat potegi pieniadza. Attali nie jest wrogiem spisku. W rzeczywistosci jest cześćia wielkiego systemu władzy i pieniedzy w dzisiejszym świecie. Dlatego też usprawiedliwia stosowane przez Tajne Bractwo do snucia intryg super kapitalistyczne techniki i oszukancze metody.
   Z tego właśnie powodu - ze Jacques Attali popiera światowy Rząd i jedność wszystkich spraw pod kierunkiem światowego Trustu Mózgów lub światowego Mózgu: - powinnismy tym uważniej przyjrzec sie jego książce.
   Opisujac organizacje miedzynarodowej finansjery, Attarli pokazuje, ze finansisci "powiazani ze soba w scisle spleciona, prawie dynastyczna sieć". Twierdzi, ze "tworza równolegla arystokracje osadzona w sercu każdej władzy". Po czym opisuje ich jako "zarówno elite majątkowa, jak kulturalna, zachowujaca sie jak dynastia".
   Attali przyznaje, ze maja oni władze wpływania na historie i umiejetność zrzeszania sie oraz używajac rytualów, by osiągnąć własne cele: Finansisci, pionierzy kapitalistycznego myślenia, założyciele i świadkowie Mercantile Order, sa ważnym ogniwem w lancuchu naszej historii... zorganizowali sie w koncu w dziwna arystokracje, rodzaj surowego Zakonu z bezkompromisowym kodeksem etycznym i okrutnymi rytualami. Jego imię jest głównym bogactwem, a Ziemia ostateczna marnościa.
   Czy miedzynarodowi finansisci mogą rzeczywiscie sprawowac tak wielka władze nad prostym człowiekiem? Attali dostarcza zadziwiajacych informacji, zgodnych z wynikami moich badan nad spiskiem. Wynika z nich, ze władza i wpływy ludzi na szcżycie sa rzeczywiscie tak rozlegle i wszechobecne, ze czynia z nich nadzorców wszystkich innych ludzi na naszej planecie. Attali ujawnia, ze to bogacze pociagaja za sznureczki władzy, ponad glowami państw.
   "Wladza nad władza"
   Co więcej, jak pisze Attali, finansisci zorganizowali sie w Zakon i rozpoznaja sie nawzajem po konkretnym "imieniu". Dysponuja wspaniala "Wladza nad władza". Ich oszalamiajacy sukces pozwolil im na założenie ogólnoświatowego "Mercantile Order" w którym, zważywszy na ich umiejetność robienia i rozdzielania pieniedzy, mogą dyskretnie sprawowac niewiarygodna "władze nad dzierzacymi władze".
   Jacques Attali prezentuje nam, złowieszczo moim zdaniem, "wizje świata, który ma sie narodzic". Zauważa, ze bylismy świadkami śmierci z wyczerpania imperium sowięckiego i teraz widzimy na własne oczy triumf demokracji. Wedlug Attali, następny na horyzoncie jest Nowy świat, oparty na Mercanitile Order. będzie zupelnie inny niz to wszystko, co poznalismy dotad z historii, a Rządzic nim będzie mala klika maklerów władzy - finansisci, którzy maja "władze nad władzą".
   Jak poteżny jest klan Rockeffelerów?
   Emanuel M.Josephson, autor kilku informacyjnych książek o dynastii Rockefellerów i spisku banku Federal Reserve, w przeciwieństwie do Jacfques Attali, na pewno nie jest członkiem spisku. W swojej bogato udokumentowanej książce Jasephson stwierdza, ze osiagniecia spiskowców moglyby stac sie tematem chodliwej powiesci. Sugeruje on, ze taka powiesc bylaby bardziej prowokacyjna i emocjonujaca niz fikcja Iana Fleminga "Goldfinger", przerobiona na popularny film James Bond 007.
   Prawda jest dziwniejsza niz fikcja, stwierdza Josephson: W tym przypadku prawda jest dziwniejsza i grozniejsza niz fikcja. Jej główni bohaterowie nie sa tak ostentacyjni w swojej kryminalnej dzialalności. To duzo bardziej bezwzgledni, choc tchórzliwi, gangsterzy.
   Pozuja na "filantropów" i dzieki temu pozostaja poza podejrzeniami.
   W swojej grze traktuja Rząd Stanów Zjednoczonych i inne Rządy, swoją organizacje "Narodów Rozlaczonych" i monarchów jak pionki. Wymordowano miliony ludzi w niekonczacej sie serii spreparowanych przez nich wojen, tylko po to, by mogli poszerzyc swoje imperium i powiekszyc lupy.
   Ich imponujacym celem jest "miedzynarodowa dyktatura Zjednoczonego świata", masakra i zniewolenie ludzkości.
   Tych, którzy podejrzewaja Josephsona o przesade, czy literacka hiperbole, odsylam do werdyktu Sadu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 1911 roku odnosnie konieczności natychmiastowego rozwiązania Standard Oil Company Rockefellerów!. W uzasadnieniu wyroku, Sad Najwyższy w prostych słowach stwierdza: "Dla bezpieczenstwa Republiki niniejszym zaRządzamy, zeby 15 listopada 1911 roku zakonczyc ten grozny spisek".
   Kiedy ludzie pogardliwie z ciebie szydza i przezywaja cie teoretykiem spisku lub wariatem, pamietaj o slowie "spisek", które zostało uzyte przez Sad Najwyższy z niezwykla rozwaga i uzasadnieniem. Orzeczenie Sadu Najwyższego dotyczylo gigantycznego spisku Johna D. Rockefellera, zmierzajacego do kontrolowania światowego handlu ropa.
   Rodzina Rockefellerów zgromadzila niewyobrazalny majątek dzieki utworzeniu ogólnoświatowej siatki wspólspiskowców.
   Siatkę wspomagano i napedzano pieniędzmi. Siatka z kolei pomnażała te pieniądze, potwierdzając przysłowie, ze "pieniadz robi pieniadz". Dodac należy malenka poprawke, ze aby zrobic miliardy, trzeba miec przynajmniej kilka tysiećy milionów.
   Niestety wysilki Sadu Najwyższego, zmierzajace do rozwiązania zorganizowanego przez miedzynarodowa dynastie Rockefellerów spisku, nie przyniosly rezultatu. Przez lata Rockefellerowie coraz bardziej sie bogacili i stawali sie coraz bardziej przebiegli w sposobach pozytkowania swojego majątku do kontrolowania światowych przedsiewziec. Obecna glowa dynastii Rockefellerów, David Rockefeller (syn czeka Już za kulisami, by przejac władze), nazwany został przez "Time Magazine" - "głównym graczem w bankowosci, która kontroluje kurs światowej ekonomii i historii".
   Magazyn uznal też Davida Rockefellera za najważniejszego bankiera świata. Sam Rockefeller przyznaje, przez swojego rzecznika prasowego, ze jest "niezmiernie i nieobliczalnie bogaty". Nie tylko jest bogaty. Takie światowe sławy, jak cesarz Japonii i monarcha Tajlandii, bystro zauważyli, ze "Stoi wyzej od królów".
   Nowy Finansowy porządek świata
   Choc David Rockefeller jest prawdopodobnie najbardziej rzucajacym sie w oczy członkiem Bractwa, do jego chelpliwego spisku należy garstka innych ludzi, którzy dysponuja olbrzymimi pieniedzmi.
   Byly członek Kongresu, Ron Paul z Huston, który jako pierwszy wydobyl na światło dzienne spisek wydania "nowych pieniedzy" (zobacz moja książke: "Millenium: Peace, Promises, and The Day The Take Our Money Away"), w ostatnim biuletynie pisał o finansowych aspektach Nowego Porządku świata i planach tych bogaczy, którzy sa jego twórcami: "Nowy Finansowy porządek świata jest tworem elitarnego systemu powiazanych wewnętrznie Rządów i urzędników państwowych, którzy knuja spisek by opodatkowac, regulowac i wywoływac inflacje majątku klasy sredniej we wszystkich krajach świata w imię ogólnoświatowej demokracji".
   Ron Paul wyjaśnia, ze jego zdaniem, Stany Zjednoczone podjely sie przewodniej roli w narzuceniu tego Nowego Finansowego Porządku świata. Moje dochodzenie dowodzi, ze jest to spisek o globalnych rozmiarach elitarnej garstki ludzi, którzy na szcżycie pociagaja za sznurki światowej władzy. Ta mala grupa wyznacza również kierunek polityki i ustala różne plany strategiczne, by wszystko polaczyc, podczas gdy narody świata bez opamietania galopuja ku zachodowi slonca XX wieku.
   ROZDZIAL CZWARTY
   WIELKIE DZIELO: MAGIA tysiącA PUNKTÓW świetLNYCH
   Co prezydent Bush miał naprawdę na myśli, kiedy obiecywal: "Sprawie, by Ameryka bezustannie dazyla do realizacji niezmiennego marzenia i tysiąca punktów świetlnych", i kiedy później, w swoim przemówieniu do narodu, tajemniczo zapowiedzial, ze naszym celem musi być "oświęcenie ludzkości tysiącem punktów świetlnych"?
   Czy jest to zakodowana wiadomość iluminacyjna? Czy jest adresowana do specjalnej, bardzo okreslonej publiczności? Kto pierwszy wpadl na pomyśl "tysiąca Punktów świetlnych? Czy to dziwne wyrazenie ma cos wspólnego z holbionym od dawna okultystycznym planem dla Ameryki?
   Czy jest jakis związek pomiedzy powiedzeniem "tysiąc Punktów świetlnych" i spiskiem Nowego Porządku świata?
   Szeroki ogól społeczeństwa wydaje sie być zafascynowany i oczarowany olśniewąjaca widowiskowoscia i iluzja, jakie Tajne Bractwo stosuje do zamaskowania swoich prawdziwych zamiarów. używajac powszechnego pragnienia demokracji i Wolności jako parawanu dla swojej dzialalności, Tajnemu Bractwu udalo sie spowodowac wybór swojego człowieka na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kontrolowani przez ich siatke ludzie maja obecnie najwyższe stanowiska w Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji.
   Jak nigdy dotad, potega pieniadza i Rządu stopila sie w jedno. Tym sposobem Tajne Bractwo jest o krok od osiagniecia swoich najdrozszych sercu celów.
   Zapory, które jeszcze do niedawna hamowaly ich postepy, zostały teraz usnuniete i - uwaga! świat Już nigdy nie będzie taki, jaki kiedys!
   Zlamanie szyfru oświęconych.
   Tajne Bractwo funkcjonuje głównie za zamknietymi drzwiami. Szczerze mówiac, zeby sledzic dzialania tych ludzi i uzyskac dostep do ich niepublikowanego nigdzie planu dominacji i kontroli nad światem, musiałem przewrócic ziemie do góry nogami, a takze zwrócic sie o pomoc do nieba. Dopiero gdy udalo mi sie zlamac najtajniejszy kod oświęconych i odszyfrowac ich specyficzny, tajemniczy język, zaczalem robic konkretne postepy w mojej badawczej podrózy, zmierzajacej do zdemaskowania Tajnego Bractwa. Ludzie Tajnego Bractwa sa do nas niepodobni. wierzą w magie.
   Ich świat jest dziwacznym światem rytualnej alchemii, recytacji mantr i slów potegi, studiów nad ezoterycznymi filozofami i tajemnicza manifestacja sekretnych symboli New Age. Ale w publicznym życiu robia na nas wrazenie ludzi, którzy daja sie lubic, sa inteligentni, dystyngowani, prawi, tolerancyjni, MyślĄcy, uprzejmi i lagodni - których szczerze niepokoja sprawy środowiska naturalnego, los glodnych i glodujacych w innych krajach, bezrobotnych i zyjacych w nedzy.
   Co więcej, uważani sa za przywódców slusznych zabiegów na rzecz pokoju i niezmaconej równowagi. Wielu aktywnie uczestniczy w pracach kosciola i dziala w organizacjach charytatywnych. Nikt nie podejrzewa nawet przez moment, co rzeczywiscie wylega sie w glebi ciemnych czelusci ich diabolicznych Umysłów.
   Członkowie elity, którzy tworza Tajne Bractwo, sa bez wyjatku wtajemniczeni w tajne stowarzyszenia. Dla przecietnej osoby skomplikowane rytualy, sekretne hasla i znaki dawane dlonmi, tajemnicze symbole i zakodowane komunikaty używane przez członków tajnych stowarzyszen granicza ze smiesznościa. Ale ludzie, których cale życie, od kolebki do grobu, związane jest z sekretnymi, tajnymi praktykami, widza nasz świat zupelnie innaczej. Dla nich cały świat nabiera zadziwiajaco nadnaturalnych i magicznych wlasciwosci.
   Utajeni członkowie przepoteżnego Tajnego Bractwa sa w rzeczywistosci bracmi krwi i ich Umysły od dawna pograzone sa w magicznym paradygmacie, calkowicie niezrozumiałym dla prostego człowieka. Z tej właśnie przyczyny sa to bardzo niebezpieczni ludzie.
   Poza tym, bardzo niemadrze robimy, jesli uważamy ich za moralnie, etycznie i duchowo równych sobie. Oni takimi nie sa.
   Przywódcy takich grup, jak Zakon Czaszki & Piszczeli, Klasztor Syjonu, Zakon Podwiązki, Wielka Loża Wschodu i rózoKrzyżowcy, czuja nieprzeparta odraze i wstret do plebejskiego stylu życia i widzenia świata tak, jak widza go nizsze warstwy społeczne, które w ich przekonaniu, sa tak społecznie jak i duchowo posledniejsze.
   Członkowie Tajnego Bractwa zostałi nauczeni, ze oświęcony, niepospolity Nowy Człowiek nie może być ograniczony tradycyjnymi wartosciami starego świata. Zamiast tego, ma nature czysta i duchowa, która przekracza normalne granice dobra i zla.
   Wierzcie mi, Tajne Bractwo ma nas wszystkich w glebokiej pogardzie.
   Ich podstepne dzialania sa dobrym dowodem pogardliwego stosunku do nas. Cale życie uczono ich o konieczności oszukiwania mas. Bez watpienia ludzie ci sa mistrzami oszustwa wszechczasów.
   Magiczny język poslanników światła.
   Zeby w pelni zrozumiec jak mistrzowsko Tajne Bractwo wszczepia w ludzkie Umysły magie i iluzje, wystarczy zajac sie zakodowanymi, ezoterycznymi przemówieniami ich głównego urzędnika państwowego George'a Busha. Od lat George Bush jest głównym poslannikiem Bractwa. Jego komunikaty, choc wyglądaja na pelne światła, sa jednak mroczne i złowrózbne. Co więcej, przekazuja specjalne informacje, które zrozumiec mogą jedynie wyszkoleni w sztuce czarnej magii, w alchemi i rytuale.
   Te słowa i wyrazenia dzialaja na niewtajemniczonych jak alchemiczne wyzwalacze o poteżnych mozliwościach wizualnej stymulacji. Frazeologia okultystyczna programuje i uzaleznia Umysły mas i taki jest jej główny cel.
   Robert Anton Wilson, wybitny specjalista w dziedzinie masowej hipnozy i systemów okultystycznych, napisał w swoim artykule dla Magical Blend, głównego magazynu New Age: "Jezyk i hipnoza sa fundamentem, na którym ludzie tworza światy świadome i urojone".
   Wilson Twierdzi, ze niezmiernie latwo wprowadzic ludzi w tan cześćiowej chocby hipnozy i "niewielu ludzi wie, jak sie mogą sami odhipnotyzowac".
   Proces hipnozy jest wzmocniony, jesli stosuje sie magiczne słowa, które wstrzykuja do ludzkich Umysłów sily regeneracyjne. Najlepszym sposobem jest użycie języka symbolicznego. W The Mystical Orgin of the United States (Mistyczne początki Stanów Zjednoczonych) Ruth Miller pisze, ze tajne stowarzyszenia zapoczątkowaly nauke zwana symboliczna, w której ukrywaja swoją filozofie. Dzieki slowom o symbolicznej mocy, ludzkie Umysły sa "oświęcane" a uczucia "przeobrazane".
   Jesli przyjrzymy sie dwóm najlepiej znanym przemówieniom George'a Busha, szyfrowy charakter jego oświęconego komunikatu jest czytelny. Pierwszym przemówieniem, jakim sie zajmiemy, jest mowa George'a Busha wygłoszona podczas Narodowego Zjazdu Partii Republikanskiej 18 sierpnia 1988 roku. Uważana jest ona przez wielu za najbardziej skuteczne przemówienie, jakie kiedykolwiek wygłosil prezydent.
   Misja
   Po pierwsze, ówczesny wice-prezydent Bush poinformowal tysiące zebranych delegatów - i dziesiątki milionów ludzi, którzy ogladali go dzieki miedzynarodowej telewizji - ze ma do spelnienia poslannictwo, które nazywal misja. W przemówieniu tym Bush powtórzyl slowo misja dziesieć razy. Tajne Bractwo wierzy, ze jego Wielkie Dzielo, oświęcenia ludzkości, jest wyjatkowa misja.
   Czy to miał na myśli George Bush, gdy stwierdzil: Jestem człowiekiem, który widzi życie w kategoriach misji wyznaczonych i misji wypelnionych... Najważniejszym zadaniem mojego życia jest zakonczenie misji, jaka rozpoczelismy w 1980 roku... Pozwólcie, ze powiem więcej o tej misji. Przywódca narodu musi być w stanie okreslic i przewodzic misji.
   Starozytna Wiedza
   Dla Iluminatów, starozytna wiedza odnosi sie do starozytnej wiedzy okultystycznej i do tajemnego, wiekowego nauczania. Wiedze starozytna nazywają również odwieczna filozofia, ponadczasowa Mądrościa, lub filozofia gnostyczna. Osobliwa rzecz uslyszec jak George Bush używa wyrazenia "starozytna wiedza" w odniesieniu do odprezenia w stosunkach ze Związkiem Radzieckim: "Mamy nowe stosunki ze Związkiem Radzieckim.. To jest przełom. Stalo sie to dzieki temu, ze dzialalismy zgodnie ze starozytna wiedza, ze sila i klarowność prowadza do pokoju...".
   świetlany środek
   filozofia okultystyczna Tajnego Bractwa naucza o świetlanym, promieniujacym środku wewnatrz każdej jednostki. Ten świetlany środek jest odbiciem promieni Wielkiego Centralnego Slonca, wolnomularskiego bóstwa, i pozwala człowiekowi wyrazic wole przebudzenia, stania sie oświęconym.
   Alice Bailey z Lucis Trust wyjaśnia to czytelnym dla zaawansowanych uczniów tajnych stowarzyszen, zaszyfrowanym językiem: "Kiedy światło oświęca Umysły ludzi i porusza sekretne światło wewnatrz wszystkich form. Jeden w Którym wszyscy zyjemy odslania Swoja sekretna świetlna wole. Kiedy zamyśl Panów Karmy nie ma Już nic do zrobienia i wszelkie tkanie i scisle polaczone plany sa Już wykonane, wówczas Jeden w Którym zyjemy może powiedziec: "Dobra robota! Nie pozostaje nic, tylko piekno".
   Kiedy najnizsze z niskich, najgestszych z gestych i najwyższe z wysokich zostana wzniesione malenka wola ludzi, wówczas Jeden w Którym zyjemy uniesie rzesiscie oświetlona kule Ziemi do promieniujacego światła i inny, poteżniejszy głos powie do Niego: "Dobra robota! Oby tak dalej. światło święci!"
   Wedlug okultystycznych nauczan Iluminatów, w świetlanym środku znajduje sie energia, która filozofia okultystyczna nazywa "Energia Boga". Alice Bailey pisze, ze ta wewnętrzna energia jest "punktem skupienia ognia, znajdujacym sie w środku, który pozwala przenikliwie promieniowac do innych istnien i do innych środków".
   "świetlany środek", indywidualna boska sila promieniujaca na innych, porównywalna jest również do promieni slonecznych, które emanuja z tajnych stowarzyszen lub Zakonów.
   W książce The Templar Tradition in the New Age of Aquarius (Tradycja templar-iuszy w erze Wodnika) Gaetan Delaforge pisze: "Dazenia Zakonu powinny być przede wszystkim duchowe... Dzieki przykladowi, jaki w codziennym życiu daja jego członkowie, Zakon powinien zmierzac do tego, by stac sie ośrodkiem promieniujacego światła inspirujacym mężczyzn i kobiety do wlaczenia sie w zbawienie planety".
   Michail Gorbaczow i świetlny środek człowieka
   Michail Gorbaczow, podobnie jak Bush zaangazowany sluga Mędrców Tajnego Bractwa, również mówil o tym jasnym środku światła promieniujacym z wnetrza donioslego człowieka. Malachi Martin, oczywisty wielbiciel Gorbaczowa, w taki sposób opisuje polityczna misje rosyjskiego przywódcy: "Jest on ich (ludzi na ziemi) zywym gwarantem, ze wspólnie dotrzemy do rdzenia tej ziemi, do każdego ukrytego miejsca w ludzkim kosmosie. Razem wszystko uczłowieczymy...
   gdyż Gorbaczow wskaze nam w jaki sposób kolektywny intelekt ludzkości może być i będzie zgromadzony w nowych formach obecnych Narodów Zjednoczonych. W tym momencie ludzkiej historii, człowiek - jakim każdy z nas jest - przeobrazi sie w olbrzyma będącego ośrodkiem i ogniskiem calej ludzkiej dzialalności narodów i jednostek. Taki najwyższy cel przywolywany przez neo-leninowska wizje Gorbaczowa".
   Zauważcie jednak, ze Gorbaczow nie przywoluje nas, bysmy szanowali i wielbili prawdziwego Boga i Pana wszechświata, którego imię jest Jezus Chrystus. Nie, Gorbaczow, Bush i inni oświęceni mistrzowie chca nauczyc ludzi, by uznali swoją kolektywna madrosc za madrosc boska. Udoskonalony człowiek będzie olbrzymem, którego wewnętrzne światło, dane mu przez Boga żywiołów - wielkie bóstwo Słońce - promieniować będzie na jego rodzinę i na innych.
   George Bush wyrazil to jasno, mówiąc: "Wybory prezydenckie dotyczą idei i wartosci, ale takze filozofii. A ja takowa mam. W świetlnym środku jest jednostka, a promieniuje z niej rodzina... Od jednostki do rodziny, od rodziny do społeczności, od społeczności do narodu".
   Wielka inwokacja i jej punkty świetlne
   Czy frazeologia George'a Busha mogla pochodzic takze z Wielkiej Inwokacji Lucis Trust, głównej organizacji, która propaguje globalizacje?
   Wielka Inwokacja jest okultystyczna modlitwa używana przez New Age i liberalne grupy koscielne. Zaintownowano ja nawet podczas uroczystości otwarcia Szczytu Ziemi Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1992 roku, w którym George Bush bral udzial. Kluczowy fragment tej modlitwy brzmi: "Z punktu światła w Umysłe Boga niech światło poplynie do Umysłów ludzi. Niech światło splynie na ziemie".
   W Esoteric Psychology II (Ezoteryczna psychologia II), Alice Bailey, założycielka Lucis Trust i autorka Wielkiej Inwokacji wyjaśnia, ze "światło", albo "Umysł Boga", jest energia jaka promieniuje "z serca Slonca, które jest wewnętrzymy punktem życia" człowieka. To od Slonca (Boga) - dodaje Bailey - splywa na człowieka duchowe "oświęcenie" dzieki któremu człowiek staje sie nosicielem światła i poprzez swoją służbe "promieniuje za zewnatrz światlem (okultystyczna wiedza i moca)".
   W Beacon, dzienniku wydawanym przez Lucis Trust, znajdujemy następujące wyjaśnienie: "Słońce jest wielkim magnesem. Tak mówi Sekretna Doktryna. Dla ezoteryków Słońce jest synonimem zamieszkalej wyższej natury... wygląda na to, ze każdy z nas musi stac sie podobny do slonca - musi stac sie nosicielem światła przynoszącym promieniujace oświęcenie wszystkim, którzy zyja na ziemi... każda osoba jest potencjalnym promieniujacym Słońcem".
   Corinne Heline, wiodacy dwudziestowieczny teolog okultystyczny, potwierdza te filozofie w książce Mysteries of the Holy Grail (Tajemnice świetego Grala): "Kiedy ośrodek sily w człowieku... jest w pelni obudzony i znajduje sie pod kontrola oświęconej woli... może przepelnic cale cialo silami życia, które pochodza od slonca..."
   filozofia poganskiego Boga Słońce...
   Masonska filozofia świetlnego środka pochodzacego od Slonca i przenikajacego Umysły ludzi podobna jest do poganskich religijnych misteriów Babilonu. W swojej wysmienitej, klasycznej pracy The Two Babyłons (Dwa Babilony) Aleksander Hislop pisze, ze modlono sie tam do ubóstwianego króla Babilonu, Nimroda, jako Boga-Słońce. Nimrod, sloneczne bóstwo "uważany był nie tylko za osobę, która oświeca świat materialny, ale także za osobę, która oświeca dusze ludzkie".
   Hislop podaje, ze w światyniach egipskich, jak również w miejscach kultu Baala, Mistrasa i Apolla umieszczano tarcze Slonca. Wszedzie "obraz czczonego Slonca wznoszony był ponad ołtarzem". To w tym właśnie miejscu, ponad ołtarzem, dzisiejsze loże masonskie umieszczaja własny rozpryskujacy sie promien slonca i wszechwidzace oko Horusa, egipskiego Boga Słońce. George Bush, jako patriarcha Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli, jest więc oświęconym masonem.
  
   Boski plan Boga Słońce
   Podobnie jak wszystkie starozytne religie misteryjne, religia masonska naucza, ze Bóg Słońce reprezentuje wyniesionego i udoskonalonego człowieka. Człowiek sam jest bóstwem, które dzieki wtajemniczeniu, służbie, posluszenstwu i oświęceniu, laczy sie z sila lub energia Slonca. Taki jest Boski Plan.
   Znany przywódca New Age, John Randolph Price, wyjaśnia ze:
   "Kto dostąpił wyższego oświęcenia - jest błogosławiony energia sloneczna boskiego Slonca".
   To Słońce wszystko sprawia...moje światło nie jest moim, ale pochodzi od Slonca... Bóg jest Słońcem".
   Magia tysiąca punktów świetlnych
   Czy w swoim przemówieniu na Zjezdzie Republikanów w 1988 roku George Bush mówil o Bogu Słońce - boskim, promieniujacym środku znajdujacym sie w każdym człowieku? Zeby odpowiedźiec na to pytanie, przyjrzyjmy sie najslynniejszemu wyrazeniu prezydenta - odwolaniu sie do "magii tysiąca punktów świetlnych".
   George Bush zelektryzowal cały świat swoją deklaracja zawarta w przemówieniu na Zjezdzie w Nowym Orleanie:
   "Oto Ameryka: Rycerze Kolumba, Grange, Hadassa, Disabled Veterans, Zakon Ahepa, Business nad Professional Women of America, union hall, grupy studiów biblijnych, LULAC, świete imię - olśniewąjaca róznorodność rozsiana jak gwiazdy, jak tysiąc punktów świetlnych, na szerokim i spokojnym niebie".
   Zajmijmy sie najpierw zaszyfrowanym wyrazeniem "tysiąc punktów świetlnych". Jakie jest jego prawdziwe znaczenie?
   W okultystycznym języku, jakiego uzyl Bush, doslownie znaczy ono rozprzestrzenianie i rozwój uniwersalistycznej Tajnej Doktryny masonerii. Zaklada też powodzenie "globalnej wizji" Tajnego Bractwa.
   Wyrazenie to doskonale rozumieja wyszkoleni okultysci. W pracy Discipleship in A New Age, Alice Bailey poleca adeptom okultyzmu powtarzac następujące oświadczenie: "Jestem punktem świetlnym poteżniejszego światła... Jestem iskra ofiarnego Ognia, skupiona w plonacej woli Boga (Słońce)".
   W książce The Externalization of the Hierachy (Uzewnętrznienie Hierarchii), wydanej w 1957 roku i przypuszczalnie najciekawszej, jaka dotychczas napisała, Bailey informuje nas, ze "Punkty świetlne" odnoszą sie do ludzi, którzy tworza grupę okultystycznej władzy, znana jakko Nowa Grupa Slug świata". Ich zadaniem jest wyprowadzenie ludzkości z ciemności przebrzmiałego chrześcijanstwa i wyblaklego nacjonalizmu w jasny i polyskliwy "Nowy porządek świata".
   Niezwykle, ze w 1957 roku, 31 lat przed wypowiedzeniem przez George'a Busha tych pamietnych slów w Nowym Orleanie, jedna z głównych światowych okultystek - kobieta, która pierwotnie nazwala swoją organizacje Lucifer Publishing - pierwsza uzyla zarówno wyrazenia "punkty świetlne", jak również niejasnego wówczas określenia "Nowy porządek świata", które jest, wedlug najblizszych doradców Busha, jego własnym odkryciem.
   Fakt, ze w rzeczywistosci Bailey uznala Lucyfera za Boga Słońce pasuje tu jak ulal. Biblia nazywa Lucyfera podstepnym "Aniolem światła", ale okultysci mówia o nim Promieniujacy, Sloneczny Aniol i Ojciec światła. uważają, ze przybywa, by wtajemniczyc człowieka w Królestwo Nowego Wieku - New Age Kingdom - złoty wiek, w którym ulepszony człowiek i oczyszczona planeta ziemia podziela się swoją boskościa.
   Nadchodzący Słoneczny Wiek: zjednoczenie punktów świetlnych
   W swojej książce "Solar Man" - Thomas Ehrenzeller, człowiek zaRządu World Federalists Association, ogłosil, ze Już wkrótce świat i ludzie cieszyc sie będą widokiem "wschodzącego Słonecznego Wieku". "Poprzedzi on" - jak ekstatycznie przewiduje Ehrenzeller - "przyjście nowej Słonecznej Rasy, która przetrwa wieki, jeśli nie tysiąclecia".
   Tajne Bractwo uważa siebie za Bractwo światła - aktywna, służebna siatke ludzi poświęcajacych sie odbudowie Nowego świata. Ich celem jest głoszenie oświęceniowej ewangelii New Age w tysiącu punktach na calej ziemi. W koncu cala ludzkość - może z wyjatkiem kilku metnych i niedoskonalych dusz - wezmie udzial w procesie wtajemniczenia.
   Wielkie Dzielo dokona sie na ziemi, jak dokonalo sie Już w piekle (w duchowym świecie Lucyfera):
   Chociaz przytłumione niedoskonaloscia rozwijajacych sie form, jednak wspólne wszystkim światło, jest wzajemnym rozpoznaniem sie wielu punktów i polaczeniem ich we wzajemny związek, który tworzy magnetyczna aure Nowej Grupy Slug świata.
   Dzieki wszystkim, którzy identyfikuja sie z ta grupa, pragna wspóldzialac z jej celami i polaczyc swoje malenkie punkty świetlne. Nowa Grupa Slug świata spelni swoje zadanie i stanie sie ziemiskim nosicielem światła ery Wodnika, plonaca pochodnia oświetlajaca droge potrzebujacej ludzkości.
   Powyższe oświadczenia pochodza z lipcowo-sierpniowego numeru magazynu Beacon z 1986 roku, "Przewodnia myśla szkól ezoterycznych (na przyklad tanych stowarzyszen) jest służba ludzkości, służba Planowi i służba Hierarchii".
   Ich celem jest zdobycie uczniów... "którzy potrafią świadomie, inteligentnie i energetycznie współpracowac z Hierarchia". Jane Brewin pisze, ze celem szkól ezoterycznych jest rozwiniecie "grupowej świadomości".
   używajac w swoim nominacyjnym przemówieniu zakodowanej terminologii oświęconych, George Bush osiagnal więc dwa cele:
   1 - Zasygnalizowal swoje zamiary i lojalność wobec członków ogólnoświatowej siatki Tajnego Bractwa.
   2 - uzaleznil i zahipnotyzowal Umysły niewtajemniczonych sluchaczy dzieki wyzualnym obrazom o poteżnym, magicznym charakterze. Taki proces obliczony jest najpierw na znieczulenie jednostek, a następnie na wykorzystanie ich bezbronnych Umysłów przez coraz wyższe stopnie magii i alchemiczne przetwarzanie ludzi.
   Nie po raz ostatni George Bush uzyl wówczas wyrazenia oświęconych - "tysiąc Punktów świetlnych". Wielokrotnie wrócil do niego podczas swojej kampanii prezydenckiej. W historycznym przemówieniu, State of the Union, wygłoszonym w przeddzien inważji Kuwejtu i Iraku przez oddziały U.S.A. i Narodów Zjednoczonych, George Bush raz jeszcze podkreslil, ze jego celem jest "oświęcenie ludzkości tysiącem punktów świetlnych".
   Fundacja Punkty świetlne
   George Bush z takim powodzeniem zawladnal wyobraznia ogólu tym wciaz na nowo powtarzanym wyrazeniem, ze zdecydowal, wraz ze swoimi doradcami, o utworzniu Fundacji Punkty świetlne. Zaangazowano znakomitego piosenkarza muzyki country, Randy Travisa, by wylansowal piosenke zatytulowana "Punkty świetlne" i co tydzien Bialy Dom dawal jakiejs grupie lub osobie w Ameryce nagrode i dyplom "Punkty świetlne".
   Fundacja Punkty świetlne rozpoczela swoją dzialalność dysponujac piecioma milionami dolarów z dotacji Kongresu Stanów Zjednoczonych i prezydenta. Jej pierwszym przewodniczącym byl J. Richard Munro, poprzednio przewodniczący Time Warner, Inc., - przedsiebiorstwa, którego znakiem firmowym jest wszystkowidzace oko.
   Nic dziwnego, ze symbol Fundacji Punkty świetlne ma również okultystyczny charakter. Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze przedstawia on złota tarcze slonca wewnatrz której umieszczona jest zapalona pochodnia. Przyjrzyjcie sie uważniej. Czyz nie jest to ukryty wizerunek dwóch twarzy - meskiej i kobiecej, zwróconych ku sobie? filozofowie okultystyczni mogą z latwoscia rozpoznac tych dwoje jako Boga Słońce i jego Boginie.
   W ogłoszeniu opublikowanym przez Fundacje Punkty świetlne, ale finansowanym przez Firme Coca-Cola, znajdujemy następująca informacje:
   "Inicjatywa rozpoczeta przez "Punkty świetlne" miała na celu podzielenie sie światlem, które nosimy w sobie... Zapraszamy, twórzcie wraz z nami niegasnace światło na przyszłosc, a takze oredzie dla ludzi w naszym kraju o oświęconej Ameryce, jaka chcemy sie stac".
   Fundacja Punkty świetlne przyznaje teraz zaslugujacym na to miastom miano "Miasta światła". Pierwszym amerykańskim "Miastem światła" zostało Orlando na Florydzie, znane z "Magii Dysneya" i Myszki Mickey w szpiczastym kapeluszu czarnoksieznika. Na wielkiej uroczystości z tej okazji bawili sie i wyglaszali mowy prezydent Bush z zona Barbara, burmistrz Orlando i inne osobistosci.
   Rozdano ludziom kosztowne, ilustrowane broszury. Podaje cześć informacji zwartych w tej broszurze. Sprawdzcie, czy potraficie Już odszyfrowac zawarty w niej, zakodowany komunikat oświęconych:
   - "Dawno, dawno temu, ale takze i dzisiaj, istnieja czarodziejscy ludzie - jakby obdarzeni indywidualna moca... Ich tajemnica nie kryje sie ani w bogactwie, ani w dostojenstwach, ale w potedze jaka odkryli w umiejetności dawania. Ich obecność promieniuje oświęconym duchem, jak światło. Rozniecaja w swojej społeczności zar, który odczuwac będzie cały kraj, jeżeli uda sie nam go zwielokrotnic.
   Te energie, w postaci wizji znanej jako "Punkt świetlny", trzeba pielegnowac i wykorzystac. Wzywamy tych wizjonerów, aby pomogli oświetlic droge powrotna do domu, do miejsca ciepla, zaufania i miejsca pokoju. Liczymy na bogatych duchem, by skierowali nas z powrotem ku podstawowym wartosciom, które uznaja ludzi za najbardziej niepowtarzalna cześć życia.
   jeżeli każdy wizjoner rozpalilby plomien w jednym człowieku, który z kolei podzielilby sie tym sekretem z kims innym, zaczelibysmy tworzyc cos, co nazwac można "Miastem światla". Taki plomien miłości, nadziei i pokoju może rozzarzyc cały kraj, może zmienic oblicze naszego narodu na zawsze.
   Zapraszamy do wziecia udzialu w narodzinach tego dziela poprzez przyaczenie sie do naszej Uroczystosci, złotu Ducha Wspólnoty. Stan sie cześćia ruchu, który może zmienic nasza wspólnote na zawsze.
   Badź częścią święta: Orlando, Pierwsze Miasto ŚWIATŁA w Ameryce.
   Bialy Dom: LATARNIA MORSKA?
   Czy to "Punkty świetlne" Busha zainspirowaly okultyste i pisarza New Age, Joshua Halperna, który w swojej książce, "Children of the Dawn: Visions of the New Family" (Dzieci jutrzenki: wizje nowej rodziny), chelpi sie: "Do 2000 roku...Bialy Dom zamieni sie w latarnie morska. Promienie światła będą emanowac z Waszyngtonu".
   To niemozliwe, gdyż książka Halperna została wydana w 1983 roku, na dwa lata przed slynnym przemówieniem George'a Busha, w którym po raz pierwszy uzyl wyrazenia "tysiąc punktów świetlnych".
   Prawda jest taka, ze plan od dawna zakladal powolanie służebnych jednostek i grup okultystycznych, które sa "punktami świetlnymi" w każdym narodzie na ziemi. John G.Bernett pisze, ze z takich ośrodków "zarodki nowego świata mogą rozprzestrzeniac sie na calej kuli ziemiskiej - prawdopodobnie szybciej, niz to sobie wyobrazamy".
   Zenujace, ze wiele z tych grup, jeżeli nie większość, które George Bush i Fundacja Punkty świetlne uznali za "Punkty świetlne", nie maja pojecia o okultystycznym znaczeniu tego wyrazenia. większość z nich jest w rzeczywistosci godna szacunku i uznania za pelna poświęcenia prace dla swoich wspólnot.
   Okultystyczna idee "tysiąca Punktów świetlnych" po mistrzowsku zasiano w Umysłach milionów chlonnych, ale zupelnie nieświadomych ofiar. Niektórzy rozpoznaja mroczny, okultystyczny "sygnal", jaki do nich dociera; większość jednak nie rozpoznaje. Tak wygląda cześć planu wolnomularzy i New Age indokrynacji świata humanistyczna ewangelia światła. Jest to parapsychologiczny, magiczny wysilek powiazanej grupy ludzi:
   Ośrodki światła rozwinely sie w ogólnoświatowa sieć, która celowo powiazana jest telepatycznie... by słuzyć jako "nadświadomościowe stacje nadawcze, odbiorcze i bazy". Istnieje wiele takich grup. Widzielismy ich migoczace "światła" w Rosji. Wiele rozpoznawalnych jest tylko intuicyjnie, ale wiele wie o sobie nawzajem i jest w bezposrednim kontakcie.
   Powyższe słowa napisałi w 1983 roku, a więc piec lat przed propagowaniem przez George'a Busha idei "tysiąca punktów świetlnych" w calej Ameryce, LaVedi Lafferty i Bud Hollowell, założyciele popierającego New Age "Collegians Universal Church".
   Okultystyczne znaczenie cyfry 1000
   Co znaczy dla Iluminatów cyfra "1000" w wyrazeniu "tysiąc punktów świetlnych"? Sposród wielu przyczyn, dla których ta właśnie cyfra jest tak czesto używana, wymienie następujące:
   * Cyfra ta odnosi sie do astrologicznego znaku Wodnika, powiazanego z New Age i Nowym Porządkiem świata - Nowym tysiącleciem (1000 lat).
   * Przedrzeznia zbliżajace sie tysiąclecie królowania Chrystusa (zobacz Apokalipse 19:22)
   * Odnosi sie do weza, lub Lucyfera. Jego hinduska wersja jest Sesha, "waż wieczności" o tysiącu glowach, który cyklicznie przynosi człowieka "Nowego Wieku".
   * Glowa meduzy, zlej greckiej bogini, maila być rzekomo pokryta 1000 wijacych sie, jadowitych wezy.
   * Jest to mistyczne określenie oznaczajace nieskonczona i niepoliczalna cyfre, lub po prostu "mnogosc".
   W jednej z ogólnoświatowych publikacji New Age zaproponowano niedawno, by dac Narodom Zjednoczonym mozliwośc nakladania podatków i wystawiania obligacji, w celu zdobycia dochodów i "szerokiego poparcia ogólu". Redaktor pisma stwierdzil, ze to zapewni "milion punktów świetlnych".
   * Oznacza nowy początek - nowy okultystyczny cykl i epoke dla ludzkości. W mistycznym systemie zydowskiej kabaly Alfa jest początkiem, cyfra 1. Alfa z pauza (nowy cykl) oznacza 1000.
   * W poganskich uroczystościach celtyckich w noc sw. Jana, zapalano diabelskie ognie, pisze Aleksander Hislop, autor The Two Babyłons. "Gdy zbliżal sie wieczór zapalano najpierw jedno ognisko, potem dwa, trzy i cztery. Potem tysiąc ognisk palilo sie na wzgórzach, az cały kraj stal w pozodze".
   * Cyfra 1000 oznacza "lotos o tysiącu platkach" w mistycyzmie Wschodu i Orientu. W książce "Women's Encyclopedia of Myths and Secrets" (Encyklopedia mitów i tajemnic dla kobiet) Barbara Walker wyjaśnia: "Poprzez odpowiednie cwiczenia seksualne, prawdziwy medrzec może osiągnąć ostateczny rozkwit objawienia, okreslany jako świetlany lotos o tysiącu platkach".
   * W pismie Reader's Digest, z pazdziernika 1982 roku (str.203), Lucis Trust oplacil pełnostronicowe ogłoszenie Wielkiej Inwokacji. W ogłoszeniu tym wyeksponowany byl wyraznie lotos o tysiącu platkach wraz z następującym tekstem: "Niech splywa światło wglab ludzkich Umysłów z punktu światła w Umysłe Boga".
   Tajemniczy Zakon Ahepa
   Wymienienie przez George'a Busha Zakonu Ahepa razem z Rycerzami Kolumba i innymi "służebnymi" grupami nie było przypadkowe. Niewielu amerykańów slyszalo o tej grupie. Dlaczego została wspomniana w przemówieniu Busha? Byla to kolejna zaszyfrowana wiadomość: Zakon Ahepa jest wolnomularskim zakonem dla amerykańów greckiego pochodzenia! Wiele wyjaśniajaca książka Dr. D.C. Yermaka, "The Axis of Death" ujawnia następujące fakty Ahepa:
   "W niespelna tydzien lub dwa po przybyciu do Stanów, grecki emigrant dowiaduje sie od przyjaciól lub rodziny, ze aby "do czegos dojsc" i zbudowac sobie nowe życie, musi wstapic do bardzo silnej grecko-amerykańskiej instytucji, bezwzglednie patiotycznej i prawosławnej (jak twierdzą). Przekona sie również, ze organizacja ta jest bardzo wpływowa politycznie i ma wszedzie swoich ludzi, nawet w Senacie Stanów Zjednoczonych.
   Bedac pod duzym wrazeniem, grecki emigrant wstepuje do organizacji...zeby stac sie "pelnym członkiem, zapraszany jest na niektóre zamkniete zebrania... Staje sie pelnym członkiem AHEPY! Ale dla nas ta rzekoma organizacja jest niczym innym jak lożA MASONSKA, której głównym celem jet oderwanie naszego rodaka od Wiary Jego Ojców i od jego kraju. Raz "wrzucony na tasme", nie może Już zareagowac.
   Oświęcenie ludzkości
   Jakie jest znaczenie tajemniczego określenia "oświęcenie ludzkości"? - Joseph Cambell, profesor mitologii hinduskiej i poganskiej, popularny dzieki swoim specjalnym programom na kanale PBS (Public Broadcasting Service), które sa finansowane przez człowieka CFR Billa Mayersa i cześćiowo przez Laurence Rockefellera, wyjaśnia we wspólnie z Moyersem napisanej książce "The Power of Myth" (Potega Mitu), ze oświęcenie odnosi sie do przetworzenia i restrukturyzacji wszechświata.
   Wedlug Josepha Cambell, masonski symbol punktu świetlnego wewnatrz okregu, znany jest jako "zródlo oświęcenia". Oświęcenie człowieka, wyjaśnia Cambell, jest procesem w którym używa sie alchemii i magii, by przeksztalcic człowieka i jego świat. Realizacja tego procesu dokonuje sie poprzez jedność lub synteże - polaczenie przeciwności w jedna calosc. Cambell cytuje powiedzenie chinskiego filozofa Lao Tzu: "z wielu, jeden".
   Jest to ten sam proces oświęcenia finansowany przez wieki przez wolnomularstwo i nalezace do niego tajne stowarzyszenia. Wolnomularskim mottem jest "z chaosu, porządek", a równowaga (jedność i synteża) jest, zgodnie z wolnomularska doktryna, nieuchronnym przeznaczeniem ludzkości.
   Nowa harmonia: równowaga
   W tym zaszyfrowanym języku można więc odczytac prawdziwe znaczenie Nowego Porządku świata zapakowane w równiutki, harmonijny pakunek. Rzeczywiscie harmonia jest kolejnym slowem, które kandydat na prezydenta, George Bush, uzyl w 1988 roku. Wice-prezydent Bush powiedzial:
   Mam nadzieje opowiedziec sie za nowa harmonia, wieksza tolerancja. Duzo osiagnelismy, ale Sądzę, ze potrzeba nam nowej harmonii.
   "Nowa Harmonia" oznacza slodkie poddanie sie - poddanie sie wszystkich przeciwieństw wiekowemu spiskowi Iluminatów. Oznacza jedność w roznorodności, główny motyw New Age. Nowa Harmonia znaczy Pierestrojkę, koncowy efekt oświęcenia, restrukturyzacji wszechświata. Oznacza nowa synteże, nowy final heglowskiego i marksistowskiego procesu dialektycznego, ostateczne rozwiązanie nieustajacego konfliktu przeciwieństw.
   Promienny cel
   Nic dziwniego więc, ze w swoim przemówieniu o Stanie państwa prezydent George Bush powiedzial narodowi:
   "Obietnica odnowionej Ameryki jest w zasiegu naszych rak. możemy odnalezc sens i satysfakcje służac celowi wyższemu od nas - promiennemu celowi, oświęceniu tysiącem punktów świetlnych".
   Lord Maitrreya, falszywy "Chrystus" lansowany przez Benjamina Creme i innych jako mesjasz zbliżajacego sie Nowego Wieku (New Age), nazywany jest "jednym inicjatorem, którego światło promieniuje".
   A co znaczy powiedzenie George'a Busha, ze jako amerykańie "możemy odnalezc sens i satysfakcje służac celowi wyższemu od nas"?
   Niewatpliwie zadowoleni byli z tego stwierdzenia Triangles, filia światowej organizacji Goodwilla. Ich ulotka "Units of Service" (Odzialy służby) informuje nas, ze:
   "Jedna z najwiekszych potrzeb w dzisiejszym świecie jest powiazanie grup w ogólnoświatowa sieć światła... Oddziały służby (grupy) sa niezbedna, zywa cześćia takiej siatki... Dzieki ich bezinteresownemu poświęceniu służbie ludzkości sa oni prawdziwymi zwiastunami Nowego Wieku."
   W tej samej ulotce reklamowej wydrukowana byla Wielka Inwokacja. Zawiera ona następujący, pasujący do poprzedniego, fragment:
   -"Ze środka, w którym znana jest Wola Boza. Niech cel prowadzi dobre checi ludzi - Cel, znany służacym mu Mistrzom".
   Czy jest to ten sam cel, o jakim mówi George Bush? Najwidoczniej tak, skoro "Bóg" światowego Goodwilla i Lucis Trust jest tym, który odzwierciedla wiele "punktów świetlnych" działających wszedzie okultystów. Te punkty świetlne, czy sa to grupy, czy jednostki, maja tylko jeden cel: "Oświęcenie ludzkości - Wielkie Dzielo wszystkich okultystycznych stowarzyszen.
   Papiez i promienie Boga Słońce
   Papiez Jan Pawel II wydaje sie również podzielac ten promienny cel. W 1988 roku, w Assissi we Wloszech, papiez stanal w jednym kregu trzymajac za rece buddyjskich mnichów, zaklinaczy wezy z Togo, hinduskich guru, protestanckich księży odstepców, islamskich ayatollahów i afrykanskich czarowników. W swoich wypowiedziach papiez zapewnil ich, ze wszyscy modla sie do tego samego "Boga". Bóg ten, powiedzial papiez, jest jak wszechpoteżne i wzbudzajace groze Słońce. Wobec tego, we wszytkich religiach można znalezc "ziarnko słowa, promienie jednej prawdy".
   Wąż i Słońce
   Madre okultystyczne sformulowania Busha ucieszyly również przywódce wolnomularzy. W magazynie "Royal Arch Mason", w artykule "Let Your Light Shine Forth" (Niech święci twoje światło), brat mason R.S. Sagar stwierdza:
   "Wolnomularstwo jest najstarszym, najwiekszym i najwspanialszym braterskim stowarzyszeniem na świecie. Stalo sie takim, ponieważ miało palacy sie plomien, który zachecal członków... Wolnomularstwo powinno być jak latarnia morska...Wy, poszczególni masoni, jestescie jak lampy - zródla światła... Do was należy odbudowanie mostu i rozwiniecie flagi wolnomularstwa."
   28 stopien wtajemniczenia wolnomularskiego nazywany jest "Rycerz Slonca". Zdobywajac ten stopien, wtajemniczony dowiaduje sie o idei "Punktów świetlnych", która obecnie jest publicznie i entużjastycznie propagowana na świecie przez George'a Busha. W podreczniku masonskim "A Bridge to Light" (Most do Slonca) Rex Hutchens, mason 32 stopnia wtajemniczenia, naucza: "Wieksze światło pochodzi od slonca, a przezroczystosci (człowiek) dostarczaja mniejszego światła... Słońce, lub wieksze światło, jest symboliczna Prawda, a mniejsze światła sa symbolicznym wyobrazeniem Prawdy przez człowieka".
   Zaszokuje was teraz, co Hutchens ma do powiedzenia na temat najważniejszego symbolu wolnomularzy, który reprezentuje "wielkie światło" tajnych stowarzyszen - Słońce wolnomularzy. Twierdzi on, ze jest to "gnostyczny robak ouroboros, który jest uproszczonym smokiem lub wezem kasajacym własny ogon".
   Zgodnie z tym, co Hatchens podaje w swoim podreczniku, opublikowanym w 1988 roku przez Rade Najwyższa 33 i Ostatniego Stopnia ObRządku Szkockiego Dawnego wolnomularstwa, najwieksza organizacje wolnomularska na świecie, "Bogiem" - masonskim Bogiem - jest nikt inny tylko waż! Wtajemniczany w 28 stopien dowiaduje sie o tym z następującego wykladu:
   "Istnieje w świecie Zasada życia, uniwersalny czynnki, w którym sa dwie natury i podwójny prad miłości i nienawisci... Jest to promien oderwany od chwaly Slonca...To Duch świety, uniwersalny Posrednik - waż..."
   Bez wzgledu na to, czego naucza wolnomularstwo, każdy chrześcijanin, czy nie-chrześcijanin, potrafi bez problemu rozpoznac tozsamosc weza. Zapewniam was, nie jest on Bogiem!.
   Wedlug Hutchensa, "waż kasajacy swój ogon jest symbolem wszystkich cyklicznych procesów, szczególnie czasu"
   Innymi słowy czas teraz na powrót wielkiego węża, lub smoka. Już na następnej stronie książki "A Bridge to Light", staje sie jasne, ze Hutchens odwoluje sie do diabla lub Lucyfera, gdy mówi swoim czytelnikom: "Widzialne jest ujawnieniem niewidzialnego" i "to, co jest nad podobne jest temu, co jest pod".
   "Wobec tego" - ujawnia Hutchens - "czarne i biale, mroczne i świetlne musza zjednoczyc sie w jedno"..używa on lacinskiego wyrazenia Lux E Tenebris, które znaczy "światło w ciemności" oraz twierdzi, ze pentagram, czy też gwiazda, jest symbolem tego nowego rodzaju światła.
   Gwiazdy: olśniewąjaca róznorodność
   Bardzo odpowiednie było więc użycie przez George'a Busha słowa "gwiazdy" w przemówieniu z 1988 roku. Oto jego dokladne słowa:
   "Olsniewajaca róznorodność rozsypie sie jak gwiazdy, jak tysiąc punktów świetlnych na spokojnym niebie.
   następnego roku, podczas świat Bozego Narodzenia, prezydent i Barbara Bush zapalili dokladnie 1000 gwiazd w ksztalcie pentagramu. Ich ilosc nie byla przypadkowa, tak jak nieprzypadkowo uzyty byl wyraz "gwiazdy" w przemówieniu George'a.
   W Biblii Zly opisany jest jako "gwiazda, która spadla z nieba". Rzeczywiscie w Biblii czesto okresla sie anioly, nie tylko czarne, jako "gwiazdy". Warto również zauważyc, ze wielka boginii babilonska nazywana byla Astrate i Isztar - "boginii gwiazd".
   Podczas Rewolucji Francuskiej wolnomularze upowszechnili ja jako "Boginie Rozumu". Joseph Cambell, opisujac w The Power of Myth cele wolnomularstwa, twierdzi, ze ta wolnomularska bogini gwiazd jest świeta Boginia restrukturyzacji i przemiany. Krótko mówiac, jest bogninia oświęcenia i iluminacji.
   Religie mistryjne wymagaly od ludzi służenia, czczenia i wielbienia bogini gwiazd. Powiedziane było, ze dzieki służbie, wyznawcy bogini zdobywali własna moc, a dzieki dobrej pracy dostepowali oświęcenia. Mogli też stac sie bóstwami - malymi, migoczacymi punktami świetlnymi!.
   W pogoni za lepszymi aniolami
   Od dawna okultystyczni filozofowie nauczali, ze bogaci maja luksus wolnego czasu, latwiej im więc kontynuowac studia w zakresie praktykowania magii, symbolów, alchemii i innych okultystycznych przedmiotów.
   Bogaci prózniacy zawsze byli glebiej zaangazowani w sataniczne studia i grzeszne pasje, niz zabiegani przecietni ludzie pracy, którzy maja do zaplacenia rachunki i rodzine do wyzywienia.
   Opisujac takie mroczne duchowe przedsiewziecia, skorumpowani mnisi, gnostycy, poganie i sredniowieczni okultystyczni filozofowie czesto używali określenia "w pogoni za lepszymi aniolami". Wielu okultystów blednie wierzy, ze istnieja dwa rodzaje magii - czarna i biala. Sadza, ze podazajac za lepszymi aniolami odkryja tajemnice bialej magii i będą mogli porozumiec sie z "dobrymi" duchami.
   Powolanie sie George'a Busha w jego przemówieniu w Nowym Orleanie na "podazanie za lepszymi aniolami" duzo wyjaśnia:
   "Faktem jest, ze dobrobyt ma swój cel. Pozwala nam na podazanie za "lepszymi aniolami", daje nam czas na myślenie i rozwój.
   W swojej ciekawej książce o papiezu Janie Pawle II, "The Keys of this Blood", Malachi Martin sugeruje, ze Michail Gorbaczow, popierając globalizm i inne cele Nowego Porządku świata, również wskazuje na "lepsze anioly" i sam w pewnym sensie jest jednym z nich. Martin pisze:
   Gorbaczow może być głównym nadzorujacym aniolem w tym globalistycznym wysilku. Wskazuje on na inne anioly, których wszyscy musimy sluchac. Wskazuje na (historyczny) cel procesów, które... tworza ogólnoświatowe kanaly dla rozwoju historii.
   Wezmy prosty przyklad: środowisko naturalne świata jest zagrozone...Podobnie nasza planeta nie może wyzywic zbyt duzej populacji. jeżeli oznacza to, ze musimy miec mniej ludzi, zelazna logika historii wymaga, zebysmy wprowadzili w życie ochrone przed ciaza, aborcje a nawet eutanazje.
   Celem jest socjalistyczna dyktatura
   Malachi Martin, katolicki teolog i ksiadz, twierdzi, ze reprezentuje stanowisko Papieza Jana Pawla II. zaskakująco dodaje: "Jan Pawel zgadza sie z pogladem Michaila Gorbaczowa, ze takie ogólnoświatowe procesy przybieraja na sile z dnia na dzien" - Martin ujawnia, ze te procesy to "dialektyczny materializm... opracowany przez Karola Marksa"
   Mamy tu więc stwierdzenie Martina, ze ten sam okropny marksistowski system, który uznal "historyczna nieuchronność" , spowodowal masakre i unicestwil ponad 100 milionów ludzi w XX wieku, jest "anielskim" systemem popieranym przez Gorbaczowa i papieza. Oto ich "nowy sposób myślenia"!!!
   Tajne Bractwo zawsze poslugiwalo sie systemem konfliktu przeciwieństw, dialektycznym materializmem - komunizmem - by propagowac swoje cele. Kryzys za kryzysem, konflikt z konfliktem spowodowane były przez ten system. Przekonanie, ze teża zaatakowana przez antyteże da synteże - nazwano "teoria systemów". W dzisiejszym świecie oznacza to po prostu, ze wiekowy konflikt dwóch przeciwieństw - kapializmu i komunizmu - teraz da nam socjalizm.
   Tajne Bractwo zamierza przewodniczyc światowemu socjalizmowi, tak zwanej "Demokracji". Ich socjalistyczna dyktatura będzie służyla "dobru ludzkości". Elita i jej okultystyczne doktryny sa "lepszymi aniolami". Ich odwiecznym, niezmiennym marzeniem jest postep Ameryki i świata, bezustanny postep, dialektyczny proces konfliktu i rozwiązania.
   Istota okultystycznej filozofii i jej celów jest ewolucyjna synteża oparta na ciaglym, bezustannym ruchu.
   Misja Bractwa jest rozprzestrzenianie filozofii Mądrości starożytnej - osiagniecie "tysiąca punktów świetlnych". Metaforycznym i symbolicznym znaczeniem "tysiąca punktów świetlnych" jest wspanialy świat gwiazd (ludzi) Rządzonych przez Tajne Bractwo.
   Palaca misja spiskowców nie jest popieranie niezliczonych grup pracujacych społecznie, ale zmuszenie ludzi do służenia im, lepszym aniolom i ich okultystycznemu marzeniu.
   Jak napisał kiedys H.G. Wells, otwarty poplecznik światowego spisku: "Do pomyślu planowanego kraju-świata sklaniaja sie nasze Umysły i wiedza... Pojawia sie on cześćiowo i eksperymentalnie w tysiącu punktach...ale nadejdzie wkrótce".
   Do przodu, zawsze do przodu za niezmiennym marzeniem.
   Kulminacyjnym momentem przemówienia George'a Busha w 1988 roku było otwarte potwierdzenie okultystycznej filozofii i celów Iluminatów. W niesamowitym, precyzyjnie zaszyfrowanym przekazie, vice-prezydent zawarl te oto porazajaco szczere słowa:
   "Utrzymam postep Ameryki, jej bezustanny postep ku lepszej Ameryce, ku nieskonczonemu, nieustannemu marzeniu i tysiącu punktow świetlnych...Taka jest moja misja i spelnie ja."
   Jak pisze Alice Bailey w "A Treatise of the Seven Rays" (Traktat Siedmiu Promieni), wyższy, oświęcony człowiek ma wyznaczone mu od urodzenia misje i los. Jest to prawda w przypadku George'a Herberta Walkera Busha. "Należy polożyc nacisk" - pisze Bailey - "na ustalenie życiowego celu człowieka".
   George Bush twierdzi, ze jest zdecydowany wypelnic swoją "misje". Niestety, musze mu wierzyc. Jednakze to czy ja spelni, czy też nie, nie zalezy od niego. również Tajne Bractwo nie ma wpływu na to, czy okultystyczna misja zostanie zakonczona. Jedynie Bóg - prawdziwy biblijny Bóg - podejmie te decyzje i wyda sad we wlasciwym czasie.
   Skąpany w słońcu New Age Ronalda Regana
   Sam szatan nie napisałby lepszych przemówien dla George'a Busha i Ronalda Regana na Krajowy Zjazd Republikanów w Nowym Orleanie w 1988 roku. Prezydent Regan, honorowy mason 33 stopnia wtajemniczenia, nazywany czesto "wielkim mówca", oczarowal swoją oświęcona mowa licznych sluchaczy. Najpierw zapewnil przychylny tłum, ze:
   "zbliżajac sie do Nowego tysiąclecia, nasz naród, pod przewodnictwem George'a Busha, chetnie wkroczy jako pierwszy w nieznany Nowy Wiek...".
   słowa Ronalda Regana mogą miec ważne, ukryte znaczenie skoro George Bush publicznie oświadczyl, ze zamierza witac Nowe tysiąclecie 31 grudnia 1999 roku w cieniu Wielkich Piramid w Egipcie.
   Zarówno masoni, jak i inne tajne stowarzyszenia oddajac cześć Bogu Słońce, odmierzaja lata zaczynając od 4000 roku przed Chrystusem. Rok 1999 jest więc rokiem 5999 AL (AL - oznacza "Anno Lucis", w roku światła). W roku 6000 AL (który odpowiada 2000 rokowi naszej ery) rozblysnie świt Nowego tysiąclecia, dlugo oczekiwanego New Age, przemieniajacy cały świat.
   Lucyfer, znany okultystom jako "Nosiciel światła" - jasna, poranna gwiazda - zapanuje w całym swym majestacie.
   Jakimz świetem będzie ten nowy dzien dla wszystkich czczicieli Slonca, udoskonalonych i oświęconych ludzi, którzy uważają siebie za "punkty świetlne"!!!
   Ronald Regan wyrazil taka właśnie radość w entużjastycznych i dramatycznych słowach zamykajacych jego przemówienie: "To jest nowy dzien" - powiedzial ustepujacy prezydent - "skapany w sloncu nowy dzien".
   Manly P. Hall, mason 33 stopnia wtajemniczenia i filozof okultystyczny, powiedzial mi kiedys, ze język oświęconych jest celowo zaszyfrowany, by ukryc prawdę przed profanami i prostakami (zwyklymi obywatelami). Do jakiego stopnia może Regan ukryc swoje skapane w sloncu słowa? Dla tych z nas, którzy rozumieja obrzydliwy i groteskowy tajny język okultystów, światło wydaje sie rozświetlac ciemności. Rozumiem ten język, docieraja do nas informacje, ale calkowicie je odrzucamy.
   Prawdziwe światło światła
   Zamiarem Tajnego Bractwa jest stworzenie systemu magicznej wiary, pod wpływem której ludzie będą dobrowolnie popierac Nowy porządek świata. Członkowie Bractwa pojawiaja sie w przebraniu poslanców światła.
   Biblia ostrzega nas przed tymi ludzmi i ich mrocznymi planami. Pawel Apostol nazwal ich "ludzie zli i zwodziciele" a tego, któremu służa określił jako "falszywego aniola światła". (Drugi List Tymoteusza 3:12-13; 4:1-8).
   Ale Biblia ukazuje nam takze Prawdziwe światło - Jedynego, którego spiskowcy nie uznaja:
   A oto znów przemówil do nich Jezus tymi słowami:
   "Ja jestem światłoscia świata. Kto idzie ze mna nie będzie chodzil w ciemności, lecz będzie miał światło życia".
   Zdemaskowany będzie tajny język magii
   Przekonalismy sie, ze spiskowcy uważają sie za poteżnych magów i wierzą, ze potrafią oszukiwac przy pomocy iluzji i kuglarskich sztuczek. wierzą takze w alchemie słowa. Sa przekonaniu, ze ich zaszyfrowany język ma magiczna, ponadnaturalna moc. Alice Bailey stwierdzila kiedys tajemniczo: "Dzieki Slowom Mocy narodzil sie świat i Pan Promienia Obrzedowej Magii sprawia, ze powstaje boski organizm".
   Mam dla tych ludzi niespodzianke. Co prawda, zdecydowana większość ludzi padnie ich ofiara.
   Jednak ci, którzy ufaja Bogu nie pozwola sie omamic iluzoryczna magia i podejrzana "moca słowa".
   W ksiedze Daniela (12:10) powiedziane jest o ostatnich dniach: "roztropni zrozumieją".
   Dlatego też napisałem te książke - by roztropni zrozumieli.
   Sam Bóg odslania ukryte, okultystyczne tajemnice Iluminatów.
   W Ewangelii Lukasza (8:17) czytamy: "Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło".
   W Ksiedze Daniela zas (2:20,22) dane jest nam spokojne zapewnienie:
   "Niech będzie błogosławione imię Boga... On odslania to, co niezglebione i ukryte, i zna to, co spowite w ciemność."
   ROZDZIAL PIĄTY
   BILDERBERGERSI I INNI SPISKOWCY
   W czerwcu 1991, w zacisznej miejscowosci wczasowej Baden Baden w Czarnym Lesie, w Niemczech, spotkala sie grupka wyjatkowo wpływowych ludzi, by ustalic swoją wielka strategie na następny rok i jesli to mozliwe na najblizsza przyszłosc.
   Grupa ta nosi nazwe Bilderbergers a wszyscy jej członkowie, znani światowi przywódcy, przybyli na to spotkanie na specjalne osobiste zaproszenie. Nie zaproszono nikogo spoza wybranego grona, a scislej mówiac, innych ludzi celowo wykluczono. Sprawozdanie z przebiegu spotkania, szczesliwie dotarlo do nas i dzieki temu dysponujemy obecnie szczególami spiskowego planu Bilderbergersów.
   Spotkanie w Baden Baden otworzył David Rockefeller, były szef New York Chase Manhattan Bank oraz założyciel Komisji Trójstronnej. Przywital zgromadzona elite tymi słowami: "Jesteśmy wdzieczni gazetom Washington Post, The New York Times, magazynowi Time i innym czasopismom oraz ich dyrektorom, którzy brali udzial w naszych spotkaniach i dotrzymali obietnicy milczenia przez prawie czterdziesci lat".
   Rockefeller wyjaśnil:"Nie moglibysmy rozwinac naszego planu, gdyby prasa interesowala sie nami w ciagu tych lat".
   Sytuacja jest więc taka, ze główny guru Bilderbergersów dziekuje wydawcom najwiekszych amerykańskich gazet za ich współprace. Wspólpraca ta polegala na wyciszaniu i utrzymywaniu w tajemnicy przed amerykańskim społeczeństwem wewnętrznych informacji dotyczących przerazajacej przyszłosci planowanej w sekrecie przez ponad czterdziesci lat.
   Po wstepnych uwagach Rockefellera, Bilderbergersi przedyskutowali swój plan dzialania zmierzajacy do zjenoczenia Europy, wspólnej europejskiej waluty i utworzenia centralnego banku europejskiego na wzór skorumpowanego amerykańskiego Federal Reserve Bank. Bilderbergersi ustalili również, jak maja przebiegac najblizsze wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.
   Gubernator Arkansas Bill Clinton zdaje egzamin
   Bill Clinton, gubernator Arkansas i główny kandydat Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich, byl zaproszony do Baden Baden w tajemnicy. Spiskowcy przesluchali go i poddali gruntownej próbie. Clinton zdal ten egzamin celujaco.
   Zadecydowano wówczas, ze otrzyma on poteżny zastrzyk finansowy na swoją kampanie wyborcza. Postanowiono takze, ze wszyscy członkowie Partii Demokratycznej, którzy sa kontrolowani przez Bilderbergersów, popra kandydature Billa Clintona na prezydenta.
   Bilderbergersi zawsze asekuruja sie, finansujac jednego lub kilku kandydatów z każdej głównej amerykańskiej partii politycznej. George Bush jest oczywiscie ich "cudownym dzieckiem" - reprezentantem organizacyjnej elity. Jednak Bilderbergersi zdaja sobie sprawę, ze jeżeli Bush popelni błąd w kampanii prezydenckiej, będą potrzebowali kogos innego na jego miejsce.
   Należy pamietać, ze filozofia polityczna Bilderbergersów nie jest ani demokratyczna, ani republikanska.
   Ich jedyna "partia" jest niegodziwy zysk - PIENIADZE !!!
   Z kolei pieniadze daja im władze, a ich zadza władzy jest zawsze niezaspokojona.
   Dan Quayle - faworyt Bilderbergersów
   Wice-prezydent Dan Quayle to kolejny "jasnowlosy chlopiec" bogatych supermenów Bilderbergersów. Quayle osobiscie wzial udzial w spotkaniu, które odbyło sie rok wczesniej.
   Podobno David Rockefeller i inne "grube ryby" w organizacji byli pod duzym wrazeniem tej wizyty.
   "To jest nasz człowiek - albo na dziewięcdziesiąty szósty, albo jeszcze wczesniej" - stwierdzil jeden Builderberger.
   Zdemaskownie Belderbergersów
   Podobnie jak bratnie Towarzystwo Czaszki & Piszczeli, Bilderbergersi staraja sie utrzymywac w sekrecie przebieg swoich spotkan. Gdyby amerykańskie społeczeństwo dowiedzialo sie prawdy o tym, jak frymarcza nim ci aroganccy i podstepni spiskowcy, mielibysmy na pewno pieklo na ziemi.
   Gdyby te dwie sekretne organizacje: Towarzystwo Czaszki & Piszczeli oraz Bilderbergersi nie miały nic do ukrycia, ich zebrania nie odbywalyby sie przy zamknietych drzwiach. Dzialalność tych cynicznych i poteżnych ludzi, majaca na celu zniszczenie Ameryki, pozbawienie nas naszej Wolności i wykorzenienie chrześcijanstwa, jest przestepcza. Najwyższy czas zdemaskowac ich jako podlych zdrajców i falszywych artystów.
   Michael Howard, który nie sprzeciwia sie tajnym stowarzyszeniom, omawia Bilderbergersów w swojej historycznie ważnej książce "The Occult Conspiracy (Okultystyczy spisek). "Grupa Bilderbergers" - pisze Howard - "została założona jako any-komunistyczna organizacja, do której nalezeli głównie prawicowcy".
   Dalej pisze on o czyms niezwykle ciekawym, czego nie moglem znalezc w innych zródlach: "Jednakze w 1976 roku w jednej z konferencji Bilderbergersów, która miała miejsce na pustyni w Arizonie uczestniczylo 15 osób ze Związku Radzieckiego"
   jeżeli tak było naprawdę, konsekwencje tego sa ogromne. jeżeli reprezentanci Związku Radzieckiego uczestniczyli w spotkaniu Bilderbergersów Już w roku 1976, a więc dziewięc lat przed dojsciem do władzy Gorbaczowa w 1985 roku i przed zapoczątkowaniem zmian, w wyniku których nastapilo zalamanie sie komunizmu w Związku Radzieckim, to ten fakt wyjaśnia wiele pytan dotyczących naglego upadku rosyjskiego komunizmu i imperializmu.
   Zapytano kiedys Russella Bakera, który jest politycznym komentatorem wielu gazet w naszym kraju, co myśli o Michaile Gorbaczowie. Pytano Bakera w jaki sposób udalo sie Gorbaczwowi dokonac tego, czego dokonal i dlaczego rosyjski przywódca tak dobitnie opowiadal sie za Nowym Porządkiem świata i światowym Rządom. Odpowiedź Bakera jest zadziwiajaca. Powiedzial: "W moim przekonaniu Gorbaczow musiał być wtyczka CIA".
   Innymi słowy sugeruje sie, ze Gorbaczow byl tajnym agentem CIA. Czy mógl być na spotkaniu Bilderbergersów na pustyni w 1976 roku? Czy byl w grupie 15 radzieckich przedstawicieli? Czy przyrzekl, ze kiedys zrobi wszystko, by doprowadzic do Nowego Porządku świata? Jestem zdania, ze to jest bardzo prawdopodobne.
   Przyjrzyjmy sie pracy innego badacza Nicola M. Nicolova pod tytulem: "The World Conspiracy: What the Historians Don't Tell You" (światowy spisek: o czym historycy nam nie mówia) - Nicolov pisze o Bildergergersach następująco:
   Organizacja Bilderbergers składa sie wylacznie z miedzynarodowej elity. Swoje imię zawdziecza hotelowi Builderberg w Oosterbech w Holandii, gdzie odbyło sie pierwsze spotkanie w maju 1954 roku.
   Przewodniczyl mu książe Bernard, maz dunskiej Królowej Julii i członek jednej z najbogatszych rodzin europejskich.
   Nicolov pisze również, ze przez ostatnie 34 lata mass-media prawie nie wspomnialy o spotkaniach i dzialalności Bilderbergersów. Jedynie male wydawnictwa religijne w Stanach oraz popularna gazeta "Spotlight" wydawana przez Liberty Lobby, bacznie sledzily dzialalność grupy.
   Nicolov zadaje więc wlasciwe pytanie: "Dlaczego duze gazety, jak "The New York Times, Washington Post, The Minneapolis Tribune nie informowaly czytelników o konferencjach Bilderbergersów?
   Odpowiada na to pytanie: "Ponieważ wszystkie te gazety posrednio lub bezposrednio naleza do tej organizacji".
   Wobec tego, pisze Nicolov: "świat nie ma zadnych zdjec, planów spotkan, zadnych informacji o tej grupie. Rządko wspomina sie nawet nazwe organizacji".
   Pomimo milczenia prasy, znani członkowie Bilderbergersów udajacy sie na spotkania byli fotografowani przez czekajacych na nich na ulicy lub w pokojach hotelowych reporterów i fotografów z gotowymi do pracy teleobiektywami. Dzieki temu mogli obserwowac wchodzacych i wychodzacych z zebran ludzi. Opublikowano również inne informacje o członkach.
   Oto niepelna lista Bilderbergersów:
   Gerald Ford - były prezydent Stanów Zjednoczonych;
   Henry Kissinger - były sekretarz stanu w gabinecie Nixona;
   Cyrus Vance - były były Sekretarz Stanu w czasie kadencji prezydenta Cartera;
   Robert MacNamara - były szef World Bank oraz były Sekretarz Obrony w administracji Kennedy'ego;
   David Rockefeller - założyciel Komisji Trójstronnej i były przewodniczący Chase Manhattan Bank;
   Helmut Schmidt - były Kanclerz Niemiec
   Do organizacji Bilderbergers nalezal Już niezyjacy Baron Edmund de Rothschild.
   Obecnie jego następca, Lord J. Rotshichld, jest jej członkiem.
   Margaret Thacher byla członkiem Bilderbergersów, ale prawdopodobnie musiała utracic ich poparcie.
   Zostaje jeszcze Laurance Rockefeller. To Laurance Rockefeller dal Mattew Foxowi pieniadze na wydanie heretyckiej, bezbożnej książki "The Coming of the Cosmic Christ" (Przyjaciele kosmicznego Chrystusa).
   Fox jest katolickim ksiedzem popierającym homoseksualizm, czary i New Age. Ponadto, jest rektorem Holy Names College, katolickiej szkoly w San Francisco, gdzie wyklada Miriam Starhawk, jedna z najbardziej znanych na świecie czarownic.
   W swojej książce "The Coming of the Cosmic Christ" - Fox umiescil podziekowania Laurance Rockefellerowi za finansowa pomoc w jej opublikowaniu.
   Laurance Rockefeller byl wlascicielem resortu Woodstock Inn w Vermoncie, gdzie odbyło sie jedno ze spotkan Bilderbergersów. Innym miejscem ich spotkania byl slynny ośrodek wypoczynkowy w Williamsburg w Virginii, który również należy do rodziny Rockefellerów.
   wygląda na to, ze Bilderbergersi upodobali sobie spotkania w nietypowych miejscowosciach europejskich. Spotykali sie takze w Alpach Szwajcarskich. Innym razem byli goscmi rodziny Wallenbergów - miliarderów ze Szwecji.
   Skorzystamy teraz z innego zródla - ciekawej książki Williama Suttona "The Illuminati 666" (Iluminaci 666).
   Autor tak pisze o Bilderbergersach: "Przewodniczacym tego tajnego stowarzyszenia jest książe Bernard, królewski malzonek dunskiej Królowej Julii, najbogatszej kobiety świata. Królowa Julia i Lord Rotschild sa głównymi akcjonariuszami Shell Oil Company, a Rockefellerowie, takze członkowie Bilderbergersów, kontroluja Standard Oil Company".
   Wedlug najświezszych informacji książe Bernard nie jest Już przewodniczącym, choc nadal należy do organizacji Bilderbergers. Teraz zaszczyt ten przypadl angielskiemu Lordowi Carrington, bardzo bogatemu bankierowi, który zasiada w radzie ogromnej instytucji finansowej Hambros Bank.
   W tajnym zebraniu w Baden Baden w 1991 roku uczestniczyli, poza Lordem Carringtonem, również Giovanni Angelii - wlasciciel wloskiej Fiat Automobile Company, oraz wielu bankierów i przemysłowców. Na tym spotkaniu członkowie skoncentrowali sie na sprawach finansowych i na ekonomii. Przedyskutowali wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Na jednej z sesji omówili sytuacje Europy Wschodniej i jej ekonomiczne mozliwości, a takze zajeli sie rozwojem wydarzen w Związku Radzieckim i ich wpływem na "Sojusz".
   W Baden Baden Bilderbergersi mówili o sobie "Sojusz". Niektórzy używali też kryptonimu "związek".
   Ekonomiczne i finansowe planowanie
   Na najważniejszej sesji tajnego zebrania w 1991 roku zajeto sie tematem "Ekonomicznych i finansowych zagrozen dla Związku". Prelegentami byli: amerykańin Michael Boskin - przewodniczący Rady Doradców Ekonomicznych George'a Busha oraz Carl Otto Pohl - prezydent Bundesbanku, centralnego banku Niemiec.
   Jakiez to ciekawe, ze Michael Boskin, najważniejsza figura Bialego Domu w sprawach finansowych i Carl Otto Pohl, odpowiednik Boskina w Niemczech, razem przedstawili ekonomiczna i finansowa sytuacje świata członkom Bilderbergers.
   W Baden Baden obecny byl również Nicholas Brady, Sekretarz Skarbu państwa Stanów Zjednoczonych.
   To jemu prezydent Bush zlecil zreformowanie naszego systemu bankowego. Od tych dwóch ludzi wyplynela do Kongresu propozycja zmiany systemu bankowego w Ameryce.
   Plan ten zaklada wchloniecie malych, lokalnych banków w całym kraju przez wielkie narodowe banki. jeżeli Nicholas Brady z Bilderbergers zrealizuje swój plan, amerykański system bankowy będzie skonsolidowany i zcentralizowany. Brady jest obecnie Sekretarzem Skarbu państwa, tak więc George Bush musiał wiedziec o jego uczestnictwie w konferencji w Baden Baden.
   Inne grube ryby na tajnym zebraniu
   W Baden Baden obecny byl również Theodore L. Elliott, Jr., honorowy sekretarz pólnocnoamerykańskiej grupy Bilderbergers. Elliott pracowal w Departamencie Stanu U.S.A., jako ekspert w sprawach sowięckich; byl też ambasadorem U.S.A., w Afganistanie podczas konfliktu, jaki tam miał miejsce. Elliott ma finansowe powiazania z Johnem Trainem, poteżnym finansista z Wall Street.
   Wsród uczestników byli takze: Wilfred Martin - premier Belgii; Theo Sommer - główny redaktor niemieckiego Die Ziet; Emilio Collado - zastepca dyrektora Exxon Corporation; Conrad Black - przewodniczący Hollinger Corporation.
   W radzie nadzorczej Hollinger Corporation zasiadaja Lord Carrington i Henry Kissinger, którzy sa członkami Bilderbergers. Tak sie składa, ze korporacja ta jest wlascicielem gazety London Daily Telegraph i The Jerusalem Post.
   Byli tam również John Gavin - głównodowodzacy sojuszu europejskiej (SHAPE) i Manfred Woerner - główny sekretarz NATO; Jacques Fontaire - premier Luxemburga; królowa Beartix z Danii; hiszpańska królowa Zofia i Ludd Lubbers - dunski premier.
   Mozna tam było spotkac ciekawego człowieka, Christophera Cogg, który jest przewodniczącym skarbu Królowej Anglii, innymi słowy kontroluje portfel Królowej. możecie nie wiedziec o tym, ze Królowa Anglii ma majątek wartosci 18 miliardów dolarów US., a to jest Już suma pisana przez duze M.
   Przyjechala też Katharine Graham - szefowa liberalnej gazety "Washington Post". Katharine Graham ma opinie aroganckiej kobiety. Nazwano ja nawet "Katarzyna Wielka" i napisano o niej książke po takim właśnie tytulem "Katharine the Great". To Washington Post pierwszy ujawnił afere Watergate, która spowodowala upadek Nixona.
   Na konferencji Biderbergersów w Niemczech obecny tam Dan Quale - wice- prezydent Stanów Zjednoczonych, najwyrazniej rozkochal w sobie Katharine Graham. Dan Quayle jest "jasnowlosym chlopcem" Bilderbergersów.
   Przeznaczyli go do lepszych i wiekszych zadan. Już teraz jest vice-prezydentem, gdzie więc ma sie wspiac, jesli nie wyzej? Prawdopodobnie w 1996 roku Quayle będzie chciał uzyskac nominacje Partii Republikanskiej. Jestem pewien, ze będzie miał poparcie Bilderbergersów, chyba ze potknie sie do tego czasu.
   Czy można to uznac za przypadek, ze w kilka miesiećy po czerwcowym spotkaniu w Baden Baden w 1991 roku, The Washington Post, kierowany przez Katharine Graham, członka Bilderbergers, postanowił opublikować zaskakująca serie artykulów, przedrukowywanych w całym kraju, chwalacych Dana Quayle?
   Widzieliscie pewnie niektóre z tych artykulów w lokalnych gazetach. Przez cały czas Dan Quayel byl dla prasy "chlopcem do bicia", a tu nieoczekiwanie Washington Post mówi o nim same wspaniale rzeczy. Gazeta wysunela teże, ze Quayle został wybrany wice-prezydentem ze wzgledu na swoje wielkie zdolności. W artykulach sugeruje sie, ze byli koledzy z Senatu Stanów Zjednoczonych uważają Dana Quayle za politycznego geniusza. Washington Post chciał z Quayle'a zrobic bohatera.
   Wsród pozostałych uczestników spotkania Bilderbergersów byli John Reed - przewodniczący Citicorp, najwiekszej bankowej korporacji w Ameryce; John Chaffee - senator U.S.A., republikanin z Rhode Island; Bill Clinton - gubernator Arkansas i Douglas Wilder - gubernator Virginii.
   Jaki jest program Bilderbergersów?
   składa sie on z trzech głównych zadan.
   Pierwsze zadanie to Nowy Miedzynarodowy porządek Ekonomiczny.
   Drugie zadanie to: Nowy porządek Polityczny.
   Trzecia strona piramidy, uzupelnieniem satanistycznego trójkata, jest Nowy porządek Religijny świata.
   Najpierw więc mamy kontrolowanie światowej ekonomii, nad która ludzie ci maja Już pelna kontrole. Potem nastapi kontrolowanie porządku politycznego, nad czym obecnie pracuja. Na przyklad wzmacniaja Organizacje Narodów Zjednoczonych. Kluczowa role w tym przedsiewzieciu pelni George Bush. W koncu zapanuje nowy porządek religijny, który w pospiechu planowany jest Już teraz.
   Jestem przekonany, ze aby osiągnąć te trzy cele Bilderbergersi zniszcza w pierwszym rzedzie nasz system monetarny. To jest pierwszy cel.
   Cel drugi to zniszczenie naszej wiary, miłości, uwielbienia i szacunku do nacjonalizmu i patriotyzmu.
   Propaguja globalizm, gdyż chca pozbawic ludzi lojalności wobec własnych narodów.
   Cel trzeci to zniszczenie chrześcijanstwa. O tym jestem gleboko przekonany. Do ataku na kosciól używaja mass-mediów i szkolnictwa. Pracuja nad zniszczeniem prawowitych chrześcijanskich duszpasterstw i jednoczesnie oplacaja najgorszych telewizyjnych ewangelistów.
   Czwartym celem Bilderbergersów jest zniszczenie tradycyjnej rodziny. Maja nadzieje osiągnąć ten cel dzieki propagowaniu homoseksualizmu i lesbijstwa. Nic dziwnego, ze mamy w Stanach Narodowa Fundacje Sztuki, która dostaje 170 milionów dolarów od prezydenta Busha, Bialego Domu i Kongresu.
   Wielu lobbystów aborcji finansowanych jest przez Bilderbergersów. Nie ulega wątpliwości, ze ludzie z Planowania Rodziny też dostaja pieniadze. Niedawno zaproszono do Bialego Domu Grupe Aktywistów Pederastów i Lesbijek. Spotkali sie z Rob Mosbacherem głównym organizatorem kampanii prezydenckiej George'a Busha. Razem zaplanowali strategie pomocy pederastów i lesbijek w powtórnym wyborze George'a Busha.
   George Bush jest ich człowiekiem. To jedyny prezydent, który zaprosil homoseksualistów do Bialego Domu. Zaproszenie to miało miejsce w tym samym czasie co podpisanie "Hate Cirmes Act" - dokumentu dotyczącego przestepstw popelnionych z powodu nienawisci. Bush jest jedynym człowiekiem, który nalegal na pelne finansowanie i nie cenzurowanie Narodowej Fundacji i jej pornograficznej i bezbożnej "sztuki". Czyz można sie dziwic, ze George Bush jest członkiem grupy Bildesbergers? Albo, ze jest członkiem Czaszki & Piszczeli i ze byl kierownikiem Rady do Spraw Stosunków Zagranicznych oraz członkiem Komisji Trójstronnej. Przeciez wszystkie te organizacje sa ze soba polaczone.
   Czy należy sie dziwic, ze George Bush byl ambasadorem w Organizacji Narodów Zjednoczonych i kierownikiem CIA?
   Rola mediów
   Wykorzystywanie mediów do osiagniecia własnych celów jest dla Bilderbergersów bardzo ważne. W "Mediation Magazine" pojawił sie bardzo ciekawy wywiad z Jose Arguelles. Arguelles zorganizowal Harmonic Convergence, wielkie światowe spotkanie New Age 16 i 17 sierpnia 1987 roku. W wywiadzie powiedzial kilka ciekawych rzeczy. Miedzy innymi, ze ludzie kierujacy planami New Age pracuja nad stworzeniem "mediarchii".
   Czym jest mediarchia? Arguelles twierdzi, ze jeżeli społeczność New Age przejmie nasze media - sieći telewizyjne i kablowe, publikacje, czasopisma, gazety, książki dla dzieci i dla doroslych - jeżeli przejmie te środki komunikacji, będzie kontrolowala wszystkie sily na ziemi.
   Arguelles ujawnia, ze mediarchia pomoże przetworzyc informacje potrzebne do skierowania ludzi w Nowy Wiek (New Age). Dzieki mediom, ludzkość może zdemilitaryzowac i oczyscic nasza planete. Dzieki mediom, przechwala sie Arguelles, członkowie New Age mogą ze soba współpracowac. Zauważa również, ze New Age jest na ostatnim etapie laczenia wszystkiego - tysiećy grup i organizacji, tajnych stowarzyszen i kosciolów. Przy pomocy mediów sfinalizuje swoją prace.
   Czy właśnie dlatego "The Washington Post", "New York Times" i sekcje codziennych wiadomości trzech sieći telewizyjnych zataily sekretne spotkania Bilderbergersów?
   Nadchodzacy demokratyczny porządek świata.
   Celem Bilderbergersów jest stworzenie kontrolowanego przez nich, pozornie "demokratycznego" światowego Rządu. Jeszcze pare lat temu rozwój Nowego Porządku świata wydawal sie niemozliwy. wyglądało na to, ze bloki super mocarstw - Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego - oraz blok krajów Trzeciego świata, sa trwale.
   Prawda jest, ze obawiano sie zawladniecia światem przez brutalne wojskowe sily Rosji sowięckiej oraz nuklearnego ataku na kontynent amerykański. Jednak eksperci doszli do wniosku, ze taki atak rozpetalby Trzecia Wojne światowa, krwawy Armageddon, w którym nie byłoby zwyciezców. Uważano takie dzialania za samobójcze, a więc nie to pomyślenia. Dlatego też przez dziesiątki lat nie można było myślec ani planowac Nowego Porządku świata.
   Uczestniczymy jednak w rewolucyjnych przemianach! Pozorny rozpad i wyzwolenie komunistycznej Europy Wschodniej, a takze "Pierestrojka" i "Glasnost" Gorbaczowa w Związku Radzieckim spowodowaly euforyczna manie jednoczenia świata. Nareszcie - wykrzykuja rozradowani globalisci - nareszcie możemy miec zjednoczony i harmonijny Nowy porządek świata. twierdzą oni, ze demokratyczne zmiany w komunistycznej N.R.D., Czechosłowacji, Rosji, Rumunii i innych krajach pozwalaja na stworzenie takiej politycznej i ekonomicznej jedności.
   W istocie funkcjonuje następujące atrakcyjne, choc zwodnicze haslo: "Demokratyczny porządek świata" jest obecnie nie tylko konieczny, ale wrecz nieunikniony! Tylko reka siegnac po te UTOPIE!!! Tak na jedna nute trabia Biderbergersi - Stworzymy światowy Demokratyczny Rząd.
   Teoretyczne podstawy globalistycznego stanowiska zostały wylożone przez Mortona Kaplana we wpływowym czasopismie "The World and I" (świat i Ja) - Kaplan, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Chicago, wystapil na Konferencji Profesorów światowej Akademii Pokoju Towarzystw Liberalno-Demokratycznych z referatem zatytulowanym "Steps Toward a Democratic World Order" (Kroki w kierunku demokratycznego porządku świata). Artykul w "The World and I" jest streszczeniem tego referatu.
   Nie ulega wątpliwości, ze ludzie zaprzedani Organizacji Narodów Zjednoczonych, Radzie Stosunków z Zagranica i Komisji Tró