Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

TAJNY RZĄD


VII Zlot Harmonia Kosmosu 2010 - Mikołaj Rozbicki
from Redmuluc on Vimeo.

 Człowiek stojący za Barackiem Hussajnem Obamą część 1

 Człowiek stojącay za Barackiem Hussajnem Obamą część 2

MOŻEMY ZNISZCZYC WSZYSTKIE EUROPEJSKIE STOLICE    27.01.2009.

    Avigdor Lieberman, przewodniczący ekstremistycznej partii Israel Beiteinu, członek izraelskiego Knesetu, zaproponował 13.01.2009 "rozwiązanie" konfliktu palestyńsko-izraelskiego w strefie Gazy za pomocą uderzenia atomowego. Tak jak amerykańskie bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki uczyniły zbędnym zajmowanie Japonii przez USA pod koniec II wojny światowej, tak obecnie zdaniem izraelskiego polityka Izrael powinien postąpić w stosunku do strefy Gazy.
    Komentując wypowiedź Libermana Mustafa Barghouthi, sekretarz generalny Palestńskiej Inicjatywy Narodowej, stwierdził, iż pokazuje ona, że oświadczenia izraelskich polityków są również dysproporcjonalne, jak dysproporcjonalna była ich krwawa akcja w Gazie. Stwierdzając wysoki stopień poparcia dla izraelskich działań przeciwko Palestyńczykom ze strony izraelskiej opinii publicznej, Barghouthi powiedział też, że po raz kolejny okazuje się, że Izrael nigdy nie wyciąga wniosków z przeszłości i wywołuje jedną z najkrwawszych masakr w dziejach. Oni nie mają szacunku dla ludzkiego życia - powiedział.
    Idea zastosowania ataku atomowego przeciwko Gazie, może niezbyt dziwić w ustach skrajnego polityka izraelskiego, jednego z wielu przedstawicieli judaistycznego fundamentalizmu w Knesecie, żądających zazwyczaj jak najostrzejszych środków w stosunku do Palestyńczyków i domagających się ich całkowitego wypędzenia z Izraela, terenów dawnej Palestyny. TYmczasem groźba użycia broni atomowej pojawia się także w wypowiedzi przedstawiciela nauki w Izraelu. I to przeciwko... krajom Europy Zachodniej.
    W wywiadzie dla "Jerusalem Friday izraelski historyk wojskowości, profesor Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimię, Martin Van Crevel zasugerował, że Izrael mógłby zniszczyć swą bronią jądrową wiekszość europejskich stolic, prawdopodobnie w akcie odwetu wobec narodów europejskich za zagładę Żydów podczas II wojny światowej. "Posiadamy kilkaset głowic atomowych oraz rakiet i możemy odpalić je przeciwko celom we wszystkich kierunkach, nawet na Rzym. Większość stolic europejskich jest celem dla naszych sił powietrznych - powiedział van Crevel.
    Izraelski naukowiec opowiedział się także za "zbiorową deportacją" Palestyńczyków z Izraela. Jego zdaniem jest to jedyna strategia Izraela w stosunku do Palstyńczyków, mogąca mieć jakieś znaczenie. Van Creveld wskazał, że w Izraelu poparcie dla tej opcji systematycznie wzrasta. O ile dwa lata temu opowiadało się za tym rozwiązniem 7-8 proc. Izraelczyków, to dwa miesiące temu było to już 33 proc. a obecnie 44 proc.
    Van Creveld powiedział także, iż jest przekonany, że b. premier Ariel Sharon pragnąłby obecnie deportacji Palestyńczyków. "Uważam to całkiem możliwe, że on tego chce. Chce eskalacji konfliktu. Wie, że nic innego nie może zakończyć się powodzeniem." Zapytany, czy nie obawia się, że ludobójcza deportacja doprowadzi do tego, ze Izrael zostanie uznany za państwo bandyckie, Van Creveld powiedział, że nie dba o to zbytnio. Przytoczył słowa Mosze Dajana, byłego izraelskiego ministra obrony, że "Izrael musi być jak wściekły pies, zbyt niebezpieczny, aby go zaczepiać."
    Warto w tym miejscu przypomnieć, że powyższe słowa Mosze Dajana o Izraelu jako wściekłym psie cytował Van Creveld już w 2003 r., gdy głosił, że palestyńska Intifada może zagrozić istnieniu Izraela. Przytoczył przy tym słowa z opublikowanej w tym samym roku ksiązki Dawida Hirsta "Karabin i gałąź oliwna": "Uważam to wszystko za beznadziejne w tej sprawie... Mamy zdolność pociągnięcia świata w dół za sobą. I mogę cię/was zapewnić, że zanim Izrael pójdzie na dno, tak właśnie się stanie".
    Oficjalnie Izrael nie przyznawał się dotąd do posiadania broni jądrowej i nie formułował oficjalnej strategii w zakresie swojej broni nuklearnej, przez co polityka izrelska określana bywa mianem "nuklearnej dwuznaczności", a nawet "nuklearnej przewrotności". Tymczasem Izrael może istotnie dysponować ilością głowic, o jakiej nadmienił Van Creveld, bowiem jeszcze w 1976 CIA była przekonana, że Izrael posiada 10-20 takich głowic, ale już w 2002 liczba ta wzrosła do 75-200, natomiast jeden ze specjalitów zachodnich Kenneth S. Brower szacował Izrael na ok. 400 głowic, mogących być odpalanych z lądu morza i powietrza. Daje to Izraelowi możliwość uderzenia odwetowego przeciwko głównym ośrodkom państw uznawanych za nieprzyjaciela, (bez względu, czy są aktualnie agresorami czy nie), gdyby Izrael został przez któreś z nich zniszczony lub opanowany przez przeciwnika - dodajmy - dysponującego zazwyczaj wyłącznie bronią konwencjonalną.
    Należy pamiętać o pogłoskach, jak to podczas wojny Jom Kippur z Syrią i Egiptem w 1973 r. ówczesna premier Izraela Golda Meir miała omal nie wyrazić zgody na wystrzelenie przez Izrael pocisków z głowicami atomowymi w kierunku stolic państw arabskich, czemu miał jakoby w ostatniej chwili zapobiec Henry Kissinger. W rzeczywistości najprawdopodobniej było tak, jak to np. opisał w 1991 r. Hersh M. Seymour w książce "Opcja Samsona: Arsenał nuklearny Izraela i amerykańska polityka zabraniczna" - Izrael wykorzystał nuklearny szantaż, by zmusić Kissingera i Nixona do intensywnych dostaw broni podczas wony Jom Kippur.
    Naturalnie szantaż ten w każdej chwili będzie mógł zostać powtórzony, gdy tylko będzie to służyło dalekosiężnym interesom badź planom państwa żydowskiego.
    Należy także bliżej przyjrzeć się owej zagadkowej Opcji Samsona, zawartej w tytule książki H. Seymoura. Opcja Samsona oparta jest na biblijnym przekazie o Samsonie, który znalazłszy się w sytuacji bez wyjścia obalił filary świątyni filistyńskiej doprowadzając do zarwania stropu, wskutek czego zginął on sam pociągając za soba tysiące Filistynów, którzy przybyli, aby oglądać jego upokorzenie. Strategię tę przyrównuje się do zbiorowego samobójstwa ok. 1000 obrońców Massady, słynnej żydowskiej twierdzy, w chwili zdobywania jej przez Rzymian.
    Elementem kluczowym izraelskiej doktryny wojskowej jest strategia atomowego odstraszania, polegającej w skrajnym przypadku na gotowości do desperackiego aktu odwetowego, niczym biblijny Samson, przeciwko państwom wrogim Izraelowi, gdy państwo to znajdzie się w beznadziejnej sytuacji militarnej.
    Obecnie, Wraz ze wzrostem militarnego potencjału nuklearnego Izraela, a co za tym idzie, wraz ze wzrostem jego zdolności atomowego odstraszania wzrasta jego skłonność do odejścia od atomowej dwuznaczności i przejścia na pozycje pełnej jednoznaczności. Louis René Beres, kierujący grupą doradców ówczesnego premiera Ariela Sharona wzywał do tego w swoim artykule opublikowanym w 2004 r. Zalecał on wykorzystanie Opcji Samsona dla wsparcia "konwencjonalnych akcji zapobiegawczych" przeciwko nieprzyjacielskim zasobom nuklearnym i konwencjonalnym, ponieważ, jak stwierdził, "bez takiej broni, będąc zmuszeni polegać całkowicie na siłach nienuklearnych, moglibyśmy nie być w stanie odstraszyć od wrogich akcji odwetowych w odpowiedźi na izraelski atak wyprzedzający".
    Powstaje w związku z tym zasadnicze pytanie, czy określenie "strategia atomowego odstraszania" jest obecnie adekwatne. Wiele przemawia za tym, ażeby zacząć mówić o izraelskiej strategii atomowego zastraszania, bądź wręcz - atomowego terroru. I to terroru stosowanego w sposób coraz bardziej otwarty wobec całego świata.
    Ujawniony przed kilku dniami przeciek z udziałem izraelskiego ambasadora w Sydney, świadczący o izraelskim zamiarze aktywnego przeciwdziałania poprzez bezpośredni atak na Iran, zdaje się przemawiać za tą właśnie teżą.
    Jak widać z powyższego, biblijne i postbiblijne tradycje żydowskie odzywają z pełną siłą w Izraelu, uważanym przez jednych za trzecią, a przez innych za drugą po USA potęgą militarną na świecie.
    Jerzy Rachowski
    Żródło: Israeli Professor: "We Could Destroy All European Capitals"

 Kto chce jednego rządu na świecie?
   Na pytanie: "Kto chce jednego rządu nad całym światem?," można odpowiedźieć, że chce tego rządząca międzynarodowa elita finansowa, tacy ludzie jak Rotschildzi, Rockefellerzy lub Warburgowie. "Będziemy mieli jeden rząd na świecie, wszystko jedno czy się to ludziom podoba czy nie. Pozostaje tylko do wyjaśnienia, czy osiągnie się taki rząd nad światem za pomocą podboju czy pokojowo," w 1933 roku, powiedział komisji senatu do spraw zagranicznych w Waszyngtonie, bankier międzynarodowy James Warburg, rodem z Hamburga, kuzyn architekta banku centralnego USA, czyli Federal Reserve, zalegalizowanego dwadzieścia lat wcześniej, w 1913 roku, dzięki staraniom Paul'a Moritz'a Warburg'a. Faktycznie doszło do narzucenia Stanom Zjednoczonym, wbrew konstytucji USA, prywatnej instytucji, jako banku centralnego, uprawnionego do bicia monety i drukowania banknotów dolarowych -- banku niezależnego od rządu federalnego. Stało się to według planów Paul'a M. Warburg'a i na mocy aktu kongresu z 23 grudnia, 1913 roku pod tytułem Ferderal Reserve Act, podpisanego przez prezydenta Woodrow Wilson'a. Później prezydent Wilson żałował tego i powiedział, że uczynił to zgodnie z obietnicą daną bankierom. Wówczas przekazał on kontrolę nad państwem prywatnej organizacji bankierów. W ten sposób faktycznie oddał on kontrolę nad Stanami Zjednoczonymi małej międzynarodowej elicie bankierów posługujących się systemem kredytu w tradycji Talmudu. Ludzie ci dostali prawo bicia monety przez "Bureau of Engraving" i drukowania banknotów, jak również wprowadzenia "ułamkowej rezerwy" w stosunku depozytów w bankach do udzielanych pożyczek. Czyli dano bankierom władzę do tworzenia fikcyjnych pieniędzy. Jest to ważne źródło obecnego kryzysu, tak zwanego "szwindlu na trzy tysiące miliardów." Opór przeciwko kontroli elity finansowej stawiał wcześniej prezydent Abraham Lincoln i prawdopodobnie przypłacił to życiem. Wówczas powiedział: "W rezultacie wojny, korporacje zdobyły władzę i korupcja dociera na najwyższe szczeble rządu za pomocą 'potęgi pieniądza,' wykorzystując głupotę ludzi, zdobywa kontrolę nad bogactwem narodowym, co zniszczy USA.
    Czuję obecnie większą troskę o bezpieczeństwo mojej ojczyzny, niż kiedykolwiek wcześniej nawet, w czasie wojny domowej." Podobnie jak w 1933 roku USA starało się wyjść z kryzysu pod wodzą nowego prezydenta Frankin'a Roosevelt'a, tak w 2009 roku nowy prezydent Barack Hussein Obama reprezentuje USA na spotkaniu G-20 w Londynie znowu, jako przedstawiciel najpotężniejszego państwa i inicjatora kryzysu światowego. Nie zgodził się on na ustanowienie globalnej kontroli finansowej, ale zgodził się na Komisję Stabilizacji Finansowej, która ma wykrywać zagrożenia globalnego systemu finansowego przez instytucje finansowe. Tymczasem problem usunięcia z obiegu bankowego amerykańskich nieściągalnymi pożyczek hipotecznych nie został rozwiązany. Pożyczki te nazwano "toxic assets" czyli "zatrute papiery wartościowe," które "zatopiły wiele nieruchomości" w USA co po polsku znaczy, że chodzi o obiekty, na które zaciągnięto większe pożyczki, niż ich obecna wartość rynkowa. Chiny ponownie proponują nową walutę rezerwową na miejsce dolara. Sprawa ta nie była poruszana na spotkaniu G-20 w Londynie. Natomiast przedstawiciele Chin i Rosji dyskutowali usunięcie dolara jako waluty rezerwowej i zastąpienie jej walutą Międzynarodowego Funduszu Monetarnego. Na razie USA broni swoich przywilejów i chce nadal korzystać z dolara jako światowej waluty rezerwowej. Odzywają się głosy, że zastój w handlu międzynarodowym, wymaga jasnej definicji wyzysku powodowanego w handlu międzynarodowym hegemonią dolara, jako waluty rezerwowej narzucanej światu przez USA. Premier W. Brytanii, Gordon Brown powiedział, że na spotkaniu G-20 stworzono "nowy porządek świata." Faktycznie kończy się "jedno-biegunowy" prządek na świecie, dominowany przez USA i powoli przetwarza się w "wielo-biegunowy," ale jest jeszcze daleko do skrystalizowania się tego nowego układu sił na światowego.
    Przepowiednia James'a Wartburga, że "będziemy mieli jeden rząd na świecie, wszystko jedno czy się to ludziom podoba czy nie." Jest jeszcze daleka do spełnienia się, mimo tego, że USA jest nadal dominowane przez elitę finansjery międzynarodowej, głównie Żydów, którzy nadal w bankach posługują się "ułamkową rezerwą" w stosunku depozytów do udzielanych przez ich pożyczek. Bankierzy nadal mają władzę do tworzenia fikcyjnych pieniędzy i kontrolowania polityki monetarnej USA i W. Brytanii etc. Są oni odpowiedźialni za obecny kryzys, słusznie nazwany "szwindlem na trzy tysiące miliardów dolarów."
      Za www.pogońowski.com

Tajna władza świata

   Tajna władza świata
   Tajne Bractwo i Magia tysiąca Punktow świetlnych
 &nbp: PRZEDMOWA
   Czy za kulisami dzialaja iluminaci, tajna klika bogatych ludzi, knujaca rozlegly spisek, by Rządzic światem?
   Czy ci poteżni i wpływowi ludzie kryja sie za szalencza kampnia na rzecz światowego Rządu i Nowego Miedzynarodowego Porządku Ekonomicznego? jeżeli taka ukryta, elitarna, okultystyczna grupa istnieje, czy powiedzie sie jej pieczolowicie przemysłany plan?
   Chociaz wydaje sie to nieprawdopodobne, zaskakująca odpowiedź na to pytanie brzmi TAK, istnieje tajna organizacja oświęconych ludzi. Jest nia Potega Pieniadza Ameryki, Europy, i Azji. Ludzie stojacy na jej czele nazywam TAJNYM BRACTWEM. Członkowie tej utajonej grupy uważają siebie za ludzi wyższej rasy i lepszej krwi. Przekonani sa, ze ich przeznaczeniem jest być panami. My zas mamy stac sie ich ekonomicznymi niewolnikami-slugami.
   Przez wieki ci diaboliczni ludzie, agenci magicznego podziemia, znanego jedynie niewielu, organizowali sie w tajne stowarzyszenia i gromadzili niewyobrazalne bogactwa i skarby. Ale ponieważ chciwosc jest nienasycona, ich niezaspokojona zadza bogacenia sie oraz zdobywania coraz wiekszej, absolutnej i niezachwianej władzy rosnie wobec tego z dnia na dzien.
   Szczerze mówiąc, przez mniej więcej 42 lata mojego życia nie wierzylem, ze taka grupa ludzi istnieje. Uważalem "spiskowa teorie" za nieco zabawna, jeżeli nie absurdalna. Kiedy spotykalem ludzi, skadinad inteligentnych, którzy wydawali sie pochlonieci idea tajnego spisku miedzynarodowych bankierów zdecydowanych Rządzic światem, zwykle klasyfikowalem ich jako dziwacznych ekscentryków, prawdopodobnych szalenców lub zbyt inteligentnych wariatów.
   "Z pewnością" - myślalem - "ich badania i odkrycia są mętne, a wnioski błędne. świat nie może być tak zorganizowany" !
   Wstrzasające Odkrycie.
   Sześć lat temu dokonałem wstrzasajacego odkrycia. Badajac przedziwny, ale i niekiedy fascynujacy, ogólnoświatowy ruch społeczny i duchowy nazwany "NEW AGE", natrafiłem na cos dziwnego, na cos gigantycznego, a nawet groznego. Na początku nie moglem w to uwierzyc. Nie chciałem w to uwierzyc. Ale były dowody, niepodważalny material dowodowy. Po jakims czasie moje mechanizmy obronne poddaly sie - poznalem prawdę.
   Nigdy nie zapomne dnia, w którym odkrylem okropna prawdę o TAJNYM BRACTWIE. Ten dzien zmienił mnie w jakiś niepojęty, zagadkowy sposób. Teraz wiem, i dlatego już nigdy nie będę ta samą osobą.
   Winston Churchill kiedys wnikliwie zauważyl, ze "większość ludzi, w jakims momencie życia, potyka sie o prawdę. Wielu szybko sie podnosi, otrzepuje i zajmuje swoimi sprawami, jakby nic się nie stało."
   To właśnie przytrafiło sie mnie tego rozstrzygajacego, niezapomnianego dnia, kiedy potknalem sie o prawdę. Ja też z początku bylem zaszokowany, prawie zdezorientowany. Ale nie moglem po prostu wstac, otrzepac sie i zajac własnymi sprawami, udajac ze nic nie wiem. WIEDZIALEM.
   W bibijnej Ksiedze Przyslów (25:2) znajduje sie ciekawy fragment: "Chwałą Bożą - rzecz taić, chwałą królów - rzecz badać".
   Człowiek honoru, jak mówi Pismo, jest osobą majestatyczną - królewską. Osoba taka docieka rzeczywistej prawdy. Prawda, nawet jeśli jest starannie ukryta, będzie też nagrodą dla uczciwego i zaangażowanego badacza. Zasłony fałszu spadną z jego oczu i płomienie prawdy przenikną ze skrzącą jasnością.
   Czy jestes królewska osoba? Czy potrafisz zniesc prawdę? Czy masz odwage zerwac maske oszustwa z twarzy ludzi Tajnego Bractwa? Czy jestes gotowy na zaplacenie ceny pogardliwego miana ekscentryka, podzegacza...w najlepszym wypadku?
   jeżeli twoja odpowiedź brzmi "Tak", to książka Mroczny Majestat okaze sie pozyteczna. Umozliwi ci rozpoznanie i odkrycie prawdy oraz odrzucenie klamstwa. Oczywiscie mówie o prawdzie, która dla wielu - w zasadzie dla większośći ludzi - okazuje sie zbyt bolesna, zbyt okropna, by o niej nawet pomyślec: prawda, ze istnieje światowy Spisek. Co więcej, ze na czele tej światowej Konspiracji stoja niezwykle wpływowi ludzie, którzy złożyłi uroczysta przysiege, ze będą bez skrupulów nieuczciwi wobec wszystkich spoza ich grona i tylko siebie będą popierac.
   Wyrachowani i przebiegli ludzie Tajnego Bractwa sa przekonani, ze wiedza, co jest najlepsze dla ludzkości. wierzą również, ze ich przyrodzona wyższosc na nami daje im prawo do ukrywania i maskowania ich prawdziwych celów.
   Prawda może być niepokojaca...i przerazajaca
   Dlaczego tak wielu z nas zamiast zbadac fakty i odkryc prawdę samemu woli sluchac ludzi, którzy wielokrotnie przysiegali oszukiwac nas? Niestety odpowiedź jest taka, ze prawdopodobienstwo monstrualnego, światowego spisku bardzo niepokoi przecietnych ludzi, niszczy ich dobre samopoczucie. Taka myśl nie miesci sie w glowie i nie przystaje do tego, co jest społecznie "poprawne". Zagraza poczuciu bezpieczenstwa w istniejacym systemie i wystawia na próbe dobre samopoczucie.
   Ludzie nie chca poznac prawdy, ponieważ byłoby to zbyt niewygodne i zbyt niepokojace.
   Gdyby mieli przyznac, ze ich wyobraznia o własnym Rządzie i jego przywódcach, o ekonomii i kierunku rozwoju społeczeństwa to jedynie wyszukane mity, ukrywajace i izolujace tajna elite przed sprzeciwem i ujawnieniem, byliby wówczas postawieni wobec okropnego dylematu: co mogą z tym zrobic? A co bardziej przerazajace, byliby zmuszeni zastanowic sie nad pytaniem, co sie z nimi stanie, jeżeli spróbuja dzialac.
   Nasza sklonność do samooszukiwania sie, zamykania oczu na prawdę i udawanie, ze "wszystko jest w porządku", choc dowody świadcza, ze jest przeciwnie, to najlepsza bron z ogromnego arsenalu broni, jakim dysponuje Tajne Bractwo. Prawda, która szarpie czyjes nerwy i zaklóca wewnętrzne poczucie bezpieczenstwa musi być odrzucona. Po prostu musi, bowiem wielu ludzi sadzi, ze gdyby ja poznali, zalamaliby sie nerwowo, albo mogliby oszalec.
   Po przeczytaniu tej książki będziecie pewni, jesli jeszcze nie jestescie, ze istnieje światowy Spisek utajonej elity. Po prostu będziecie wiedzieli. Nie będzie wątpliwości. Istnieja niezaprzeczalne dowody - wiele dowodów. Zaden inny wniosek nie jest więc mozliwy. Dziala światowy Spisek, który gleboko i bolesnie wpływa na ciebie i na mnie. To fakt.
   Taka myśl niszczy i przeraza. Jest ponadto niebezpieczna i dlatego rozpaczliwie chcemy ja stłamsić, zlekceważyc. Ale to sie nam nie uda. Paralizujaca i niepokojaca rzeczywistosc daje o sobie znac, neka nas i stopniowo wtlacza sie w nasze myśli. W koncu musimy albo ja calkowicie odrzucic i odmówic sluchania prawdy, albo jestesmy zmuszeni uznac ja wraz z okropnymi komplikacjami i konsekwencjami, jakie jej towarzysza.
   Zapraszam Wszystkich.
   Zapraszam was do przeczytania tej książki z otwarta glowa, i do samodzielnego poznania prawdy, tej samej prawdy, która i ja w koncu poznalem w wyniku walki o dostep do wiedzy. Moje poszukiwania rozpoczalem z obiektywnym i krytycznym nastawieniem, szczerze pragnac poznac fakty, jakiekolwiek by one nie były. Wierze, ze zrobicie to samo.
   To, co odkrylem w poważnych badaniach i poszukiwaniach najpierw mnie zdziwilo, potem przestraszylo, a następnie rozgniewalo. W koncu zdalem sobie sprawę, jakim bylem glupcem, jak bardzo przez cale życie bylem oszukiwany. To bolalo do glebi. Ale cale szcześćie, szybko uporalem sie ze swoim bólem i frustracja. Pozostały złosc i oburzenie. Sluszne oburzenie.
   Ludzie Tajnego Bractwa nie maja prawa robic tego, co robia - zadnego prawa. A ja nie będę udawal, ze tego nie widze. Wlasnie teraz, kiedy odkrylem prawdę. Wlasnie teraz, kiedy zdalem sobie sprawę, ze można wszystko naprawic, można walczyć, można wygrac.
   Przyznaje, ze możemy nie zdazyc powstrzymac ludzi Tajnego Bractwa. Ale nie mam zamiaru ogłosic porazki.
   Wiem jedno: nie jest za pózno, by ostrzec jak najwięcej ludzi o nedznym losie, jaki planuje dla nos utajona elita.
   Nie jest za pózno, by uchronic jak najwięcej ludzi przed barbarzynska przyszłoscia, jaka nas w przeciwnym razie czeka.
   Bezwgledni i pozbawieni i pozbawieni uczuc członkowie Tajnego Bractwa przeprowadzaja swoje plany, kiedy sie im bez sprzeciwu pozwala na kamuflowanie swojej dzialalności, na ukrywanie sie i unikanie światła prawdy. Wobec tego, nie dajmy im mozliwości manewru. Zamiarem książki "Mroczny Majestat" jest rzucenie światła na dobrze zamaskowana, odrazajaca dzialalność Tajnego Bractwa. Wierzcie mi, efekt będzie taki, ze ci skadinad pewni siebie, a nawet aroganccy i podli ludzie uciekna w poplochu, szukajac ukrycia. To właśnie powinno stac sie ich udzialem.
   Jak na razie uważają siebie za niezywciezonych, nie do wykrycia i zbyt silnych, by sie z nimi skutecznie zmierzyc. Wierze, ze sa w bledzie. Wierze, ze dziesiątki tysiećy dobrych, uczciwych ludzi, którzy z laski Boga dostana te książke i przeczytaja ja, udowoenia im jak bardzo sie myla.
   "Jedno slowo prawdy, przeważa szale świata"
   Aleksander Solzenicyn, odważny dysydencki pisarz rosyjski, skazany na wygnanie przez komunistycznych tyranów za sprzeciwianie sie ich tchórzliwym przestepstwom, napisał: "Prostym krokiem odważnej jednostki jest nie branie udzialu w klamstwie. Jedno slowo prawdy, przeważa szale świata."
   Czyz wolni ludzie nie powinni zastanowic sie nad tym pobudzajacym do myślenia stwierdzenia?! Kiedy po raz pierwszy dowiadujecie sie strasznej prawdy o monstrualnych ludziach, którzy zamierzaja być naszymi panami, reagujecie zdziwieniem i niepokojem. To zrozumiałe. Zrozumiałe jest też uczucie niepewności i doświadczenie chwili depresji, a nawet lodowatego strachu.
   Ale gdy minie pierwszy szok, musimy podjac decyzje i zrobic odważny, prosty krok - musimy powiedziec: "NIE, MY NIE WEZMIEMY UDZIALU W KLAMSTWIE" - po podjeciu tej decyzji nasze życie Już nigdy nie będzie takie samo. Jednak zawsze znajdziemy ukojenie w zapewnieniu Solzenicyna, ze jedno slowo prawdy przeważa szale świata. Texe Marrs Austin, Texas.
   *1) Aleksander Solzenicyn, przemówienie podczas wreczenia Nagrody Nobla drukowane w MRA For a Change, 6 Marzec 1992.
   *2) New Age - ruch panteistyczny i neo-okultystyczny. Spopularyzowany przez Shirley MacLaine, autorke książki "Out on a Limb".
 &nbs Rozdzial Pierwszy
   ILUMINACI - TAJNE BRACTWO LOSU
   Byl trzeci czwartek maja 1947 roku. Sierp księżyca przysłonięty był oparami mgły i zagadkowymi chmurami, które płynąc, wydawały się całkiem wypełniać ciemne niebo. Wysoka, chuda i posępna postać przecięła pospiesznie krajobraz starego, prestiżowego uniwersytetu Yale. Młodemu, szczupłemu człowiekowi towarzyszyli z dwóch stron koledzy, wysłani po to by go sprowadzić.
   Kiedy zegar kaplicy wybił ósmą, wychudzona postać i jej dwaj pomocnicy wyszli zza zakrętu High Street. Błyskawicznie pokonali krótki odcinek dzielący ich od miejsca, do którego zmierzali - Grobowca.
   Przywitano ich przed wejściem do taj masywnej i okazałej budowli. Podali wymagane hasło i dwóch pomocników popchnęło nowicjusza stechłym korytarzem do przyciemnionego, bocznego pokoju. Polecenie, by się całkowicie rozebrał, młody człowiek wykonał bez słowa. Uczucie podniecenia, ale i strachu, owładnęło nim całkowicie. Serce biło mu szybko z przejęcia i lęku. Nieuchwytne, bezimienne przeczucia powoli przenikały jego umysł.
   Czekał w milczeniu w ciemnościach. Mijały minuty. Zaczęła go ogarniać rozpacz. Poczuł się jak ktoś złapany w pułapkę, ale te uczucia przeplatały się z nadzieją i oczekiwaniem. Nie ma mowy, żeby się teraz wycofał, myślał. Nie ma mowy. Nagle pokój napelnil sie ruchem. Drzwi otworzyły sie szeroko i banda wtargnela do środka. Chwycili go brutalnie i zdecydowanie za ramiona, zawiazali mu oczy i poprowadzili przez niezliczone korytarze, schody i pólpietra.
   Podczas tej drogi slyszal okropne głosy - jeki, krzyki i zawodzenia. Jedne przytłumione, inne wykrzykiwane w przerazeniu. Gdyby to wszystko nie dzialo sie tak strasznie szybko, bylby zapewne przerazony. Ale miał zbyt malo czasu na myślenie, a cóz dopiero na ocene tych niewytłumaczalnych zdarzen.
   następnie, kiedy wszedł do duzego, wyscielonego czerwonym aksamitem pokoju, poczul, ze czyjes rece i ramiona popychaja, szarpia i wciskaja jego cialo w cos, co wydawalo mu sie pudlem lub pojemnikiem. (później nowicjusz miał odkryc, ze ten pojemnik byl w rzeczywistosci nie wykonczona trumna).
   Nowy adept usłyszał szorski głos anonsujący jego przybycie a następnie rozpoczął sie rytuał wtajemniczenia. Zgromadzeni wokół niego członkowie ubrani byli w czarne, zakapturzone szaty i trzymali palące się świece. Jedni śpiewali, inni mamrotali nieznane i dziwaczne zaklęcia, a jeszcze inni - może bardziej odurzeni - ochrypłym głosem rzucali wyzwiska i przekleństwa. W powietrzu unosił się zapach alkoholu połączony z duszną, nieznaną wonią.
   "Dzisiejszej nocy" - monotonnym głosem powiedział przywódca - "on umrze dla świata i narodzi sie na nowo dla Zakonu. Tak będzie od dzisiaj nas nazywał. Zakon jest światam samym w sobie, w którym nadane mu będzie nowe imię i czternastu nowych braci krwi, również o nowych imionach".
   Na rozkaz wszyscy w pokoju natychmiast ściszyli głosy. Przyszedł czas na kolejną cześć rytualu. Kandydatowi kazano rozpoczac spowiedz. Lezac w trumnie opowiadal o swoich seksualnych marzeniach i doświadczeniach malzenskich rozkoszy. Kiedy odslanial swoje najglebiej ukryte pozadania i namietności, rozlegla sie wokól niego wrzawa. oskarżano go o "maskowanie sie", klamanie i naginanie prawdy, omijanie najważniejszych faktów. Ostrzezono go, ze jeżeli nie powie wszysztkiego szczerze i do konca, jeżeli nie podzieli sie najdrobniejszymi intymnościami z przyszlymi "bracmi", uznany będzie za niezdatnego do służby jako prawy i szanowany Rycerz Zakonu.
   Nic nie pomoglo zapewnienie o szczerosci. Wycie, pogózki i obelgi wzmagaly sie. Nowicjusz czul sie okropnie. Przytloczyla go konieczność zadośćuczynienia zadaniom oraz chec przypodobania i dostosowania sie. Ulegajac naciskom i koncentrujac sie intensywnie, przeszukiwal najglebsze zakamarki mózgu i wkrótce byl w stanie przypomniec sobie dodatkowe okruchy zdarzen.
   Krótka przerwa nagrodzila jego wystep, który spodobal sie zgromadzonym członkom. Nowicjusza wyjęto z trumny i zdjęto mu z oczu przepaske. Kiedy przetarł oczy i rozejrzał sie po pokoju, doznal szoku. Bowiem zobaczyl przed soba ludzi ubranych w kombinezony szkieletów, czerwone garnitury, w okrwawione, podarte, ukradzione komus ubrania i w upiorne kostiumy. Niektórzy mieli na sobie uniwersyteckie stroje, ale głowy nakryli czarnymi kapturami. Zauważyl również kilka osób w szarych, krótkich szatach na których były wymalowane lub wyszyte nieznane symbole.
   Pierwszy stopien wtajemniczenia kandydat miał za soba i zdal go spiewajaco. Ale czekaly go kolejne próby. Jedna z nich były zapasy na golasa. Wsród wtórujacych im szyderstw, okrzyków, wiwatów i wrzasków kibiców zanurzyl sie i tarzal wraz z innymi 14 kandydatami w blocie. następnie pobiegl gorliwie w dól i w góre schodów, od sanktuarium do wewnętrznego sanktuarium, raz zastraszany i poszturchiwany, kiedy indziej zachecany.
   Potem, w pokoju na wiezy, przyprowadzono go przed tajemnicza, zakapturzona i ukoronowana osobe, która siedziala majestatycznie na tronie. "Uklon sie Mistrzowi" - rozkaz ten dobiegl od świty. Choc czul sie zazenowany wobec tak bezwzglednego rozkazu okazania swojej służebności, ale rozpaczliwie pragnac nikogo nie obrazic i nie rozgniewac, nowicjusz pokornie i bez zwloki go wykonal.
   W koncu nastapil główny obrzęd "piszczeli" - chwila, w której on i inni kandydaci otrzymali, jako "nagrode", nowe, ezoteryczne imiona.
   "To jest nasz nowy brat 'Mak" - poinformowal przywódca. "Jest Rycerzem. Niech na zawsze zapamieta, ze jest piszczelowcem i członkiem Zakonu i niech nigdy nie zapomni, ze wszystkie stworzenia poza Zakonem to barbarzyncy, wandale i goje".
   Tak wyglądalo to owej nocy, prawie czterdziesci lat temu, kiedy George Walker Bush - "Mak" dla jego braci krwi - został wtajemniczony w uprzywilejowanie, wielbione szranki haniebnego, ale poteżnego Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli.
 & Wielki światowy Spisek
   Czaszka & Piszczele to tylko jedna z wielu ważnych grup i tajnych stowarzyszen z jakimi zapoznamy sie w tej książce. Ludzie, których zdekonspirujemy, sa trzonem wielkiej, światowej konspiracji. Dzialaja za wieloma podejrzanymi parawanami i fasadami. Wsród nich jest watykanski Niezalezny Zakon Zolnierzy Maltanskich, Klasztor Syjonu, Wielka Loża Wschodu, templariusze, Królewski Zakon Podwiazki i rózoKrzyżowcy.
   Utworzyłi również kilka specjalnych i bardzo wpływowych organizacji, z których wiele ma utajone cele i zadania. Do tej kategorii zaliczaja sie Bilderbergers, Klub Rzymski, Instytut Aspen, Komisja Trójstronna, Rada Stosunków z Zagranica, Bohemian Grove, Lucis Trust i światowy Goodwill.
   Zarówno te grupy, jaki wiele innych, które zdemaskujemy, sa cześćia jednej olbrzymiej, zjednoczonej, ogólnoświatowej sieći znanej jako Tajne Bractwo. W przeszłosci nazywano ich takze Iluminatami. Na jej szycżycie, na samym wierzcholku tej siatki dziala ukryte konsorcjum: mala klika, albo komitet, spiskowców. Obecnie zasada w nim dziewięciu oświęconych. Kiedys dolaczy do nich dziesiąty, ale na razie jego krzeslo jest puste.
   Tych dziewięciu ludzi posiada najwieksza władze na przestrzeni dziejów.
   Spotykaja sie regularnie w róznych miejscach na całym świecie i knuja spisek o przyszłosci świata i ludzkości.
   Gdy Już podejma decyzje, lub ustala taktyke dzialania, cały aparat Tajnego Bractwa skwapliwie wprowadza ja w życie, dzialajac jak skomplikowana, wyrafinowana i dobrze naoliwiona maszyna.
   Trzy cele Nowego Porządku świata
   (The New World Order)
   Dziewięciu mężczyzn, którzy obecnie w ukryciu wladaja światem, nie zyczy sobie na razie, by ich istnienie było znane szerokim kregom. Przyczyna ich utajnienia i niecheci staje sie bardziej zrozumiała, kiedy wezmiemy pod uwage trzy najpoważniejsze cele i kolejny etapy wprowadzenia Nowego Porządku świata:
   - światowa EKONOMIA
   - światowy Rząd
   - światowa RELIGIA
   Te trzy cele sa zastraszajaco bliskie spelnienia. Setki lat pracy i poświęcenia doprowadzily Tajne Bractwo do tego decydujacego momentu. Prawie wszystkie przeszkody, nie pozwalajace kiedys na stworzenie zjednoczonej światowej ekonomii, światowego Rządu i religii, zostały dzisiaj pokonane.
   Ujawniony na stronach tego expose niesamowity spisek Już wkrótce eksploduje z taka sila i takimi konsekwencjami, ze każdy mężczyzna, kobieta i dziecko na naszej planecie osobiscie odczuje wstrzasy i następstwa tej eksplożji. większość będzie zaskoczona i zdezorientowana. Ale czytelnicy "Mrocznego Majestatu" będą ostrzezeni zawczasu. Zdobyta wiedza i zrozumienie mogą być kluczem do przetrwania ciezkiego okresu zdrady i zniszczenia jaki nas czeka.
   Spisek jest FAKTEM !!!
   Nie Sądzę, zeby mój opis niebezpieczenstwa zagrazajacego nam obecnie ze strony dzialajacego w ukryciu Tajnego Bractwa, byl wyolbrzymiony. Wrecz przeciwnie. Moja ocena jest realistyczna, oparta na wnikliwej analizie, a takze na szczególowych badaniach i dokumentacji.
   światowy Spisek jest FAKTEM!.
   Tak jak faktem jest tajne stowarzyszenie, znane jako Zakon Czaski & Piszczeli i to, ze George Bush, prezydent Stanów Zjednoczonych, jest członkiem tej zdegenerowanej grupy.
   Ponadto wierze, ze przedstawiona tu przeze mnie scena, choc wydaje sie nieprawdopodobna, oddaje w duzym przyblizeniu to, co sie wydarzylo owej burzliwej nocy w 1947 roku, kiedy kandydat George Bush został wtajemniczony to Towarzystwa Czaszki & Piszczeli w Yale. Szczególy, jakie opisałem, zadziwiajaco pokrywaja sie z rzeczywistoscia nocy wtajemniczenia za zamknietymi drzwiami Grobowca-mauzoleum Czaszki & Piszczeli.
   Co prawda nie dysponujac faktami z życia seksualnego George'a Busha przed jego pobytem w Yale i dlatego nie moge poświadczyc tej cześći procesu wtajemniczenia. Nie mam też zamiaru wnikac w te dziedzine ludzkiego życia. Nie to jest celem mojej książki. Interesuje mnie raczej jak niecne i okryte hanba tajne stowarzyszenie uksztaltowalo cale dorosle życie prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz jakim sposobem chwycilo w swój smiertelny uscisk polityczna, ekonomiczna i duchowa rzeczywistosc calego świata.
   Tak czy inaczej, programowy rytual malzenskiej rozkoszy jest z cala pewnością typowy dla nowego piszczelowca i tej nocy, w maju 1947 roku, George Bush bez watpienia wyznal przed swoimi bracmi osobiste sprawy. Opisał je w zywych barwach technicoloru i ozdobil wszelkimi mozliwymi sensacyjnymi i gorszacymi szczególami. Bez watpienia takie dramatyczne, szczególowe i wymagajace odwagi ujawnienie najintymniejszego życia przed innymi mężczyznami, zwlaszcza przed mężczyznami, którzy mieli stac sie "bracmi krwi" na cale życie, tworzy duchowa i emocjonalna wiez o niezwyklej sile i trwalosci.
   Okultystyczne i makabryczne: Rytual Udreczenia.
   Trumny, czarno zakapturzeni mężczyzni z zapalonymi święcami, szkielety i piszczele - te groteskowe obrazy odslaniaja nam okultystyczny charakter wtajemniczenia Czaszki & Piszczeli. Ale czy moja relacja o tym, co dzialo sie za zamknietymi drzwiami Grobowca jest scisla? Stanowczo odpowiadam TAK. Inni badacze przytaczaja bardzo podobne, makabryczne wydarzenia.
   Na przyklad, w swoim wprowadzajacym artykule "The Last Secrets of the Scull & Bones" (Ostatnie Tajemnice Czaszki & Piszczeli), Ron Rosenbaum pisał obszernie o "udrekach" oraz wyczerpujacych zadaniach i próbach jakim dobrowolnie poddaja sie nowi członkowie. Wedlug Rosenbauma, przy wtórze dziwnych okrzyków i jeków pochodzacych z trzewi grobowca, nowicjusz musi przejsc przez minimum dwie próby: Lezac calkowicie nagi w trumnie, spowiada sie stojacym obok członkom lub Rycerzom z najbardziej intymnych sekretów życia seksualnego.
   Zapasy na golasa z innymi kandydatami w rozmazanej stercie blota. Roger A. Javens, mój przyjaciel i oddany chrześcijanin, abosolwent Yale, choc nie piszczelowięc, badal Zakon Czaski & Piszczeli, kiedy byl jeszcze studentem uniwersytetu.
   W swoim szeroko udokumentowanym raporcie Javens stwierdza: "każdy członek musi opowiedziec swoją autobiografie... Pozostałi członkowie, z zapalonymi święcami, w szatach czarno okapturzonych, zgromadzeni sa, gdy nowicjusz w trumnie dzieli sie swoją historia życia. (3) Javens dodaje ze ten rytual może być bardzo wstrzasajacy: "Uważa sie go za silne, emocjonalne doświadczenie, ponieważ członek dzieli sie wspomnieniami z dziecinstwa, swoimi doświadczeniami (włączając w to doświadczenia seksualne), ambicjami i celami życiowymi" (4).
   Rytual nicujacy mózg
   "Ponadto dziwaczne rytualy wtajemniczenia Towarzysztwa Czaszki & Piszczeli nie sa zwyczajnymi uciesznymi zabawami mlodzienców" - pisze Javens - "Ich cel jest poważny. W rzeczywistosci obliczone sa na wywolanie trwalych zmian w myśleniu i zachowaniu. Pelnia funkcje intensywnych, rytualistycznych form "psychologicznego uzaleznienia"."
   Jak sugeruja dowody, proces wtajemniczenia jest niewatpliwie ponizajacym i wstrzasajacym doświadczeniem psychologicznym. Jak inne wtajemniczenia ...to również jest forma grupowej presji, sprostaniem grupowej terapii.
   Przelamane zostaja wszystkie zahamowania i mechanizmy obronne.
   Po dostatecznym zdemoralizowaniu, osobnik jest budowany z powrotem (5).
   Rytualne tworzenie "Nowego człowieka".
   Sam jestem gleboko świadom procesu psychologicznego uzaleznienia i niekiedy wstrzasajacych zmian jakie wywoluje ono w ludziach, którzy biora udzial w programach wtajemniczenia. George Bush doświadczyl tego owej nocy, czterdzieści lat temu w Yale. Służąc w lotnictwie Stanów Zjednoczonych (jestem emerytowanym oficerem-lotnikiem), spedziłem cztery lata w bazie sił powietrznych w Lackland, w Texasie, niedaleko San Antonio, w podstawowej jednostce szkoleniowej. Tam też często obserwowałem dramatyczną przemianę w Umysłach i życiu mlodych mężczyzn, którzy przechodzili wymagajace zadania i testy. O tym, ze wojskowy obóz szkoleniowy pomyślany jest jako szczególna forma Umysłowego uzaleznienia, zaświadczyc może każdy były wojskowy.
   później, jako instruktor w programie R.O.T.C.* poddalem próbie setki mlodych i inteligentnych kandydatów na nowych oficerów. Ponownie czesto obserwowalem niezwykle zmiany w ich zachowaniu i myśleniu. W niektórych przypadkach, gdy programy szkoleniowe (wtajemniczenie) zostały pomyślnie zakonczone, mlody oficer wydawal sie być doslownie "nowym człowiekiem". Jakby za dotknieciem czarodziejskiej rózdzki byl wyposazony we wszystkie te cechy i wlasciwosci, jakich pragneli jego programisci-ci, którzy zaplanowali program szkoleniowy.
   Co ważniejsze, udany wojskowy adept wcielal sie we własna osobowosc grupowy punkt widzenia - szczególny zespól postaw, które czynily go chetnym do wspóldzialania, niedlacznym członkiem grupy. W wyniku zaatakowania, a następnie stłumienia jego indywidualności, stawal sie cenionym grupowym graczem.
   Kiedy Już osobnik dobrowolnie pozbawil sie swojej osobowosci i w pelni zaakceptuje zasade, ze jego los jest nierozerwalnie związany z losem kolegów, gotowy jest na podjecie najciezszych, najbardziej wymagajacych i najtrudniejszych misji. Czesto podda sie najsurowszym warunkom, a nawet pozbawi sie podstawowych środków do życia na rzecz swoich kolegów - towarzyszy broni. jeżeli zostanie wezwany, może nawet złozyc najwyższa ofiare - swoje życie.
   W środowisku wojskowym potrzebny jest nowy paradygmat ludzi, wyposazonych w ograniczony, grupowy punkt widzenia. Nie jestem krytykiem wojskowego systemu wtajemniczenia. Dobrze jak dotychczas służyl naszemu narodowi.
   Dla złowieszczych celów. Ale ten sam rodzaj intensywnego procesu psychologicznego uzaleznienia, wprowadzany w zupelnie innych warunkach - w tajnym stowarzyszeniu - może być chytrze obliczony na służenie bardziej przebieglym i złowrogim celom. może na przyklad stworzyc krwiozerczego terroryste, mafijnego morderce, zbalamuconego, ale i fanatycznego członka wschodniego kultu New Age, albo lojalnego i poslusznego sluge konspiracyjnego i niebezpiecznego tajnego stowarzyszenia okultystycznego.
   Tacy ludzie jak George Bush, Potter Stewart i David Borens z Towarzystwa Czaszki & Piszczeli niewatpliwie doświadczyli podobnego dramatycznego punktu zwrotnego w wyniku swojej inicjacji. Oni takze polaczyli swoje niezalezne kiedys Umysły, by stac sie cenionymi członkami grupowego kolektywu.
   Proces wtajemniczenia służy zwiekszeniu niezalezności od grupy i zaufania do niej, ale jednoczesnie ustawia jednostke w pozycji kompromisu.
   Niezalezność jednostki jest w pewnym sensie poświęcona na "oltarzu kolektywnego uzaleznienia". Jednostka jest wówczas związana z czyms wiekszym od siebie. (6).
   Czy po tej niezwyklej nocy, kiedy kandydaci Zakonu doświadczyli najbardziej niezwyklych i tajemniczych rytualów wtajemniczenia: wydarzenia na stosie piszczeli i blota, trumny i znecania sie, George Bush stal sie zaleznym i poslusznym sluga niebezpiecznego, okultystycznego tajnego stowarzyszenia? Czy jako wtajemniczony pozwolil na wprzegniecie go w tryby dobrze naoliwionej, precyzyjnie funkcjonujacej maszyny - miedzynarodowego kolektywu, którego przywódcy pragna dominowac nad światem? Czy zrezygnowal ze swojej jednostki niezalezności, by wlaczyc sie cos wiekszego od siebie?
   Ciekawe, ze Malachi Martin, autor bardzo poczytnej książki "The Keys of this Blood" (Wladza papieska z tej krwi), w której omawia imponujacy plan papieza Jan Pawla II uczynienia z Watykanu widacego światowego autorytetu w Nowym Porządku świata, opisał prezydenta Busha jako "Sluge Rady Mędrców". Rada Mędrców jest jednym z synonimów Iluminatów, znanych również jako Tajne Bractwo. Symbolem Iluminatów jest niedokonczona egipska piramida ukoronowana wszystko widzacym okiem Horusa, boga Slonca. (7).
   (Obrazek jednodolarowego banknotu - strona odwrotna - revers - z piramida ) James G. Martin, mason trzydziestego trzeciego wtajemniczenia - 33 stopien, który jest gubernatorem Pólnocnej Karoliny i... Rządzacej partii republikanskiej, goraco ocenil plany prezydenta Busha nowego porządku świata. pisząc w gazecie Raleigh'a The News and Observer (24 marca 1991r.), Martin stwierdzil: "Prezydent George Bush... ozywil stara ale ciagle na czasie idee: realizacje nowego porządku świata".
   Martin napisał, ze byla to ta sama wizjonerska idea jak narysowana na naszym banknocie jednodolarowym - wszystko widzace oko nad piramida z lacinskim napisem "Novus Ordo Seclorum" powyzej.
   ( - w/w tekst jest zamieszony pod piramida, na grafice banknotu jednodolarowego)
   To, Martin wyjaśnil jest tłumaczone zarówno jako "Nowy porządek Wieku" jak i "Nowy porządek " (lub światowy) porządek lub prosto "Nowy porządek świata".
   Nieszczesliwie, w swoim artykule gubernator Martin zapomnial powiedziec czytelnikom takich znaczacych faktów jak, ze piramida i jej wszystko widzace oko zostały po raz pierwszy wydrukowane na banknocie jednodolarowym w 1930 roku w wyniku zabiegów prezydenta Franklina D. Roosevelt'a, masona oraz wiceprezydenta Henry Wallace'a. Wallace, członek masonerii a równoczesnie gorliwy sympatyk komunizmu, później ubiegal sie o prezydenture z ramienia partii socjalistycznej.
   Cena do zaplacenia... ale takze ogromne korzysci.
   Oczywiscie trzeba zapłacić pewną cenę za wstąpienia w wysokie szranki najbardziej ekskluzywnego męskiego klubu na świecie. Psychologicze uzależnienie zbiera żniwo. Największa stratą nowicjusza jest prawdopodobnie jego niezalezność. Kiedy jest Już aktywnym członkiem grupowego kolektywu, oczekuje się od niego podporządkowania wymaganiom grupy i popierania jej celów. Jego osobisty los i przyszłosc sa związane z pomyślnościa wiekszego kolektywu. Człowiek taki staje sie sluga grupy, a grupa jest jego uznanym i niekwestionowanym panem.
   Piszczelowcy zdają sobie sprawę, ze taka służba jest cena, jaka musza chetnie i skwapliwie zaplacic za olbrzymie korzysci plynace z ich członkowstwa w najbardziej elitarnym Bractwie świata. Cena nie wydaje sie prawdopodobnie uciazliwa, gdy porówna sie ja ze znacznymi nagrodami, jakie otrzymuja wtajemniczeni. Jest to w rzeczywistosci dobry interes.
   Nowy piszczelowięc zauważa, ze jest od razu i na wiele sposobów powiazany z siećia "starych przyjaciól" Czaszki & Piszczeli. Równie szybko uświadamia sobie, ze te powiazania rozprzestrzeniaja sie na cały świat, dzierzac ster władzy w większośći państw. Od czasu wtajemniczenia i otrzymania nowego imięnia - starozytnego symbolu jednośći pomiedzy członkami kulturowych grup - mlody mężczyzna Zakonu dostrzega, ze życiem jego kieruje poteżna, czesto niezauważalna sila. W scisle tkanej, twardej i nieelastycznej sieći władzy i wpływów, on sam jest jedynie jedna z wplecionych nici.
   W opublikowanym niedawno w Guardian Weekly, wkladce do The Washington Post, fascynujacym artykule o prezydencie Bushu autorzy robia aluzje do decydujacej, choc niewidzialnej, sieći władzy, która ma wpływ na polityke i polityczne życie prezydenta.
   Autorzy artykulu powoluja sie na przychylna tajnym stowarzyszeniom książke "The Wise Man" (Mędrcy) i stwierdzaja: -Przypuszczalnie kieruje nim (Georgem Bushem) nic, która wpleciona jest gleboko w jego życie i czasy."
   Podobnie jak "medrcy" - szesciu wpływowych mężczyzn, którzy uksztaltowali amerykańska polityke - opisani przez Waltera Isaacsona i Evana Thomasa w ich pracy z 1986 roku, Bush może odnalezc swoje korzenie w takich bastionach elity jak... Yale. Jego ojciec, Prescott Bush, byl przyjacielem i partnerem tych ludzi, a takze...W.Averella Harrimana. Byla to elitarna grupa... która uksztaltowala Nowy porządek świata...
   Wyznaczyli oni Stanom Zjednoczonym... nowa i trudna miedzynarodowa role (8).
   Staly związek prezydenta Busha z Bractwem.
   Jako Prezydent, George Bush otoczyl sie ludzmi ze Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli oraz takich współpracujacych z nimi, pokrewnych grup, jak Rada Stosunków z Zagranica i Komisja Trójstronna. Co więcej, Bush zasygnalizowal swój staly związek z Bractwem Już w dzien rozpoczecia swojej prezydentury.
   W czasie ceremonii inauguracyjnej George Bush został zaprzysiezony kladac reke na masonskiej Biblii dostarczonej mu przez braci z loży Masonskiej świetego Jana, przy 71 West 23r Street, New York City. Byla to ta sama Biblia, wydana w Londynie w 1767 roku, która posłużono sie przy inauguracji Warren G.Hardinga, Dwight D. Eisenhovera i Jimmy Cartera.
   Podobnie do Busha, wszyscy ci prezydenci byli masonami.(9). (Ronald Regan nie byl masonem, kiedy został prezydentem. Dopiero w 1987 roku, kilka miesiećy przed ukonczeniem drugiej kadencji, dzieki uprzejmosci światyni w Waszyngtonie, D.C., Rady Najwyższej 33 i Ostatniego Stopnia ObRządku Szkockiego wolnomularstwa, wprowadzono prezydenta Regana, jako honorowego masona 33 stopnia wtajemniczenia, w tajny świat wolnomularstwa. (10).
   Powiazania z Rockefellerem.
   Na doradce do spraw bezpieczenstwa i swoją prawa reke Bush wybral Brenta Scowcrofta. Scowcroft, człowiek wywiadu, powiazany z miedzynarodowymi bankami, byl poprzednio prezesem firmy Kisinger & Spólka.(11). Jest to najbardziej prestizowa i wpływowa na świecie firma lobbystów, zaRządzana i kierowana przez Henry Kissingera, byłego Sekretarza Stanu. Z kolei mentorem i dobroczynca Kissingera jest od wielu lat bankier-miliarder, David Rockefeller.
   David Rockefeller, bez watpienia jeden z najbogatszch ludzi na świecie, a takze jeden z głównych maklerów władzy, bardzo szanuje członków Czaszki & Piszczeli. I tak, firma Rockefeller Financial Services, Inc., główne cialo korporacyjne rozleglego finansowego imperium rodziny Rockefellerów, jest zaRządzana przez piszczelowca, agresywnie inteligentnego J. Richardsona Dilworth (rocznik Czaszki & Piszczeli 1938).
   W 1973 roku Rockefeller, przy pomocy Zbigniewa Brzezinskiego i Averella Harrimana (który wraz z Prescottem S. Bushem, ojcem George'a Busha, został piszczelowcem w 1917roku), założyl Komisje Trójstronna.
   Celem Komisji Trójstronnej jest przyspieszenie ery światowego Rządu i propagowanie miedzynarodowej ekonomii, kontrolowanej zakulisowo przez Tajne Bractwo.
   Zbigniew Brzezinski byl doradca do spraw bezpieczenstwa narodowego i koordynatorem prac wywiadu w gabinecie Jimmy Cartera. W administracji Nixona i Forda stanowisko to piastował Henry Kissinger, a obecnie, w gabinecie Busha, jest nim Brent Scowford.
   Warto zauważyc, ze George Bush służyl w przeszłosci jako członek rady nadzorczej ogólnoświatowej Komisji Trójstronnej, kiedy zarówno Jimmy Carter jak i Henry Kissinger od dawna byli aktywnymi członkami tej samej grupy. Ponadto, jak zobaczymy w szczególowej analizie niecodziennego i szybkiego awansu do politycznego gwiazdorstwa George'a Busha, to Richard Nixon, jako prezydent, gral kluczowa role w wypchnieciu mlodego piszczelowca na szczyt politycznej piramidy. Z kolei głównym mentorem i poplecznikiem Richarda Nixona byl David Rockefeller.
   Innymi słowy David Rockefeller, miliarder, prezes miedzynarodowego banku Chase Manhattan Bank, absolutny wladca Rady Stosunków z Zagranica, nadzorca Bilderberger (zobacz roz. 5.) i założyciel Komisji Trójstronnej, od przeszło cwierc wieku pomyślnie manipuluje polityka zagraniczna i ekonomiczna Stanów Zjednoczonych przez swoich faworytów w wtyczki w biurze prezydenta w Bialym Domu.
   Wydarzenia dowodza, ze George Bush, choc bardzo dbaly o swój publiczny wizerunek i opinie elektoratu, od początku swojej politycznej kariery, jeszcze jako mlody i ambitny członek Kongresu Stanów Zjednoczonych z Huston, Texas, systematycznie przeprowadzal plan i założenia swoich dobroczynców z Tajnego Bractwa.
   Oczywiscie George Bush zawsze zdawal sobie sprawę z tego, ze jego polityczne zaplecze nie zalezy od wyników badan opinii publicznej, ale od tego czy będzie w stanie zadowolic i ulagodzic swoich przelożonych i kolegów z Czaszki & Piszczeli oraz poteżniejsza elite Tajnego Bractwa, która nadzoruje i kieruje dzialalnościa wszystkich tajnych stowarzyszen. Jak zauważyl niedawno Guy Molyneau w swoim politycznym biu-letynie, The Commonwealth Raport, "jednym politycznym przekonaniem Busha jest to, ze polityka opiera sie na osobistych kontaktach przywódców, ze "robienie polityki" oznacza zalatwianie spraw z garstka głównych graczy"..
   Ta "garstka głównych graczy" z pewnością obejmuje jego szefów z Bractwa. Moje badania i dochodzenie ujawniaja, ze George Bush, jako prezydent najwiekszej potegi militarnej świata - Stanów Zjednoczonych - jest człowiekiem calkowicie wtajemniczonym. Choc ludzie w Stanach Zjednoczonych i pozostałych 226 krajach świata uważają prezydenta za główna osobe w sprawach o światowej wadze, prawda jest taka, ze George Bush jest jedynie jednym z zaRządców. Nie jest nawet szefem rady nadzorczej, chociaz jego osobisty wpływ jest znaczny i powinien być doceniany.
   Rzeczywista władza.
   Kilku potentatów na miedzynarodowym rynku finansowym - Rockefellerowie, Rothschildowie i pare innych osób - jest rzeczywista władza stojaca za jawnymi tronami światowych Rządów. żadna decyzja polityczna nie jest podejmowana bez ich udzialu, zaden plan akcji nie wprowadzany jest w życie bez ich przyzwolenia.
   Niezalezne dzialanie i tym samym narazenie sie na gniew budzacej respekt, wspanialej Rady Dziewięciu jest politycznym i finansowym samobójstwem. Bunt niezaleznego prezydenta, premiera, ustawodawcy, urzędnika, szefa korporacji lub bankiera może spowodowac najsurowsze sankcje i kare, a nawet śmierć.
   Znajdujacy sie w początkowym stadium Nowy porządek świata kierowany jest przez ludzi, którym George Bush służy jako podwladny. Jego powiazania i uslugi oddawane wyższym szczeblom Bractwa sa jednak korzystne dla obydwu stron.
   W drugiej cześći mojej książki dokladniej przeanalizuje blyskawiczna kariere Georga Busha i pokaze jak wpływowi przyjaciele z wysokich szczebli Tajnego Bractwa bez przeszkód utorowali jego droge do prezydentury. Przyjrzymy sie takze blizej tajemniczej i nieznanej władzy, jaka to właśnie tajne stowarzyszenie - Zakon Czaszki & Piszczeli - od lat sprawuje w amerykańskich instytucjach i światowej polityce.
   Niesamowita opowiesc o ludziach, których nazywam Tajnym Bractwem, ujawnia rewelacyjne informacje nie tylko o jednym tajnym stowarzyszeniu.
   Nie zajmuje sie też dramatem jednego człowieka, nawet gdyby byl najbardziej fascynujacy. W tej książce interesuje mnie raczej udokumentowany zapis dzialalności olbrzymiej grupy ludzi, którzy kontroluja wielkie, piramidalne imperium o nieporównywalnych jak dotad wpływach i władzy. Ludzie na szcżycie tej piramidy sa wielokrotnymi miliarderami. Ale nadal chca miec więcej pieniedzy. Ich władza budzi groze.
   Na skinienie ich reki upadaly narody, rozpadaly sie Rządy, a ich przeciwnicy gineli w zamachach. A jednak nadal zadaja wiekszej władzy i ja zdobywaja.
   Ci skorumpowani ludzie nie reprezentuja okreslonych zapatrywan politycznych czy też partii, nie sa ani republikanami, ani demokratami, nie można ich wyraznie sklasyfikowac jako liberalów, czy konserwatystów. Ale laczy ich jedno: każdy wtajemniczony Tajnego Bractwa jest internacjonalista i goracym obronca Nowego Porządku świata.
   Co więcej, każdy wtajemniczony poświęca swoje życie, by zrealizowac niezniszczalne marzenie: jedność wszystkiego na Ziemi pod przywództwem i kontrola kilku oświęconych ludzi, którzy tworza hierarchie Tajnego Bractwa.
   Członkowie Tajnego Bractwa uważają zatem, ze Nowy porządek świata jest zrecznym sposobem na osiagniecie ich od dawna pielegnowanych założen i celów.
   Sluchajac czesto dziwnych i zaszyfrowanych oświęconych przemówien George'a Busha, w których powtarza on uparcie określenie "Nowy porządek świata", należy pamietać, ze Bush jest wychowankiem Czaszki & Piszczeli oraz oddanym i lojalnym sluga Tajnego Bractwa. Tajne stowarzyszenia, w tym takze "niewidzialne kolegium" najwyższych szczebli wolnomularstwa, zarliwie wierzą, ze ich obecna kampania na rzecz Nowego Porządku świata zaowocuje spelnieniem wszystkich marzen ich przodków, Iluminatów.
   Od wieków trwajacy spisek i kult wszystko widzacego oka Horusa, uważany jest obecnie za nie do zatrzymania. Zwyciestwo wydaje sie bliskie, nastapi z pewnością przed rokiem 2000. Spiskowcy wierzą, ze Nowe tysiąclecie będzie ukoronowane sukcesem.
   Rządzenie całym światem poporzez światowy Rząd, miedzynarodowy system handlowy i zespolenie wszystkich religii i kultów w najwyższe bractwo - oto niezachwiane, niezniszczalne pragnienie Tajnego Bractwa. Jest to również zaborczy cel każdego tajnego stowarzyszenia opartego na zasadach oświęcenia.
   Trzy dyrektywy Tajnego Bractwa.
   Aby osiągnąć swoje cele, przywódcy Tajnego Bractwa ogłosili trzy dyrektywy. główna dyrektywa Tajnego Bractwa jest następująca: dominowac będzie Chwala Jednego.
   Trzeba osiągnąć jedność w wielkosci w każdej dziedzinie życia, w każdej ludzkiej dzialalności, co wyraza lacinski napis na jednodolarowym banknocie USA: "E Pluribus Unum" - "Z wielu jeden".
   Druga, pokrewna pierwszej, dyrektywa Tajnego Bractwa i siostrzanych stowarzyszen i organizacji stwierdza, ze hierarchia Tajnego Bractwa będzie kontrolowala Jedno. Kilka osób, elita - Iluminaci będą panowac nad wieloma ludzmi.
   Mamy również trzecia, ważna dyrektywe: ludzie nie mogą sie nigdy zorietowac, ze nie kontroluja własnego losu.
   Manipulacja, kontrola Umysłów, masowa hipnoza, magia, czy też oszustwo i persważja musza utrzymac ich w przekonaniu o indywidualnej autonomii i władzy.
   Nie można pozwolic ludziom na odkrycie okropnej prawdy, ze demokracja, której tak bardzo pragna i której tak głosno sie domagaja jest, niczym fantastyczna, ogólnoświatowa gra, jedynie spiskiem wymyślonym przez malenka, ale bezwzgledna bande ukrytych doradców i mistrzowskich iluzjonistów.
   Kurczaca sie konkurencja.
   Spiskowcy Tajnego Bractwa - Iluminaci - maja dzisiaj niewielu rywali, którzy przeszkadzaliby im w podboju świata przed rokiem 2000. Bowiem systematycznie niszczyli swoich konkurentów...albo laczyli sie z nimi.
   Kiedys Kosciól Katolicki i Protestancki sprzeciwiali sie Bractwu. Teraz Już tego nie robia.
   Ponadto w przeszłosci tajne stowarzyszenia walczyly miedzy soba o absolutna kontrole i władze. Jednak obecnie przywódcy tajnych stowarzyszen polaczyli sie. Zrozumieli, ze tylko wtedy osiagna wieksze korzysci, gdy zrealizuja wspólny cel i jedność organizacji.
   Ze zdumieniem odkrylem, ze prawie wszystkie światowe tajne stowarzyszenia, organizacje bankowe i finansowe, syndykaty kryminalne, agencje wywiadowcze i grupy okultystyczne polaczyly sie. Wszystkie sa bezposrednio podporządkowane władzy elity, radzie zaRządzajacej Tajnego Bractwa.
   Nigdy jeszcze w historii ludzkości tak mala grupa ludzi nie dzierzyla tak olbrzymiej władzy.
   Postaram sie was przekonac, ze Tajne Bractwo można pokonac. Nadal możemy miec nadzieje, ze uda sie zatrzymac tych zlych i samolubnych ludzi. jeżeli naprawdę zalezy nam na prawdzie, Wolności i przyszłosci naszego kraju możemy zawrócic fale okultyzmu i propagandy finansowana przez tych ludzi i ich wspólników. Z Boska pomoca możemy odbudowac normalność i dobro świata.
   Pierwsza rzecza, jaka musimy zrobic, jest zdemaskowanie spisku Tajnego Bractwa i rzucenie tak potrzebnego światła na ich niebezpieczna i czesto zakamuflowana dzialalność. Zacznijmy od zapoznania sie z bardzo bogatym człowiekiem, który posiada obecnie olbrzymia władze w najwyższych szrankach przyszlych panów świata. Pozwólcie, ze w następnym rodziale przedstawie wam pana Maurice Stronga, zarliwego wyznawce New Age, bogatego arystokrate oddanego sprawie ochrony środowiska - człowieka, który ma dostep do wewnętrznych kregów Tajnego Bractwa.
   RODZIAL DRUGI
   śWIATOWY SPISEK: "FIKCYJNY", POMYśL.
   Mieszka w Baca Grande, pieknej okolicy San Luis Valley w Kolorado. Jest jednym z najzamożniejszych i oszalamiajaco poteżnych ludzi na świecie. Do swoich najblizszych przyjaciól zalicza takich miliarder Rockefeller i Lord Rothschild, oraz Jana Pawla II. W 1992 roku odwiedzil George'a Busha w Bialym Domu i jako przewodniczący Szczytu Ziemi, konferencji zorganizowanej przez Organizacje Narodów Zjednoczonych w Rio de Janerio, wreczyl prezydentowi osobiste zaproszenie na galowa uroczystość, uważana za pierwszorzedne wydarzenie ekologiczne XXI wieku.
   jeżeli jakis człowiek zasiada na samym szcżycie hierarchii wyladzy ukladajacej plan Nowego Porządku świata, jest nim Maurice Strong, kanadyjski finansjer i inwestor.
   W 1990 roku Strong udzielil serii fascynujacych wywiadów Danielowi Wood, dziennikarzowi kanadyjskiego pisma "West". (2). Wood spedzil sporo czasu ze Strongiem i najwidoczniej udalu mu sie zdobyć jego zaufanie. Rzeczywiscie w pewnym szczególnym momencie Maurice Strong pozwolil sobie na wiele wyjaśniajaca chwile szczerosci.
   Oto jak dziennikarz Daniel Wood opisuje przejazdzke i rozmowe z Maurice Strongiem podczas swojego pobytu na pieknym, choc surowym ranczo Baca Grande. Wyjezdzamy z Baca ze Strongiem, podazajac nasza droga sprzed tygodnia. Mijamy ranczo Lazy U i skrecamy na poludnie szosy 17. Strong mówi, ze zawsze zalowal, ze nie może pisac. Ma pomyśl na powiesc, która chciałby napisac. myślal o nim przez okolo dziesieć lat. Bylaby to ostrzegawcza opowiesc o przyszłosci.
   "Co roku, w lutym, światowe Forum Ekonomiczne spotyka sie w Davos w Szwajcarii. Uczestniczy w nim ponad tysiąc CEO, premierów, ministrów finansów i wybitnych naukowców, by ustalic plany ekonomiczne na nadchodzacy rok" - wyjaśnil tlo pomyślu fabuly powiesci.
   Po opisaniu dekoracji, kontynuowal - "Co by było, gdyby mala grupka światowych przywódców...utworzyła tajne stowarzyszenie, by doprowadzic do ekonomicznego krachu? Jest luty. Wszyscy sa w Davos. To nie terrorysci, to światowi przywódcy".
   "Lokuja sie na światowych rynkach akcji towarów. używajac swojego dostepu do giełd, komputerów i zapasów złota, wywoluja panike. Zakleszczaja tryby. Najmuja ludzi, którzy trzymaja pozostałych przywódców świata w Davos jako zakladników. Nie można zamknac rynków. Bogate kraje..." Strong wykonuje drobny gest, jakby wyrzucal niedopalek papierosa przez okno.
   Siedzialem zauroczony. Nie mówi tego jakis tam gawedziarz. To jest Maurice Strong. Zna tych przywóców świata. Sam jest wiceprezesem Rady światowego Forum Ekonomicznego. Siedzi w samym centrum władzy. może to zrobic. "Nie powinienem chyba mówic takich rzeczy" - dodaje.
   Czy do planowego kulminacyjnego momentu spisku Nowego Porządku świata dojdzie tak, jak sugeruje rozwój fabuly "fikcji" Maurice Stronga? Czy super bogaci ludzie zamierzaja Już wkrótce siegnac niespodziewanie po władze nad światowa bankowoscia i finansowa inzynieria, szantazujac cały świat zgrzytliwym zastojem, jesli ich zadania nie będą spelnione?
   Chociaz jest to mozliwe, moje badania sugeruja, ze nie tak, wygląda przyszly scenariusz zaplanowany dla ludzkości przez Tajne Bractwo. Sądzę raczej, ze fascynujace komentarze Maurice Stronga świadcza o jego impulsywnej osobowosci. Bowiem w przeciwieństwie do swoich kolegów z bractwa Iluminatów, którzy Rządko uzewnętrzniaja publicznie złosc lub inne emocje. Strong jest dobrze znany z otwartego wyrazenia swoich marzen i frustracji. Rzecz jasna, ten człowiek jest wyznawca: pragnie Już teraz światowego Rządu i scentralizowanej władzy, i zrobi wszystko, zeby przyspieszyc ten proces.
   Bractwo od dawna zadowalalo sie zwalczaniem i unieszkodliwianiem opozycji krok po kroku, kawalek po kawalku. Samo sprytnie pozostawalo w cieniu, majac dobrze przemysłana nadzieje, ze dzieki ich ukryciu i zamaskowanym dzialaniom nie wzbudzi podejrzen potencjalnych przeciwników, ani nie sprowokuje wrogów swoich cynicznych zamiarów. Dlugofalowa strategia Tajnego Bractwa wielokrotnie sie sprawdzila.
   Jednakze ostrzezenie Maurice Stronga przed globalnym coup d'etat nie jest calkiem bezpodstawne. Jego barwny scenariusz o grupce poteżnych super bogatych spiskowców, którzy spotykaja sie co roku, by planowac ekonomiczna i polityczna przyszłosc świata i decyduja sie na chwycenie świata za gardlo, może sie po prostu spelnic!
   Taka konspiracyjna grupa istnieje i jej cele sa dokladnie takie, jak przedstawia je Strong: mianowicie zgromadzenie większośći bogactw i władzy na ziemi pod swoimi skrzydlami. Grupa ta zamierza stac sie naszymi panami, dobroczyncami i bogami.
   Spotykaja sie po kryjomu.
   Wobec tego jest mozliwe, ze na jakims tajnym spotkaniu super bogata klika, trzymajaca nasz finansowy los w swoich rekach, podejmie decyzje o zakorkowaniu światowej ekonomii. być może pomyśl Stronga na jego przyszla "fikcje" jest czyms więcej, niz wymyślona fabula marżyciela.
   Nie ulega wątpliwości, ze członkowie Tajnego Stowarzyszenia spotykaja sie czesto w róznych miejscach na całym świecie, by snuc swoje plany i spiski. Od 1954 roku spotykaja sie przynajmniej raz do roku jako zwarta grupa Builderberger.
   Ostanie tajne zebranie tej konspiracyjnej grupy odbyło sie w 1992 roku we francuskiej miejscowosci uzdrowiskowej Evian. W poprzednim roku, utajeni Bilderbergersi konferowali w zacisznym Baden Baden, uzdrowiskowej przystani w glebi Czarnego Lasu w Niemczech. Dowody wskazuja na rok 1952 jako kluczowa date w tym spisku. 12 czerwca tego roku grupa reprezentantów Bractwa, zorganizowana pod nazwa Bractwa światyni, spotyka sie we Francji w zamku Arginy, niedaleko Charentay, Beaujolais.
   Znaczenie tego miejsca jest dwuznaczne. Ludzie, którzy nadzoruja obecnie dzialalność tajnych stowarzyszen uważają siebie za bezposrednich duchowych spadkobierców pierwotnego Zakonu Templariuszy, z którego wzielo swój początek dzisiejsze wolnomularstwo, Rycerze Maltanscy i rózoKrzyżowcy. To w Zamku Arginy, w 1118 roku, złożyłi swoją przysiege założyciel i pierwszy Wielki Mistrz sredniowiecznych templariuszy, Hugues de Payns oraz jego towarzysze.
   Zemsta templariuszy.
   Prawie dwa wieki później, 18 marca 1314 roku, Jacques de Molay, dwudziesty drugi i ostatni Wielki Mistrz Zakonu, potepiony przez Papieza Klemensa V, a potem skazany na śmierć przez króla Francji Filipa Pieknego, splonal w Paryzu na stosie. Templariuszy i ich przywódce oskarżono o wiele zbrodni: knucie zamachu stanu, sodomie i kult diabla pod postacia Bafometa, androgynicznego (majacego meskie i zenskie cechy) boga kozla.
   Tradycja powiada, ze ostatnim okrzykiem wijacego sie z bólu w plomieniach Jacques de Molaya, było następujące przeklenstwo i grozba: "Niedlugo spadnie niedola na tych, którzy nas potepiaja bez przyczyny. Bóg pomsci nasza śmierć". Dzisiaj Loża Masonska oddaje cześć meczennikom Jacques de Molay nazywając swoje grupy dla mlodych chlopców "Zakonem DeMolaya".
   Ale ilu masonów wie, ze ich bohater został uznany za zdrajce kraju., bluźnierce, homoseksualiste i czciciela diabla?
   Wraz ze śmiercia de Molaya nakazano rozwiązać loż templariuszy we Francji i przesladowac Zakon w Europie. Ruch zszedl do podziemia, ale pojawił sie ponownie jako wolnomularstwo w 1717 roku, najpierw w Wielkiej Brytanii, a potem w innych krajach. Okolo szescdziesiąt lat później, w 1776 roku, Adam Weishaupt założyl Zakon Iluminatów, który o maly wlos nie osiagnal wówczas nieprawdopodobnego celu calkowitego podboju świata.
   Odrodzenie Bractwa
   Przez kolejne wieki Zakon bez przerwy zwracal na siebie uwage i prowokowal. Ale dopiero w XX wieku jego odrodzenie dokonalo sie z tak przerazajaca sila i moca.
   Moje badania przekonaly mnie, ze Tajne Bractwo i odrodzone Bractwo światyni to ta sama grupa. Dlatego też spotkanie jakie odbyło sie w 1952 roku w zamku Arginy było niezwykle pomyślanym wydarzeniem w kronikach tajnych stowarzyszen. Spotkanie to wyznaczalo przygotowania do koncowych etapów Rewolucji światowej, która ma być zakonczona i uwienczona sukcesem przed rokiem 2000.
   Innym ważnym wydarzeniem dla Tajnego Bractwa było tajne zebranie, które odbyło sie 21 marca 1981 roku. Spotkanie przeprowadzone przy najwiekszych środkach ostrozności i za wiedza nielicznych laików, miało miejsce w Szwajcarii, w starym, ale eleganckim dworku, nalezacym kiedys do Zakonu Rycerzy Maltanskich.
   Jak podaje wiarygodne zródlo, na spotkaniu tym obecnych było dziewięciu wyższych członków Bractwa nalezacych do rady wykonawczej, którzy zostałi wtajemniczeni w ustna, ezoteryczna tradycje dawnych templariuszy. Jest to ten sam rytual inicujacy przez który przechodza nowi członkowie Zakonu Czaszki & Piszczeli.
   Dlaczego okultysci upodobali sobie dziewiatke.
   Tajnym Bractwem kieruje więc dziewięciu ludzi, którzy zasiadaja w radzie wykonawczej. Dlaczego dokladnie dziewięciu? Cyfra 9 ma bardzo ważne, ukryte ezoteryczne znaczenie. Członkowie Tajnego Bractwa świecie wierzą w sile obrzędowych rytualów, magicznych slów i okultystycznej numerologii. Z okultystycznej numerologii dowiadujemy sie, ze cyfra 9 jest cyfra potegi i władzy.
   Chodzi tu o enneagram, okltystyczny symbol, w którym kilka trójkatów i linii tworzy okag wyznaczony przez dziewięc punktów. Enneagram ten jest obecnie popularny w wielu kosciolach katolickich i liberalnych kosciolach protestanckich.
   Niedawno dowiedzialem sie, ze nauczano o nim podczas duchowych rekolekcji Poludniowych Baptystów w Teksasie. Jest wiele ukrytych przyczyn dla których okultysci wyrózniaja cyfre dziewięc i upowszechniaja dziewięciopunktowy enneagram. Po pierwsze, Chrystus umarl na Krzyżu po dziewięciu godzinach meki. Wydarzenie to perwersyjnie świetuje jego Przeciwnik wraz ze swoimi wyslannikami. Okultysci nauczaja, ze jest dziewięc zakonów diablów w piekle. Satanisci rozkoszuja sie takze spostrzezeniem, ze odwrócona cyfra 9 daje 6 - cyfre bestii.
   W poganskiej Grecji uczono, ze jest dziewięc muz (lub też boskich "duchów - to znaczy demonow"), które kieruja wysilkami ludzkości na Ziemi.
   Etruskowie, od których Rzymianie przejeli wiele religijnych mitow, wyznawali i wierzyli w dziewięciu bogów. Rzymianie i Imperium Rzymskim oddawali cześć bogini Nundina obrzędowo oczyszczajac meskie niemowleta w dziewiatym dniu ich życia. Ponadto Rzymianie co dziewięc lat świetowali pamiec zmarlych, ucztujac.
   Co więcej cyfra dziewięc ma duze znaczenie w zakonach masonów i tajnych stowarzyszeniach, jak twierdzi znawca rózoKrzyżowców, W.W. Wescott w swojej książce "Numbers: Their Occult Power and Mystic Virtues (Numery: ich moc okultystyczna i mistyczne cnoty"). "Istnieje masonski zakon Dziewięciu Wybranych Rycerzy" - pisze Westcott - w którym używa sie dziewięciu róz, dziewięciu światel i dziewięciu uderzen". Westcott takze stwierdza, ze w okultystycznej numerologii cyfra dziewięc odpowiada "zlym wpływom na ziemi".
   W mojej książce Mystery Mark of the New Age (Tajemniczy znak New Age), na stronach następnych prezentuje i omawiam ten enneagramowy symbol. Pokazuje w jaki sposób pozytkuja go zarówno władze New Age, jak Hindusi: miedzy innymi tacy ludzie, jak Alice Bailey i Djwhal Khul z Trustu Oświęconych. wyjaśniam takze, dlaczego niektórzy zdezorientowani naucżyciele chrześcijanscy twierdzą obecnie, ze enneagram może być wykorzystany jako klucz do jednostkowej osobowosci i leczenia psychicznych uzaleznien.
   Z kolei w mojej książce New Age Cults and Religions omawiam wykorzystanie enneagramu przez dziwna sekte, czczcieli hinduskiej bogini, która wierzy takze w świetosc cyfry 666. Sri Aurobindo, zmarly hinduski guru, założyciel tej sekty New Age twierdzil, ze ktokolwiek rozwikła tajemnice enneagramu "będzie cieszyl sie majątkiem, dobrobytem i plodnościa seksualna".
   W okultystycznej numerologii dodaje sie kolejne cyfry liczby 666, by uzyskac mistyczna sume 6+6+6 równa sie 18, 1+8 równa sie dziewięc. Raz jeszcze mamy więc najbardziej magiczna i niezglebiona ze wszystkich cyfr dziewiatke.
   Związki miedzy sektami hinduskimi i przywódcami świata.
   A teraz zastanówcie sie nad takim dziwnym faktem: podobno Maurice Strong, wiceprezes poteżnego światowego Forum Ekonomicznego, przewodniczący Szczytu Ziemi i szef Programu Ochrony środowiska Narodów Zjednoczonych, jest zdecydowanycm wyznawca nauk Sri Aurobindo!.
   Strong, najprawdopodobnie bogaty człowiek, zbudowal na swoim ranczo w Baca Grande w Kolorado wielka światynie poświęcona bogu Słońce. Zarówno on, jak i jego zona Hannah, sa zarliwymi wyznawcami New Age. Mówi sie, ze pani Strong wierzy iz, jej dziesiećioletni wnuczek jest reinkarnowanym buddyjskim mnichem tybetanskim z XI wieku, Rechung Dorje Drakpa.
   Takze rosyjskiego przywódce, Michaila Gorbaczowa, naucza i prowadzi nowymi duchowymi sciezkami jego hinduski guru o nazwisku Sri Chinmy. Gorbaczow zademonstrowal też swoją wiare w New Age i nauki, jakie z niego czerpie. (9) Wydaje sie więc oczywiste, jesli Strong i Gorbaczow mogą być jakims wskaznikiem - a sa!, - ze mistyczne fundamenty elitarnego członkostwa w Tajnym Bractwie sa gleboko zakorzenione w mitologiach i religijnych dogmatach New Age i hinduizmu. Jak sie przekonamy, te mitologie i dogmaty opieraja sie na wierze w "boga żywiołów", wyobrazonego jako wielkie, centralne Słońce. Religia Iluminatów pochodzi od starozytnej slonecznej tradycji tajemniczego Babilonu.
   Ludzie-Słońce, tradycja słoneczna i Nowy Rzym
   Ta sama grupa dziewięciu wpływowych przywódców Iluminatów spotkała się ponownie we Francji w 1984 roku. Odnowiwszy swoje sluby, poświęcili sie realizacji zadania rozprzestrzenienia Nowego Porządku świata na cala kule ziemska. Tych dziewięciu osobników, którzy uważają siebie za tajna arystokracje i ojców nowego człowieka, nadalo Zakonowi nowe imię. Po francusku nazwa ta brzmi: "L'Orde International Chevaleresque, Tradition Solaire" i tłumaczy sie jako Miedzynarodowy Zakon Rycerski Tradycji Slonecznej.
   Ciekawe, ze Thomas Ehrenzeller, członek rady nadzorczej światowego Związku Federalistów, wpływowej grupy założonej przez zmarlego Normana Cousina, której głównym celem jest utworzenie światowego Rządu, napisał w 1976 roku książke zatytulowana "Solar Man" (Człowiek Słońce). W swojej książce Ehrenzeller nakresla dokladny i szokujacy plan, dzieki któremu Tajne Bractwo zamierza osiągnąć jedność wszystkich narodów poddanych centralnej władzy.
   Pierwszym etapem planu jest regionalne zrzeszenie narodów (poczawszy od Wspólnoty Europejskiej, a następnie amerykańów i innych narodów), zalamanie i rozpad starego komunistycznego imperium sowięckiego i w koncu silna Organizacja Narodów Zjednoczonych z ogólnoświatowym potencjalem wojskowym. (12).
   Wszystkie te punkty planu Bractwa sa zadziwiajaco dokladnie spelniane. Niedawny, zaskakujący rozwój wydarzen, obejmujacy utworzenie Europejskiej Wspólnoty Ekonomicznej, projekt Pólnocnoamerykańskiej Strefy Wolnego Handlu prezydenta George'a Busha i odbijajacy sie echem, upadek komunizmu oraz rozpad Związku Radzieckiego, jest dokladnie taki, jak zapowiedzial Ehrenzeller w Solar Man.
   Faktycznie slowo "sloneczny" jest haslem oświęconych. Powiedzenie George'a Busha "tysiąc Punktów świetlnych" takze pochodzi z "Tradycji Slonecznej" i związane jest z zamiarem Iluminatów gloryfikowania "Człowieka-Słońce". określenie Busha dokladnie znaczy iskierki boskości w oświęconym, doskonalym człowieku. Tacy ludzie tworza arystokracje, która ma panowac i Rządzic nasza planeta.
   Członkowie Bractwa wierzą, ze wspiecie sie na szczyt ogólnoświatowej władzy będzie oznaczalo przywrócenie pelni dawnej chwaly świetego Imperium Rzymskiego Cesarzy. Zbudowanie Nowego Rzymu jest od dawna marzeniem Iluminatów.
   W swojej książce The Household of the Grail (Dom Grala), Robin Waterfield wysuwa wniosek, ze owa tesknota za powrotem imperialistycznych tradycji jest dla tajnych stowarzyszen bodzcem do dzialania.
   Waterfield pisze:
   "świete Rzymskie Impierium było restauratio nad continuatio (miało być przywrócone i kontynuowane).." co w swym podstawowym znaczeniu sugeruje odnowe rzymskiego dazenia do "Slonecznej" synteży w skali światowej - odnowe, która nasuwa logiczny wniosek o przekroczeniu granic chrześcijanstwa.
   "Przekroczenie granic chrześcijanstwa" oznacza wyjscie poza chrześcijanstwo, pozostawienie go za soba, a takze przyznanie, ze nie ma ono pelnej wartosci i jest Już bezuzyteczne dla ludzkości.
   Iluminaci nienawidza prawdziwego, tradycyjnego chrześcijanstwa. Dlatego też Maurice Strong powiedzial "Musi być jasne... ze jeżeli świat ma sie zmienic, chrześcijanstwo musi sie zmienic".
   Nigdy więcej zadymionych pokoi
   Dany Casolero, dociekliwy reporter, który zaplacil życiem za próbe rozpracowania dzialalności olbrzymiego, zakonspirowanego potwora finansowego nazwanego przez Casolero nieczule "Osmiornica", poinformowal wszystkich zainteresowanych, ze macki tej bestii rozchodza sie we wszystkich kierunkach calego globu. (15). Przy obecnym zdumiewajacym postepie technicznym i nowych środkach komunikacji pojawienie sie spisku w naszej epoce jest duzo bardziej prawdopodobne, niz w jakiejkolwiek innej epoce historii.
   Obecnie w ciagu kilku godzin od podjecia decyzji o konieczności spotkania, spiskowcy mogą z latwoscia dotrzec do każdego punktu na ziemi odrzutowcem. Co więcej, sklad osobistych spotkan można rozszerzyc lub zastapic telekonferencjami, które pozwalaja każdemu uczestnikowi obserwowac przebieg wspólnego spotkania na ekranie telewizyjnym, bez konieczności opuszczania wygodnego, wykladanego boazeria z wloskiego orzecha pokoju konferencyjnego.
   Ponadto na szybka komunikacje, koordynacje, zaRządzanie i kontrole można wpływac przez blyskawiczna, tajnie zaszyfrowana i zastrzezona sieć komputerowa. Mozna uzyc faksów do natychmiastowego przesylania dokumentów do setek miejsc na świecie.
   Twierdze po prostu, ze spiskowcy nie musza Już podrózowac powolnymi lodziami, koleja, czy innymi niemrawymi środkami lokomocji, by spotkac sie w zadymionych pokojach i knuc podstepne i złowrogie spiski przejecia władzy i kontroli nad ludzkościa. Zamiast tego maja az nadto wystarczajaco wysoko wyspecjalizowane środki, które można spozytkowac do koordynacji i nadzoru gigantycznego, ogólnoświatowego imperium zmontowanego przez Tajne Bractwo.
   Spisek jest zjawiskiem naturalnym.
   Istotnie, jest rzecza naturalną, że ludzie konspirują i spiskują, by zdobyć więcej pieniędzy i popierać wspólne cele. Zawsze bawi mnie i dziwi, gdy ktoś zaprzecza tej naturalnej skłonności ludzi do organizowania się w spisek. Bez wątpienia historia świata dostarcza wystarczających przykładów. Tylko w XX wieku byliśmy świadkami spisku Mao Tse-tunga i kilku komunistów, którzy wzniecili bunt w pokrytych sniegiem górach Mandzurii i w niedlugim czasie pokonali 600 milionowy (teraz miliardowy) naród.
   Komunistyczni następcy dyktatora Mao nadal zasiadaja w uświęconych salach, panujac nad swoim rozleglym wschodnim imperium i poddajac 20 procent ludności świata najpodlejszym i najokrutniejszym formom przesladowania, terroru i kontroli. Obserwowalismy również w naszych czasach jak niewielka grupa spiskowców, kierowana przez człowieka o nazwisku Ho Chi Minh, najpierw rozprawia sie z Japonczykami, potem z Francuzami, a w koncu zmierzyla sie z pól milionem ammerykanskich oddziałow bojowych w dziesiećioletniej walce o dominacje w Wietnamie. Nawiaasem mówiac, chodciaz wojska amerykańskie nie zostały bezposrednio pobite na polu walki, spiskowcy zwyciezyli, gdy prezysent Stanów Zjednoczonych, Richard Nixon, zdecydowal wycofac sie z konfliktu.
   również w naszych czasach bylismy świadkami najbardziej zbrodniczego bestialstwa i rzezi, jakiej kiedykolwiek dokonano na niewinnych mężczyznach, kobietach i dzieciach. Mówie nie tylko o masakrze milionów ludzi w obozach koncentracyjnych Adolfa Hitlera i jego planach bezlitosnej likwidacji podbitych narodów Europy, ale takze o Pol Pocie, potworze z Khmer Rouge. To Pol Pot wyprowadzil ponad milion swoich rodaków na miejsce egzekucji w Kambodzy, gdzie zabijano ich strzalem w tyl głowy lub bito kijami baseballowymi, a takze popelniano wiele innych niewypowiedzianych zbrodni.
   Czy potrzebuje przypominac czytelnikowi, ze Hitler doszedl do władzy popierany przez niewielka bande spiskowców, znana jako nazistowskie Brunatne Koszule? Musimy pamietać, ze Pol Pot, ten ohydny gangster Kambodzy, również doszedl do władzy po utworzeniu malego, spiskowego ruchu i po powstaniu, które pozwolilo zdobyć stolice Pnom Penh i rozszerzyc jeg zelazny uscisk na wszystkie prowincje tego biednego poludniowo-azjatyckiego narodu.
   Nie powinnismy takze zapominac o pojawieniu sie w Moskwie, w 1917 roku, komunistycznej dyktatury - awangardy Lenina. Lenin, a potem Stalin, byli partnerami w konspiracyjnym spisku do którego nalezala na początku jedynie garstka zdetereminowanych i bezwzglednych marksistów. Byli oplacani przez tajne stowarzyszenia w Niemczech i Ameryce. Ich odrazajaca kampania oczyszczania mateczki Rosji oraz uzyskania dominacji nad światem kosztowala przypuszczalnie 100 milionów istnien ludzkich zgladzonych lub brutalnie wyeliminowanych z normalnego życia w czystkach w krótkim okresie 76 lat.
   Nie możemy więc zaprzeczyc, ze spiski knute w naszych czasach doprowadzily do ogromnych przemian społeczeństw i Rządów. Nie możemy również zaprzeczyc, ze te premiany spowodowaly śmierć milionów i cierpienie nizliczonej rzeszy ludzi.
   Zdumiewajace, ze niektórzy dzisiaj zaprzeczaja prawdopodobienstwu istnienia spisku.
   Czy Biblia przepowiada światowy spisek?
   Jest rzecza zadziwiajaca, ze Biblia zawiera przepowiednie odnoszące się bezposrednio do wielkiego światowego spisku, jaki w tej chwili grozi ludzkości. Te przepowiednie powinny ozywic zainteresowanie ludzi Slowem Bozym!
   Oto jedynie kilka niezwykle dokladnych przepowiedni biblijnych dotyczących spisku w ostatnich dniach przed powtórnym przyjsciem Jezusa: 1.)Ogólnoświatowy spisek: spisek będzie olbrzymi, o światowym zasiegu, z udzialem wielu ludzi, języków, grup etnicznych i narodów. "Pochlonie on cala ziemie". (Apokalipsa 13:8, Ksiega Daniela 7:23).
   2.)Religia oświęcona: spiskowcy będą wyznawac obcego "boga żywiołów", a nie osobowego Boga. Ich religia będzie uniwersalistyczna, tajemna religia. (Ksiega Daniela 11:36-39; 2 list do Tesaloniczan 2).
   3.) Masowa hipnoza: ludziom świata dane będzie "wielkie zwodzenie" by uwierzyli "klamstwu". - (list do Tesaloniczan 2; Ksiega Izjasza 28, 29; Apokalipsa 13:14).
   4.)Rządzaca elita: mala grupa będzie kontrolowala cały świat. Dziesiećiu przywódców, którzy "maja jeden zamyśl" oddadza w przymierzu "potege i władze swa" jednemu najwyższemu przywódcy. (Ksiega Daniela 11:23; Apokalipsa 13:8; 17:12-17).
   5.) Miedzynarodowy porządek ekonomiczny: najbogatsi będą prosperowac dzieki pieniadzom i miedzynarodowemu handlowi. (Apokalipsa 13:16-17; 18; Ksiega Ezechiela 28:16).
   6.)Spisek pieniadza: spiskowcy osiagna swoje bogactwo i dobra przez okradanie innych ludzi. Kontrolowac będą handel złotem i srebrem. (List sw. Jakuba 5; Ksiega Daniela 11:37-38).
   7.) Okultyzm: spisek spozytkuje "Umiejetności" (czary) i magie by uwiesc masy. (Ksiega Izjasza 44; Ksiega Daniela 8:23-25; 11:37-38; 1 List do Tymoteusza 4:1-3).
   8.)Oszukiwanie: oszukane masy zgodza sie na zapoczątkowanie Nowego Porządku świata uknutego przez elitarna klike (Ksiega Daniela 11:23-32; Ksiega Izjasza 28:15-18; Apokalipsa 13).
   9.) Kryzysy i chaos: spiskowcy spowoduja krwawe i wyniszczajace wojny, plagi, glód i zanieczyszczenie. (Apokalipsa 6; Ewangelia sw. Mateusza 24:21; Ksiega Zachariasza 14:12; Ksiega Izjasza 1:7-12; 24:6; 25:5).
   10.) Koncowa klęska: w koncu spiskowcy zostana calkowicie pokonani, ponieważ Bóg jest i zawsze będzie Panem i Wladca. Pozwala spiskowcom istniec jedynie, by wypelnila sie Jego wola. (List do Filipian 2:9-11; Ksiega Daniela 7:27; 28:18; Apokalipsa 19; 1 List sw. Jana 5:4).
   Odkrycia A.K. Chestertona
   Brytyjczyk A.K. Chesterton, który cwierc wieku temu dokladnie zbadal podstawy światowego spisku, złożył w swojej książce The New Unhappy Lords: An Exposure of Power Politics (Nowi nieszczesliwi panowie: zdemaskownie polityki władzy) jednoznaczna deklaracje: "Twierdze z pokora, ze to, co zostało napisane na tych kartach dowodzi istnienia spisku zmierzajacego do unicestwienia tradycyjnego zachodniego świata. będzie to pierwszy krok do zapedzenia ludzkości, jak stada owięc, do jednej ztyranizowanej zagrody świata. jeżeli myśl o spisku na taka skale wydaje niedorzeczna, jej niedorzeczność jest nieporównywala z przypuszczeniem, ze powojenne uksztaltowanie świata jest pozbawione planu." (16).
   Praca A.K. Chestertona o spiskowcach dowodzi, ze przypuscili oni "dziki szturm na patriotyzm".
   Autor odslania również, ze planem spiskowców jest "znieczulenie wszystkich pozostałych narodów na wchloniecie ich przez ciala federalne, w rodzaju Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, a docelowo przez jedna Federacje świata".
   Czyz nie jest interesujacy fakt, ze od czasu opublikowania książki Chestretona, okolo 25 lat temu, ujawnione przez niego sekretne cele Tajnego Bractwa sa na naszych oczach dokladnie realizowane? Malo tego, dziki szturm na patriotyzm i wchlanianie poszczególnych narodów do takich wspólnot jak Europejska Wspólnota Gospodarcza i Pólnocno-amerykańska Strefa Wolnego Handlu oraz utworzenie Komisji Trójstronnej, która takze dzieli świat na trzy rejony, wzmogly sie. Wszystkie te wydarzenia miały miejsce od czasu pojawienia sie książki Charestona. Nie ma wobec tego wątpliwości, ze analiza Chestertona jest precyzyjna.
   Jak wspominalem wczesniej, biorac pod uwage wyspecjalizowane środki komunikacji i super szybkie środki lokomocji, jakimi dysponuja obecnie spiskowcy, myśl o spisku jest duzo bardziej prawdopodobna i uzasadniona niz kiedykolwiek. Ale Już 25 lat temu, Chesterton zauważyl, ze Potega Pieniadza jest w dyspozycji coraz mniejszej grupy ludzi.
   "Pieniadze i monopol kredytowy kontrolowany jest przez bardzo ograniczona ilosc ludzi" - stwierdzil Chsterton.
   Jesli ma sie na wzgledzie ludzkie dazenie do posiadania wiekszych pieniedzy i naturalne pragnienie sprawowania coraz to wiekszej władzy, jest rzecza naturalna, ze ludzie o podobnym sposobie myślenia dzialaja razem, by sie wspólnie bogacic.
   Chesterton zauważa:
   "Krótko mówiac, jeżeli nie ma spisku, to dlaczego nie ma spisku? Dlaczego natura nie znosi zadnej prózni, poza ta? jeżeli istnieja środki kontrolowania życia i losu ludzkości, a istnieja one z cala pewnością, dlaczego sa niewykorzystywane? Napewno nie z powodu braku manipulatorów bez skrupulów. Innymi słowy, jest to logiczne, ze ci wszyscy niebezpieczni ludzie, zaangazowani w podle tajne stowarzyszenia, spiskuja, by osiągnąć wspólny cel, szczególnie gdy w gre wchodza pieniadze."
   I jak Chesterton wnikliwie zauważyl, z pewnością nie brak dzisiaj manipulatorów pozbawionych skrupulów. możemy raczej przypuszczac, ze od czasu opublikowania książki Chestertona liczba manipulatorów pozbawionych skrupulów, skorumpowanych polityków i chciwych bankowych oraz finansowych naciagaczy przeszla nasze najsmielsze wyobrazenia.
   Chesterton zakonczyl swoją prace o tajnej elicie tymi słowami: "Istnieje spisek o światowym zasiegu i... jeżeli nie pokonamy spiskowców, bez wzgledu na przeciwności, nie będziemy mieli nic do przekazania następnym pokoleniom poza perspektywa niewolnictwa".
   ROZDZIAL TRZECI
   JAKIE MIEDZYNARODOWE ZŁO CZAI SIE W PODZIEMIACH BANKÓW?
   jeżeli dziala wielki światowy spisek, niewielu z nas sprzeciwi sie teżie, ze jego podstawa sa pieniadze i ich zdobycie. Znany powiesciopisarz powiedzial kiedys, ze: "powiesci-bestsellery musza zawierac jeden z czterech elementów: pieniadze, seks, władze i krew. Ale majac wystarczajaca ilosc pieniedzy, pozostałe trzy można kupic!"
   Coraz więcej inteligentnych i MyślĄcych ludzi odkrywa zatrważajaca prawdę, ze grotestkowo nikczemny spisek naprawdę istnieje. Co więcej, do takiego szokującego wniosku dochodza na podstawie obserwacji tego, co dzieje sie dzisiaj w sferze finansowej.
   Wezmy na przyklad Steve Daleya, wysoko cenionego korespondenta Chicago Tribune w Washingtonie D.C. Niedawno Daley napisał artykul o spisku finansowym, a konkretnie o skandalu bankowym BCCI. Gdy w 1991 roku Bank of Credit and Commerce International (BCCI)-Miedzynarodowy Bank Kredytowy i Handlowy (MBKH) - upadl, wstrzasnelo to całym światem.
   Pytano, jak to mozliwe, zeby taki super bogaty bank, jak ten, dokonywal tak niewyobrazalnych oszustw!
   Miedzynarodowy Bank Kryminalistów i Hochsztaplerów (MBKH) The Bank of Crooks and Criminals - BCCI).
   Bill Gates, wkrótce szef CIA, zjadliwie nazywal kiedys BCCI "Miedzynarodowym Bankiem Kryminalistów i Hochsztaplerów." Jesli tak, to czyz może być niespodzianka lista przestepców, na której jest wiele ze znanych nazwisk, scisle powiazanych z tym skandalem. Tak sie dziwnie składa, ze wiele osób, które w przeszłosci podejrzewano o prominentne pozycje w miedzynarodowym spisku Iluminatów, zamieszanych jest w skandal BCCI.
   Steve Daley madrze więc zatytulowal swój artykul dla Chicago Tribune: "Jakie miedzynarodowe zło czai sie w podziemiach banków?"
   Oto fascynujacy fragment tego ciekawego artykulu: "WASHINGTON - Podobnie jak miliony moich sceptycznych rodaków, przez dlugi czas zbywalem wzruszeniem ramion naszych spiskowych teoretyków.
   Wariackie gadanie o nikczemnych dzialaniach podejrzanej Komisji Trójstronnej, scientologów wypisujacych listy, zwolenników Sun Myung Moon, uniwersyteckich poszukiwaczy uciech w Czaszcze & Piszczeli, lub sowięckich kretach ryjacych amerykański wywiad zmuszaly mnie do przerzucenia kanalów telewizyjnych.
   Na mój rozum Czaszka & Piszczele, podziemne stowarzyszenie, do którego wstapil Bush podczas studiów w Yale, byla dzialka nudnych i bogatych facetów. A ci, którzy pienili sie na te paczke wymieniajaca sekretny uscisk reki, byl tak samo latwy do zignorowania jak ludziska, którzy dzwonia noca do radia trzy razy w tygodniu, zeby dyskutowac o miejscu pobytu Elivisa Presleya.
   Tytuly w gazetach dowodza, ze bylem w bledzie. Gdy po krytykach Warren Commission i ludziach-bestiach, którzy trabili o papieskich spiskach, Już dawno pozostało tylko wspomnienie, pojawia sie oto Bank of Credit and Commerce International. Pismo Time nazywa dyskusje klebiaca sie wokól banku "pierwszym ogólnoświatowym skandalem..."
   założony w 1972 roku przez pakistanskiego finansiste zainteresowanego rozwojem krajów Trzeciego świata, BCCI stal sie wkrótce automatycznym kasjerem używanym do przekupstwa, prania brudnych pieniedzy, interesów narkotycznych, wysylki broni i terroryzmu.
   Poza ulubionymi klientami: Ferdynandem Marcosem, despota banku Filipin, Saddamem Husseinem z Iraku, Manuelem Noriega z Panamy i morderczym kolumbijskim kartelem narkotycznym Medelin, BCCI obslugiwalo takze CIA i sfinansowalo najwieksza w Waszyngtonie firme posiadająca akcje bankowe, First American Bankshares, najmujac Clarka Clifforda, dlugoletniego i dobrze poinformowanego Demokrate, jako swojego rzecznika.
   Clifford, który jest przedmiotem dochodzenia grand jury w Nowym Jorku, zaprzeczyl jakimkolwiek wykroczeniom. Nie on jeden. Jakze jednak teoretyk spisków może oprzec sie skandalowi, który laczy brytyjskiego premiera Johna Majora i byłego prezydenta Jimmy Cartera, Clifforda i handlarza bronia Adnan Khashoggi, Prokuratora Generalnego Dicka Thornburgha i byłego peruwianskiego prezydenta Alana Garcia?
   Jak na razie zaden z tych poczciwców nie został uznany winnym czemukolwiek, a większość z nich jest przypuszczalnie odpowiedźialna jedynie za zla ocene sytuacji niewlasciwych kolegów. Ale eksplodujacy skandal najprawdopodobniej zrujnuje reputacje na czterech kontynentach i umocni przekonanie, ze dzialaja miedzynarodowe sily, które dokonuja swoich operacji bez poczucia odpowiedźialności i poza kontrola. Co zamierza bank? Trzeba lat, zeby to rozwikłac.
   Brytyjska gazeta, cytujac francuskie zródla, podala, ze cztery lata temu Kuwejtczycy zdeponowali 60 milionów dolarów na koncie w BCCI, by właśnie z tego konta finansowac Rade Rewolucyjna Fatah, terrorystyczny front głosnego Abu Nidala. Blizej własnego podwórka, wysuwa sie oskarżenia, ze bank używany byl przez CIA jako lacznik z nikaraguanskimi Contras, afganskimi powstancami i niezliczonymi operacjami spod znaku plaszcza i szpady za granica.
   Na Florydzie prowadzone sa bezustanne dochodzenia dotyczące udzialu BCCI we fiasku oszczednościowo-pozyczkowym. Rosnie również material dowodowy sugerujacy, ze Rząd Stanów Zjednoczonych nie byl zbyt gorliwy w sprawdzaniu pogłosek i raportów o banku.
   William von Raab, były pelnomocnik Rządowy Urzedu Celnego U.S.A., zeznal w zeszly czwartek przed senatorem Johnem Kerry, przewodniczącym podkomisji senackiej, ze Ministerstwo sprawiedliwości "ucielo" jego dochodzenie w sprawie BCCI. Mówiac o umiejetnościach Rządu U.S.A., przeoczania tak ogromnego bezprawia, pomimo ostrzezen sprzed prawie dziesiećiu lat, Von Raab dal wspaniala lekcje o prawach i obowiazkach obywatela.
   "Uzyto każdego wpływowego człowieka w tej sprawie" - powiedzial.
   "W rezultacie wyzsi urzednicy państwowi, majacy wpływ na polityke U.S.A, bezustannie odnosili wrazenie, ze BCCI nie jest az tak zly, skoro reprezentowali go ci wszyscy fajni faceci, z którymi bez przerwy grali w golfa".
   Von Raab zasugerowal podkomisji Keery'ego, by przyjrzała sie specjalnej jednostce Ministerstwa Skarbu, nazywanej Sin Cen, która dwa lata temu, po rezygnacji von Raabego, przejela miedzynarodowa koordynacje dochodzenia w sprawie BCCI. Nadal nie wiemy czym jest SinCen, ale można slusznie przypuszczac, ze nie jest to nowa telewizja kablowa.
   Kamuflaz Czaszki & Piszczeli
   Pewne jest, ze Senat U.S.A., nigdy nie dojdzie do sedna skandalu BCCI. Jakimz madrym posunieciem kierownictwa Senatu było powierzenie senatorowi Johnowi Kerry (z Massachusetts), przewodniczącemu senackiej podkomisji, zadania uporządkowania takiego nikczemnego balaganu. To troche tak, jakby wrzucic zepsuty kawalek szynki do zamrazarki, a następnie utopic zamrazarke na dnie Oceanu Spokojnego!
   Gdyby szarzy, przecietni obywatele Stanów Zjednoczonych poznali prawdziwe fakty o BCCI, wszystkie przestepstwa światowego spisku zaczelby wychodzic na jaw. A to dlatego, ze motorem spisku sa pieniadze, zas celem Iluminatów jest bogacenie sie.
   Rdzeniem tego wspóczesnego zla jest miedzynarodowa bankowosc. Rzeczywiscie, gdziekolwiek nie obrócimy sie dzisiaj w sferze pieniedzy, widzimy grozne i brudne lapy Tajnego Bractwa szperajace w skarbonkach najwiekszych światowych instytucji finansowych. Od lat, poczawszy od afery Watergate i skandalu ITT za czasów Nixona do fiaska oszczednościowo-pozyczkowego i bankowego administracji Busha, kluczem do calej tej plugawej rozgrywki elit były interesy miedzynarodowej bankowosci.
   Czy zbliżamy sie do "Wielkiego Finalu?"
   wygląda na to, ze Meg Greenfield, kolejny ceniony autorytet, pisząca comiesiećzne komentarze do pisma "Newsweek", dobrze zrozumiała te zalezności. Już w 1991 roku Greenfield napisała dla "Newsweeka" rewelacyjny artykul. Zauważyla, ze od momentu skandalu ITT w czasie kadencji Nixona, nieprawdopodobne szeregi "Rządowych lachudrów i ważniaków... marginesowych osobników i wystrychnietych na dudka sław oraz nie umiejacych sie zachowac osobistosci" zapelniaja codzienne wiadomości.
   Ponadto życiorysy tych ludzi, na pierwszy rzut oka odmienne i bardzo od siebie odlegle, "wydaja sie w sposób niewytłumaczalny splatac ze soba". - przenikliwie zaobserwowala Greenfield.
   Bez wzgledu na to, jakiej tragedii jestesmy w pewnym momencie świadkami, twierdzi Greenfield, czy jest to skandal ITT, czy incydent Watergate, czy obecna afera i szwindel bankowy BCCI, wydaje sie, ze wmieszani sa ci sami "niegodziwcy". Ta sama "niewiarygodna obsada" stala sie Już dobrze znana.
   Greenfield tak opisuje te powtarzajaca sie liste niegrzecznych chlopców: ...policyjne psy czekajace na kolejna posade, tajni agenci i intryganci, grube finansowe ryby, jakas jedna lub dwie ekscentryczne kobiety, ludzie o twarzach bez wyrazu i podobnych mózgach, (możnaby tak sadzic, gdyby nie wiedziano sie o ich lajdactwach), mianowani na Rządowe posady, polityczni przywódcy, którzy powinni byli miec lepsza orientacje - razem wziawszy podstawowy pakiet skandalu.
   Co sie dzieje???
   "Nikt nigdy nie wyjaśnil, jak do tego doszło" - pisze Greenfield - "ale ważne jest, ze niektórzy z nich pojawiaja sie notorycznie".
   W koncu doprowadzilo to Greenfield do zazadania wyjaśnien: "Ta opera ciagnie sie zbyt dlugo...od ITT do BCCI. Co sie dzieje, do diabla? Powiedz nam, skoncz z tym, kimkolwiek jestes" - blagala. "Sądzę, ze wszyscy będziemy wdzieczni, gdy będziemy to mieli za soba i nie uslyszymy więcej o tobie. myśle, ze możemy nawet ogłosic amnestie".
   Zanim wydacie zbyt pospieszny wyrok, ze Meg Greenfield być może wyciaga pochopne wnioski, posluchajcie co miała do powiedzenia na temat afery BCCI, jednego z wielu skandali oraz niejasnych, nieuczciwych spraw, jakie ostatnio miały miejsce: Zastanówmy sie tylko, każdy skandal, w jakim uczestniczyli niewinni, winni i wpól-winni: Manuel Noriega (dyktator Panamy), Abu Nidal (arabski terrorysta), Clark Clifford (były Sekretarz Stanu), Bert Lance (doradca finansowy prezydenta Cartera), mafia - kolumbijski kartel narkotykowy, CIA i w swoich oszalamiajacych wejsciach ksiezniczka Anna, zbliża sie, na ile to mozliwe, do Wielkiego Finalu. I oczywiscie uczestniczą w nim osoby, które braly udzial w innych niesławnych skandalach. Wnikliwa Meg Greenfield z Newsweeka sugeruje, ze nieprawdopodobna saga BCCI i inne skandale mogą równie dobrze tworzyc jeden wielki kryminal.
   Zauważa ona, ze w aferze BCCI, podobnie jak w spektaklu operowym, bierze udzial "gigantyczna obsada, w której trudno sie rozeznac oraz bohaterowie, którzy cos ukrywaja, a z których przynajmniej polowa najczęściej jest w przebraniu".
   Greenfield również wnikliwie zauważa, ze: W naszym świecie sa to prane pieniadze, tajne konta bankowe, zakamuflowane własności i zobowiazania... Nie róznia sie zbytnio od przemysłnych podstepów, których bohaterowie opery dopuszczaja sie czesto wzgledem siebie i widzów. We wspólczesnej rzeczywistosci politycznej, podobnie jak w spektaklu operowym, raz po raz pojawiaja sie dziwne, nieoczekiwane powiazania pomiedzy ludzmi nie majacymi z soba (jak sie wydawalo) nic wspólnego. Znamienne, pisze Greenfield, ze nieprzerwane i geste pasmo tajemniczych i dziwnych wydarzen oslabilo zaufanie amerykańów do uczciwosci a nawet do normalności naszych przywódców.
   Co na prawdę niepokoi Greenfield, to ze w przeciwieństwie do opery, w dziwnej i niesamowitej rzeczywistosci z jaka mamy do czynienia, nigdy nie ma jasnych zakonczen: Zwykle stwierdza sie, ze ci przywódcy po prostu nie wiedzieli o co chodzilo. Przyznaja sie jednak do jakiegos "bledu w ocenie". Cala więc sprawa wycisza sie, az do następnego wybuchu, kiedy to ci sami lajdacy i podobne sprawy eksploduja w duzo wiekszej Już obsadzie.
   "O czym nie będziemy wiedzieli, a co moglaby pokazać ta wielka ostatnia scena, to jakie wydarzenia miały miejsce przez te wszystkie lata i jak pozornie niepowiazani ze soba ludzie posplatali w dziwny sposób swoje losy, obciazajac siebie nawzajem".
   Finansowa Maskarada, która konczy sie krwawa wojna.
   Wszyscy ludzie, którzy wiedza teraz o wielkim światowym spisku, zgadzaja sie z Meg Greenfield. Doprawdy czas Już zerwac zaslone i zakonczyc maskarade przyszlych panów wszechświata. Ale, zeby tego dokonac, musimy wpierw uwierzyc, zrozumiec i zgodzic sie, ze wielki spektakl i szarada trwa.
   cześćia tej szarady sa krwawe wojny i niecne czyny. Rozważmy, na przyklad, konflikt w Zatoce Perskiej. Mówiono nam, ze wojna w Zatoce Perskiej miała uwolnic Kuwejt. Przemilczano jednak, ze dekadenckie Rządy despotycznego Emira Kuwejtu, al Sabah, nie gwarantuja zadnych swobód w tym kraju.
   Emir Kuwejtu jest tyranem mordujacym chrześcijan, któremu prezydent Bush umozliwil powrót, składając ofiare krwi najlepszych synów i córek Ameryki w zwycieskiej walce w Zatoce Perskiej.
   Hanba jest, ze pozwolono powrócic do władzy bezwstydnemu arabskiemu szejkowi, jego rodzinnym zbirom i ich arabskim zwolennikom. Zgodnie z przewidywaniami pro-demokratyczne sily wewnatrz Kuwejtu zostały szybko i okrutnie stłumione. Co bardziej zatwardziali, wierni emirowi zolnierze rozprawili sie z dysydentami, gwalcili kobiety i dzieci i z zimna krwia dokonywali zamachów.
   Co gorsze, upadek BCCI ujawnił, ze przez cały czas emir Kuwejtu finansowal Abu Nidala, najnikczemniejszego arabskiego terroryste na świecie. Wedlug oficerów sledczych, prowadzacych dochodzenie w sprawie defraudacji banku, tylko w 1987 roku Rząd Kuwejtu zdeponowal 60 milionów dolarów na tajnym koncie Abu Nidala w BCCI. W 1989 roku ze zródel arabskich, w tym takze kuwejtckich, wplynelo na konto Nidala 500 milionów.
   Nie do wiary, ze w CIA wiedziano o tych transakcjach. Wynika z tego, ze kiedy prezydent Bush wylewal krokodyle lzy z powodu obalenia przez Sadama Husseina emira Kuwejtu, a potem cieszyl sie z powrotu emira na tron, prezydent dobrze wiedzial, ze ten nikczemny arabski potentat jest w duzym stopniu odpowiedźialny za zbrodnicze porwania samolotów i statków oraz za terrorystyczne ataki na całym świecie.
   Osmieszanie "toretyków" spisku
   jeżeli światowy spisek dziala Już dziesiątki lat, albo dluzej, jeżeli spiskowcy kontroluja środki masowego przekazu - jak TV, czasopisma, gazety, czy radio - czyz nie logiczne byłoby przekonywanie nas, ze nie ma zadnego spisku. Jak by na to nie patrzec, spisek zawiazuje sie w tajemnicy i uczestniczący w nim bandyci zawsze doloża wszelkich staran, zeby utrzymac swoją odrazajaca dzialalność w tajemnicy.
   Ich usilne lekceważenie i dyskredytowanie wszelkich wzmianek o spisku byłoby również zrozumiałe. Tlumiliby takze, najlepiej jak umieja, jakiekolwiek pogłoski o swoich knowaniach za naszymi plecami. Zachecaliby środki masowego przekazu do osmieszania "teoretyków" spisku.
   głoszono by, ze teorie te sa tylko "wariackim gadaniem", szalenczymi historyjkami wymyślonymi przez dziwaków, którzy potrzebuja takiej Umysłowej rozrywki podczas dlugich, samotnych, zimowych wieczorów, albo dusznych, goracych lat.
   Tak wygląda ograniczona lista mozliwych dzialan spiskowców w celu utrzymania wszystkiego w tajemnicy i zmylenia szerokich rzesz społeczeństwa. Wierze jednak, ze po przeczytaniu tej książki wielu z was odsloni okna, by znowu spojrzec na czyste promienie slonca.
   Szeregi wierzących w spisek pecznieja z dnia na dzien
   Z cala pewnością liczba ludzi wierzących w dzialanie spisku rosnie bardzo szybko. Jonathan Vankin, redaktor prowadzacy dzial informacyjny w kalifornijskiej gazecie "San Jose Metro", odbyl dwuletnia podróz w świat teorii spisków na wielka skale. Jej rezultatem jest książka wydana w 1991 roku, zatytulowana "Conspiracies, Cover-ups, and Cirmes"; Political Manipulation and Control (Spiski, kamuflaze i zbrodnie: polityczna manipulacja i kontrola).
   Z początku Vankin niechetnie przyznawal, ze takie wydarzenia, jak zamordowanie Johna F. Kennedy'ego, były rezultatem spisku. "Zajalem sie tym z ciekawosci" i z otwarta glowa, twierdzi.
   Kiedy Już zaglebil sie w zawiklane intrygi, których zródla można odnalezc przed wiekami u bawarskich Iluminatów, sredniowiecznych templariuszy i w dawnych grupach misteryjnych oraz tajnych stowarzyszeniach, Vankin zaczal zauważac pewna okreslona logike w pozostawionych bez odpowiedźi oskarżeniach i wzmiankach o postepach, które tworza przypisy historii.
   Zastanawial sie, jak to sie stalo, ze Robert Kennedy zginal od strzalu w tyl głowy z odległosci kilkunastu centymetów, jeżeli jego morderca, Sirhan Sirhan stal z przodu i byl oddalony od niego o kilka metrów?
   "świadomie zdecydowalem sie dochodzic takich spraw, jak i co zrobila CIA w Jonestown?" - oświadcza Vankin. "Im więcej myślisz w ten sposób... tym bardziej zmienia sie twoja perspektywa widzenia i wszystko wygląda zupelnie innaczej, niz poprzednio".
   W miedzyczasie, na konferencji amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego w 1991 roku w San Francisco, Terence Sandbeck, psycholog z Sakramento, wygłosil odczyt w którym próbowal zaprezentowac obiektywny punkt widzenia na temat istnienia światowego spisku. Sandbeck zauważyl, ze w świetle obecnych wydarzen, zdrowiej jest jesli obywatele sa sceptycznie nastawieni wobec swoich Rządów.
   "Czytasz literature na temat wewnętrznego funkcjonowania CIA i trudno ci uwierzyc" - mówi psycholog Sandbek - "Domyślasz sie, ze to jedynie wierzcholek góry lodowej".
   Szpiedzy, tajniacy i Tajne Bractwo
   Czeste wzmianki o udziale CIA w światowym spisku nie sa przypadkowe. Moje dane ujawniaja, ze ludzie kierujacy siatka Tajnego Bractwa od lat kontroluja amerykańska Centralna Agencje Wywiadowcza (CIA), jak również agencje szpiegowskie w Wielkiej Brytanii i innych krajach. więc to nie przypadek, ze George Bush, od 1947 roku wychowanek Czaszki & Piszczeli, został pod koniec lat siedemdziesiątych niespodziewanie wybrany na szefa CIA.
   Nie było to też przypadkiem, ze William Casey, mianowany przez Regana szef CIA, należy do powiazanego z bractwem, tajnego stowarzyszenia Rycerzy Maltanskich.
   W swoim wysoko cenionym, dwutomowym dziele, "Occult Theocrasy" (Okultystyczna tokracja), Lady Queensborough tak oto wyraza sie o przejeciu przez Iluminatów miedzynarodowych organizacji szpiegowskich: "ObRządek Szkocki Dawny i Uznany (wolnomularstwo) kieruje własna tajna służba, która współpracuje ze służbami narodowymi wszystkich krajów, służac wobec tego celom i zadaniom internacjonalizmu".
   W kolejnej książce, nad która obecnie pracuje, mam nadzieje zdemaskowac utajona kontrole i manipulacje Tajnego Bractwa w CIA, FBI, rosyjskiej KGB i brytyjskich agencjach wywiadowczych. Jestem przekonany, ze będę w stanie do konca udowodnic, ze George Bush byl kluczowym tajnym agentem CIA, zanim jeszcze został jej szefem.
   Co więcej, można udowodnic, ze Bush otrzymal wczesniejsze stanowisko w CIA dzieki znajomosciom z Towarzystwa Czaski & Piszczeli. Kamuflowal swoją tajna dzialalność w latach szescdziesiątych, używajac do tego celu własnych przedsiebiorstw naftowych w Teksasie. George Bush byl takze zaangazowany w inważje w kubanskiej Zatoce świn, ale szczególnej uwagi wymaga jego rola w zamordowaniu Johna F. Kennedy'ego.
   Rozwiklanie zagadek zamachu na J.F.K.
   W raporcie skierowanym do Departamentu Stanu U.S.A., datowany 29 listopada 1963 roku, J. Edgar Hoover, wówczas szef Federal Bureau of Investigation (FBI), a takze mason 33 stopnia wtajemniczenia, wspomina "lacznika George'a Busha".
   W raporcie tym Hoover stwierdza, ze 2 listopada 1963 roku, podczas przesluchiwania zatrzymanego przez policje Lee Harveya Oswalda, oskarżonego o dokonanie zamachu, przesluchiwania dotyczącego jego wówczas nieznanej roli w CIA, FBI i innych agencjach Rządowych, specjalny agent FBI w Dallas, w Teksasie, W.T. Forsythe, strescil "Panu George'owi Bushowi z CIA problemy" związane z zabójstwem. Forsythe'owi towarzyszyl w tym podsumowaniu faktów dla George'a Busha kapitan William Edwards z Wojskowej Agencji Wywiadowczej.
   Ten zadziwiajacy raport został udostepniony (Sądzę, ze przez pomylke) ogólowi społeczeństwa wraz z tysiącem innych, przeważnie bezuzytecznych i nieszkodliwych dokumentów, zaklasyfikowanych i osteplowanych uprzednio jako "scisle tajne". Dokumenty te udostepniono dopiero wówczas, kiedy wielu badaczy, powolujac sie na Freedom of Information Act, kilkakrotnie zagrozilo, ze podadza niechetne i malo entużjastyczne agencje Rządowe do sadu. Oczywiscie do dzisiaj wieksza cześć dokumentacji dotyczącej zabójstwa Kennedy'ego nadal pozostaje pod kluczem.
   Dziwne związki chciwych wspólników.
   Czy to na rozkaz Tajnego Bractwa platny morderca zabil prezydenta Johna F. Kennedy'ego? Jesli tak, nie bylby to pierwszy przypadek użycia przez tych niegodziwych ludzi ostatecznej broni - zabójstwa i morderstwa - by zatrzec slady i osiągnąć swój cel. Jesli wszystko to wydaje sie niedorzeczne, zatanówmy sie nad madrymi słowami rosyjskiego dysydenta i laureata Nagrody Nobla, Aleksandra Solzenicyna, który zauważyl niezwykla rzecz, ze spisek nie tylko opiera sie na pieniadzach, ale ze jego uczestnikom jest zupelnie obojetne skad te pieniadze pochodza.
   Istnieje takze inny związek - na pierwszy rzut oka dziwny i zaskakujący - ale jesli sie nad tym zastanowic, to w rzeczywistosci oczywisty i latwy do zrozumienia. Jest to związek pomiedzy naszymi komunistami a waszymi kapitalistami.
   również prezydent Woodrow Wilson mówil w 1913 roku o skorumpowanych ludziach, którzy tworza miedzynarodowa potege finansowa: "Istnieje potega tak zorganizowana, tak subtelna, ostrozna, powiazana, tak calkowita i przenikliwa, ze rozważni ludzie powinni sciszyc głos, kiedy ja potepiaja".
   Thomas Jefferson głosil slynne haslo "Wladza dla ludu"! Ale to Tajne Bractwo rozwinelo okultystyczna madrosc, ze podstawa każdej władzy sa pieniadze i ze majac wystarczajaca ilosc pieniedzy nawet mala garstka ludzi może w znaczacy sposób wpływac na olbrzymi tłum glupców. "Potega" przed która ostrzegal Woodrow byla i istnieje nadal.
   Spowiedź dobrze poinformowanego.
   W swojej ostatniej książce Jacques Attali, specjalny doradca francuskiego prezydenta Mitteranda i jeden z głównych przywódców, dzieli sie ważnymi i wnikliwymi Wspólnoty Europejskiej spostrzezeniami o finansistach Tajnego Bractwa oraz ich pogladach na temat potegi pieniadza. Attali nie jest wrogiem spisku. W rzeczywistosci jest cześćia wielkiego systemu władzy i pieniedzy w dzisiejszym świecie. Dlatego też usprawiedliwia stosowane przez Tajne Bractwo do snucia intryg super kapitalistyczne techniki i oszukancze metody.
   Z tego właśnie powodu - ze Jacques Attali popiera światowy Rząd i jedność wszystkich spraw pod kierunkiem światowego Trustu Mózgów lub światowego Mózgu: - powinnismy tym uważniej przyjrzec sie jego książce.
   Opisujac organizacje miedzynarodowej finansjery, Attarli pokazuje, ze finansisci "powiazani ze soba w scisle spleciona, prawie dynastyczna sieć". Twierdzi, ze "tworza równolegla arystokracje osadzona w sercu każdej władzy". Po czym opisuje ich jako "zarówno elite majątkowa, jak kulturalna, zachowujaca sie jak dynastia".
   Attali przyznaje, ze maja oni władze wpływania na historie i umiejetność zrzeszania sie oraz używajac rytualów, by osiągnąć własne cele: Finansisci, pionierzy kapitalistycznego myślenia, założyciele i świadkowie Mercantile Order, sa ważnym ogniwem w lancuchu naszej historii... zorganizowali sie w koncu w dziwna arystokracje, rodzaj surowego Zakonu z bezkompromisowym kodeksem etycznym i okrutnymi rytualami. Jego imię jest głównym bogactwem, a Ziemia ostateczna marnościa.
   Czy miedzynarodowi finansisci mogą rzeczywiscie sprawowac tak wielka władze nad prostym człowiekiem? Attali dostarcza zadziwiajacych informacji, zgodnych z wynikami moich badan nad spiskiem. Wynika z nich, ze władza i wpływy ludzi na szcżycie sa rzeczywiscie tak rozlegle i wszechobecne, ze czynia z nich nadzorców wszystkich innych ludzi na naszej planecie. Attali ujawnia, ze to bogacze pociagaja za sznureczki władzy, ponad glowami państw.
   "Wladza nad władza"
   Co więcej, jak pisze Attali, finansisci zorganizowali sie w Zakon i rozpoznaja sie nawzajem po konkretnym "imieniu". Dysponuja wspaniala "Wladza nad władza". Ich oszalamiajacy sukces pozwolil im na założenie ogólnoświatowego "Mercantile Order" w którym, zważywszy na ich umiejetność robienia i rozdzielania pieniedzy, mogą dyskretnie sprawowac niewiarygodna "władze nad dzierzacymi władze".
   Jacques Attali prezentuje nam, złowieszczo moim zdaniem, "wizje świata, który ma sie narodzic". Zauważa, ze bylismy świadkami śmierci z wyczerpania imperium sowięckiego i teraz widzimy na własne oczy triumf demokracji. Wedlug Attali, następny na horyzoncie jest Nowy świat, oparty na Mercanitile Order. będzie zupelnie inny niz to wszystko, co poznalismy dotad z historii, a Rządzic nim będzie mala klika maklerów władzy - finansisci, którzy maja "władze nad władzą".
   Jak poteżny jest klan Rockeffelerów?
   Emanuel M.Josephson, autor kilku informacyjnych książek o dynastii Rockefellerów i spisku banku Federal Reserve, w przeciwieństwie do Jacfques Attali, na pewno nie jest członkiem spisku. W swojej bogato udokumentowanej książce Jasephson stwierdza, ze osiagniecia spiskowców moglyby stac sie tematem chodliwej powiesci. Sugeruje on, ze taka powiesc bylaby bardziej prowokacyjna i emocjonujaca niz fikcja Iana Fleminga "Goldfinger", przerobiona na popularny film James Bond 007.
   Prawda jest dziwniejsza niz fikcja, stwierdza Josephson: W tym przypadku prawda jest dziwniejsza i grozniejsza niz fikcja. Jej główni bohaterowie nie sa tak ostentacyjni w swojej kryminalnej dzialalności. To duzo bardziej bezwzgledni, choc tchórzliwi, gangsterzy.
   Pozuja na "filantropów" i dzieki temu pozostaja poza podejrzeniami.
   W swojej grze traktuja Rząd Stanów Zjednoczonych i inne Rządy, swoją organizacje "Narodów Rozlaczonych" i monarchów jak pionki. Wymordowano miliony ludzi w niekonczacej sie serii spreparowanych przez nich wojen, tylko po to, by mogli poszerzyc swoje imperium i powiekszyc lupy.
   Ich imponujacym celem jest "miedzynarodowa dyktatura Zjednoczonego świata", masakra i zniewolenie ludzkości.
   Tych, którzy podejrzewaja Josephsona o przesade, czy literacka hiperbole, odsylam do werdyktu Sadu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 1911 roku odnosnie konieczności natychmiastowego rozwiązania Standard Oil Company Rockefellerów!. W uzasadnieniu wyroku, Sad Najwyższy w prostych słowach stwierdza: "Dla bezpieczenstwa Republiki niniejszym zaRządzamy, zeby 15 listopada 1911 roku zakonczyc ten grozny spisek".
   Kiedy ludzie pogardliwie z ciebie szydza i przezywaja cie teoretykiem spisku lub wariatem, pamietaj o slowie "spisek", które zostało uzyte przez Sad Najwyższy z niezwykla rozwaga i uzasadnieniem. Orzeczenie Sadu Najwyższego dotyczylo gigantycznego spisku Johna D. Rockefellera, zmierzajacego do kontrolowania światowego handlu ropa.
   Rodzina Rockefellerów zgromadzila niewyobrazalny majątek dzieki utworzeniu ogólnoświatowej siatki wspólspiskowców.
   Siatkę wspomagano i napedzano pieniędzmi. Siatka z kolei pomnażała te pieniądze, potwierdzając przysłowie, ze "pieniadz robi pieniadz". Dodac należy malenka poprawke, ze aby zrobic miliardy, trzeba miec przynajmniej kilka tysiećy milionów.
   Niestety wysilki Sadu Najwyższego, zmierzajace do rozwiązania zorganizowanego przez miedzynarodowa dynastie Rockefellerów spisku, nie przyniosly rezultatu. Przez lata Rockefellerowie coraz bardziej sie bogacili i stawali sie coraz bardziej przebiegli w sposobach pozytkowania swojego majątku do kontrolowania światowych przedsiewziec. Obecna glowa dynastii Rockefellerów, David Rockefeller (syn czeka Już za kulisami, by przejac władze), nazwany został przez "Time Magazine" - "głównym graczem w bankowosci, która kontroluje kurs światowej ekonomii i historii".
   Magazyn uznal też Davida Rockefellera za najważniejszego bankiera świata. Sam Rockefeller przyznaje, przez swojego rzecznika prasowego, ze jest "niezmiernie i nieobliczalnie bogaty". Nie tylko jest bogaty. Takie światowe sławy, jak cesarz Japonii i monarcha Tajlandii, bystro zauważyli, ze "Stoi wyzej od królów".
   Nowy Finansowy porządek świata
   Choc David Rockefeller jest prawdopodobnie najbardziej rzucajacym sie w oczy członkiem Bractwa, do jego chelpliwego spisku należy garstka innych ludzi, którzy dysponuja olbrzymimi pieniedzmi.
   Byly członek Kongresu, Ron Paul z Huston, który jako pierwszy wydobyl na światło dzienne spisek wydania "nowych pieniedzy" (zobacz moja książke: "Millenium: Peace, Promises, and The Day The Take Our Money Away"), w ostatnim biuletynie pisał o finansowych aspektach Nowego Porządku świata i planach tych bogaczy, którzy sa jego twórcami: "Nowy Finansowy porządek świata jest tworem elitarnego systemu powiazanych wewnętrznie Rządów i urzędników państwowych, którzy knuja spisek by opodatkowac, regulowac i wywoływac inflacje majątku klasy sredniej we wszystkich krajach świata w imię ogólnoświatowej demokracji".
   Ron Paul wyjaśnia, ze jego zdaniem, Stany Zjednoczone podjely sie przewodniej roli w narzuceniu tego Nowego Finansowego Porządku świata. Moje dochodzenie dowodzi, ze jest to spisek o globalnych rozmiarach elitarnej garstki ludzi, którzy na szcżycie pociagaja za sznurki światowej władzy. Ta mala grupa wyznacza również kierunek polityki i ustala różne plany strategiczne, by wszystko polaczyc, podczas gdy narody świata bez opamietania galopuja ku zachodowi slonca XX wieku.
   ROZDZIAL CZWARTY
   WIELKIE DZIELO: MAGIA tysiącA PUNKTÓW świetLNYCH
   Co prezydent Bush miał naprawdę na myśli, kiedy obiecywal: "Sprawie, by Ameryka bezustannie dazyla do realizacji niezmiennego marzenia i tysiąca punktów świetlnych", i kiedy później, w swoim przemówieniu do narodu, tajemniczo zapowiedzial, ze naszym celem musi być "oświęcenie ludzkości tysiącem punktów świetlnych"?
   Czy jest to zakodowana wiadomość iluminacyjna? Czy jest adresowana do specjalnej, bardzo okreslonej publiczności? Kto pierwszy wpadl na pomyśl "tysiąca Punktów świetlnych? Czy to dziwne wyrazenie ma cos wspólnego z holbionym od dawna okultystycznym planem dla Ameryki?
   Czy jest jakis związek pomiedzy powiedzeniem "tysiąc Punktów świetlnych" i spiskiem Nowego Porządku świata?
   Szeroki ogól społeczeństwa wydaje sie być zafascynowany i oczarowany olśniewąjaca widowiskowoscia i iluzja, jakie Tajne Bractwo stosuje do zamaskowania swoich prawdziwych zamiarów. używajac powszechnego pragnienia demokracji i Wolności jako parawanu dla swojej dzialalności, Tajnemu Bractwu udalo sie spowodowac wybór swojego człowieka na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Kontrolowani przez ich siatke ludzie maja obecnie najwyższe stanowiska w Wielkiej Brytanii, Francji i Rosji.
   Jak nigdy dotad, potega pieniadza i Rządu stopila sie w jedno. Tym sposobem Tajne Bractwo jest o krok od osiagniecia swoich najdrozszych sercu celów.
   Zapory, które jeszcze do niedawna hamowaly ich postepy, zostały teraz usnuniete i - uwaga! świat Już nigdy nie będzie taki, jaki kiedys!
   Zlamanie szyfru oświęconych.
   Tajne Bractwo funkcjonuje głównie za zamknietymi drzwiami. Szczerze mówiac, zeby sledzic dzialania tych ludzi i uzyskac dostep do ich niepublikowanego nigdzie planu dominacji i kontroli nad światem, musiałem przewrócic ziemie do góry nogami, a takze zwrócic sie o pomoc do nieba. Dopiero gdy udalo mi sie zlamac najtajniejszy kod oświęconych i odszyfrowac ich specyficzny, tajemniczy język, zaczalem robic konkretne postepy w mojej badawczej podrózy, zmierzajacej do zdemaskowania Tajnego Bractwa. Ludzie Tajnego Bractwa sa do nas niepodobni. wierzą w magie.
   Ich świat jest dziwacznym światem rytualnej alchemii, recytacji mantr i slów potegi, studiów nad ezoterycznymi filozofami i tajemnicza manifestacja sekretnych symboli New Age. Ale w publicznym życiu robia na nas wrazenie ludzi, którzy daja sie lubic, sa inteligentni, dystyngowani, prawi, tolerancyjni, MyślĄcy, uprzejmi i lagodni - których szczerze niepokoja sprawy środowiska naturalnego, los glodnych i glodujacych w innych krajach, bezrobotnych i zyjacych w nedzy.
   Co więcej, uważani sa za przywódców slusznych zabiegów na rzecz pokoju i niezmaconej równowagi. Wielu aktywnie uczestniczy w pracach kosciola i dziala w organizacjach charytatywnych. Nikt nie podejrzewa nawet przez moment, co rzeczywiscie wylega sie w glebi ciemnych czelusci ich diabolicznych Umysłów.
   Członkowie elity, którzy tworza Tajne Bractwo, sa bez wyjatku wtajemniczeni w tajne stowarzyszenia. Dla przecietnej osoby skomplikowane rytualy, sekretne hasla i znaki dawane dlonmi, tajemnicze symbole i zakodowane komunikaty używane przez członków tajnych stowarzyszen granicza ze smiesznościa. Ale ludzie, których cale życie, od kolebki do grobu, związane jest z sekretnymi, tajnymi praktykami, widza nasz świat zupelnie innaczej. Dla nich cały świat nabiera zadziwiajaco nadnaturalnych i magicznych wlasciwosci.
   Utajeni członkowie przepoteżnego Tajnego Bractwa sa w rzeczywistosci bracmi krwi i ich Umysły od dawna pograzone sa w magicznym paradygmacie, calkowicie niezrozumiałym dla prostego człowieka. Z tej właśnie przyczyny sa to bardzo niebezpieczni ludzie.
   Poza tym, bardzo niemadrze robimy, jesli uważamy ich za moralnie, etycznie i duchowo równych sobie. Oni takimi nie sa.
   Przywódcy takich grup, jak Zakon Czaszki & Piszczeli, Klasztor Syjonu, Zakon Podwiązki, Wielka Loża Wschodu i rózoKrzyżowcy, czuja nieprzeparta odraze i wstret do plebejskiego stylu życia i widzenia świata tak, jak widza go nizsze warstwy społeczne, które w ich przekonaniu, sa tak społecznie jak i duchowo posledniejsze.
   Członkowie Tajnego Bractwa zostałi nauczeni, ze oświęcony, niepospolity Nowy Człowiek nie może być ograniczony tradycyjnymi wartosciami starego świata. Zamiast tego, ma nature czysta i duchowa, która przekracza normalne granice dobra i zla.
   Wierzcie mi, Tajne Bractwo ma nas wszystkich w glebokiej pogardzie.
   Ich podstepne dzialania sa dobrym dowodem pogardliwego stosunku do nas. Cale życie uczono ich o konieczności oszukiwania mas. Bez watpienia ludzie ci sa mistrzami oszustwa wszechczasów.
   Magiczny język poslanników światła.
   Zeby w pelni zrozumiec jak mistrzowsko Tajne Bractwo wszczepia w ludzkie Umysły magie i iluzje, wystarczy zajac sie zakodowanymi, ezoterycznymi przemówieniami ich głównego urzędnika państwowego George'a Busha. Od lat George Bush jest głównym poslannikiem Bractwa. Jego komunikaty, choc wyglądaja na pelne światła, sa jednak mroczne i złowrózbne. Co więcej, przekazuja specjalne informacje, które zrozumiec mogą jedynie wyszkoleni w sztuce czarnej magii, w alchemi i rytuale.
   Te słowa i wyrazenia dzialaja na niewtajemniczonych jak alchemiczne wyzwalacze o poteżnych mozliwościach wizualnej stymulacji. Frazeologia okultystyczna programuje i uzaleznia Umysły mas i taki jest jej główny cel.
   Robert Anton Wilson, wybitny specjalista w dziedzinie masowej hipnozy i systemów okultystycznych, napisał w swoim artykule dla Magical Blend, głównego magazynu New Age: "Jezyk i hipnoza sa fundamentem, na którym ludzie tworza światy świadome i urojone".
   Wilson Twierdzi, ze niezmiernie latwo wprowadzic ludzi w tan cześćiowej chocby hipnozy i "niewielu ludzi wie, jak sie mogą sami odhipnotyzowac".
   Proces hipnozy jest wzmocniony, jesli stosuje sie magiczne słowa, które wstrzykuja do ludzkich Umysłów sily regeneracyjne. Najlepszym sposobem jest użycie języka symbolicznego. W The Mystical Orgin of the United States (Mistyczne początki Stanów Zjednoczonych) Ruth Miller pisze, ze tajne stowarzyszenia zapoczątkowaly nauke zwana symboliczna, w której ukrywaja swoją filozofie. Dzieki slowom o symbolicznej mocy, ludzkie Umysły sa "oświęcane" a uczucia "przeobrazane".
   Jesli przyjrzymy sie dwóm najlepiej znanym przemówieniom George'a Busha, szyfrowy charakter jego oświęconego komunikatu jest czytelny. Pierwszym przemówieniem, jakim sie zajmiemy, jest mowa George'a Busha wygłoszona podczas Narodowego Zjazdu Partii Republikanskiej 18 sierpnia 1988 roku. Uważana jest ona przez wielu za najbardziej skuteczne przemówienie, jakie kiedykolwiek wygłosil prezydent.
   Misja
   Po pierwsze, ówczesny wice-prezydent Bush poinformowal tysiące zebranych delegatów - i dziesiątki milionów ludzi, którzy ogladali go dzieki miedzynarodowej telewizji - ze ma do spelnienia poslannictwo, które nazywal misja. W przemówieniu tym Bush powtórzyl slowo misja dziesieć razy. Tajne Bractwo wierzy, ze jego Wielkie Dzielo, oświęcenia ludzkości, jest wyjatkowa misja.
   Czy to miał na myśli George Bush, gdy stwierdzil: Jestem człowiekiem, który widzi życie w kategoriach misji wyznaczonych i misji wypelnionych... Najważniejszym zadaniem mojego życia jest zakonczenie misji, jaka rozpoczelismy w 1980 roku... Pozwólcie, ze powiem więcej o tej misji. Przywódca narodu musi być w stanie okreslic i przewodzic misji.
   Starozytna Wiedza
   Dla Iluminatów, starozytna wiedza odnosi sie do starozytnej wiedzy okultystycznej i do tajemnego, wiekowego nauczania. Wiedze starozytna nazywają również odwieczna filozofia, ponadczasowa Mądrościa, lub filozofia gnostyczna. Osobliwa rzecz uslyszec jak George Bush używa wyrazenia "starozytna wiedza" w odniesieniu do odprezenia w stosunkach ze Związkiem Radzieckim: "Mamy nowe stosunki ze Związkiem Radzieckim.. To jest przełom. Stalo sie to dzieki temu, ze dzialalismy zgodnie ze starozytna wiedza, ze sila i klarowność prowadza do pokoju...".
   świetlany środek
   filozofia okultystyczna Tajnego Bractwa naucza o świetlanym, promieniujacym środku wewnatrz każdej jednostki. Ten świetlany środek jest odbiciem promieni Wielkiego Centralnego Slonca, wolnomularskiego bóstwa, i pozwala człowiekowi wyrazic wole przebudzenia, stania sie oświęconym.
   Alice Bailey z Lucis Trust wyjaśnia to czytelnym dla zaawansowanych uczniów tajnych stowarzyszen, zaszyfrowanym językiem: "Kiedy światło oświęca Umysły ludzi i porusza sekretne światło wewnatrz wszystkich form. Jeden w Którym wszyscy zyjemy odslania Swoja sekretna świetlna wole. Kiedy zamyśl Panów Karmy nie ma Już nic do zrobienia i wszelkie tkanie i scisle polaczone plany sa Już wykonane, wówczas Jeden w Którym zyjemy może powiedziec: "Dobra robota! Nie pozostaje nic, tylko piekno".
   Kiedy najnizsze z niskich, najgestszych z gestych i najwyższe z wysokich zostana wzniesione malenka wola ludzi, wówczas Jeden w Którym zyjemy uniesie rzesiscie oświetlona kule Ziemi do promieniujacego światła i inny, poteżniejszy głos powie do Niego: "Dobra robota! Oby tak dalej. światło święci!"
   Wedlug okultystycznych nauczan Iluminatów, w świetlanym środku znajduje sie energia, która filozofia okultystyczna nazywa "Energia Boga". Alice Bailey pisze, ze ta wewnętrzna energia jest "punktem skupienia ognia, znajdujacym sie w środku, który pozwala przenikliwie promieniowac do innych istnien i do innych środków".
   "świetlany środek", indywidualna boska sila promieniujaca na innych, porównywalna jest również do promieni slonecznych, które emanuja z tajnych stowarzyszen lub Zakonów.
   W książce The Templar Tradition in the New Age of Aquarius (Tradycja templar-iuszy w erze Wodnika) Gaetan Delaforge pisze: "Dazenia Zakonu powinny być przede wszystkim duchowe... Dzieki przykladowi, jaki w codziennym życiu daja jego członkowie, Zakon powinien zmierzac do tego, by stac sie ośrodkiem promieniujacego światła inspirujacym mężczyzn i kobiety do wlaczenia sie w zbawienie planety".
   Michail Gorbaczow i świetlny środek człowieka
   Michail Gorbaczow, podobnie jak Bush zaangazowany sluga Mędrców Tajnego Bractwa, również mówil o tym jasnym środku światła promieniujacym z wnetrza donioslego człowieka. Malachi Martin, oczywisty wielbiciel Gorbaczowa, w taki sposób opisuje polityczna misje rosyjskiego przywódcy: "Jest on ich (ludzi na ziemi) zywym gwarantem, ze wspólnie dotrzemy do rdzenia tej ziemi, do każdego ukrytego miejsca w ludzkim kosmosie. Razem wszystko uczłowieczymy...
   gdyż Gorbaczow wskaze nam w jaki sposób kolektywny intelekt ludzkości może być i będzie zgromadzony w nowych formach obecnych Narodów Zjednoczonych. W tym momencie ludzkiej historii, człowiek - jakim każdy z nas jest - przeobrazi sie w olbrzyma będącego ośrodkiem i ogniskiem calej ludzkiej dzialalności narodów i jednostek. Taki najwyższy cel przywolywany przez neo-leninowska wizje Gorbaczowa".
   Zauważcie jednak, ze Gorbaczow nie przywoluje nas, bysmy szanowali i wielbili prawdziwego Boga i Pana wszechświata, którego imię jest Jezus Chrystus. Nie, Gorbaczow, Bush i inni oświęceni mistrzowie chca nauczyc ludzi, by uznali swoją kolektywna madrosc za madrosc boska. Udoskonalony człowiek będzie olbrzymem, którego wewnętrzne światło, dane mu przez Boga żywiołów - wielkie bóstwo Słońce - promieniować będzie na jego rodzinę i na innych.
   George Bush wyrazil to jasno, mówiąc: "Wybory prezydenckie dotyczą idei i wartosci, ale takze filozofii. A ja takowa mam. W świetlnym środku jest jednostka, a promieniuje z niej rodzina... Od jednostki do rodziny, od rodziny do społeczności, od społeczności do narodu".
   Wielka inwokacja i jej punkty świetlne
   Czy frazeologia George'a Busha mogla pochodzic takze z Wielkiej Inwokacji Lucis Trust, głównej organizacji, która propaguje globalizacje?
   Wielka Inwokacja jest okultystyczna modlitwa używana przez New Age i liberalne grupy koscielne. Zaintownowano ja nawet podczas uroczystości otwarcia Szczytu Ziemi Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1992 roku, w którym George Bush bral udzial. Kluczowy fragment tej modlitwy brzmi: "Z punktu światła w Umysłe Boga niech światło poplynie do Umysłów ludzi. Niech światło splynie na ziemie".
   W Esoteric Psychology II (Ezoteryczna psychologia II), Alice Bailey, założycielka Lucis Trust i autorka Wielkiej Inwokacji wyjaśnia, ze "światło", albo "Umysł Boga", jest energia jaka promieniuje "z serca Slonca, które jest wewnętrzymy punktem życia" człowieka. To od Slonca (Boga) - dodaje Bailey - splywa na człowieka duchowe "oświęcenie" dzieki któremu człowiek staje sie nosicielem światła i poprzez swoją służbe "promieniuje za zewnatrz światlem (okultystyczna wiedza i moca)".
   W Beacon, dzienniku wydawanym przez Lucis Trust, znajdujemy następujące wyjaśnienie: "Słońce jest wielkim magnesem. Tak mówi Sekretna Doktryna. Dla ezoteryków Słońce jest synonimem zamieszkalej wyższej natury... wygląda na to, ze każdy z nas musi stac sie podobny do slonca - musi stac sie nosicielem światła przynoszącym promieniujace oświęcenie wszystkim, którzy zyja na ziemi... każda osoba jest potencjalnym promieniujacym Słońcem".
   Corinne Heline, wiodacy dwudziestowieczny teolog okultystyczny, potwierdza te filozofie w książce Mysteries of the Holy Grail (Tajemnice świetego Grala): "Kiedy ośrodek sily w człowieku... jest w pelni obudzony i znajduje sie pod kontrola oświęconej woli... może przepelnic cale cialo silami życia, które pochodza od slonca..."
   filozofia poganskiego Boga Słońce...
   Masonska filozofia świetlnego środka pochodzacego od Slonca i przenikajacego Umysły ludzi podobna jest do poganskich religijnych misteriów Babilonu. W swojej wysmienitej, klasycznej pracy The Two Babyłons (Dwa Babilony) Aleksander Hislop pisze, ze modlono sie tam do ubóstwianego króla Babilonu, Nimroda, jako Boga-Słońce. Nimrod, sloneczne bóstwo "uważany był nie tylko za osobę, która oświeca świat materialny, ale także za osobę, która oświeca dusze ludzkie".
   Hislop podaje, ze w światyniach egipskich, jak również w miejscach kultu Baala, Mistrasa i Apolla umieszczano tarcze Slonca. Wszedzie "obraz czczonego Slonca wznoszony był ponad ołtarzem". To w tym właśnie miejscu, ponad ołtarzem, dzisiejsze loże masonskie umieszczaja własny rozpryskujacy sie promien slonca i wszechwidzace oko Horusa, egipskiego Boga Słońce. George Bush, jako patriarcha Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli, jest więc oświęconym masonem.
  
   Boski plan Boga Słońce
   Podobnie jak wszystkie starozytne religie misteryjne, religia masonska naucza, ze Bóg Słońce reprezentuje wyniesionego i udoskonalonego człowieka. Człowiek sam jest bóstwem, które dzieki wtajemniczeniu, służbie, posluszenstwu i oświęceniu, laczy sie z sila lub energia Slonca. Taki jest Boski Plan.
   Znany przywódca New Age, John Randolph Price, wyjaśnia ze:
   "Kto dostąpił wyższego oświęcenia - jest błogosławiony energia sloneczna boskiego Slonca".
   To Słońce wszystko sprawia...moje światło nie jest moim, ale pochodzi od Slonca... Bóg jest Słońcem".
   Magia tysiąca punktów świetlnych
   Czy w swoim przemówieniu na Zjezdzie Republikanów w 1988 roku George Bush mówil o Bogu Słońce - boskim, promieniujacym środku znajdujacym sie w każdym człowieku? Zeby odpowiedźiec na to pytanie, przyjrzyjmy sie najslynniejszemu wyrazeniu prezydenta - odwolaniu sie do "magii tysiąca punktów świetlnych".
   George Bush zelektryzowal cały świat swoją deklaracja zawarta w przemówieniu na Zjezdzie w Nowym Orleanie:
   "Oto Ameryka: Rycerze Kolumba, Grange, Hadassa, Disabled Veterans, Zakon Ahepa, Business nad Professional Women of America, union hall, grupy studiów biblijnych, LULAC, świete imię - olśniewąjaca róznorodność rozsiana jak gwiazdy, jak tysiąc punktów świetlnych, na szerokim i spokojnym niebie".
   Zajmijmy sie najpierw zaszyfrowanym wyrazeniem "tysiąc punktów świetlnych". Jakie jest jego prawdziwe znaczenie?
   W okultystycznym języku, jakiego uzyl Bush, doslownie znaczy ono rozprzestrzenianie i rozwój uniwersalistycznej Tajnej Doktryny masonerii. Zaklada też powodzenie "globalnej wizji" Tajnego Bractwa.
   Wyrazenie to doskonale rozumieja wyszkoleni okultysci. W pracy Discipleship in A New Age, Alice Bailey poleca adeptom okultyzmu powtarzac następujące oświadczenie: "Jestem punktem świetlnym poteżniejszego światła... Jestem iskra ofiarnego Ognia, skupiona w plonacej woli Boga (Słońce)".
   W książce The Externalization of the Hierachy (Uzewnętrznienie Hierarchii), wydanej w 1957 roku i przypuszczalnie najciekawszej, jaka dotychczas napisała, Bailey informuje nas, ze "Punkty świetlne" odnoszą sie do ludzi, którzy tworza grupę okultystycznej władzy, znana jakko Nowa Grupa Slug świata". Ich zadaniem jest wyprowadzenie ludzkości z ciemności przebrzmiałego chrześcijanstwa i wyblaklego nacjonalizmu w jasny i polyskliwy "Nowy porządek świata".
   Niezwykle, ze w 1957 roku, 31 lat przed wypowiedzeniem przez George'a Busha tych pamietnych slów w Nowym Orleanie, jedna z głównych światowych okultystek - kobieta, która pierwotnie nazwala swoją organizacje Lucifer Publishing - pierwsza uzyla zarówno wyrazenia "punkty świetlne", jak również niejasnego wówczas określenia "Nowy porządek świata", które jest, wedlug najblizszych doradców Busha, jego własnym odkryciem.
   Fakt, ze w rzeczywistosci Bailey uznala Lucyfera za Boga Słońce pasuje tu jak ulal. Biblia nazywa Lucyfera podstepnym "Aniolem światła", ale okultysci mówia o nim Promieniujacy, Sloneczny Aniol i Ojciec światła. uważają, ze przybywa, by wtajemniczyc człowieka w Królestwo Nowego Wieku - New Age Kingdom - złoty wiek, w którym ulepszony człowiek i oczyszczona planeta ziemia podziela się swoją boskościa.
   Nadchodzący Słoneczny Wiek: zjednoczenie punktów świetlnych
   W swojej książce "Solar Man" - Thomas Ehrenzeller, człowiek zaRządu World Federalists Association, ogłosil, ze Już wkrótce świat i ludzie cieszyc sie będą widokiem "wschodzącego Słonecznego Wieku". "Poprzedzi on" - jak ekstatycznie przewiduje Ehrenzeller - "przyjście nowej Słonecznej Rasy, która przetrwa wieki, jeśli nie tysiąclecia".
   Tajne Bractwo uważa siebie za Bractwo światła - aktywna, służebna siatke ludzi poświęcajacych sie odbudowie Nowego świata. Ich celem jest głoszenie oświęceniowej ewangelii New Age w tysiącu punktach na calej ziemi. W koncu cala ludzkość - może z wyjatkiem kilku metnych i niedoskonalych dusz - wezmie udzial w procesie wtajemniczenia.
   Wielkie Dzielo dokona sie na ziemi, jak dokonalo sie Już w piekle (w duchowym świecie Lucyfera):
   Chociaz przytłumione niedoskonaloscia rozwijajacych sie form, jednak wspólne wszystkim światło, jest wzajemnym rozpoznaniem sie wielu punktów i polaczeniem ich we wzajemny związek, który tworzy magnetyczna aure Nowej Grupy Slug świata.
   Dzieki wszystkim, którzy identyfikuja sie z ta grupa, pragna wspóldzialac z jej celami i polaczyc swoje malenkie punkty świetlne. Nowa Grupa Slug świata spelni swoje zadanie i stanie sie ziemiskim nosicielem światła ery Wodnika, plonaca pochodnia oświetlajaca droge potrzebujacej ludzkości.
   Powyższe oświadczenia pochodza z lipcowo-sierpniowego numeru magazynu Beacon z 1986 roku, "Przewodnia myśla szkól ezoterycznych (na przyklad tanych stowarzyszen) jest służba ludzkości, służba Planowi i służba Hierarchii".
   Ich celem jest zdobycie uczniów... "którzy potrafią świadomie, inteligentnie i energetycznie współpracowac z Hierarchia". Jane Brewin pisze, ze celem szkól ezoterycznych jest rozwiniecie "grupowej świadomości".
   używajac w swoim nominacyjnym przemówieniu zakodowanej terminologii oświęconych, George Bush osiagnal więc dwa cele:
   1 - Zasygnalizowal swoje zamiary i lojalność wobec członków ogólnoświatowej siatki Tajnego Bractwa.
   2 - uzaleznil i zahipnotyzowal Umysły niewtajemniczonych sluchaczy dzieki wyzualnym obrazom o poteżnym, magicznym charakterze. Taki proces obliczony jest najpierw na znieczulenie jednostek, a następnie na wykorzystanie ich bezbronnych Umysłów przez coraz wyższe stopnie magii i alchemiczne przetwarzanie ludzi.
   Nie po raz ostatni George Bush uzyl wówczas wyrazenia oświęconych - "tysiąc Punktów świetlnych". Wielokrotnie wrócil do niego podczas swojej kampanii prezydenckiej. W historycznym przemówieniu, State of the Union, wygłoszonym w przeddzien inważji Kuwejtu i Iraku przez oddziały U.S.A. i Narodów Zjednoczonych, George Bush raz jeszcze podkreslil, ze jego celem jest "oświęcenie ludzkości tysiącem punktów świetlnych".
   Fundacja Punkty świetlne
   George Bush z takim powodzeniem zawladnal wyobraznia ogólu tym wciaz na nowo powtarzanym wyrazeniem, ze zdecydowal, wraz ze swoimi doradcami, o utworzniu Fundacji Punkty świetlne. Zaangazowano znakomitego piosenkarza muzyki country, Randy Travisa, by wylansowal piosenke zatytulowana "Punkty świetlne" i co tydzien Bialy Dom dawal jakiejs grupie lub osobie w Ameryce nagrode i dyplom "Punkty świetlne".
   Fundacja Punkty świetlne rozpoczela swoją dzialalność dysponujac piecioma milionami dolarów z dotacji Kongresu Stanów Zjednoczonych i prezydenta. Jej pierwszym przewodniczącym byl J. Richard Munro, poprzednio przewodniczący Time Warner, Inc., - przedsiebiorstwa, którego znakiem firmowym jest wszystkowidzace oko.
   Nic dziwnego, ze symbol Fundacji Punkty świetlne ma również okultystyczny charakter. Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze przedstawia on złota tarcze slonca wewnatrz której umieszczona jest zapalona pochodnia. Przyjrzyjcie sie uważniej. Czyz nie jest to ukryty wizerunek dwóch twarzy - meskiej i kobiecej, zwróconych ku sobie? filozofowie okultystyczni mogą z latwoscia rozpoznac tych dwoje jako Boga Słońce i jego Boginie.
   W ogłoszeniu opublikowanym przez Fundacje Punkty świetlne, ale finansowanym przez Firme Coca-Cola, znajdujemy następująca informacje:
   "Inicjatywa rozpoczeta przez "Punkty świetlne" miała na celu podzielenie sie światlem, które nosimy w sobie... Zapraszamy, twórzcie wraz z nami niegasnace światło na przyszłosc, a takze oredzie dla ludzi w naszym kraju o oświęconej Ameryce, jaka chcemy sie stac".
   Fundacja Punkty świetlne przyznaje teraz zaslugujacym na to miastom miano "Miasta światła". Pierwszym amerykańskim "Miastem światła" zostało Orlando na Florydzie, znane z "Magii Dysneya" i Myszki Mickey w szpiczastym kapeluszu czarnoksieznika. Na wielkiej uroczystości z tej okazji bawili sie i wyglaszali mowy prezydent Bush z zona Barbara, burmistrz Orlando i inne osobistosci.
   Rozdano ludziom kosztowne, ilustrowane broszury. Podaje cześć informacji zwartych w tej broszurze. Sprawdzcie, czy potraficie Już odszyfrowac zawarty w niej, zakodowany komunikat oświęconych:
   - "Dawno, dawno temu, ale takze i dzisiaj, istnieja czarodziejscy ludzie - jakby obdarzeni indywidualna moca... Ich tajemnica nie kryje sie ani w bogactwie, ani w dostojenstwach, ale w potedze jaka odkryli w umiejetności dawania. Ich obecność promieniuje oświęconym duchem, jak światło. Rozniecaja w swojej społeczności zar, który odczuwac będzie cały kraj, jeżeli uda sie nam go zwielokrotnic.
   Te energie, w postaci wizji znanej jako "Punkt świetlny", trzeba pielegnowac i wykorzystac. Wzywamy tych wizjonerów, aby pomogli oświetlic droge powrotna do domu, do miejsca ciepla, zaufania i miejsca pokoju. Liczymy na bogatych duchem, by skierowali nas z powrotem ku podstawowym wartosciom, które uznaja ludzi za najbardziej niepowtarzalna cześć życia.
   jeżeli każdy wizjoner rozpalilby plomien w jednym człowieku, który z kolei podzielilby sie tym sekretem z kims innym, zaczelibysmy tworzyc cos, co nazwac można "Miastem światla". Taki plomien miłości, nadziei i pokoju może rozzarzyc cały kraj, może zmienic oblicze naszego narodu na zawsze.
   Zapraszamy do wziecia udzialu w narodzinach tego dziela poprzez przyaczenie sie do naszej Uroczystosci, złotu Ducha Wspólnoty. Stan sie cześćia ruchu, który może zmienic nasza wspólnote na zawsze.
   Badź częścią święta: Orlando, Pierwsze Miasto ŚWIATŁA w Ameryce.
   Bialy Dom: LATARNIA MORSKA?
   Czy to "Punkty świetlne" Busha zainspirowaly okultyste i pisarza New Age, Joshua Halperna, który w swojej książce, "Children of the Dawn: Visions of the New Family" (Dzieci jutrzenki: wizje nowej rodziny), chelpi sie: "Do 2000 roku...Bialy Dom zamieni sie w latarnie morska. Promienie światła będą emanowac z Waszyngtonu".
   To niemozliwe, gdyż książka Halperna została wydana w 1983 roku, na dwa lata przed slynnym przemówieniem George'a Busha, w którym po raz pierwszy uzyl wyrazenia "tysiąc punktów świetlnych".
   Prawda jest taka, ze plan od dawna zakladal powolanie służebnych jednostek i grup okultystycznych, które sa "punktami świetlnymi" w każdym narodzie na ziemi. John G.Bernett pisze, ze z takich ośrodków "zarodki nowego świata mogą rozprzestrzeniac sie na calej kuli ziemiskiej - prawdopodobnie szybciej, niz to sobie wyobrazamy".
   Zenujace, ze wiele z tych grup, jeżeli nie większość, które George Bush i Fundacja Punkty świetlne uznali za "Punkty świetlne", nie maja pojecia o okultystycznym znaczeniu tego wyrazenia. większość z nich jest w rzeczywistosci godna szacunku i uznania za pelna poświęcenia prace dla swoich wspólnot.
   Okultystyczna idee "tysiąca Punktów świetlnych" po mistrzowsku zasiano w Umysłach milionów chlonnych, ale zupelnie nieświadomych ofiar. Niektórzy rozpoznaja mroczny, okultystyczny "sygnal", jaki do nich dociera; większość jednak nie rozpoznaje. Tak wygląda cześć planu wolnomularzy i New Age indokrynacji świata humanistyczna ewangelia światła. Jest to parapsychologiczny, magiczny wysilek powiazanej grupy ludzi:
   Ośrodki światła rozwinely sie w ogólnoświatowa sieć, która celowo powiazana jest telepatycznie... by słuzyć jako "nadświadomościowe stacje nadawcze, odbiorcze i bazy". Istnieje wiele takich grup. Widzielismy ich migoczace "światła" w Rosji. Wiele rozpoznawalnych jest tylko intuicyjnie, ale wiele wie o sobie nawzajem i jest w bezposrednim kontakcie.
   Powyższe słowa napisałi w 1983 roku, a więc piec lat przed propagowaniem przez George'a Busha idei "tysiąca punktów świetlnych" w calej Ameryce, LaVedi Lafferty i Bud Hollowell, założyciele popierającego New Age "Collegians Universal Church".
   Okultystyczne znaczenie cyfry 1000
   Co znaczy dla Iluminatów cyfra "1000" w wyrazeniu "tysiąc punktów świetlnych"? Sposród wielu przyczyn, dla których ta właśnie cyfra jest tak czesto używana, wymienie następujące:
   * Cyfra ta odnosi sie do astrologicznego znaku Wodnika, powiazanego z New Age i Nowym Porządkiem świata - Nowym tysiącleciem (1000 lat).
   * Przedrzeznia zbliżajace sie tysiąclecie królowania Chrystusa (zobacz Apokalipse 19:22)
   * Odnosi sie do weza, lub Lucyfera. Jego hinduska wersja jest Sesha, "waż wieczności" o tysiącu glowach, który cyklicznie przynosi człowieka "Nowego Wieku".
   * Glowa meduzy, zlej greckiej bogini, maila być rzekomo pokryta 1000 wijacych sie, jadowitych wezy.
   * Jest to mistyczne określenie oznaczajace nieskonczona i niepoliczalna cyfre, lub po prostu "mnogosc".
   W jednej z ogólnoświatowych publikacji New Age zaproponowano niedawno, by dac Narodom Zjednoczonym mozliwośc nakladania podatków i wystawiania obligacji, w celu zdobycia dochodów i "szerokiego poparcia ogólu". Redaktor pisma stwierdzil, ze to zapewni "milion punktów świetlnych".
   * Oznacza nowy początek - nowy okultystyczny cykl i epoke dla ludzkości. W mistycznym systemie zydowskiej kabaly Alfa jest początkiem, cyfra 1. Alfa z pauza (nowy cykl) oznacza 1000.
   * W poganskich uroczystościach celtyckich w noc sw. Jana, zapalano diabelskie ognie, pisze Aleksander Hislop, autor The Two Babyłons. "Gdy zbliżal sie wieczór zapalano najpierw jedno ognisko, potem dwa, trzy i cztery. Potem tysiąc ognisk palilo sie na wzgórzach, az cały kraj stal w pozodze".
   * Cyfra 1000 oznacza "lotos o tysiącu platkach" w mistycyzmie Wschodu i Orientu. W książce "Women's Encyclopedia of Myths and Secrets" (Encyklopedia mitów i tajemnic dla kobiet) Barbara Walker wyjaśnia: "Poprzez odpowiednie cwiczenia seksualne, prawdziwy medrzec może osiągnąć ostateczny rozkwit objawienia, okreslany jako świetlany lotos o tysiącu platkach".
   * W pismie Reader's Digest, z pazdziernika 1982 roku (str.203), Lucis Trust oplacil pełnostronicowe ogłoszenie Wielkiej Inwokacji. W ogłoszeniu tym wyeksponowany byl wyraznie lotos o tysiącu platkach wraz z następującym tekstem: "Niech splywa światło wglab ludzkich Umysłów z punktu światła w Umysłe Boga".
   Tajemniczy Zakon Ahepa
   Wymienienie przez George'a Busha Zakonu Ahepa razem z Rycerzami Kolumba i innymi "służebnymi" grupami nie było przypadkowe. Niewielu amerykańów slyszalo o tej grupie. Dlaczego została wspomniana w przemówieniu Busha? Byla to kolejna zaszyfrowana wiadomość: Zakon Ahepa jest wolnomularskim zakonem dla amerykańów greckiego pochodzenia! Wiele wyjaśniajaca książka Dr. D.C. Yermaka, "The Axis of Death" ujawnia następujące fakty Ahepa:
   "W niespelna tydzien lub dwa po przybyciu do Stanów, grecki emigrant dowiaduje sie od przyjaciól lub rodziny, ze aby "do czegos dojsc" i zbudowac sobie nowe życie, musi wstapic do bardzo silnej grecko-amerykańskiej instytucji, bezwzglednie patiotycznej i prawosławnej (jak twierdzą). Przekona sie również, ze organizacja ta jest bardzo wpływowa politycznie i ma wszedzie swoich ludzi, nawet w Senacie Stanów Zjednoczonych.
   Bedac pod duzym wrazeniem, grecki emigrant wstepuje do organizacji...zeby stac sie "pelnym członkiem, zapraszany jest na niektóre zamkniete zebrania... Staje sie pelnym członkiem AHEPY! Ale dla nas ta rzekoma organizacja jest niczym innym jak lożA MASONSKA, której głównym celem jet oderwanie naszego rodaka od Wiary Jego Ojców i od jego kraju. Raz "wrzucony na tasme", nie może Już zareagowac.
   Oświęcenie ludzkości
   Jakie jest znaczenie tajemniczego określenia "oświęcenie ludzkości"? - Joseph Cambell, profesor mitologii hinduskiej i poganskiej, popularny dzieki swoim specjalnym programom na kanale PBS (Public Broadcasting Service), które sa finansowane przez człowieka CFR Billa Mayersa i cześćiowo przez Laurence Rockefellera, wyjaśnia we wspólnie z Moyersem napisanej książce "The Power of Myth" (Potega Mitu), ze oświęcenie odnosi sie do przetworzenia i restrukturyzacji wszechświata.
   Wedlug Josepha Cambell, masonski symbol punktu świetlnego wewnatrz okregu, znany jest jako "zródlo oświęcenia". Oświęcenie człowieka, wyjaśnia Cambell, jest procesem w którym używa sie alchemii i magii, by przeksztalcic człowieka i jego świat. Realizacja tego procesu dokonuje sie poprzez jedność lub synteże - polaczenie przeciwności w jedna calosc. Cambell cytuje powiedzenie chinskiego filozofa Lao Tzu: "z wielu, jeden".
   Jest to ten sam proces oświęcenia finansowany przez wieki przez wolnomularstwo i nalezace do niego tajne stowarzyszenia. Wolnomularskim mottem jest "z chaosu, porządek", a równowaga (jedność i synteża) jest, zgodnie z wolnomularska doktryna, nieuchronnym przeznaczeniem ludzkości.
   Nowa harmonia: równowaga
   W tym zaszyfrowanym języku można więc odczytac prawdziwe znaczenie Nowego Porządku świata zapakowane w równiutki, harmonijny pakunek. Rzeczywiscie harmonia jest kolejnym slowem, które kandydat na prezydenta, George Bush, uzyl w 1988 roku. Wice-prezydent Bush powiedzial:
   Mam nadzieje opowiedziec sie za nowa harmonia, wieksza tolerancja. Duzo osiagnelismy, ale Sądzę, ze potrzeba nam nowej harmonii.
   "Nowa Harmonia" oznacza slodkie poddanie sie - poddanie sie wszystkich przeciwieństw wiekowemu spiskowi Iluminatów. Oznacza jedność w roznorodności, główny motyw New Age. Nowa Harmonia znaczy Pierestrojkę, koncowy efekt oświęcenia, restrukturyzacji wszechświata. Oznacza nowa synteże, nowy final heglowskiego i marksistowskiego procesu dialektycznego, ostateczne rozwiązanie nieustajacego konfliktu przeciwieństw.
   Promienny cel
   Nic dziwniego więc, ze w swoim przemówieniu o Stanie państwa prezydent George Bush powiedzial narodowi:
   "Obietnica odnowionej Ameryki jest w zasiegu naszych rak. możemy odnalezc sens i satysfakcje służac celowi wyższemu od nas - promiennemu celowi, oświęceniu tysiącem punktów świetlnych".
   Lord Maitrreya, falszywy "Chrystus" lansowany przez Benjamina Creme i innych jako mesjasz zbliżajacego sie Nowego Wieku (New Age), nazywany jest "jednym inicjatorem, którego światło promieniuje".
   A co znaczy powiedzenie George'a Busha, ze jako amerykańie "możemy odnalezc sens i satysfakcje służac celowi wyższemu od nas"?
   Niewatpliwie zadowoleni byli z tego stwierdzenia Triangles, filia światowej organizacji Goodwilla. Ich ulotka "Units of Service" (Odzialy służby) informuje nas, ze:
   "Jedna z najwiekszych potrzeb w dzisiejszym świecie jest powiazanie grup w ogólnoświatowa sieć światła... Oddziały służby (grupy) sa niezbedna, zywa cześćia takiej siatki... Dzieki ich bezinteresownemu poświęceniu służbie ludzkości sa oni prawdziwymi zwiastunami Nowego Wieku."
   W tej samej ulotce reklamowej wydrukowana byla Wielka Inwokacja. Zawiera ona następujący, pasujący do poprzedniego, fragment:
   -"Ze środka, w którym znana jest Wola Boza. Niech cel prowadzi dobre checi ludzi - Cel, znany służacym mu Mistrzom".
   Czy jest to ten sam cel, o jakim mówi George Bush? Najwidoczniej tak, skoro "Bóg" światowego Goodwilla i Lucis Trust jest tym, który odzwierciedla wiele "punktów świetlnych" działających wszedzie okultystów. Te punkty świetlne, czy sa to grupy, czy jednostki, maja tylko jeden cel: "Oświęcenie ludzkości - Wielkie Dzielo wszystkich okultystycznych stowarzyszen.
   Papiez i promienie Boga Słońce
   Papiez Jan Pawel II wydaje sie również podzielac ten promienny cel. W 1988 roku, w Assissi we Wloszech, papiez stanal w jednym kregu trzymajac za rece buddyjskich mnichów, zaklinaczy wezy z Togo, hinduskich guru, protestanckich księży odstepców, islamskich ayatollahów i afrykanskich czarowników. W swoich wypowiedziach papiez zapewnil ich, ze wszyscy modla sie do tego samego "Boga". Bóg ten, powiedzial papiez, jest jak wszechpoteżne i wzbudzajace groze Słońce. Wobec tego, we wszytkich religiach można znalezc "ziarnko słowa, promienie jednej prawdy".
   Wąż i Słońce
   Madre okultystyczne sformulowania Busha ucieszyly również przywódce wolnomularzy. W magazynie "Royal Arch Mason", w artykule "Let Your Light Shine Forth" (Niech święci twoje światło), brat mason R.S. Sagar stwierdza:
   "Wolnomularstwo jest najstarszym, najwiekszym i najwspanialszym braterskim stowarzyszeniem na świecie. Stalo sie takim, ponieważ miało palacy sie plomien, który zachecal członków... Wolnomularstwo powinno być jak latarnia morska...Wy, poszczególni masoni, jestescie jak lampy - zródla światła... Do was należy odbudowanie mostu i rozwiniecie flagi wolnomularstwa."
   28 stopien wtajemniczenia wolnomularskiego nazywany jest "Rycerz Slonca". Zdobywajac ten stopien, wtajemniczony dowiaduje sie o idei "Punktów świetlnych", która obecnie jest publicznie i entużjastycznie propagowana na świecie przez George'a Busha. W podreczniku masonskim "A Bridge to Light" (Most do Slonca) Rex Hutchens, mason 32 stopnia wtajemniczenia, naucza: "Wieksze światło pochodzi od slonca, a przezroczystosci (człowiek) dostarczaja mniejszego światła... Słońce, lub wieksze światło, jest symboliczna Prawda, a mniejsze światła sa symbolicznym wyobrazeniem Prawdy przez człowieka".
   Zaszokuje was teraz, co Hutchens ma do powiedzenia na temat najważniejszego symbolu wolnomularzy, który reprezentuje "wielkie światło" tajnych stowarzyszen - Słońce wolnomularzy. Twierdzi on, ze jest to "gnostyczny robak ouroboros, który jest uproszczonym smokiem lub wezem kasajacym własny ogon".
   Zgodnie z tym, co Hatchens podaje w swoim podreczniku, opublikowanym w 1988 roku przez Rade Najwyższa 33 i Ostatniego Stopnia ObRządku Szkockiego Dawnego wolnomularstwa, najwieksza organizacje wolnomularska na świecie, "Bogiem" - masonskim Bogiem - jest nikt inny tylko waż! Wtajemniczany w 28 stopien dowiaduje sie o tym z następującego wykladu:
   "Istnieje w świecie Zasada życia, uniwersalny czynnki, w którym sa dwie natury i podwójny prad miłości i nienawisci... Jest to promien oderwany od chwaly Slonca...To Duch świety, uniwersalny Posrednik - waż..."
   Bez wzgledu na to, czego naucza wolnomularstwo, każdy chrześcijanin, czy nie-chrześcijanin, potrafi bez problemu rozpoznac tozsamosc weza. Zapewniam was, nie jest on Bogiem!.
   Wedlug Hutchensa, "waż kasajacy swój ogon jest symbolem wszystkich cyklicznych procesów, szczególnie czasu"
   Innymi słowy czas teraz na powrót wielkiego węża, lub smoka. Już na następnej stronie książki "A Bridge to Light", staje sie jasne, ze Hutchens odwoluje sie do diabla lub Lucyfera, gdy mówi swoim czytelnikom: "Widzialne jest ujawnieniem niewidzialnego" i "to, co jest nad podobne jest temu, co jest pod".
   "Wobec tego" - ujawnia Hutchens - "czarne i biale, mroczne i świetlne musza zjednoczyc sie w jedno"..używa on lacinskiego wyrazenia Lux E Tenebris, które znaczy "światło w ciemności" oraz twierdzi, ze pentagram, czy też gwiazda, jest symbolem tego nowego rodzaju światła.
   Gwiazdy: olśniewąjaca róznorodność
   Bardzo odpowiednie było więc użycie przez George'a Busha słowa "gwiazdy" w przemówieniu z 1988 roku. Oto jego dokladne słowa:
   "Olsniewajaca róznorodność rozsypie sie jak gwiazdy, jak tysiąc punktów świetlnych na spokojnym niebie.
   następnego roku, podczas świat Bozego Narodzenia, prezydent i Barbara Bush zapalili dokladnie 1000 gwiazd w ksztalcie pentagramu. Ich ilosc nie byla przypadkowa, tak jak nieprzypadkowo uzyty byl wyraz "gwiazdy" w przemówieniu George'a.
   W Biblii Zly opisany jest jako "gwiazda, która spadla z nieba". Rzeczywiscie w Biblii czesto okresla sie anioly, nie tylko czarne, jako "gwiazdy". Warto również zauważyc, ze wielka boginii babilonska nazywana byla Astrate i Isztar - "boginii gwiazd".
   Podczas Rewolucji Francuskiej wolnomularze upowszechnili ja jako "Boginie Rozumu". Joseph Cambell, opisujac w The Power of Myth cele wolnomularstwa, twierdzi, ze ta wolnomularska bogini gwiazd jest świeta Boginia restrukturyzacji i przemiany. Krótko mówiac, jest bogninia oświęcenia i iluminacji.
   Religie mistryjne wymagaly od ludzi służenia, czczenia i wielbienia bogini gwiazd. Powiedziane było, ze dzieki służbie, wyznawcy bogini zdobywali własna moc, a dzieki dobrej pracy dostepowali oświęcenia. Mogli też stac sie bóstwami - malymi, migoczacymi punktami świetlnymi!.
   W pogoni za lepszymi aniolami
   Od dawna okultystyczni filozofowie nauczali, ze bogaci maja luksus wolnego czasu, latwiej im więc kontynuowac studia w zakresie praktykowania magii, symbolów, alchemii i innych okultystycznych przedmiotów.
   Bogaci prózniacy zawsze byli glebiej zaangazowani w sataniczne studia i grzeszne pasje, niz zabiegani przecietni ludzie pracy, którzy maja do zaplacenia rachunki i rodzine do wyzywienia.
   Opisujac takie mroczne duchowe przedsiewziecia, skorumpowani mnisi, gnostycy, poganie i sredniowieczni okultystyczni filozofowie czesto używali określenia "w pogoni za lepszymi aniolami". Wielu okultystów blednie wierzy, ze istnieja dwa rodzaje magii - czarna i biala. Sadza, ze podazajac za lepszymi aniolami odkryja tajemnice bialej magii i będą mogli porozumiec sie z "dobrymi" duchami.
   Powolanie sie George'a Busha w jego przemówieniu w Nowym Orleanie na "podazanie za lepszymi aniolami" duzo wyjaśnia:
   "Faktem jest, ze dobrobyt ma swój cel. Pozwala nam na podazanie za "lepszymi aniolami", daje nam czas na myślenie i rozwój.
   W swojej ciekawej książce o papiezu Janie Pawle II, "The Keys of this Blood", Malachi Martin sugeruje, ze Michail Gorbaczow, popierając globalizm i inne cele Nowego Porządku świata, również wskazuje na "lepsze anioly" i sam w pewnym sensie jest jednym z nich. Martin pisze:
   Gorbaczow może być głównym nadzorujacym aniolem w tym globalistycznym wysilku. Wskazuje on na inne anioly, których wszyscy musimy sluchac. Wskazuje na (historyczny) cel procesów, które... tworza ogólnoświatowe kanaly dla rozwoju historii.
   Wezmy prosty przyklad: środowisko naturalne świata jest zagrozone...Podobnie nasza planeta nie może wyzywic zbyt duzej populacji. jeżeli oznacza to, ze musimy miec mniej ludzi, zelazna logika historii wymaga, zebysmy wprowadzili w życie ochrone przed ciaza, aborcje a nawet eutanazje.
   Celem jest socjalistyczna dyktatura
   Malachi Martin, katolicki teolog i ksiadz, twierdzi, ze reprezentuje stanowisko Papieza Jana Pawla II. zaskakująco dodaje: "Jan Pawel zgadza sie z pogladem Michaila Gorbaczowa, ze takie ogólnoświatowe procesy przybieraja na sile z dnia na dzien" - Martin ujawnia, ze te procesy to "dialektyczny materializm... opracowany przez Karola Marksa"
   Mamy tu więc stwierdzenie Martina, ze ten sam okropny marksistowski system, który uznal "historyczna nieuchronność" , spowodowal masakre i unicestwil ponad 100 milionów ludzi w XX wieku, jest "anielskim" systemem popieranym przez Gorbaczowa i papieza. Oto ich "nowy sposób myślenia"!!!
   Tajne Bractwo zawsze poslugiwalo sie systemem konfliktu przeciwieństw, dialektycznym materializmem - komunizmem - by propagowac swoje cele. Kryzys za kryzysem, konflikt z konfliktem spowodowane były przez ten system. Przekonanie, ze teża zaatakowana przez antyteże da synteże - nazwano "teoria systemów". W dzisiejszym świecie oznacza to po prostu, ze wiekowy konflikt dwóch przeciwieństw - kapializmu i komunizmu - teraz da nam socjalizm.
   Tajne Bractwo zamierza przewodniczyc światowemu socjalizmowi, tak zwanej "Demokracji". Ich socjalistyczna dyktatura będzie służyla "dobru ludzkości". Elita i jej okultystyczne doktryny sa "lepszymi aniolami". Ich odwiecznym, niezmiennym marzeniem jest postep Ameryki i świata, bezustanny postep, dialektyczny proces konfliktu i rozwiązania.
   Istota okultystycznej filozofii i jej celów jest ewolucyjna synteża oparta na ciaglym, bezustannym ruchu.
   Misja Bractwa jest rozprzestrzenianie filozofii Mądrości starożytnej - osiagniecie "tysiąca punktów świetlnych". Metaforycznym i symbolicznym znaczeniem "tysiąca punktów świetlnych" jest wspanialy świat gwiazd (ludzi) Rządzonych przez Tajne Bractwo.
   Palaca misja spiskowców nie jest popieranie niezliczonych grup pracujacych społecznie, ale zmuszenie ludzi do służenia im, lepszym aniolom i ich okultystycznemu marzeniu.
   Jak napisał kiedys H.G. Wells, otwarty poplecznik światowego spisku: "Do pomyślu planowanego kraju-świata sklaniaja sie nasze Umysły i wiedza... Pojawia sie on cześćiowo i eksperymentalnie w tysiącu punktach...ale nadejdzie wkrótce".
   Do przodu, zawsze do przodu za niezmiennym marzeniem.
   Kulminacyjnym momentem przemówienia George'a Busha w 1988 roku było otwarte potwierdzenie okultystycznej filozofii i celów Iluminatów. W niesamowitym, precyzyjnie zaszyfrowanym przekazie, vice-prezydent zawarl te oto porazajaco szczere słowa:
   "Utrzymam postep Ameryki, jej bezustanny postep ku lepszej Ameryce, ku nieskonczonemu, nieustannemu marzeniu i tysiącu punktow świetlnych...Taka jest moja misja i spelnie ja."
   Jak pisze Alice Bailey w "A Treatise of the Seven Rays" (Traktat Siedmiu Promieni), wyższy, oświęcony człowiek ma wyznaczone mu od urodzenia misje i los. Jest to prawda w przypadku George'a Herberta Walkera Busha. "Należy polożyc nacisk" - pisze Bailey - "na ustalenie życiowego celu człowieka".
   George Bush twierdzi, ze jest zdecydowany wypelnic swoją "misje". Niestety, musze mu wierzyc. Jednakze to czy ja spelni, czy też nie, nie zalezy od niego. również Tajne Bractwo nie ma wpływu na to, czy okultystyczna misja zostanie zakonczona. Jedynie Bóg - prawdziwy biblijny Bóg - podejmie te decyzje i wyda sad we wlasciwym czasie.
   Skąpany w słońcu New Age Ronalda Regana
   Sam szatan nie napisałby lepszych przemówien dla George'a Busha i Ronalda Regana na Krajowy Zjazd Republikanów w Nowym Orleanie w 1988 roku. Prezydent Regan, honorowy mason 33 stopnia wtajemniczenia, nazywany czesto "wielkim mówca", oczarowal swoją oświęcona mowa licznych sluchaczy. Najpierw zapewnil przychylny tłum, ze:
   "zbliżajac sie do Nowego tysiąclecia, nasz naród, pod przewodnictwem George'a Busha, chetnie wkroczy jako pierwszy w nieznany Nowy Wiek...".
   słowa Ronalda Regana mogą miec ważne, ukryte znaczenie skoro George Bush publicznie oświadczyl, ze zamierza witac Nowe tysiąclecie 31 grudnia 1999 roku w cieniu Wielkich Piramid w Egipcie.
   Zarówno masoni, jak i inne tajne stowarzyszenia oddajac cześć Bogu Słońce, odmierzaja lata zaczynając od 4000 roku przed Chrystusem. Rok 1999 jest więc rokiem 5999 AL (AL - oznacza "Anno Lucis", w roku światła). W roku 6000 AL (który odpowiada 2000 rokowi naszej ery) rozblysnie świt Nowego tysiąclecia, dlugo oczekiwanego New Age, przemieniajacy cały świat.
   Lucyfer, znany okultystom jako "Nosiciel światła" - jasna, poranna gwiazda - zapanuje w całym swym majestacie.
   Jakimz świetem będzie ten nowy dzien dla wszystkich czczicieli Slonca, udoskonalonych i oświęconych ludzi, którzy uważają siebie za "punkty świetlne"!!!
   Ronald Regan wyrazil taka właśnie radość w entużjastycznych i dramatycznych słowach zamykajacych jego przemówienie: "To jest nowy dzien" - powiedzial ustepujacy prezydent - "skapany w sloncu nowy dzien".
   Manly P. Hall, mason 33 stopnia wtajemniczenia i filozof okultystyczny, powiedzial mi kiedys, ze język oświęconych jest celowo zaszyfrowany, by ukryc prawdę przed profanami i prostakami (zwyklymi obywatelami). Do jakiego stopnia może Regan ukryc swoje skapane w sloncu słowa? Dla tych z nas, którzy rozumieja obrzydliwy i groteskowy tajny język okultystów, światło wydaje sie rozświetlac ciemności. Rozumiem ten język, docieraja do nas informacje, ale calkowicie je odrzucamy.
   Prawdziwe światło światła
   Zamiarem Tajnego Bractwa jest stworzenie systemu magicznej wiary, pod wpływem której ludzie będą dobrowolnie popierac Nowy porządek świata. Członkowie Bractwa pojawiaja sie w przebraniu poslanców światła.
   Biblia ostrzega nas przed tymi ludzmi i ich mrocznymi planami. Pawel Apostol nazwal ich "ludzie zli i zwodziciele" a tego, któremu służa określił jako "falszywego aniola światła". (Drugi List Tymoteusza 3:12-13; 4:1-8).
   Ale Biblia ukazuje nam takze Prawdziwe światło - Jedynego, którego spiskowcy nie uznaja:
   A oto znów przemówil do nich Jezus tymi słowami:
   "Ja jestem światłoscia świata. Kto idzie ze mna nie będzie chodzil w ciemności, lecz będzie miał światło życia".
   Zdemaskowany będzie tajny język magii
   Przekonalismy sie, ze spiskowcy uważają sie za poteżnych magów i wierzą, ze potrafią oszukiwac przy pomocy iluzji i kuglarskich sztuczek. wierzą takze w alchemie słowa. Sa przekonaniu, ze ich zaszyfrowany język ma magiczna, ponadnaturalna moc. Alice Bailey stwierdzila kiedys tajemniczo: "Dzieki Slowom Mocy narodzil sie świat i Pan Promienia Obrzedowej Magii sprawia, ze powstaje boski organizm".
   Mam dla tych ludzi niespodzianke. Co prawda, zdecydowana większość ludzi padnie ich ofiara.
   Jednak ci, którzy ufaja Bogu nie pozwola sie omamic iluzoryczna magia i podejrzana "moca słowa".
   W ksiedze Daniela (12:10) powiedziane jest o ostatnich dniach: "roztropni zrozumieją".
   Dlatego też napisałem te książke - by roztropni zrozumieli.
   Sam Bóg odslania ukryte, okultystyczne tajemnice Iluminatów.
   W Ewangelii Lukasza (8:17) czytamy: "Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło".
   W Ksiedze Daniela zas (2:20,22) dane jest nam spokojne zapewnienie:
   "Niech będzie błogosławione imię Boga... On odslania to, co niezglebione i ukryte, i zna to, co spowite w ciemność."
   ROZDZIAL PIĄTY
   BILDERBERGERSI I INNI SPISKOWCY
   W czerwcu 1991, w zacisznej miejscowosci wczasowej Baden Baden w Czarnym Lesie, w Niemczech, spotkala sie grupka wyjatkowo wpływowych ludzi, by ustalic swoją wielka strategie na następny rok i jesli to mozliwe na najblizsza przyszłosc.
   Grupa ta nosi nazwe Bilderbergers a wszyscy jej członkowie, znani światowi przywódcy, przybyli na to spotkanie na specjalne osobiste zaproszenie. Nie zaproszono nikogo spoza wybranego grona, a scislej mówiac, innych ludzi celowo wykluczono. Sprawozdanie z przebiegu spotkania, szczesliwie dotarlo do nas i dzieki temu dysponujemy obecnie szczególami spiskowego planu Bilderbergersów.
   Spotkanie w Baden Baden otworzył David Rockefeller, były szef New York Chase Manhattan Bank oraz założyciel Komisji Trójstronnej. Przywital zgromadzona elite tymi słowami: "Jesteśmy wdzieczni gazetom Washington Post, The New York Times, magazynowi Time i innym czasopismom oraz ich dyrektorom, którzy brali udzial w naszych spotkaniach i dotrzymali obietnicy milczenia przez prawie czterdziesci lat".
   Rockefeller wyjaśnil:"Nie moglibysmy rozwinac naszego planu, gdyby prasa interesowala sie nami w ciagu tych lat".
   Sytuacja jest więc taka, ze główny guru Bilderbergersów dziekuje wydawcom najwiekszych amerykańskich gazet za ich współprace. Wspólpraca ta polegala na wyciszaniu i utrzymywaniu w tajemnicy przed amerykańskim społeczeństwem wewnętrznych informacji dotyczących przerazajacej przyszłosci planowanej w sekrecie przez ponad czterdziesci lat.
   Po wstepnych uwagach Rockefellera, Bilderbergersi przedyskutowali swój plan dzialania zmierzajacy do zjenoczenia Europy, wspólnej europejskiej waluty i utworzenia centralnego banku europejskiego na wzór skorumpowanego amerykańskiego Federal Reserve Bank. Bilderbergersi ustalili również, jak maja przebiegac najblizsze wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.
   Gubernator Arkansas Bill Clinton zdaje egzamin
   Bill Clinton, gubernator Arkansas i główny kandydat Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich, byl zaproszony do Baden Baden w tajemnicy. Spiskowcy przesluchali go i poddali gruntownej próbie. Clinton zdal ten egzamin celujaco.
   Zadecydowano wówczas, ze otrzyma on poteżny zastrzyk finansowy na swoją kampanie wyborcza. Postanowiono takze, ze wszyscy członkowie Partii Demokratycznej, którzy sa kontrolowani przez Bilderbergersów, popra kandydature Billa Clintona na prezydenta.
   Bilderbergersi zawsze asekuruja sie, finansujac jednego lub kilku kandydatów z każdej głównej amerykańskiej partii politycznej. George Bush jest oczywiscie ich "cudownym dzieckiem" - reprezentantem organizacyjnej elity. Jednak Bilderbergersi zdaja sobie sprawę, ze jeżeli Bush popelni błąd w kampanii prezydenckiej, będą potrzebowali kogos innego na jego miejsce.
   Należy pamietać, ze filozofia polityczna Bilderbergersów nie jest ani demokratyczna, ani republikanska.
   Ich jedyna "partia" jest niegodziwy zysk - PIENIADZE !!!
   Z kolei pieniadze daja im władze, a ich zadza władzy jest zawsze niezaspokojona.
   Dan Quayle - faworyt Bilderbergersów
   Wice-prezydent Dan Quayle to kolejny "jasnowlosy chlopiec" bogatych supermenów Bilderbergersów. Quayle osobiscie wzial udzial w spotkaniu, które odbyło sie rok wczesniej.
   Podobno David Rockefeller i inne "grube ryby" w organizacji byli pod duzym wrazeniem tej wizyty.
   "To jest nasz człowiek - albo na dziewięcdziesiąty szósty, albo jeszcze wczesniej" - stwierdzil jeden Builderberger.
   Zdemaskownie Belderbergersów
   Podobnie jak bratnie Towarzystwo Czaszki & Piszczeli, Bilderbergersi staraja sie utrzymywac w sekrecie przebieg swoich spotkan. Gdyby amerykańskie społeczeństwo dowiedzialo sie prawdy o tym, jak frymarcza nim ci aroganccy i podstepni spiskowcy, mielibysmy na pewno pieklo na ziemi.
   Gdyby te dwie sekretne organizacje: Towarzystwo Czaszki & Piszczeli oraz Bilderbergersi nie miały nic do ukrycia, ich zebrania nie odbywalyby sie przy zamknietych drzwiach. Dzialalność tych cynicznych i poteżnych ludzi, majaca na celu zniszczenie Ameryki, pozbawienie nas naszej Wolności i wykorzenienie chrześcijanstwa, jest przestepcza. Najwyższy czas zdemaskowac ich jako podlych zdrajców i falszywych artystów.
   Michael Howard, który nie sprzeciwia sie tajnym stowarzyszeniom, omawia Bilderbergersów w swojej historycznie ważnej książce "The Occult Conspiracy (Okultystyczy spisek). "Grupa Bilderbergers" - pisze Howard - "została założona jako any-komunistyczna organizacja, do której nalezeli głównie prawicowcy".
   Dalej pisze on o czyms niezwykle ciekawym, czego nie moglem znalezc w innych zródlach: "Jednakze w 1976 roku w jednej z konferencji Bilderbergersów, która miała miejsce na pustyni w Arizonie uczestniczylo 15 osób ze Związku Radzieckiego"
   jeżeli tak było naprawdę, konsekwencje tego sa ogromne. jeżeli reprezentanci Związku Radzieckiego uczestniczyli w spotkaniu Bilderbergersów Już w roku 1976, a więc dziewięc lat przed dojsciem do władzy Gorbaczowa w 1985 roku i przed zapoczątkowaniem zmian, w wyniku których nastapilo zalamanie sie komunizmu w Związku Radzieckim, to ten fakt wyjaśnia wiele pytan dotyczących naglego upadku rosyjskiego komunizmu i imperializmu.
   Zapytano kiedys Russella Bakera, który jest politycznym komentatorem wielu gazet w naszym kraju, co myśli o Michaile Gorbaczowie. Pytano Bakera w jaki sposób udalo sie Gorbaczwowi dokonac tego, czego dokonal i dlaczego rosyjski przywódca tak dobitnie opowiadal sie za Nowym Porządkiem świata i światowym Rządom. Odpowiedź Bakera jest zadziwiajaca. Powiedzial: "W moim przekonaniu Gorbaczow musiał być wtyczka CIA".
   Innymi słowy sugeruje sie, ze Gorbaczow byl tajnym agentem CIA. Czy mógl być na spotkaniu Bilderbergersów na pustyni w 1976 roku? Czy byl w grupie 15 radzieckich przedstawicieli? Czy przyrzekl, ze kiedys zrobi wszystko, by doprowadzic do Nowego Porządku świata? Jestem zdania, ze to jest bardzo prawdopodobne.
   Przyjrzyjmy sie pracy innego badacza Nicola M. Nicolova pod tytulem: "The World Conspiracy: What the Historians Don't Tell You" (światowy spisek: o czym historycy nam nie mówia) - Nicolov pisze o Bildergergersach następująco:
   Organizacja Bilderbergers składa sie wylacznie z miedzynarodowej elity. Swoje imię zawdziecza hotelowi Builderberg w Oosterbech w Holandii, gdzie odbyło sie pierwsze spotkanie w maju 1954 roku.
   Przewodniczyl mu książe Bernard, maz dunskiej Królowej Julii i członek jednej z najbogatszych rodzin europejskich.
   Nicolov pisze również, ze przez ostatnie 34 lata mass-media prawie nie wspomnialy o spotkaniach i dzialalności Bilderbergersów. Jedynie male wydawnictwa religijne w Stanach oraz popularna gazeta "Spotlight" wydawana przez Liberty Lobby, bacznie sledzily dzialalność grupy.
   Nicolov zadaje więc wlasciwe pytanie: "Dlaczego duze gazety, jak "The New York Times, Washington Post, The Minneapolis Tribune nie informowaly czytelników o konferencjach Bilderbergersów?
   Odpowiada na to pytanie: "Ponieważ wszystkie te gazety posrednio lub bezposrednio naleza do tej organizacji".
   Wobec tego, pisze Nicolov: "świat nie ma zadnych zdjec, planów spotkan, zadnych informacji o tej grupie. Rządko wspomina sie nawet nazwe organizacji".
   Pomimo milczenia prasy, znani członkowie Bilderbergersów udajacy sie na spotkania byli fotografowani przez czekajacych na nich na ulicy lub w pokojach hotelowych reporterów i fotografów z gotowymi do pracy teleobiektywami. Dzieki temu mogli obserwowac wchodzacych i wychodzacych z zebran ludzi. Opublikowano również inne informacje o członkach.
   Oto niepelna lista Bilderbergersów:
   Gerald Ford - były prezydent Stanów Zjednoczonych;
   Henry Kissinger - były sekretarz stanu w gabinecie Nixona;
   Cyrus Vance - były były Sekretarz Stanu w czasie kadencji prezydenta Cartera;
   Robert MacNamara - były szef World Bank oraz były Sekretarz Obrony w administracji Kennedy'ego;
   David Rockefeller - założyciel Komisji Trójstronnej i były przewodniczący Chase Manhattan Bank;
   Helmut Schmidt - były Kanclerz Niemiec
   Do organizacji Bilderbergers nalezal Już niezyjacy Baron Edmund de Rothschild.
   Obecnie jego następca, Lord J. Rotshichld, jest jej członkiem.
   Margaret Thacher byla członkiem Bilderbergersów, ale prawdopodobnie musiała utracic ich poparcie.
   Zostaje jeszcze Laurance Rockefeller. To Laurance Rockefeller dal Mattew Foxowi pieniadze na wydanie heretyckiej, bezbożnej książki "The Coming of the Cosmic Christ" (Przyjaciele kosmicznego Chrystusa).
   Fox jest katolickim ksiedzem popierającym homoseksualizm, czary i New Age. Ponadto, jest rektorem Holy Names College, katolickiej szkoly w San Francisco, gdzie wyklada Miriam Starhawk, jedna z najbardziej znanych na świecie czarownic.
   W swojej książce "The Coming of the Cosmic Christ" - Fox umiescil podziekowania Laurance Rockefellerowi za finansowa pomoc w jej opublikowaniu.
   Laurance Rockefeller byl wlascicielem resortu Woodstock Inn w Vermoncie, gdzie odbyło sie jedno ze spotkan Bilderbergersów. Innym miejscem ich spotkania byl slynny ośrodek wypoczynkowy w Williamsburg w Virginii, który również należy do rodziny Rockefellerów.
   wygląda na to, ze Bilderbergersi upodobali sobie spotkania w nietypowych miejscowosciach europejskich. Spotykali sie takze w Alpach Szwajcarskich. Innym razem byli goscmi rodziny Wallenbergów - miliarderów ze Szwecji.
   Skorzystamy teraz z innego zródla - ciekawej książki Williama Suttona "The Illuminati 666" (Iluminaci 666).
   Autor tak pisze o Bilderbergersach: "Przewodniczacym tego tajnego stowarzyszenia jest książe Bernard, królewski malzonek dunskiej Królowej Julii, najbogatszej kobiety świata. Królowa Julia i Lord Rotschild sa głównymi akcjonariuszami Shell Oil Company, a Rockefellerowie, takze członkowie Bilderbergersów, kontroluja Standard Oil Company".
   Wedlug najświezszych informacji książe Bernard nie jest Już przewodniczącym, choc nadal należy do organizacji Bilderbergers. Teraz zaszczyt ten przypadl angielskiemu Lordowi Carrington, bardzo bogatemu bankierowi, który zasiada w radzie ogromnej instytucji finansowej Hambros Bank.
   W tajnym zebraniu w Baden Baden w 1991 roku uczestniczyli, poza Lordem Carringtonem, również Giovanni Angelii - wlasciciel wloskiej Fiat Automobile Company, oraz wielu bankierów i przemysłowców. Na tym spotkaniu członkowie skoncentrowali sie na sprawach finansowych i na ekonomii. Przedyskutowali wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Na jednej z sesji omówili sytuacje Europy Wschodniej i jej ekonomiczne mozliwości, a takze zajeli sie rozwojem wydarzen w Związku Radzieckim i ich wpływem na "Sojusz".
   W Baden Baden Bilderbergersi mówili o sobie "Sojusz". Niektórzy używali też kryptonimu "związek".
   Ekonomiczne i finansowe planowanie
   Na najważniejszej sesji tajnego zebrania w 1991 roku zajeto sie tematem "Ekonomicznych i finansowych zagrozen dla Związku". Prelegentami byli: amerykańin Michael Boskin - przewodniczący Rady Doradców Ekonomicznych George'a Busha oraz Carl Otto Pohl - prezydent Bundesbanku, centralnego banku Niemiec.
   Jakiez to ciekawe, ze Michael Boskin, najważniejsza figura Bialego Domu w sprawach finansowych i Carl Otto Pohl, odpowiednik Boskina w Niemczech, razem przedstawili ekonomiczna i finansowa sytuacje świata członkom Bilderbergers.
   W Baden Baden obecny byl również Nicholas Brady, Sekretarz Skarbu państwa Stanów Zjednoczonych.
   To jemu prezydent Bush zlecil zreformowanie naszego systemu bankowego. Od tych dwóch ludzi wyplynela do Kongresu propozycja zmiany systemu bankowego w Ameryce.
   Plan ten zaklada wchloniecie malych, lokalnych banków w całym kraju przez wielkie narodowe banki. jeżeli Nicholas Brady z Bilderbergers zrealizuje swój plan, amerykański system bankowy będzie skonsolidowany i zcentralizowany. Brady jest obecnie Sekretarzem Skarbu państwa, tak więc George Bush musiał wiedziec o jego uczestnictwie w konferencji w Baden Baden.
   Inne grube ryby na tajnym zebraniu
   W Baden Baden obecny byl również Theodore L. Elliott, Jr., honorowy sekretarz pólnocnoamerykańskiej grupy Bilderbergers. Elliott pracowal w Departamencie Stanu U.S.A., jako ekspert w sprawach sowięckich; byl też ambasadorem U.S.A., w Afganistanie podczas konfliktu, jaki tam miał miejsce. Elliott ma finansowe powiazania z Johnem Trainem, poteżnym finansista z Wall Street.
   Wsród uczestników byli takze: Wilfred Martin - premier Belgii; Theo Sommer - główny redaktor niemieckiego Die Ziet; Emilio Collado - zastepca dyrektora Exxon Corporation; Conrad Black - przewodniczący Hollinger Corporation.
   W radzie nadzorczej Hollinger Corporation zasiadaja Lord Carrington i Henry Kissinger, którzy sa członkami Bilderbergers. Tak sie składa, ze korporacja ta jest wlascicielem gazety London Daily Telegraph i The Jerusalem Post.
   Byli tam również John Gavin - głównodowodzacy sojuszu europejskiej (SHAPE) i Manfred Woerner - główny sekretarz NATO; Jacques Fontaire - premier Luxemburga; królowa Beartix z Danii; hiszpańska królowa Zofia i Ludd Lubbers - dunski premier.
   Mozna tam było spotkac ciekawego człowieka, Christophera Cogg, który jest przewodniczącym skarbu Królowej Anglii, innymi słowy kontroluje portfel Królowej. możecie nie wiedziec o tym, ze Królowa Anglii ma majątek wartosci 18 miliardów dolarów US., a to jest Już suma pisana przez duze M.
   Przyjechala też Katharine Graham - szefowa liberalnej gazety "Washington Post". Katharine Graham ma opinie aroganckiej kobiety. Nazwano ja nawet "Katarzyna Wielka" i napisano o niej książke po takim właśnie tytulem "Katharine the Great". To Washington Post pierwszy ujawnił afere Watergate, która spowodowala upadek Nixona.
   Na konferencji Biderbergersów w Niemczech obecny tam Dan Quale - wice- prezydent Stanów Zjednoczonych, najwyrazniej rozkochal w sobie Katharine Graham. Dan Quayle jest "jasnowlosym chlopcem" Bilderbergersów.
   Przeznaczyli go do lepszych i wiekszych zadan. Już teraz jest vice-prezydentem, gdzie więc ma sie wspiac, jesli nie wyzej? Prawdopodobnie w 1996 roku Quayle będzie chciał uzyskac nominacje Partii Republikanskiej. Jestem pewien, ze będzie miał poparcie Bilderbergersów, chyba ze potknie sie do tego czasu.
   Czy można to uznac za przypadek, ze w kilka miesiećy po czerwcowym spotkaniu w Baden Baden w 1991 roku, The Washington Post, kierowany przez Katharine Graham, członka Bilderbergers, postanowił opublikować zaskakująca serie artykulów, przedrukowywanych w całym kraju, chwalacych Dana Quayle?
   Widzieliscie pewnie niektóre z tych artykulów w lokalnych gazetach. Przez cały czas Dan Quayel byl dla prasy "chlopcem do bicia", a tu nieoczekiwanie Washington Post mówi o nim same wspaniale rzeczy. Gazeta wysunela teże, ze Quayle został wybrany wice-prezydentem ze wzgledu na swoje wielkie zdolności. W artykulach sugeruje sie, ze byli koledzy z Senatu Stanów Zjednoczonych uważają Dana Quayle za politycznego geniusza. Washington Post chciał z Quayle'a zrobic bohatera.
   Wsród pozostałych uczestników spotkania Bilderbergersów byli John Reed - przewodniczący Citicorp, najwiekszej bankowej korporacji w Ameryce; John Chaffee - senator U.S.A., republikanin z Rhode Island; Bill Clinton - gubernator Arkansas i Douglas Wilder - gubernator Virginii.
   Jaki jest program Bilderbergersów?
   składa sie on z trzech głównych zadan.
   Pierwsze zadanie to Nowy Miedzynarodowy porządek Ekonomiczny.
   Drugie zadanie to: Nowy porządek Polityczny.
   Trzecia strona piramidy, uzupelnieniem satanistycznego trójkata, jest Nowy porządek Religijny świata.
   Najpierw więc mamy kontrolowanie światowej ekonomii, nad która ludzie ci maja Już pelna kontrole. Potem nastapi kontrolowanie porządku politycznego, nad czym obecnie pracuja. Na przyklad wzmacniaja Organizacje Narodów Zjednoczonych. Kluczowa role w tym przedsiewzieciu pelni George Bush. W koncu zapanuje nowy porządek religijny, który w pospiechu planowany jest Już teraz.
   Jestem przekonany, ze aby osiągnąć te trzy cele Bilderbergersi zniszcza w pierwszym rzedzie nasz system monetarny. To jest pierwszy cel.
   Cel drugi to zniszczenie naszej wiary, miłości, uwielbienia i szacunku do nacjonalizmu i patriotyzmu.
   Propaguja globalizm, gdyż chca pozbawic ludzi lojalności wobec własnych narodów.
   Cel trzeci to zniszczenie chrześcijanstwa. O tym jestem gleboko przekonany. Do ataku na kosciól używaja mass-mediów i szkolnictwa. Pracuja nad zniszczeniem prawowitych chrześcijanskich duszpasterstw i jednoczesnie oplacaja najgorszych telewizyjnych ewangelistów.
   Czwartym celem Bilderbergersów jest zniszczenie tradycyjnej rodziny. Maja nadzieje osiągnąć ten cel dzieki propagowaniu homoseksualizmu i lesbijstwa. Nic dziwnego, ze mamy w Stanach Narodowa Fundacje Sztuki, która dostaje 170 milionów dolarów od prezydenta Busha, Bialego Domu i Kongresu.
   Wielu lobbystów aborcji finansowanych jest przez Bilderbergersów. Nie ulega wątpliwości, ze ludzie z Planowania Rodziny też dostaja pieniadze. Niedawno zaproszono do Bialego Domu Grupe Aktywistów Pederastów i Lesbijek. Spotkali sie z Rob Mosbacherem głównym organizatorem kampanii prezydenckiej George'a Busha. Razem zaplanowali strategie pomocy pederastów i lesbijek w powtórnym wyborze George'a Busha.
   George Bush jest ich człowiekiem. To jedyny prezydent, który zaprosil homoseksualistów do Bialego Domu. Zaproszenie to miało miejsce w tym samym czasie co podpisanie "Hate Cirmes Act" - dokumentu dotyczącego przestepstw popelnionych z powodu nienawisci. Bush jest jedynym człowiekiem, który nalegal na pelne finansowanie i nie cenzurowanie Narodowej Fundacji i jej pornograficznej i bezbożnej "sztuki". Czyz można sie dziwic, ze George Bush jest członkiem grupy Bildesbergers? Albo, ze jest członkiem Czaszki & Piszczeli i ze byl kierownikiem Rady do Spraw Stosunków Zagranicznych oraz członkiem Komisji Trójstronnej. Przeciez wszystkie te organizacje sa ze soba polaczone.
   Czy należy sie dziwic, ze George Bush byl ambasadorem w Organizacji Narodów Zjednoczonych i kierownikiem CIA?
   Rola mediów
   Wykorzystywanie mediów do osiagniecia własnych celów jest dla Bilderbergersów bardzo ważne. W "Mediation Magazine" pojawił sie bardzo ciekawy wywiad z Jose Arguelles. Arguelles zorganizowal Harmonic Convergence, wielkie światowe spotkanie New Age 16 i 17 sierpnia 1987 roku. W wywiadzie powiedzial kilka ciekawych rzeczy. Miedzy innymi, ze ludzie kierujacy planami New Age pracuja nad stworzeniem "mediarchii".
   Czym jest mediarchia? Arguelles twierdzi, ze jeżeli społeczność New Age przejmie nasze media - sieći telewizyjne i kablowe, publikacje, czasopisma, gazety, książki dla dzieci i dla doroslych - jeżeli przejmie te środki komunikacji, będzie kontrolowala wszystkie sily na ziemi.
   Arguelles ujawnia, ze mediarchia pomoże przetworzyc informacje potrzebne do skierowania ludzi w Nowy Wiek (New Age). Dzieki mediom, ludzkość może zdemilitaryzowac i oczyscic nasza planete. Dzieki mediom, przechwala sie Arguelles, członkowie New Age mogą ze soba współpracowac. Zauważa również, ze New Age jest na ostatnim etapie laczenia wszystkiego - tysiećy grup i organizacji, tajnych stowarzyszen i kosciolów. Przy pomocy mediów sfinalizuje swoją prace.
   Czy właśnie dlatego "The Washington Post", "New York Times" i sekcje codziennych wiadomości trzech sieći telewizyjnych zataily sekretne spotkania Bilderbergersów?
   Nadchodzacy demokratyczny porządek świata.
   Celem Bilderbergersów jest stworzenie kontrolowanego przez nich, pozornie "demokratycznego" światowego Rządu. Jeszcze pare lat temu rozwój Nowego Porządku świata wydawal sie niemozliwy. wyglądało na to, ze bloki super mocarstw - Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego - oraz blok krajów Trzeciego świata, sa trwale.
   Prawda jest, ze obawiano sie zawladniecia światem przez brutalne wojskowe sily Rosji sowięckiej oraz nuklearnego ataku na kontynent amerykański. Jednak eksperci doszli do wniosku, ze taki atak rozpetalby Trzecia Wojne światowa, krwawy Armageddon, w którym nie byłoby zwyciezców. Uważano takie dzialania za samobójcze, a więc nie to pomyślenia. Dlatego też przez dziesiątki lat nie można było myślec ani planowac Nowego Porządku świata.
   Uczestniczymy jednak w rewolucyjnych przemianach! Pozorny rozpad i wyzwolenie komunistycznej Europy Wschodniej, a takze "Pierestrojka" i "Glasnost" Gorbaczowa w Związku Radzieckim spowodowaly euforyczna manie jednoczenia świata. Nareszcie - wykrzykuja rozradowani globalisci - nareszcie możemy miec zjednoczony i harmonijny Nowy porządek świata. twierdzą oni, ze demokratyczne zmiany w komunistycznej N.R.D., Czechosłowacji, Rosji, Rumunii i innych krajach pozwalaja na stworzenie takiej politycznej i ekonomicznej jedności.
   W istocie funkcjonuje następujące atrakcyjne, choc zwodnicze haslo: "Demokratyczny porządek świata" jest obecnie nie tylko konieczny, ale wrecz nieunikniony! Tylko reka siegnac po te UTOPIE!!! Tak na jedna nute trabia Biderbergersi - Stworzymy światowy Demokratyczny Rząd.
   Teoretyczne podstawy globalistycznego stanowiska zostały wylożone przez Mortona Kaplana we wpływowym czasopismie "The World and I" (świat i Ja) - Kaplan, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie w Chicago, wystapil na Konferencji Profesorów światowej Akademii Pokoju Towarzystw Liberalno-Demokratycznych z referatem zatytulowanym "Steps Toward a Democratic World Order" (Kroki w kierunku demokratycznego porządku świata). Artykul w "The World and I" jest streszczeniem tego referatu.
   Nie ulega wątpliwości, ze ludzie zaprzedani Organizacji Narodów Zjednoczonych, Radzie Stosunków z Zagranica i Komisji Trójstronnej - organizacjom popierającym New Age - będą wychwalac "madrosc" projektu Kaplana realizacji demokratycznego porządku świata. W rzeczywistosci jednak, zwolennikom elity nie tyle chodzi o demokracje, co o zorganizowanie Porządku świata, który będą kontrolowac.
   Na wstepie swojego intrygujacego projektu realizacji tego, co Bilderbergersi i globalisci nazywają obecnie "Globalna społecznościa Demokratyczna", Morton Kaplan umieszcza następująca obserwacje: "Jednym z najbardziej naglacych zadan jakie czekaja ludzkość, jest zbudowanie demokratycznego porządku świata".
   Zdaniem Kaplana zadanie stoworzenia demokratycznego porządku świata jest ważne z kilku powodów. "Sprawy tak pilne, jak potencjalne zjawisko nadmiernego ocieplania ziemi -""greenhouse effect - wymaga miedzynarodowego kierownictwa " zwraca uwage Kaplan.
   Pisze on również, ze nie ma ważniejszej sprawy w pierwszym etapie organizacji "demokratycznego porządku świata", niz zjednoczenie calej Europy i wlacznie Związku Radzieckiego w nowy porządek świata..."
   Komu Kaplan i jego koledzy-globalisci przyznaja władze nad Nowym Porządkiem świata? "Nowa Europa" - pisze Kaplan - "we współpracy ze Związkiem Radzieckim i Stanami Zjednoczonymi będzie musiała wziac odpowiedźialność za przeciwdzialanie nowym...wojnom, za kontrolowanie broni nuklearnej i chemicznej oraz powstrzymywanie totalitarnych krajów... przed jej użyciem".
   Kaplan zapewnia nas, ze jedynie Nowy porządek świata pozwoli na taka współprace jaka jest konieczna aby sprostac wspólnym interesom głównych krajów.
   Dlatego też, popierając ten cel, autor proponuje "Globalna społeczność Demokratyczna", a Organizacji Narodów Zjednoczonych zostawia te zadania, dla których jest ona "chwilowo" najbardziej odpowiednia organizacja.
   Kaplan sadzie, ze nadeszla "globalna era", charakteryzujaca sie nowymi warunkami, którym sprostac może utworzenie Porządku świata. Proponuje ponadto, by Globalna społeczność Demokratyczna zorganizowac bardzo dokladnie. Mialaby ona "Sekretariat...Sad Praw Politycznych i Praw Człowieka... i ...Komisje do Spraw przyszłosci świata...
   Jak widzicie, globalisci maja nadzieje wykorzystac historyczna szanse na wprowadzenie w życie swojego wskrzeszonego, DIABELSKIEGO planu utworzenia Jednego Porządku świata. Wola nazywac go Demokratycznym Porządkiem świata, ale nie istnieja zadne gwarancje prawdziwej demokracji w krajach kontrolowanych dotad przez Kreml. Sa tylko nieustanne obietnice dawane przez Rządzaca elite. Ewentualne Rządy mogą wcale nie być demokratyczne w sensie konstytucyjnym, jak rozumieja to amerykańie. Poza tym, w krajach Europy Wschodniej, Rządzonych do niedawna zelazna reka komunistycznych magnatów, obecne dazenie do demokracji może równie dobrze zakonczyc sie balaganem, zamieszkami i anarchia, jeżeli sytuacja ekonomiczna będzie sie nadal pogarszac, co jest bardzo prawdopodobne. (co dzis 1997r - jest widoczne)
   Ludzie, którzy teraz wykrzykuja: "Czyz wszedzie nie zaczyna panowac pokój?" - mogą być bardzo zaskoczeni.
   W calej tej euforii spowodowanej donioslymi wydarzeniami w Europie Wschodniej i Rosji zapomina sie o ważnych profetycznych ostrzezeniach w Biblii. O Rządzacym w ostatnich dniach Daniel Przepowiedzial: "Niespodziewanie zgotuja zaglade wieku" (Ksiega Daniela 8:25). Ponadto Pawel Apostol zapowiedzial: "Kiedy bowiem będą mówic: "pokój i bezpieczenstwo - tak niespodziwanie przyjdzie na nich zaglada, jak bóle na brzemienna, i nie ujda" (Pierwszy List do Tesaloniczan 5:3).
   Dzisiaj, gdy zagrozenie militarne ze strony Związku Radzieckiego wydaje sie zmniejszac, wielu wznosi okrzyki: "Pokój, pokój". Inni głoszą początek Jednego Demokratycznego Porządku świata. Ale nie będzie pokoju przed powtórnym przyjsciem Chrystusa. Nawet w demokratycznym kraju, jakim sa Stany Zjednoczone, ludzie wybieraja zło, a nie dobro. Korzystajac ze swoich demokratycznych praw, wybieraja szatana i jego destrukcyjne metody, zamiast Chrystusa i Jego Sprawiedliwosc.
   AIDS, aborcje, pornografia, okultyzm, rozwiązłosc, zdrady malzenskie, alkoholizm, narkotyki - wszystkie te wspólczesne epidemie opieraja sie na postawie Wolności wyboru w pozbawionym Boga, demokratycznym społeczeństwie.
   być może demokracja jest najlepszym systemem, jaki ma do zaoferowania człowiek. W koncu jednak demokratyczne Rządy świata zmienia sie w piekielne dyktatury, w Rządy zelaznej reki Antychrysta, Syna Zatracenia (Drugi List do Tesaloniczan, 2).
   Pokój i demokracja z pewnością upadna, ponieważ zbudowane sa na próżnej chciwosci i ambicji takich ludzi, jak Bilderbergersi.
   RODZIAL SZÓSTY
   MIEDZYNARODOWA SIEĆ ŚWIATŁA
   Tajne Bractwo popiera tysiące grup, albo świadomie i jednomyślnie, albo bezwiednie. Wezmy pod uwage wydana przez Doubleday and Company książke Jessica'i Lipnack i Jeffreya Stampsa, zatytulowana Networking: "The First Report and Directory" (Wspólpraca siatek: pierwszy raport i spis). Te bogata w informacje, 398 stronicowa książke okreslano jako "wyczerpujace omówienie i spis ponad 1500 funkcjonujacych siatek".
   Zauważcie, ze nie mówimy o 1500 grupach, ale o 1500 siatkach!!! W rzeczywistosci jest tyle organizacji, grup, stowarzyszen, które zmierzaja do tych samych celów, co Tajne Bractwo, ze aby je złokalizowac powolano do życia Networking Institute.
   W ostatnim biuletynie światowego Goodwilla, głównej okultystycznej organizacji propagującej plan Bractwa, czytamy o dwutomowej, 2140 stronicowej książce zatytulowanej "Encyclopedia of World Problems and Human Potential" (Encyklopedia światowych problemów i ludzkich mozliwości). Encyklopedia ta omawia ważne zdaniem Bractwa tematy, z którymi powinni sie zapoznac i które powinni zrozumiec wszyscy ludzie. Union of International Associations (UIA), wydawca Encyklopedii, przygotowal Już jej trzecia edycje.
   Goodwill informuje nas, ze "Pierwszy tom Encyklopedii zawiera 13167 hasel - problemów, które sa ważne dla miedzynarodowych grup". Zasieg omawianych problemów, stwierdza recenzent w biuletynie Goodwilla, jest imponujacy: "obejmuje tematy takie jak niedostatek urbanistycznych terenów, tortury z powodów politycznych, analfabetyzm, a takze hasla dotyczące tłumienia twórczosci i wynalazczosci, oraz przesadów i fanatyzmu".
   Tom drugi "zajmuje sie pomyślami wykorzystania potencjalu ludzkości do zbudowania wolnego świata". Celem Encyklopedii jest "zaprezentowanie mozliwie najszerszego i pelnego obrazu pogladów ludzi na postep". Wydawca zwraca uwage, ze jedna cześć encyklopedii "zawiera 64 hasla na temat pojec, jakimi posluguje sie klasyczne chinskie dzielo /Ching/". Inna cześć składa sie z "cennego indeksu wielu tysiećy religijnych i ezoterycznych hasel umieszczonych w Encyklopedii, dotyczących numerów" - innymi słowy okultystycznej numerologii.
   25000 powiazanych organizacji światła
   Union of International Association okreslana jest jako "organizacja laczaca miedzynarodowe, ochotnicze i nieRządowe organizacje". Utworzona w 1907 roku, UIA publikuje coraz więcej przewodników i spisów, które uważa za "niezbedne narzedzia biblio-graficzne dla każdego, kto chce znalezc adresy i informacje o miedzynarodowych organizacjach" pracujacych na rzecz jedności świata.
   Union of International Associations jest takze wydawca ogromnego trzytomowego spisu zatytulowanego "The Year-book of International Organizations" (Rocznik miedzynarodowych organizacji). Ten coroczny spis "podaje wiarygodne informacje na temat 25 000 miedzynarodowych organizacji w 200 krajach" - twierdzi wydawca.
   Niewatpliwie nalezaloby rozpoczac dochodzenie w sprawie dziwnego i tajemniczego Union of International Associations. Bez wzgledu na to, czego dowiedzielibysmy sie o tej grupie i jej zródlach finansowania. Fakt, ze jakakolwiek grupa byla w stanie opublikować dwutomowa, 2140 stronicowa tematyczna encyklopedie na uzytek grup popierających internacjonalizm i cele Bractwa, powinien nas zaniepokoic. Jeszcze bardziej niezwykly jest "The Yearbook of International Organizations" i nieslychana lista 25000 róznych miedzynarodowych grup działających w 200 krajach.
   każdemu, kto nie chce uwierzyc, ze dziala spisek i ze pokrewne sobie grupy scisle ze soba współpracuja, by osiągnąć te same cele, poradze by byl bardziej dociekliwy. Ktos patronuje 25000 grup. Nie pojawiły przeciez spontanicznie z dnia na dzien. Jakis plan i cel, oraz duze naklady finansowe, umozliwiaja im istnienie i nadal wspomagaja ich dzialalność.
   Mroczne anioły światła
   Na szcześćie obserwuje, ze coraz więcej ludzi rozumie, iz spisek o niewyobrazalnych rozmiarach naprawdę dziala we wspólczesnym świecie a jego początki siegaja czasów bardziej odleglych, niz przypuszczamy.
   Niedawno przeczytalem ciekawa książke, napisana przez mojego przyjaciela Davida Allena Lewisa.
   W tej książce, "The Dark Angels of Light" - Lewis zwiezle omawia zjawisko, które nazywa "Miedzynarodowa Siatka światła". Pisze on: "Od 1954 roku głosimy i nauczamy, ze istnieje scisle spleciony światowy spisek, tak zwana Siatka Oświęconych". Lewis doszukuje sie zródel tej siatki w 1776 roku, kiedy to Adam Weishaupt założyl Zakon Iluminatów (Nosicieli światła). Autor wyjaśnia: - Bez wzgledu na to, czy Iluminaci maja jedna specjalna organizacje, która jest ich naturalnym spadkobierca... możemy być pewni, ze kontynuatorzy ich filozofii reprezentowani sa przez doslownie setki organizacji i ludzi z róznych dziedzin życia.
   Lewis dodaje; "Nigdy nie watpilem, ze taka siatka istnieje".
   Podobnie jak mój przyjaciel David Allen Lewis, miliony amerykańów zdalo sobie sprawę, ze cos nie jest w porządku. Wiedza, ze podreczniki do historii nie podaja wszystkiego, a wspólczesni historycy chetnie przekrecaja fakty. świadomi sa również tego, ze stronnicze media notorycznie zmieniają swoją interpretacje wiadomości i ze nasze książki i czasopisma nie mogą sie ukazac bez cenzury, ponieważ musza być "politycznie poprawne".
   Do tego, zeby tak zafalszowac historie ludzkości i stworzyc taka ilosc bialych plam, potrzebne sa pieniadze, współpraca i plan. Jednakze tylko wiedziec, ze istnieje spisek to nie to samo, co wysledzic jedna jedyna grupę ludzi, którzy stoja u jego steru. Przez lata Tajne Bractwo ustawialo zapory i przeszkody, aby oddany badacz i amerykański patriota nie mógl zdemaskowac ich najwyższej rady i jej brudnej roboty. Posłuże sie może osobistym przykladem, by zobrazowac jakie konsekwencje pociaga za soba decyzja jednego zaniepokojonego obywatela, który rozpoczyna sledztwo w celu zdemaskowania oświęconych przywódców Tajnego Bractwa.
   Klasztor Syjonu: W poszukiwaniu potomków Chrystusa
   Nie tak dawno inny mój przyjaciel, J.R. Church, wydał bardzo interesującĄ książke "Guardian of the Grail" (Strażnicy Graala). W tej pracy Church demaskuje grupę Klasztor Syjonu, podejrzana europejska organizacje, która jest powiazana z dynastia Habsburgów Monarchii Austro-Wegierskiej. Przypuszcza sie, ze Klasztor Syjonu aktywnie dziala i wpływa na światowe wydarzenia od 800 lat. Wedlug ustalen Churcha i moich danych, okultystyczna kadra tego gorliwego, ale nieco dziwnego, bluźnierczego tajnego stowarzyszenia wierzy, ze Jezus poslubil Marie Magdalene.
   Wedlug nich Jezus i Maria Magdalena mieli dzieci i ch potomkowie zyja do dzisiaj. Mieszkaja w Europie i tworza "świeta genealogie krwi". Zakon Syjonu naucza, ze kiedys przywódca Zakonu, bezposredni potomek Jezusa, wyjdzie na scene świata aby przejac Rządy.
   jeżeli członkowie Zakonu wierzą w podobna bajke, to ich sprawa. Ale jeżeli taka grupa zgromadzila przez wieki olbrzymia władze pozwalajaca na wprowadzenie w życie planu poSądzęnia jednego z nich na tronie świata, to Już zupelnie inna historia. Zdecydowalem sie wobec tego zbadac roszczenia Zakonu i ustalic, w jaki sposób ta grupa pasuje do ogólnych założen Tajnego Bractwa.
   Odkrylem skomplikowany labirynt faktów i spekulacji. Najpierw zgromadzilem okolo 100 książek i artykulów, z których wiele wydano za granica. książki i artykuly okazaly sie bardzo pomocne, ale musiałem siegnac glebiej, niz mi na to pozwalaly te publikacje. Skontaktowalem sie z pewnymi ludzmi z tej organizacji, którzy musza pozostac anomimowi, po to by ustalic fakty i zweryfikowac informacje, jakie znalazlem dzieki lekturze książek i artykulów.
   Moje badania trwaly okolo 3 lat. Dostarczyly mi niezwyklych doświadczen.
   Odkrylem, ze powiazania Zakonu Syjonu obejmuja Bohemian Club, Bilderbergers, Bank Watykanski, Wielka Szwajcarska loże Alpejska, Wielka loże Wschodu wolnomularstwa w Paryzu, Czarna loże Masonska P2 we Wloszech, pare grup angielsko-izraelskich, tradycyjna hierarchie katolicka, Rycerzy Maltanskich, zakony czczicieli bogini, sekty czarnoksieskie, grupy nauczania misteryjnego, Ordo Templi Orientis, Hermetyczne Bractwo światła, islamskie grupy Sufi i wiele, wiele innych.
   Dziwna obsada
   Odkrylem także, że wiele znanych osób jest prawdopodobnie w jakiś sposób powiązanych z Zakonem Syjonu.
   Ustalilem takze nazwiska jak:
   Cesarz Józef Habsburg i jego wspólczesny nam potomek Otto von Habsburg, obecnie członek Europejskiego Parlamentu;
   Ludwik Szalony, który królowal w Bawarii z zeszlym wieku;
   Kompozytor Beethoven - który podobno napisał koncert dla Iluminatów;
   dunski książe Bernard - założyciel Bilderbergers;
   Papież Jan Paweł II - który odegrał dziwną rolę w kamuflażu bankowego skandalu loży Masonskiej P2;
   zmarly katolicki Arcybiskup Lefebvre - zawzięty przeciwnik modernizacji kościoła przeprowadzanej przez kilku ostatnich papieży;
   Mino Pecorelli - redaktor sensacyjnej gazety "L'Osservatore Politico". (Pecorelli zginal z rak zamachowców w Rzymie zaraz po tym, jak wysłał do Watykanu liste Kardynalów i innych urzędników koscielnych, którzy byli członkami wolnomularskich tajnych stowarzyszen.)
   Moje badania dostarczyły również informacji o zagadkowym francuskim urzędniku Pierre Plantard de Saint-Clair, który do niedawna byl glowa Zakonu Syjonu.
   Podczas mojego dochodzenia trafiłem na ślad wielu zamachów, pól tużina oskarżen o zniesławienie i potwarz oraz wiele podwójnych spisków.
   Moje fascynujace poszukiwania przywiodly mnie do pogmatwanych genealogii, zakurzonych skrzyn i zapomnianych bibliotecznych pólek, gdzie usilowalem odszyfrowac, choc nie zawsze owocnie, starozytne manuskrypty i stare, wartosciowe ksiegi. Przeprowadzilem wywiady z byłymi agentami CIA i FBI oraz rozmawialem z urzędnikami innych agencji wywiadowczych i Rządowych. Mialem takze kontakt z urzędnikami ambasad i konsulatów róznych krajów.
   Po pewnym czasie bylem Już w stanie odtworzyc historie Zakonu Syjonu i jego zamierzenia. Zebralem biografie jego głównych członków i dokumentacje dotycząca ich dzialalnośći. Ale co najważniejsze, moglem odrzucić wiele podsuwanych mi sprzecznych informacji, by dotrzec w koncu do jednoznacznej wiedzy na temat prawdziwych celów tego gorszacego, lecz poteżnego tajnego stowarzyszenia.
   Iluminaci i ich sieć: gigantyczna, chciwa ośmiornica
   Moja przygoda badawcza z Zakonem Syjonu polaczona z latami pracy nad rozwikłaniem pienieznych powiazan miedzy Tajnym Bractwem i setkami innych grup i sekt New Age pomogla mi zrozumiec prawdziwe rozmiary Tajnego Bractwa.
   Nie ma najmniejszej wątpliwości, ze Bractwo podobne jest do gigantycznej, chciwej osmiornicy. Rozpostarlo swoje macki na całym świecie, funkcjonuje pod wieloma postaciami i używa wielu tajemniczych metod.
   Aby pomóc czytelnikom w zrozumieniu struktury przywódców misternej i zadziwiajacej siatki, umiescilem na następnej stronie ich niepelny, ale wiele wyjaśniajacy schemat organizacyjny. Na szcżycie hierarchii umiesciłem szefów Tajnego Bractwa. Nazywam ich Iluminatami, choc oni sami nie używaja tego określenia.
   Grupa Bankowa i Finansowa
   Bezposrednio pod ta mala grupa głównych przywódców, Iluminatów, znajduja sie ludzie i organizacje, którzy tworza Grupe Bankowa i Finansowa. To ksiegowi. Dysponuja miliardami dolarów, którymi kusza i przekupują ludzi na całym świecie zeby osiągnąć swoje cele.
   W Grupie Bankowej i Finansowej widzimy miedzynarodowe banki centralne: Chase Manhattan Bank, Morgan Grenfel, Bank of America i nie działający Już Bank of Credit and Commerce International (BCCI).
   Mamy tu również narodowe banki centralne, takie jak Bank of England, America's Federal Reserve Bank, niemicki Bundesbank i tworzony obecnie European Monetary Institute (Europejski Instytut Monetarny).
   W sklad Grupy Bankowej i Finansowej wchodza również instytucje, które sprawuja finansowa kontrole - organizacje dzialajace wylacznie dla dobra Iluminatów, które pomyślane sa jako nadzorcy sieći finansowej calego świata. Wsród tych instytucji jest International Monetary Fund (Miedzynarodowy Fundusz Walutowy), World Bank (Bank światowy) i International Bank of Settlements (Miedzynarodowy Bank Rozliczeniowy).
   Do kategorii bankowej i finansowej zaliczaja sie wielkie, wielonarodowej korporacje - ogromne imperia biznesowe zbudowane przez takich ludzi, jak niezyjacy Już Robert Maxwell (jego imperium zostało rozwiązane przez Bractwo), Rockefellerowie, Rotschildowie i wielu korporacyjnych hersztów związanych na przyklad z grupa CFR i Komisja Trójstronna.
   Nie powinnismy zapominac o World Conservation Bank (światowym Banku Konserwacji), wyjatkowej instytucji, która powstala po to, by dysponowac naturalnymi rezerwami przyrody na świecie pod pretekstem ich ochrony. Ponadto istnieja finansowe fundacje: Rockefeller Fundation (Fundacja Rockefellerów), Carnegie Institute (Instytut Carnegie), Ford Fundation (Fundacja Forda), i inne. Dzieki dotacjom i subwencjom fundacje te mogą kontrolowac ważne dziedziny intelektualne i dzialania w społeczeństwie.
   Grupa Polityczna
   Chociaż Grupa Bankowa i Finansowa jest najbardziej wpływowa, istnieje również Grupa Polityczna,, w sklad której wchodza głowy wielu państw, Angielski Królewski Zakon Podwiazki, amerykańska Rada Stosunków Zagranicznych, Królewski Instytut Spraw Miedzynarodowych, Klub Rzymski, Instytut Aspen, Komisja Trójstronna, Wielka Loża Alpejska, Bilderbergersi, Organizacja Narodów Zjednoczonych (wraz z 39 dyrektoriatami), miedzynarodowej związki zawodowe i lokalne federacje: NATO i ECC (Pakt Pólnocno-Atlantycki i Unia Europejska).
   Grupa Wywiadowcza
   W Grupie Wywiadowczej znajdziemy wiele organizacji i grup polaczonych z Iluminatami i działających pod ich bezposrednimi rozkazami. Jest tu nasza rodzima CIA i FBI, rosyjska KGB, brytyjskie służby wywiadowcze; mafia dysponujaca własna ogólnoświatowa siatka wywiadowcza; Watykan, który podobnie jak mafia posiada zaskakująco sprawne jednostki wywiadowcze i grupy obserwatorów; kartele narkotyczne, których agenci dzialaja bez wzgledu na granice państwowe.
   Grupa Religijna
   Jesli Grupa Wywiadowcza pelni role przewodnika i doradcy: tłumi, kamufluje, destabilizuje i wykonuje brudna robote dla Iluminatów, lacznie z zamachami, to Grupa Religijna ma zupelnie inny cel. Jest to ramie duchowego zjednoczenia Iluminatów składającego sie z grup, organizacji i kosciolów, które popierają cel Iluminatów zjednoczenia religii świata.
   Wsród religijnych grup majacych związek z Iluminatami sa, jak Sądzę National Council of Churches (Narodowa Rada Kosciolów); World Council of Churches (światowa Rada Kosciolów); World Parliament of Religions (światowy Parlament Religii); World Assembly of Religions (światowe Zgromadzenie Religii); setki grup i sekt związanych z ruchem New Age; różne grupy frontu protestanckiego i niektórzy telewizyjni ewangelisci; Anonimowi Alkoholicy (finansowani od samego początku przez Rockefellerów) i wiele innych sekt (na przyklad Kosciól Zjednoczenia, tak zwani "Moonies".)
   Na liscie grup podporządkowanych Iluminatom Tajnego Bractwa można z cala pewnością umiescic Watykan. Do grupy tej naleza ogólnoświatowe organizacje katolickie takie jak Zakon Rycerzy Maltanskich (poprzednio znany pod nazwa Suwernennego Wojskowego Zakonu Maltanskiego), Opus Dei i Jezuici.
   Grupa Oświatowa
   W Grupie Oświatowej - propagandowym ramieniu Iluminatów - powinniśmy wymienić róznorodne grupy walczace o światowy pokój: Planned Parenhood (Planowanie Rodziny); finansowane przez Rząd Narodowe Fundacje (Sztuki, Nauk Humanistycznych, itd.); Peace University (Uniwersytet Pokoju); Planetary Citizens (Obywatele świata); Planetary Congress (Kongres Planetarny) i inne organizacje New Age; setki grup ekologicznych i ochrony środowiska; stowarzyszenia i grupy humanistycznej psychologii i transpersonalizmu; światowe forum; różne grupy i korporacje środków masowego przekazu; grupy globalistyczne; grupy i organizacje holistycznego zdrowia; miedzynarodowe grupy okultystyczne i sekty takie jak: "światowy Goodwill i Lucis Trust. W Grupie Edukacyjnej miesci sie takze założona przez prezydenta Busha Fundacja Punkty świetlne.
   Sojusz spiskowych interesów
   Tych piec głównych grup: Bankowa i Finansowa, Polityczna, Wywiadowcza, Religijna i Oświatowa jest pod bezposrednim kierownictwem i kontrola malej grupki ludzi, którzy stoja na czele Iluminatów. Musimy zdac sobie sprawę, ze wiele z tych grup jest scisle ze soba powiazanych. Ten sam człowiek może być jednoczesnie prezydentem lub członkiem rady nadzorczej banku lub instytucji finansowej, grupy politycznej lub organizacji wywiadowczej, sekty religijnej i fundacji, albo grupy edukacyjnej. Iluminaci czesto biora bezposredni udzial w pracach róznych instytucji i grup, które sa finansowane i dzialaja po to by popierac cele Tajnego Bractwa jako calosci.
   Musimy również pamietać, ze przynajmniej cześć tych grup nie ma pojecia o tym, ze sa kontrolowani i manipulowani przez Iluminatów. Wielu przywódców tych grup jest przekonanych, ze sa panami własnego losu. Nierozsadnie wierzą, ze ich grupy mogą wybrac niezalezne dzialania. Wszystko odbywa sie bez przeszkód tak dlugo, jak popierają cele Iluminatów. Ale jeżeli choc raz znajda sie w konflikcie z ambicjami i celami decydentów, powinni sie miec na baczności.
   Odkrylem również, ze Iluminaci bez zwloki wymierzaja kare przywódcom organizacji i grup, które sa formalnie podporządkowane ich światowej siatce. Jesli wybucha skandal i taka osoba zostaje zdemaskowana jako na przyklad homoseksualista, malwersant, wywiadowca lub podwójny agent, zwykle natychmiast sie ja odsuwa. Przychodzi na jej miejsce ktos inny, a Iluminaci blyskawicznie kamufluja skandal przy pomocy swoich przyjaciól w mediach.
   Dzieki kontroli nad tak poteżnymi instytucjami, jak miedzynarodowe banki, nad urzędnikami Rządowymi w wielu krajach, olbrzymimi fundacjami, CIA i KGB oraz innymi agencjami wywiadowczymi i dzieki scislej współpracy z mafia, a takze kartelami narkotycznymi, Tajne Bractwo dysponuje mozliwościami bezposredniego lub posredniego wpływania na prawie wszystko, co dotyczy naszej egzystencji. Latwo udowodnic, ze Iluminaci finansuja prawie wszystkie ruchy anarchistyczne i rewolucyjne na świecie. Siepacze Iluminatów wykonali wiele wstrzasajacych zamachów, a wspomagane finansowo przez Iluminatów przewroty stanu doprowadzily do upadku wielu Rządów.
   Iluminaci kieruja również grupami terrorystycznymi używanymi do sprawnego wywoływania kryzysów, które Iluminaci rozwiązuja potem z korzyscia dla siebie.
   Tajemnice, które maja "zbić z tropu prostaków"
   Przywódcom Tajnego Bractwa należy sie uznanie za to, że potrafią utrzymac swój spisek w tajemnicy przed społeczeństwem przez tak dlugie lata. Co prawda coraz więcej spostrzegawczych ludzi dostrzega fakty, ale spisek jest tak pomyślany, by wykrycie go było niezwykle trudne. Jak wyjaśnie w dalszej cześći książki, jest to okultystyczny spisek, a jego sprawcy demonstruja swoją wiedze na temat skutecznego wykorzystywania achemii i masonskiej magii do przetworzenia i podporządkowania ludzkości.
   Spiski wykorzystujace okultystyczna alchemie i masonska magie sa szczególnie trudne do spenetrowania ze wzgledu na ich taktyke dezinformacji, korzystania z zaszyfrowanego, oświęconego i dwuznacznego języka, miedzynarodowych akcji wprowadzania w błąd przez podawanie blednych informacji i klamstw. Jeden z ekspertów od czarnoksiestwa i magii wyjaśnia nam, ze alchemia jest nauka "oparta na tajemnicy przeznaczonej jedynie dla kilku uprzywilejowanych adeptów, którzy posiadaja odpowiednie intelektualne i moralne przymioty, by ją zgłębić".
   Aby wprowadzic chaos i zakamuflowac swoją konspiracyjna i kryminalna dzialalność, arogancka elita, wyszkolona w wykorzystywaniu alchemii i magii, celowo podsuwa dezinformacyjne pulapki, intelektualne przeszkody i slepe zaulki po których niewtajemniczeni nie będą potrafiłi sie poruszac: "Droga jest waska i trudna i wielu jest takich, którzy schodza na manowce, gdzie znajduja jedynie podstep, błąd i klamstwo, a wyludzone od nich spore sumy pieniedzy na nic sie nie przydają..."
   Alchemicy ukrywają po to, by zbić z tropu prostaków.
   Rzecz jasna, ze to ja i ty jestesmy tymi "prostakami", których elita ma prawo oklamywac i zwodzić. Ale ludzie na wysokich szczeblach spisku Iluminatów nie cofają sie takze przed oszukiwaniem i wprowadzeniem w błąd własnych podwladnych. Cala siatka Tajnego Bractwa oparta jest na pól prawdach, ukrytych celach, mglistych, symbolicznych znaczeniach i falszywie przedstawianych zadaniach.
   Na przyklad w wolnomularstwie przecietny mason - szczególnie w Niebieskiej loży trzech pierwszych stopni - jest oklamywany zgodnie z wczesniej opracowanym planem wielkiego oszustwa. Albert Pike, były Wielki Mistrz ObRządku Szkockiego Masonerii, napisał kiedys:
   "Nie wiedza, ponieważ ich oklamujemy".
   Nowicjusze Rządko zdaja sobie sprawę z konsekwencji swojej decyzji, kiedy po raz pierwszy wstepują do tajnych stowarzyszen. Dotyczy to również tych, którzy wstepują do sieći Tajnego Bractwa tylko z powodu pracy w innych organizacjach: agencjach wywiadowczych, róznych instytucjach oświatowych, organizacjach i grupach religijnych i pokojowych. W całym wielkim systemie konspiracyjnym używane sa te same alchemiczne metody, co w Lożach Masonskich.
   W książce Alberta Pike'a "Morals and Dogma", która loże polecaja jako podrecznik codziennego życia wszystkim masonom, znajduje sie następujący fragment:
   "Niebieskie stopnie sa jedynie przedsionkiem, albo portalem światyni. Niektóre znajdujace sie tam symbole sa celowo falszywe interpretowane by wprowadzic nowicjusza w błąd. Nie powinien ich zrozumiec; ma raczej wyobrazic sobie, ze je rozumie. Prawdziwa wykladnia symboli zarezerwowana jest dla Adeptów, książat Masonerii".
   Jaka szkoda, ze większość masonów nie zawraca sobie głowy czytaniem masonskich i filozoficznych podreczników oraz przewodników. Gdyby je czytali, mogliby znalezc te tak wiele mówiace fragmenty. Mogliby na przyklad uznac dziela zmarlego Manly P. Halla za niezwykle odkrywcze.
   Hall, mason 33 stopnia wtajemniczenia i jeden z najwiekszych znawców tajnych stowarzyszen XX wieku, ujawnił w jaki sposób mistrzowie tajnych stowarzyszen zabezpieczaja sobie anonimowosc i ukrywaja prawdę nie tylko przed masami, ale takze przed nowicjuszami nizszych stopni:
   - Masoneria jest bractwem w bractwie - zewnętrzna organizacja ukrywa wewnętrzne bractwo wybranych... Konieczne jest wprowadzenie tych dwóch oddzielnych i niezaleznych porządków, jednego widocznego a drugiego niewidzialnego. -
   Widoczne stowarzyszenie jest wspanialym kolezenstwem wolnych i zaakceptowanych ludzi, którzy przystapili do niego, by słuzyć sprawom etyki, edukacji, braterstwa, patriotyzmu i humanitaryzmu.
   Niewidzialne stowarzyszenie jest tajnym i najbardziej dostojnym braterstwem tych członków, którzy poświęcili sie słuzyć tajemniczemu arcanum acandum (tajemnicy, zagadce).
   W każdym pokoleniu do wewnętrznego sanktuarium Dziela dopuszczanych jest jedynie kilku ... Wielcy filozofowie - wtajemniczeni masonerii - sa mistrzami tej tajemnej doktryny, która tworzy niewidzialne fundamenty każdej wspanialej instytucji teologicznej i racjonalnej.
   Cel: wprowadzić w błąd i kamuflować
   Ludzie na szcżycie władzy Tajnego Bractwa sa dumni ze swojej "tajemnej wiedzy" i umiejetności wprowadzania w błąd tych, których uważają za duchowo i intelektualnie nizszych od siebie. W ten sposób maja nadzieje nadwatlic sily i zneutralizowac potencjalnych przeciwników spisku.
   Zanim nowicjusze tajnych stowarzyszeń, na przyklad masonerii lub Czaski & Piszczeli, zorientują sie co sie dzieje za zamknietymi drzwiami, sa zwykle bezpowrotnie zniewoleni. najczęściej zaprzedaja sie dla zysków finansowych, ale w gre wchodzi takze prestiz i status społeczny.
   Co więcej, wybrancy wspinajacy sie w hierarchii na wyższe szczeble przywództwa zobowiazani sa do bezwzglednego posluszenstwa wzgledem swoich przelożonych w Bractwie. Przykladem może być rytual wtajemniczenia 30 stopnia wolnomularstwa.
   Z tomu II Scotish Rite Masonry Illustrated (Ilustrowanego Rytualu ObRządku Szkockiego Masonerii), strona 259, dowiadujemy sie, ze po dziwnym i ponurym obrzędzie z udzialem trumien, czaszek i innych okultystycznych symboli, kandydat slyszy następujące słowa z ust Wielkiego Mistrza: "Ukleknij ze mna". Potem Wielki Mistrz mówi:
   "Jak dotad widziałeś w masonerii jedynie emblematy i symbole. Teraz musisz zobaczyc w niej tylko rzeczywistosc. Czy zdecydowales sie odrzucic wszelkie uprzedzenia i wypelniac bez zastrzezen wszystkie rozkazy dla dobra ludzkości?"
   Zatem człowiek o aspiracjach do wyższych urzedów tajnego stowarzyszenia musi uroczyscie przysiac, ze będzie "wypelnial bez zastrzezen" rozkazy swoich przelożonych, którzy rzekomo dysponuja wiekszym "światlem" i "wiedza".
   Okazuje się, ze uprzedzenia, jakie musi odrzucic, to chrześcijańska moralność, nacjonalistyczny patriotyzm i zasada, ze wszyscy ludzie maja w oczach Boga taka sama wartosć.
   Zas słowa "dla dobra ludzkości" sa zaszyfrowanym określeniem Iluminatów, które można interpretować tylko w jeden sposób: - ludźmi na ziemi musi rządzic, dla ich własnego dobra, wyższa i szlachetniejsza klasa ludzi.
   ROZDZIAL SIÓDMY
   SUPER LUDZIE MAJESTATYCZNEGO TRUSTU MÓZGÓW
   W swojej misji widza siebie jako superludzi i królów-filozofów, którzy zmuszeni sa wziac na swoje barki brutalne, ale konieczne zadanie przywrócenia światu jego naturalnego porządku. Chca zbudowac nowy raj, odtworzyc ogród Edenu. Wielcy Tajnego Bractwa sa ludzmi tak wynioslymi, ze podwladni zwracaja sie do nich w słowach pelnych unizenia.
   Kiedy nizsi stopniem wtajemniczenia piszą o swoich przelożonych, używaja następujących zawoalowanych terminów:
   Rada Wszystkich Istnien Zakon Jednego
   Mędrcy Niewidzialny Zakon
   Nosiciele ŚWIATŁA Niewidzialny Coolege
   Trust Mózgów Strażnicy Planu
   Krzyżowcy Zielonego Krzyża Wielkie Biale Bractwo
   Władcy Współczucia Poszukiwacze na Progu
   Strażnicy Graala Współczesni Templariusze
   Mistrzowie Mądrości Oświęceni
   Towarzystwo Oświęconych Umysłów Wielcy
   światowe Umysły Hierarchia
   Rada Mistrzów
   Rządko używa sie nazwy Iluminaci, albo Tajne Bractwo. Dzieje sie tak, ponieważ określenia te nasuwaja ogólowi społeczeństwa podejrzenia co do prawdziwego, odrazajacego celu superludzi. Bez wzgledu na to jakiego określenia uzyjemy, jedno jest pewne: ludzie na najwyższych szczeblach Tajnego Bractwa uważają siebie za niewyobrazalnie lepszych od przecietnego człowieka. W istocie uważają, ze róznica miedzy nimi a człowiekiem z ulicy jest taka jak miedzy człowiekiem a zwierzeciem.
   Inni ludzie sa "polowicznie uksztaltowanymi stworzeniami.
   Jak chelpila sie kiedys Alice Bailey, jedna z propagandzistek Bractwa, super bohaterowie Iluminatów uważają siebie za "zbyt wielkich dla ciasnej wiary w dobro i zło" - Nie podlegaja tak jak my ogranczeniom moralności, maja zas prawo ustalac własny kodeks postepowania. W porównaniu z nimi, mówi Bailey, inni ludzie sa tylko polowicznie uksztaltowanymi stworzeniami:
   "Tacy ludzie (super-ludzie) sa nawet teraz oświęconymi na ziemi pomiedzy rzesza w polowie uksztaltowanych stworzen, które powinni ocalic i z którymi powinni sie polaczyc".
   W swojej książce z 1977 roku pod tytulem "Imperial Brain Trust" - Laurence Shoup i William Minter omawiaja rzekoma wyższosc Bractwa. Wedlug Shoupa i Mintera Tajne Bractwo jest szczególnie aktywne w Wielkiej Brytanii, krajach dawnej Wspólnoty Brytyjskiej i Stanach Zjednoczonych.
   Autorzy analizuja tekst Cecila Rhodes, fundatora Stypendium Rhodes przyznawanego wybranym synom Ameryki. Gubernator Bill Clinton, kandydat na prezydenta z ramienia Demokratów, otrzymal Stypendium Rhodes, dzieki któremu studiowal w Oxfordzie. Imperial Brain Trust informuje nas, ze stypendysci Rhodes tworza siatke tajnych lub quasi tajnych organizacji. Wobec tego czy może dziwic fakt, ze Bill Clinton byl sekretnym uczestnikiem tajnego spotkania Bilderbergers w Baden Baden w 1992 roku?
   Rada "Mądrych Ludzi"
   Egzotystyczni członkowie elity Tajnego Bractwa chca wystepowac oficjalnie jako "Rada Mędrców" - świadczy o tym usilnie domaganie sie stworzenia takiej grupy. Na przyklad w 1992 roku International Herald Tribune" omówil wystapienie byłego szefa Partii Komunistycznej w Związku Radzieckim, Michaila Gorbaczowa, który wzywal do stworzenia "Trustu Mózgów" Mądrych ludzi:
   "Michail Gorbaczow wezwal ONZ do stworzenia "Trustu Mózgów" - światowej elity by przyspieszyc proces odprezenia w polityce miedzynarodowej. Stwierdzil on, ze Trust Mózgów powinien składac sie z "laureatów Nagrody Nobla, - dyplomatów i duchowienstwa".
   International Herald Tribune wyliczyl również innych, którzy popierają pomyśl utworzenia Rady Mędrców: "Podobnie o światowy komitet nadzorczy' składającycy sie ze znanych liderów, którzy przewodziliby miedzynarodowej społeczności, upomina sie związek Narodów Zjednoczonych (United Nations Association) w USA" W Tribune czytamy:
   W odpowiedźi na Czarny Poniedzialek (krach na giełdzie) w pazdzierniku 1987 roku, Paul Streeten z Uniwersytetu w Oxfordzie zaapelowal o "zrezygnowanie z cześći narodowej suwerenności i przekazanie odpowiedniej władzy osobom, które potrafią kierowac tym systemem... Radzie Mędrców".
   Warto zauważyc, ze Biblia (Apokalipsa 17) mówi o Radzie Mędrców przy koncu świata. Przepowiednia biblijna informuje nas, ze w Radzie zasiadzie dziewięciu światowych przywódców i ze będą mieli "jeden zamysł, a potegę i władzę swą dają oni Bestii".
   Ciekawe, że Klub Rzymski i inne półtajne organizacje, będące parawanem Tajnego Bractwa, proponowały podzielić świat na dziesieć rejonów na czele których stanelyby ciala Rządzace i przywódcy. może zwolennicy etyki materialistycznej, którzy z taka latwoscia ignoruja biblijna przepowiednie uważając ja za zupelny nonsens, zechca przemyślec swoją opinie.
   Michail Gorbaczow, przebywajacy w polowie 1992 roku z wizyta w Stanach Zjednoczonych na koszt Instytutu Esalen, intelektualnej centrali New Age w Kalifornii, od wielu lat wzywa do utworzenia Rady Mędrców. Gorbaczow zaproponował utworzenie takiej grupy nie tylko w swoim przemówieniu w ONZ. Wielokrotnie w przeszłosci wyraził chęć zasiadania w tak znakomitym towarzystwie. Gorbaczow zaproponował by w Radzie Mędrców, zwanej również Trustem Mózgów, zasiedli była premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher i były prezydent U.S.A. Ronald Regan.
   Wedlug doniesień prasowych, podczas swojej ostatniej wizyty w Stanach Zjednoczonych, Gorbaczow spotkał sie prywatnie z byłym sekretarzem stanu Henry Kissingerem. Nie ulega watpliwości, ze nakreslili wówczas plany jawnej działalności Rady Mędrców. Czego Gorbaczow, Kissinger i inni nie ujawniają, to faktu że taka grupa już istnieje. Wkrótce nadejdzie moment w którym świat pozna "Rade Mędrców" - Moment ten nadejdzie po całej serii nieprawdopodobnych, wycienczajacych świat i ludzi kryzysów, które sprawią, że ludzkość jednogłośnie domagać się będzie utworzenia takiej grupy, by rozwiązała ona problemy rozlewu krwi, rzezi i chaosu.
   Prekursorzy "Rady Mędrców"
   Już teraz co roku, w róznych miejcach globu, światowi przywódcy wszystkich dziedzin ludzkiego życia spotykaja sie na galowej "światowej Konferencji Duchownych i Parlamentarnych Przywódców na Temat Przetrwania ludzkości" (Global Conference of Spiritual and Parlamentary Leaders on Human Survival).
   Grupa ta wystepuje też pod inna nazwa "Globalne, Duchowe i Parlamentarne Forum do Spraw Przetrwania ludzkości" (Global, Spiritual, and Parlamentary Forum on Human Survival). Dwa spotkania, w Moskwie i w Oxfordzie, zgromadzily nie tylko polityków i finansistów, ale takze duchownych reprezentantów byddyzmu, chrześcijanstwa, hinduizmu, islamu, judaizmu i plemiennych znachorów.
   W konferencjach tych uczestniczyli reprezentanci 60 krajów, a głównymi mówcami byli miedzy innymi: Michail Gorbaczow i Dalai Lama. Grupa ta, jak wiele jej podobnych, wydaje sie być jedynie dekoracja. Nie mniej jednak dzieki tej grupie wzrasta publiczne zainteresowanie, a takze rodzaj paniki, prowadzace w konsekwencji do wniosku, ze jeżeli chcemy uporac sie z coraz poważniejszymi problemami ludzkości, Rządy świata musza powolac Rade Mędrców.
   Rada Stosunków z Zagranica (CFR), w której elitarnymi członkami sa gubernator Bill Clinton, David Rockefeller, Henry Kissinger, general Colin Powell, byli prezydenci Gerald Ford i Jimmi Carter i prawie każdy główny polityczny i społeczny przywódca w Ameryce, również stoi na czele krucjaty na rzecz Rady Mędrców. Proponuje by nazwac ja "światowa Straza". Rada twierdzi, ze zamierza przekazac tej grupie "zwiekszona władze polityczna" dodajac, ze musi ona "składac sie z intelektualnych przywódców świata". Dazenie Rady Stosunków z Zagranica do stworzenia takiej grupy realizowane jest przez jej pomocnicza organizacje, amerykańskie Stowarzyszenie Narodów Zjednoczonych.
   15 Stycznia 1988 roku pojawiło sie w New York Times calostronicowe ogłoszenie zatytulowane: "W obliczu XXI wieku: zagrozenia i obietnice".
   Ogłoszenie jest ważne, gdyż domaga sie utworzenia "Rady światowej", w której laureaci Nagrody Nobla zebraliby sie wspólnie by rozwiązać problemy świata. głównymi organizatorami takiej grupy mieli być Francois Mitterand - prezydent Francji i Elie Wiesel - przywódca wielu ruchów pokojowych i zjednoczeniowych. W 1988 roku takie spotkanie laureatów Nobla rzeczywiscie sie odbyło i zgromadzilo okolo 76 zdobywców tej nagrody.
   Spotkania takich grup jak laureaci Nagrody Nobla oraz różne światowe konferencje spelniaja ciekawa funkcje propagandowa. Jednak znacznie bardziej interesujacy jest fakt, ze apelowanie przez Michaila Gorbaczowa i innych przywódców świata o "Rade Mędrców" jest nieco spóznione. Już w 1982 roku, w pierwszym numerze "Initiator" - gazety reprezentujacej wpływowa globalistyczna organizacje The Planetary Initiative for the World We Choose (Inicjatywa Planetarna na Rzecz świata w Jakim Chcemy Zyc), ukazalo sie następujące oświadczenie:
   światoWA RADA MEDRCÓW.
   Jednoczesnie z pracami Kongresu Planetarnego, w siedzibie głównej Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku w Stanach Zjednoczonych zbierze sie pierwsza Rada. Jej cele zakladaja ulatwienie wkladu tej grupy powszechnie szanowanych ludzi w prace Kongresu Planetarnego. Oczekuje sie od niej podzielenia sie nie tylko troska o stan świata, ale również wizja i wiedza na temat przeprowadzenia ludzkości przez kolejny próg".
   Poplecznicy i luminarze Rady Mędrców
   Inicjatywa Planetarna na Rzecz świata w Jakim Chcemy Żyć, globalistyczna organizacja New Age, zalicza do swoich luminarzy takie sławy jak: ksiadz James Parks Morton - dziekan wspierajacej New Age Katedry sw. Jana w Nowym Jorku; Polityczny dzialacz Donald Keys; niezyjacy Już pisarz science fiction Isaac Asimov. Gerard Elston - były dyrektor Amnesty International, również należy do personelu tej organizacji. Elston byl takze członkiem rady nadzorczej takich grup jak: Bread for the World (Chleb dla świata), Clergy and Laity Concerned (Zaangazowani Duchowni i święccy) i ultra liberalny American Civil Rights Union - ACLU (amerykański związek Wolności Obywatelskich). Elston dziala w światowej Federacji Luterianskiej, a przedtem nalezal do personelu Narodowej Rady Kosciolów.
   Innymi poplecznikami Inicjatywy Planetarnej na Rzecz świata w Jakim Chcemy Zyc sa: Glen Olds - urzędnik kosciola Metodystów propagujący teologie "Matki Ziemi"; Linus Pauling - naukowiec i laureat Nagrody Nobla; Aurelio Peccei - prezydent Klubu Rzymskiego; Rusty Schweickart - były astronauta; ksiadz Theodore Hesburgh - prezydent Uniwersytetu Notre Dame; Erwin Lazlo - znany wykladowca dialektyki i tak zwanej "teorii systemów"; Saul Mendlowitz - dyrektor Instytutu światowego Porządku; Douglas Roche - członek kanadyjskiej Izby Gmin; profesor George Wald z Uniwersytetu Harvarda.
   Związani z Inicjatywa Planetarna są: niedawno zamarły pisarz Norman Cousins - który byl szefem światowego Stowarzyszenia Federalistów; Arnold Fraser - były członek Kongresu i mer Minneapolis w Minnesocie; George Brown - profesor Uniwersytetu w Kalifornii; tybetanski przywódca duchowy buddyzmu Dalai Lama.
   Zaangazowanie powszechne uznanych światowych przywódców w plan powolania Rady Mędrców z pewnością potwierdza wysylane od lat sygnaly, ze przywódcy światowej rewolucji zamierzaja sie ujawnic.
   Gdy któregos dnia siegna otwarcie po Rządy nad światem, Tajne Bractwo wmówi nam, ze sami powierzylismy im przywódcza role w świecie. Bowiem Bractwo podtrzymuje ten mit, ze wszystko, co robi jest odpowiedźia na pragnienia i tesknoty ludzkości. Tajne Bractwo chce nas przekonac, ze jest demokratyczna grupa, która znajdzie demokratyczne rozwiązania i poprzez demokratyczny proces nakresli polityke.
   Okropna prawda jest taka, ze cały demokratyczny system nazwany eufemistycznie Nowym Porządkiem świata, który obecnie organizuje Bractwo, będzie najgorszym rodzajem dyktatury.
   Nowa religia nazwana współpraca siatki
   Na sympozjum zatytulowanym "W kierunku światowej Globalnej Ekonomii", które odbyło sie w Ashville, w Pólnocnej Karolinie, Donald Keys - przywódca globalistycznej Inicjatywy Planetarnej Na Rzecz świata w Jakim Chcemy Zyc - głosil ekstatycznej widowni:
   "Jesteśmy na koncowym etapie zorganizowania wszystkiego. Jest to Nowa Religia, która nazywamy "współpraca siatki"... Fala New Age objela Już społeczne przemiany.
   Keys powiedzial takze: "Niech nikomu nie przyjdzie nawet przez moment do głowy, ze można Rządzic nasza planeta bez przywódcy... ta planeta wymaga zaRządzania".
   Co to za nowa religia nazwana "współpraca siatki", która tak usilnie lansuje przywódca New Age, Donald Keys? Wspólpraca siatki jest wyrazeniem, które znajdziemy w slownikach. używaja go czesto doradcy w sprawach zatrudnienia oraz zorganizowane na ksztalt piramidy firmy marketingowe, na przyklad Amway. możemy zdefiniowac współprace siatki jako "wspóldzialajaca kooperacje lub zmowe wielu ludzi, organizacji, lub tajnych stowarzyszen działających wspólnie by osiągnąć wspólne cele". Oczywiscie współpraca siatki może być utajona lub jawna.
   Tajne Bractwo doprowadzilo sztuke współpracy społecznych i politycznych siatek do mistrzostwa. W drugim numerze biuletynu Goodwilla z 1986 roku wyszczególnionych jest kilka organizacji, które braly udzial w World Service Forum (Forum służby światu). Grupy te powiazane sa z centrami Goodwilla w Londynie, Nowym Yorku i Genewie.
   Lista jest oszalamiajaca. W Londynie aktywnie uczestniczące grupy to Stowarzyszenie Narodów Zjednoczonych (Unitet Nations Association), Centrum Teilhardta (Teilhardt Center), Miedzynarodowy Trust Radiowy i Telewizyjny (International Broadcasting Trust), Stowarzyszenie Buddyjskie (Buddhist Society), sieć Naukowa i Medyczna (Scientific and Medical Network), Kosciól sw. Jakuba (na Picadilly), Kolegium Emersona (Emerson College), Miedzynarodowa Sieć Badan Medycznych (International Health Research Network), Miedzynarodowa Rada Srodowiska (Habit International Council), Towarzystwo Schumachera (Schumaacher Society), Fundacja Nowej Ekonomii (New Economics Fundation), światowa Organizacja Zdrowia (World Health Organization), Pokój Poprzez Jedność (Peace Through Unity), Brytyjskie Stowarzyszenie Medycyny (British Holistic Medical Association), światowy Fundusz Wildlife (World Wildlife Fund) i Kolegia Zjednoczonego świata (United World Colleges).
   Nalezaloby zwrócic uwage, ze na czele światowego Funduszu Wildlife stoi książe Filip, maz królowej Elzbiety i ze również książe Danii Bernard jest zaangazowany w prace tej grupy. Obydwaj dzentelmeni sa scisle powiazani z Bilderbergers. W radach nadzorczych Kolegiów Zjednoczonego świata zasiada z kolei dwóch byłych premierów Wielkiej Brytanii i książe Karol. Kolegia wspomaga finansowo amerykańska grupa Stowarzyszenie Millenium (Milleniu Society), które George Bush bardzo cieplo chwalil w przeszłosci.
   W Nowym Yorku Goodwill bardzo ceni współprace następujących organizacji: Fundacja Towarzystwa Ziemi (Earth Society Fundation), Zaangazowani Duchowni i Laicy (Clergy and Laity Concerned), Waldorf Education, UNICEF, Emmanus, Hale House, Stowarzyszenie Narodów Zjednoczonych (United Nations Association), Korpus Pokojowy (Peace Corps), amerykańska Misja Narodów Zjednoczonych (U.S. Mission of the United Nations), Stowarszyszenie na Rzecz Lepszego świata (Better World Society), Fundacja Globalnego Radia i Telewizji (Fundation for Global Broadcating), Wspólnota i Modlitwa (Fellowship and Prayer), Instytut do Spraw Kultury (Institute of Cultural Affairs), Lekarze na Rzecz społecznej Odpowiedźialności (Physicians for Social Responsibility), Bank na Rzecz społecznej Odpowiedźialności (Bank for Social Responsibility), Srodowisko dla ludzkości (Habitat for Humanity), Christophers, Instytut Ekonomiczny (Instytute for Community Economics), światowy Bank Kobiet (Women's World Banking), Tybetansie Buddyjskie Centrum Szkoleniowe (Tibetan Buddhist Learning Center), Koalicja Dzialan na Rzecz Srodowiska (Environmental Action Coalition), Katolicki Robotnik (Caholic Worker), Muzeum Nicholasa Roericha, Miedzynarodowe Centrum Studiów Zintegrowanych (International Center of Integrated Studies), Towarzystwo Sri Aurobino (Sri Aurobino Society), Instytut Mead na Rzecz Rozwoju Człowieka (Mead Institute for Human Development).
   W Szwajcarii, w Genewie, w programie Goodwilla uczestniczą następujące grupy: Miedzynarodowa Komisja Prawników (International Commision of Jurists), Miedzynarodowy Pax Christi, Perspektywy Miedzynarodowe (Transnational Prospectives), Amnesty International, Uniwersytet Narodów Zjednoczonych na Rzecz Pokoju (United Nations University of Peace) i Biuro do Spraw NieRządowych Organizacji Narodów Zjednoczonych (Bureau for the Affairs of Non-Governmental Organizations of the United Nations).
   Religia, pokój i współpraca siatki
   Rzecz jasna Donald Keys powiedzial dokladnie to, co miał na myśli nazywając tryumfalnie współpracę siatki religią New Age. Proces współpracy siatki jest dobrze pomyślanym sposobem Tajnego Bractwa na realizacje ich planu w każdej dziedzinie - w polityce, ekonomii, religii, szkolnictwie, rozrywce, służbie zdrowia. W sferze religijnej na przyklad, bardzo pouczajace jest przyjrzenie sie Zreorganizowanemu Kosciolowi Jezusa Chrystusa Mormonów (Reorganized Church of Jesus Chris of Latter-Day Saint - RLDS), malej grupie blisko związanej z planem Bractwa (RLDS - Mormoni nie sa związani z wieksza sekta Salt Lake City w Utah).
   Jak pokazalem w mojej książce New Age Cults and Religions, RLDS stal sie w ostatnich latach centrum dzialalności New Age. Ta koscielna grupa jest głównym propagatorem globalizmu, pokoju i organizacji rozbrojeniowych, z których wiele finansowanych jest po kryjomu przez Bractwo. Wiele z tych organizacji ma marksistowskie koneksje, a niektóre dostawaly finansowa pomoc od komunistycznego Rządu byłego Związku Radzieckiego, co utrzymywano w tajemnicy.
   Szkoleniowa instrukcja RLDS, zatytulowanaYouth Ministries Ideas, informuje czytelników, ze jeżeli chcieliby dowiedziec sie więcej o "sprawach pokoju" mogą zwrócic sie do następujących organizacji polecanych przez zwierzchników kosciola RLDS: Komitet służby amerykańskich Przyjaciól (American Friends Service Committee), Rada na Rzecz Przyjaznego świata (Council for a Lovable World), Naucżyciele społecznej Odpowiedźialności (Educators for Social Responsibility), Greenpeace, Kampania na Rzecz Zamrozenia Zbrojen Nuklearnych (Nuclear Weapons Freeze Campain), Lekarze na Rzecz społecznej Odpowiedźialności (Phisicians for Social Responsibility) i Sane.
   W podreczniku RLDS Becoming Makers of Peace poleca sie kilka organizacji "z wielu wysmienitych amerykańskich grup pracujacych na rzecz pokoju" : Centrum Informacyjne o Obronie (Center for Defense Information), Zaangażowani Duchowni i święccy (Clergy and Laity Concerned), Rada do Spraw Priorytetów Ekonomicznych (Council on Economic Priorities), Rada na Rzecz Przyjaznego świata (Council for a Lovable World), Wspólnota Porozumienia (Fellowship of Reconciliation), Positions for Social Responsibility (Stanowiska na Rzecz społecznej Odpowiedźialności), Przyjaciele Ziemi (Friends of the Earth), Centrum Zespolowej Odpowiedźialności (Interface Center on Corporate Responsibility), Lacznicy Pokoju (Peace Links), Sane, związek Zaangazowanych Naukowców (Union of Concerned Scientists), Miedzynarodowy związek Kobiet na Rzecz Pokoju i Wolności (Women's International League for Peace and Freedom) i Instytut Polityki światowej (World Policy Institute).
   Globalistyczny program oświaty dla Nowego Wieku
   Wymienione powyżej organizacje to nie tylko nieznaczące nazwy. To sa legalne organizacje. Niektóre mają budżet dochodzacy do dziesiątków, a nawet setek milionów dolarów. Te pieniadze wydawane sa na propagowanie wiedzy o Nowym Porządku świata, jedności wszystkich religii i celu ONZ stworzenia "Nowego, Miedzynarodowego Porządku Ekonomicznego". Wezmy na przyklad pod uwage tylko jedna organizacje: "Obywatele świata" (Planetary Citizens), której siedziba miesci sie przy 325 Ninth Street w San Francisco, Kalifornia. Niedawno dostalem list od tej grupy zaadresowany do "Drogiego Przyjaciela Pokoju i Ziemi".
   Moje badania dotyczące członków Obywateli świata dostarczaja zaskakujących dowodów o nieslychanym wpływie i mozliwościach tych organizacji. Wymienie tylko kilku ważniejszych urzędników i ludzi aktywnie zaangazowanych w prace organizacji Obywatele świata. Należy pamietać, ze jest to jedna w wielu tysiećy podobnych grup, zorganizowanych w wspieranych przez Tajne Bractwo jako fasady dla jego własnej dzialalności lub takich, które nieświadomie popierają program Bractwa.
   Okazuje sie, ze honorowym przewodniczącym Obywateli świata jest Norman Cousin. Jako "najważniejsi poplecznicy" wymienieni sa: Conrad Moritz z Australii, Maurice Bejart z Belgii, Marice Strong z Kanady. (Strong jest organizatorem Programu Ochrony Srodowiska Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz byl głównym organizatorem Szczytu Ziemi w Rio de Janerio w czerwcu 1992 roku, w którym uczestniczyla większość przywódców światowych).
   Kolejnymi "najważniejszymi poplecznikami" sa: Martin Niemoller z Niemiec, Marcel Marceau i Jean-Francois Revel z Francji, Arcybiskup Angelo Fernandez z Indii, Ksiezniczka Juliana z Danii, Sir Edmund Hillary - sławny podróznik z Nowej Zelandii, Thor Heyerdahl z Norwegii, Gunner Myrdal ze Szwecji, Dalai Lama - człowiek-bóg tybetanskiego buddyzmu, Peter Ustinov - znany aktor i komentator polityczny. Lista ciagnie sie w nieskonczoność.
   W Stanach Zjednoczonych na liscie popleczników znajduja sie: Leonard Bernstein, Kenneth Boulding, Coretta Scott King - wdowa po zamordowanym Martinie Luter Kingu; Linus Pauling - laureat Nagrody Nobla w medycynie; Victor Reuther - przywódca miedzynarodowego ruchu związkowego; Pete Seeger - muzyk; Profesor George Wald - z Harvardu; poczytny pisarz John Updyke; pisarz Kurt Vannegut i psycholog - humanista Rollo May.
   Powyższa lista robi wystarczajace wrazenie, ale...to nie wszyscy.
   Zobaczmy jacy jeszcze dygnitarze i wpływowi ludzie związani są z tą jedną z wielu globalistycznych organizacji New Age.
   W radzie pomocniczej i na papierze firmowym figuruja: slynny autor książek science fiction - Issac Asimov, Noel Brown - z Programu Ochrony Srodowiska Organizacji Narodów Zjednoczonych; George Brown - z grupy ekologicznej Straznik świata; Peter Caddy - wspólzałożyciel wspólnoty New Age; Lord Exeter - z Wielkiej Brytanii; Ram Dass - amerykański oredownik hinduizmu i guru; Sri Chinmoy - następny hinduski guru, którego zidentyfikowano jako duchowego doradcę byłego szefa sowięckiej partii komunistycznej, Michaila Gorbaczowa; David Steidl-Ras - mnich katolickiego zakonu Benedyktynów; Theodere M. Hesburh - prezydent Uniwersytetu Nortre Dame; Edgar D. Mitchell - astronauta NASA i Michael Murphy - założyciel Instytutu Esalen, który sfinansowal niedawna wizyte Michaila Gorbaczowa w Stanach Zjednoczonych oraz jedna z wizyt Borysa Jelcyna w Ameryce.
   Lista ciagnie sie dalej: Anglik Sir John Sinclair; teolog New Age David Spangeler; pisarz Sierra Club, William Irwin Thompson; naukowiec Willis W. Harman z Instytutu Badawczego Stanford; Rene Dubois - francuski pisarz propagujący przekonanie New Age do "boga środku" (Dubois jest duchownym mentorem byłego gubernatora Tennessee Lamara Alexandra oraz sekretarza do spraw oświaty w gabiniecie Busha); Arcybiskup Makarios - najwyższy urzędnik Greckiego Kosciola Ortodoksyjnego; Lord Philip Noel-Baker z Anglii; były premier Kanady Lester Pearson; Jean Piaget - światowej sławy psycholog dzieciecy; general Carlos Romulo z Pilipin; Paul Henri Spaak - były sekretarz generalny NATO; U Thant - były sekretarz generalny ONZ i znany historyk angielski Arnold Toynbee. (Kilka niezyjacych Już osób z tej listy uznanych jest przez Obywateli świata za "emeriti").
   Podsumowujac, kadra znaczacych przywódców Obywateli świata jest zdumiewajaca. Nie widziałem jeszczce takiej ilosci znanych i wpływowych ludzi w jednej organizacji. Tych, którzy watpia w znaczenie takich grup New Age jak Obywatele świata i bratnia Inicjatywa Planetarna na Rzecz świata w Jakim Chcemy Zyc, uważam za ignorantów. Musimy dostrzec ogromna władze jaka dysponuja te grupy. Dlatego też kluczowe pytanie brzmi: ‘ Jaki program popierają i realizuja Obywatele świata?
   Program Obywateli świata
   główne interesy i zainteresowania Obywateli świata sa lustrzanym odbiciem zainteresowan i interesów Tajnego Bractwa. Zdanie sobie sprawy z faktu, ze grupa ta, świadomie czy nieświadomie, jest jedynie propagandowa fasada Tajnego Bractwa, pomaga w zrozumieniu projektu nakreslonego przez Zakon. Na przyklad w liscie od Obywateli świata, jaki przechowuje w swoich dokumentach, zaadresowanym "Drogi Przyjacielu Pokoju i Ziemi", Donald Keys - prezydent Obywateli świata - wspomina, ze grupa 40 członków tej organizacji wybiera sie do środkowej Ameryki by pracowac nad rozwiązaniem wojny partyzanckiej w tym rejonie.
   W liscie przychylnie mówi sie o Uniwersytecie dla Pokoju w Costa Rice, który został założony przez Roberta Muellera, obecnego rektora tej uczelni i byłego zastepcy sekretarza generalnego ONZ.
   W liscie wspomina sie też o innym celu Bractwa - zlikwidowaniu amerykańskiej suwerenności narodowej. Keys pisze: "Rozbrojony świat nie może być tylko ‘rozbrojony'. Musi również zawierac nowe elementy. "Globalny Patriotyzm" ... jest jednym z nich". List wyjaśnia dalej, ze narodowa suwerenność musi ustapic obywatelstwu świata.
   List omawia powolanie podgrupy Obywateli świata, nazwanej Niezalezna Komisja do Spraw Alternatyw światowego Bezpieczenstwa (Independent Commision on World Security Alternatives). Ta grupa, stwierdza Keys, opracowuje raport, który będzie rozeslany w 10000 kopii do przywódców świata. Raport przekonuje, ze ludzkość musi dokonac natychmiastowej przemiany w kierunku "bezpieczenstwa świata", ze konieczne jest przeprowadzenie i zakonczenie "projektu, planu i procesu, dzieki któremu zapanuje trwaly pokój".
   Podkreslajac w liscie wpływowa role Obywateli świata, jako popleczników Tajnego Bractwa, nadmienia sie, ze raport sporządzony przez tak zwana Niezalezna Komisje do Spraw Alternatywy światowego Bezpieczenstwa "pojawi sie (w Stanach Zjednoczonych) w takim momencie by odegrac wlasciwa role w wyborach prezydenckich i w nowym ukierunkowaniu polityki światowej".
   Widzimy więc, ze wystarczy wpływ jednej organizacji dzialajacej na całym świecie, by nasze życie zmienilo sie nieoczekiwanie. A przeciez Obywatele świata sa tylko jedna z tysiećy czynnych grup i organizacji. Moje badania przekonaly mnie, ze prawie wszystkie te grupy zostały założone i sa finansowane potajemnie przez Bractwo.
   Niektóre otrzymuja nigdzie nie ujawnione pieniadze od CIA lub innych narodowych grup wywiadowczych scisle związanych z amerykańska CIA. Ponieważ budżet CIA jest zaklasyfikowany przez Kongres i Bialy Dom jako tajny, pieniadze mogą być przekazywane prywatnie, bez zwracania niczyjej uwagi na te organizacje.
   ROZDZIAL ÓSMY
   DZIWNA CHWALA:
   CO UKRYWAJA W TYM GROBOWCU?
   Towarzystwo Czaszki & Piszczeli - tajne, wpływowe, składające sie z super bogatych, z arystokracji, z elity Stanów Zjednoczonych a może i świata. Czy jest to zla grupa? Dlaczego jest to tajne stowarzyszenie, tajna organizacja, poslugujaca sie sekretnymi rytualami wtajemniczenia, utajona lista członków, utajonymi doktrynami, utajonymi celami i zadaniami? Czy jest niebiblijna, bluźniercza, czy jest diabelska? Czy jest nie-amerykańska? Kto należy do Towarzystwa Czaszki & Piszczeli? W jaki sposób staja sie członkami tej grupy? Dlaczego do niej naleza? Ilu członków Czaszki & Piszczeli zyje dzisiaj? Jakie stanowiska zajmuja w Rządzie, bankowosci i instytucjach finansowych, w oświacie i organizacjach religijnych? Oto kilka pytan nad którymi będziemy sie zastanawiac w tym rozdziale i w następnych, badajac szczególowo jedno z najdziwniejszych tajnych stowarzyszen: Zakon Czaszki & Piszczeli.
   Zarówno w tej książce jak i w moich poprzednich książkach, na przyklad w "Millenium: Peace, Promises, and the Day They Take Our Money Away (tysiąclecie: pokój, obietnice i dzien w którym ukradna nam pieniadze), udostepnilem informacje o wielu tajnych stowarzyszeniach i organizacjach istniejacych w Ameryce i na całym świecie. Jest ich sporo.
   Dane i dowody, które Bóg pozwolil mi zebrac podczas szescioletnich badan, przekonaly mnie, ze chodziaz wiele organizacji, tajnych stowarzyszen i grup jest zaangazowanych w realizacje trzech celów: światowego Rządu, Zjednoczonej światowej Ekonomii i jednego światowego Systemu Religijnego, obecnie jak nigdy dotad, te grupy sa ze soba powiazane. Sa współpracujaca siatka. Co więcej na samym jej szcżycie dziala klika, elita. możemy nazwac ja - Niewidzialnym Kolegium - albo - Niewidzialnym Zakonem - choc niektórzy nazywają ja "niewidzialna reka". Jedno jest pewne, istnieje poteżna, centralna grupa przywódców.
   Ze wszystkich wpływowych tajnych stowarzyszen i zakonów, jakie znam, Czaszka & Piszczele wydaje sie miec niezwykle znaczenie i władze. Stowarzyszenie Czaszki & Piszczeli przeniknelo i spenetrowalo prawie każda sfere naszego społeczeństwa. Na przyklad kilku członków Czaszki & Piszczeli pracuje w przemyśle naftowym, wielu było i jest dyplomatami, inni to magnaci kolejowi, pontentaci bankowi i finansowi, szefowie olbrzymich firm w przemyśle drzewnym, i tak dalej. Prezydent Bush jest najbardziej znanym członkiem Czaszki & Piszczeli, ale nie jedynym prezydentem-piszczelowcem.
   założenie Zakonu Czaszki & Piszczeli
   Zakon Czaszki & Piszczeli został założony przez generala Williama H. Russela w 1832 roku na Uniwersytecie Yale. Dzisiaj organizacja Czaszka & Piszczele zarejestrowana jest pod nazwa "Russell Trust". Kiedy Russell odwiedzil Niemcy w 1832 roku, zetknal sie z niemieckim tajnym stowarzyszeniem, spadkobierca bawarskich "Iluminatów" Adama Weishaupta.
   Niemcy sa ojczyzna wielu tajnych stowarzyszen. Istniały tam w czasach Hitlera i istnieja nadal. Hitler byl członkiem dwóch tajnych stowarzyszen: Stowarzyszenia Vril i Stowarzyszenia Thule i był przekonany, ze jest Kawalerem Teutonskim. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych, general Russell i kilku jego zauszników podjeli decyzje założenia grupy podobnej do niemieckiej w Ameryce. Yale byl w tym czasie jednym z kolegiów Ligi Bluszczowej (Ivy League), przypuszczalnie najbardziej prestizowym, obok Harvardu i Princeton, uniwersytetem w Stanach. Zamiarem Russella i jego bardzo bogatych kolegów było zapewnienie sobie i swoim synom członkostwa w tajnym zakonie, który cieszylby sie uprzywilejowanym statusem w społeczeństwie.
   W tym czasie masoneria w Stanach miała zla reputacje. Kapitan William Morgan, mason, porzucił grupę i opublikowal w 1829 roku książke w której zdemaskowal większość tajnych rytualów, uscisków reki i symboli masonerii. Rozgniewalo to masonów do tego stopnia, ze kapitan Morgan został zamordowany. Ten akt gwaltu stal sie przyczyna powszechnego oburzenia na loże masonskie. Oburzenie było tak duze, ze zorganizowano nawet antymasonska partie.
   więc kiedy General Russell i jego masonscy przyjaciele zdecydowali sie stworzyc swoje tajne stowarzyszenie w Yale, stronili od masonskiej nazwy. Jednak w istocie Czaszka & Piszczele jest niczym innym jak czarna loża wolnomularska, a jej rytualy sa wierna kopia obrzędowych rytualów najwyższych stopni wtajemniczenia masonerii.
   Zdecydowano, ze co roku wybierac sie będzie 15 mlodszych studentów sposród "smietanki" Yale: bogatych, znanych, uprzywilejowanych, wpływowych. Tak powstalo tajne Stowarzyszenie znane jako Czaszka & Piszczele. Zbudowano też na terenie przyleglym do Uniwersytetu Yale imponujacy budynek bez okien, który nazwano "Grobowcem".
   Co ciekawe, ezoterycznym mottem Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli, jak i Uniwersytetu, jest lacinska maksyma umieszczana na niektórych budynkach uniwersyteckich, a takze na $1 banknocie: Novus Ordo Seclorum. słowa te znacza - Nowy porządek świata.
   Zatem członkowie Czaszki & Piszczeli widzą siebie jako budowniczych Nowego Porządku świata.
   54 miliony dolarów dla rozpieszczonych bogatych dzieci
   Mamy więc na Uniwersytecie Yale tajne stowarzyszenie, do którego dopuszczanych jest tylko 15 studentów rocznie. Mieszkaja oni w Grobowcu, który przypomina połĄcznie biblioteki i mausoleum i obslugiwani sa przez oplacany personel, służbe i kucharzy. Russell Trust ma do dyspozycji 54 miliony dolarów na stypendia dla tych chlopców. Wyobrazcie sobie, 54 miliony dolarów wydawanych dla tych rozpieszczonych nowicjuszy! Nie ulega wątpliwości, ze tych 15 to wybrani, specjalni ludzie. Kiedy studiuja nazywa sie ich Rycerzami, po ukonczeniu studiów nazywa sie ich Patriarchami Zakonu.
   Od 1832 roku Patriarchowie, którzy nazywają siebie piszczelowcami, czesto spotykaja sie ze soba. Opiekuja sie też nowymi absolwentami i zapewniaja im prace, pozyczki, stypendia i specjalne przywileje przez cale życie. Mówi sie, ze "kto raz zostanie piszczelowcem, jest nim na zawsze".
   Za zamknietymi drzwiami Grobowca
   W 1873 roku kilku studentów Yale zapragnęło poznac sekrety Grobowca, budynku w którym odbywaly sie dziwne, tajemnicze obrzędy i rytualy wprowadzajace kilku wybranych nowych członków do Zakonu Czaszki & Piszczeli. Grupa studentów zdecydowala sie wlamac do Grobowca, zeby zobaczyc co sie dzieje w zamknietym sanktuarium. To co ujrzeli było dość szokujące. Znalezli czaszki i piszczele - nie tylko znaki firmowe grupy, ale prawdziwe czaszki i piszczele oraz dowody okultyzmu.
   Paru studentów napisało o swoich doświadczeniach i odkryciach w uniwersyteckiej gazecie "Iconoclast". Najwyrazniej opinia byla wówczas przeciwna piszczelowcom z powodu ich arogancji i niesprawiedliwego protegowania własnych członków bez wzgledu na ich zaslugi.
   Nie ma wątpliwości, ze wielu zdolnych, ciezko pracujacych studentów Yale dopuszczono do tajnego stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli. Ale w rzeczywistosci osobiste zalety nie miały wiekszego znaczenia. Sam fakt przynależności do tajnego stowarzyszenia wystarczyl by być zawsze faworyzowanym nie tylko przez innych piszczelowców, braci krwi na uniwersytecie, ale również w późniejszym życiu przez absolwentów. To absolwenci tak naprawdę kontroluja Zakon Czaszki & Piszczeli.
   Tajemnicza liczba 322
   Znakiem firmowym Zakonu Czaszki & Piszczeli jest czaszka ze sKrzyżowanymi piszczelami oraz umieszczona pod nią dziwna, mistyczna liczba 322. W Yale Zakon znany jest jako Oddział 322. Co oznacza "322"? Istnieje wiele interpretacji. Najbardziej popularna jest teoria, ze liczba 322 związana jest z Demostensem, slynnym greckim oratorem. Z tego wzgledu postanowiłem dowiedziec sie więcej o życiu Demostenesa.
   Okazuje sie, ze Demostenes byl wielkim greckim oratorem i patriota. Zyl w latach 384 - 322 przed Chrystusem. Zmarl w roku 322 przed nasza era, więc jeżeli nazwa "322" pochodzi od Demostenesa, wskazywalaby na jego date śmierci.
   Historycy mówia, ze Demostenes otruł się - popelnil samobójstwo - w 322 p.n.e., ponieważ jako grecki polityk, przywódca i patriota nie mógl sie pogodzic z faktem, ze Grecy byli pod panowaniem Filipa Macedonskiego. Wspólnie z innymi zorganizowal powstanie przeciwko Filipowi, ale poniósl klęske i dlatego sie otrul.
   Statua Demostenesa stoi dzisiaj w Katedrze sw. Piotra w Watykanie.
   Czyzby Czaszka & Piszczele miała powiazania z kosciolem katolickim? Mozliwe, ze Zakon Czaszki & Piszczeli informuje nas tym samym, ze jego członkowie wola umrzec niz zrezygnowac z Wolności. Trzeba jednak pamietać, ze dla tajnych stowarzyszen slowo "wolność", podobnie jak slowo "demokracja", ma inne znaczenie niz dla nas.
   słowa te w rozumieniu tajnych stowarzyszen odwoluja sie do idei, ze ludzki duch może sie wyzwolic poprzez dotarcie do wyższego stopnia świadomości - gnozy. "Gnoza" zdefiniowana jest jako wyższa madrosc i wiedza. Dla członków tajnych stowarzyszen Bóg i system religijny nie istnieja. Nie uznaja osobowego Boga, któremu musieliby przysiegac wierność, ani Biblii, do której musieliby sie stosowac. Przekonani sa za to, ze posiadaja boskie i wylaczne prawo poszukiwania doskonalosci w samych sobie i za własna przyczyna stania sie doslownie boskimi ludzmi. Taka byla zawsze główna zasada, tajemna doktryna ezoterycznych grup takich jak masoni, templariusze, Rycerze Maltanscy i Stowarzyszenie Czaszki & Piszczeli.
   Wtajemniczenie i 322
   Niedawno pewien człowiek zwrócił mi uwage, że prawdziwe znaczenie Oddziału 322 Czaszki & Piszczeli można odczytać nie w upamiętnieniu śmierci Demostenesa, a w Rozdziale 3, wers. 22 biblijnej Ksiegi Rodzaju. Czytając Ksiegę Rodzaju, Rodzial 3:22 dokonujemy fascynującego odkrycia. Traktuje on o wtajemniczeniu, mówi o zadaniach człowieka uczestniczącego w rytuale wtajemniczenia do dobra i do doskonałości. Kandydaci Czaszki & Piszczeli muszą przejść przez taki proces.
   Biblijna historia mówi o upadku Adama i Ewy. Zanim zgrzeszyli i odmówili posluszenstwa Stwórcy, Adam i Ewa byli nieśmiertelni. Nie umarliby, gdyby nie sprzeciwili sie Bogu. Bóg umiescil ich w ogrodzie i zabronil im zjesc zakazany owoc. Ale oni zjedli owoc z zakazanego im przez Boga drzewa. więc Bóg powiedzial: "Oto człowiek stal sie taki jak My: zna dobro i zło".
   Po czym Bóg rzekl: "niechaj teraz nie wyciagnie przypadkiem reki, aby zerwac owoc takze z drzewa życia, zjesc go i zyc na wieki". Dlatego Pan Bóg wydalil go z ogrodu Eden". (Ksiega Rodzaju 3:22-24) Dowiadujemy sie więc, ze Bóg kazal odejsc Adamowi i Ewie z Edenu, wygnal mężczyzne i kobiete z raju i by zachowac świetosc i nietykalność Drzewa życia postawil na wschód od Edenu strazników, zwanych cherubinami, oraz plonacy miecz.
   Innymi słowy Adam i Ewa zostałi wygnani z raju ponieważ Bóg powiedzial o człowieku: Zjadl Już z jednego drzewa i wie, ze jest Nam podobny. Stal sie jednym z niebianskich gospodarzy. Zna róznice miedzy dobrem a zlem, więc wygnamy go z raju by nie zjadl owocu z Drzewa życia i by nie stal sie nieśmiertelnym bogiem.
   Gdyby człowiek zjadl owoc z Drzewa Życia stał by się nieśmiertelna, boska istota-bogiem. więc Pan powiedzial: "Wygnajmy go".
   Mozliwe, ze Oddział 322 Czaszki & Piszczeli jest zaszyfrowanym odnosnikiem do nieslabnacego pragnienia i tesknoty człowieka by stac sie bogiem - by spozywac z Drzewa życia. Dzieki wtajemniczeniu, kandydat tajnego stowarzyszenia spozywa owoc z Drzewa życia - symbolicznie powraca do Ogrodu, staje sie boski i doskonaly!
   Mówiac metaforycznie, celem każdego tajnego stowarzyszenia jest by nowicjusze zjedli owoc z Drzewa życia, by stali sie nieśmiertelni, by stali sie bogami. Przekonuja mnie o tym moje badania. Ten sam cel stawia sobie New Age. Sądzę, ze zapis w Ksiedze Rodzaju 3:22 mógl zainspirowac założycieli Czaszki & Piszczeli do użycia liczby 322.
   Znaczenie Czaszki & Piszczeli
   Jakie jest symboliczne znaczenie "czaszki i piszczeli"? Sądzę, ze każdy zdrowo MyślĄcy człowiek zna okultystyczna legende czaszki i piszczeli. Piraci morscy malowali na swoich czarnych flagach biala czaszke i piszczele, Wiemy, ze ten symbol kojarzy sie ze zlem, zepsuciem i bezprawiem.
   Dlatego zaciekawia fakt, ze kiedy George Bush (rocznik 1947 Czaszki & Piszczeli) i jego koledzy piszczelowcy rozpoczeli dzialalność w świecie biznesu, nazwali swoje nowe przedsiebiorstwo - "Zapata Petroleum" - imięniem meksykanskiego bandyty Emilio Zapapa.
   Od lat wiele złowrogich grup używa czaszek i piszczeli jako symboli śmierci i rekwizytów okultystycznych, satanicznych rytualach. Wiemy, ze czarownice, czarno-ksieznicy, szamani, znachorzy i czcziele diabla używaja czaszek i piszczeli. Te symbole śmierci używane były też przez sredniowiecznych rycerzy i zakony oraz przez XX wiecznych dyktatorów.
   Niemiecki kajzer Wilhelm II, członek Zakonu Kawalerów Teutonskich i innych tajnych stowarzyszen, w czasie Pierwszej Wojny światowej wybrał dla jednego ze swoich oddziałów czaszke ze sKrzyżowanymi piszczelami jako wojskowe insygnia. Zolnierze Korpusu śmierci nosili futrzane czapki i emblematem przerazajacej czaszki i piszczeli.
   Symbol "X": Znak szatana
   W starozytnym Egipcie znak "X" i symbol sKrzyżowanych piszczeli w formie X miał duze znaczenie religijne. Znak X można było znalezc na scianach wielu starozytnych egipskich piramid i światyn. Jego znaczenie jest proste: - to znak Ozyrysa, boga Słońce, który jak mówiono wysyła na ziemię "tysiąc punktów świetlnych" - uczniów, organizacje i światynie na całym świecie".
   W starozytnym Egipcie mówiono również, ze jeżeli jestes analfabeta i nie możesz sie podpisac swoim imięniem, wystarczy ze postawisz znak "X". Nawet dzisiaj kiedy podpisujesz jakis dokument, slyszysz: "postaw swój Krzyżyk tutaj". jeżeli jestes niepismienny, możesz zgodnie z prawem podpisac sie Krzyżykiem przy świadkach, którzy swoimi nazwiskami zaświadcza, ze znasz tresc dokumentu.
   Te praktyke przekazali nam starozytni, którzy przysiegali uroczyscie Ozyrysowi. Prawda jest, ze w sredniowieczu templariusze a później masoni również mieli po śmierci sKrzyżowane w trumnie nogi.
   Prawdopodobnie nadal przestrzega sie tego zwyczaju, gdyż dla masonów czaszka i skrzyżowane piszczele sa najważniejszym symbolem.
   Pamiętajmy, że czaszka jest również symbolem Bafometa, androgynicznego boga z głową kozła, który reprezentuje szatana. Dla okultystów czaszka przedstawia głowę lub środek kosmosu rządzonego przez szatana.
   Nazistowska swastyka i Czaszka & Piszczele
   Studenci Yale, którzy wlamali sie do Grobowca w 1873 roku twierdzili, ze znalezli tam ludzkie czaszki. Niedawno, w 1979 roku, kilka studentek Yale takze spenetrowalo sanktuarium grobowca Czaszki & Piszczeli. Według raportu naocznych świadków, niewiele uleglo zmianie od 1873 roku. Studentki zobaczyły zadziwiające rzeczy: na jednej ze scian umieszczona byla czarna, trójkatna piracka flaga ozdobiona czaszkami i sKrzyżowanymi piszczelami. Studentki zauważyly także ludzki szkielet wyeksponowany w stojacej trumnie. Mówily, ze widzialy obraz przedstawiajacy groźnego mężczyznę ze sztyletem. Natknęły się na kilka czaszek.
   Twierdzily, ze były tam znaki podobne do nazistowskiej swastyki, odwiecznego symbolu boga Słońce.
   Od wieków swastyki używane były w poganskich rytualach, nie tylko przez Hitlera i nazistów, ale takze w buddyjskich i hinduskich światyniach. Obecnie swastyke można niekiedy zobaczyc w światyniach indyjskich i japonskich światyniach Shinto. Jest ona znakiem, wielka wirujaca tarcza poteżnego boga Słońce.
   Okultysci i czcziciele diabla uważają czaszke za symbol demonicznego ducha Asmodeusza, rzekomego straznika skarbu Salomona. Wszyscy wolnomularze głoszą, ze ich celem jest odbudowanie wielkiej światyni Salomona. Czy istnieja tu jakies analogie?
   Kiedy w 1314 roku kosciól katolicki i król Francji oskarżyli templariuszy i o bluźniercze i diabelskie zbrodnie, Jacques de Molayowi postawiono zarzut picia krwi i wina z ludzkiej czaszki podczas rytualnych obrzędów. oskarżono De Molaya o sodomie i oddawanie moczu na Krzyż lub kurcyfiks. Skazano go za to na śmierć na stosie.
   Dzisiaj zakon masonski dla mlodych chlopców nazywa sie Zakonem De Molaya.
   Czaszka i falszywy Chrystus masonerii
   Chyba najbardziej absurdalna interpretacja znaczenia czaszki w wolnomularstwie jest twierdzenie, ze reprezentuje ona falszywego Chrystusa, lub Antychrysta, który jest wrogiem i imitacja prawdziwego Chrystusa - Jezusa. W rytualach inicjacyjnych nizszych stopni wolnomularskich nowicjusze odgrywaja role odważnego bohatera Hiram Abif.
   Hiram doslownie znaczy "baran", innymi słowy "Bóg Baran" - bóg o glowie kazla. Oto powiazanie z najczerniejszymi aspektami okultyzmu.
   W tym masonskim obrzędzie uczestnicy przedstawiaja zamordowanie budowniczego światyni Salomona. Legenda mówi, ze Hiram Abif byl królem Tyru. Salomon zaprosil Hirama i jego rzemieślników oraz kamieniarzy do Jerozolimy by zbudowali wielka światynie Salomona, światynie Pana. Wedlug masonskiej legendy mistrz budowlany Hiram Abif przyszedl pewnego razu do światyni by sprawdzic jak postepuje praca przy jej budowie. Po przybyciu na miejsce spotkal trzech "bandytów". (Sądzę, ze tych trzech bandytów to w rzeczywistosci Ojciec, Syn i Duch świety, trzy prawdziwe bóstwa kosmosu, podczas gdy Jezus Chrystus jest Panem). Przestepcy domagali sie by Hiram wyjawil im magiczna i nadprzyrodzona Zaginiona Dewize Masonerii - chcieli poznac najświetsza tajemnice wolnoularstwa. Hiram Abif odmówil, więc uderzyli go w glowe palka i oczywiscie roztrzaskali mu czaszke. Mamy więc symboliczne znaczenie czaszki dla wolnomularstwa.
   Zatem czaszka i piszczele Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli maja związek z Hiramem Abifem, wolnomularzem, budowniczym wielkiej światyni Salomona, który byl falszywym Chrystusem i został zamordowany w koncowym etapie budowy światyni. Dlatego też podczas obrzędu 30 stopnia wtajemniczenia ubrany jest na czarno kandydat, przystrojony w czaszke i korone wchodzi do grobowca.
   Grzeszny król Salomon, jego 1000 zon i konkubin
   Należy pamietać, ze I Ksiega Królewska i II Ksiega Kronik w Biblii informuje nas, ze Salomon rzeczywiscie poslal po Hirama, króla Tyru, proszac by przybyl wraz ze swoimi utalentowanymi robotnikami i zbudowal światynie. Mieli pomóc w pracach grawerskich oraz odlewach z brazu i zelaza. Ale dlaczego Salomon poprosil o pomoc z Tyru, miasta gdzie oddawano cześć poganskim bogom? Otóz jak czytamy w Biblii, Salomon na starosc zrobil sie grzeszny i nieposluszny Bogu. Chociaz miał setki zon, nie byl zadowolony z tego, ze wszystkie były zydówkami i zapragnal poslubic piekne kobiety z sasiednich plemion, miast i narodów. Kobiety te jednak oddawaly cześć falszywym bogom i boginiom. Salomon miał 1000 zon i konkubin i niektóre były właśnie z Tyru.
   Biblia nie mówi nam o iminiu Abif. Abif doslownie znaczy "ojciec", więc masonska opowiesc jest o Ojcu Hiramie. W czasach Salomona ludzie w Tyrze czczili boginie-matke Asztarte, nazywają inaczej Asztoreth lub Isztar. Przyslugiwal jej również tytul "Królowej Nieba", bogini morza.
   Na początku światynia zbudowana przez Salomona byla miejscem świetym. Ale z czasem stala sie siedziba zla i demonicznych bóstw poganskich. Za czasów Salomona kaplani światyni również byli grzeszni. Wprowadzili do światyni totemy Asztarty w holdzie dla bogini. Byl to gest zazdrosci, który odstraszal wiernych od światyni. Kaplani składali też w światyni pogańskie ofiary Salomonowi. Co roku dawali mu 666 talentów złota.
   Salomon rozgniewal Boga kiedy staral sie polaczyc cześć oddawana Jahwe z uwielbieniem i czcia dla poganskiej bogini. Salomon chciał rzeczy boskie pomieszac z diabelskimi. Hiram, król Tyru, rozpostarl mrok nad Jerozolima.
   W obrzędach wolnomularskich ten sam Hiram Abif czczony jest jako figura Chrystusa. Celem wolnomularstwa jest odbudowanie wielkiej światyni Salomona. Hiram ma zmartwychwstac i będzie mu oddawana chwala we wspanialej, odbudowanej światyni. Taki jest ostateczny cel wolnomularzy - oddanie boskiej chwaly falszywemu Chrystusowi (albo Antychrystowi!). Ten falszywy Chrystus będzie oczywiscie Rządzil Królestwem, a królestwem tym będzie cały świat.
   George Bush i cele tajnych stowarzyszen
   Skoro George Bush związany jest z masoneria, a jego wtajemniczenie i przynależność do masonskiej Czaszki & Piszczeli jest tego dowodem, możemy zbadac cele i zadania ezoterycznego wolnomularstwa sledzac posuniecia George'a Busha. Wiemy na przyklad, ze George Bush byl kiedys ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jako prezydent domaga sie silniejszej Organizacji Narodów Zjednoczonych, która będzie dysponowala czynnymi oddziałami wojskowymi. Popiera więc wprowadzenie władzy Narodów Zjednoczonych nad światem.
   Choc może sie to wydawac dziwne, istnieja powiazania miedzy Georgem Bushem i symbolem piramidy. Od 1979 roku dziala grupa pod nazwa "Stowarzyszenie Millenium", założona przez Edwarda McNally - nowojorskiego prawnika. Co roku organizuje ona wielkie galowe przyjecie lub uroczystości w jakims miescie na świecie na rzecz wybranych studentów, którzy będą uczeszczac do szkól wyższych nalezacych do United World Colleges - organizacji New Age. Organizacje te założyl i przewodniczy jej jako honorowy prezes książe Karol z Anglii.
   Stowarzyszenie Millenium planuje zorganizować uroczystość w Wielkiej Piramidzie w Egipcie w ostatni dzien 1999 roku, na progu nowego tysiąclecia. Wedlug informacji podanej przez Los Angeles Times (3 styczen 1989) George Bush zapowiedzial, ze będzie w niej uczestniczyl wraz z zona Barbara. Los Angeles Times podaje, ze w osobistym liscie do Stowarzyszenia Millenium prezydent zapewnil iz zarówno on jak i Barbara "goraco popierają zaanagazowanie Stowarzyszenia Millenium w oświate, miedzynarodowe porozumienie i światowy pokój".
   George Bush zapewnil takze, ze przywita nowe tysiąclecie w Egipcie. Czas spotkania wyznaczony jest na pólnoc 31 grudnia 1999 roku.
   Nowe pieniadze i dziwna, nowa amerykańska mennica
   Już jako prezydent, George Bush wprowadzil w życie plan wydania Nowych Pieniedzy. W rejonie Dallas i Fort Worth wybudowano nowa amerykańska mennice do drukowania nowych pieniedzy. Mennica zbudowana jest wedlug okultystycznych, świetych zasad architektonicznych: jest w ksztalcie kola, z wielka piramida w środku. Wchodzac przez brame mennicy, zbudowanej za pieniadze podatników, miniecie dwa olbrzymie slupy na szcżycie których znajduja sie male piramidy.
   Od dawna piramida (albo trójkat) w kole jest satanicznym symbolem. Tego symbolu używal Rajneesh, skorumpowany hinduski guru, który przybyl do Ameryki w latach siedemdziesiątych i założyl wspólnote New Age w Oregonie. Gdybyscie odwiedzili teraz wspólnote Rajneesha w Indiach, zobaczylibyscie taki sam symbol.
   Organizacja Anonimowych Alkoholików założona za pieniadze Johna D.Rock7efellera, również używa tego symbolu. Chociaz wielu ludzi uważa, za AA jest chrześcijanska organizacja i choc paru pijaków trzezwieje dzieki jej 12 stopniowej metodzie odwykowej, w rzeczywistosci AA założona została po ty by popierac okultystyczne cele. Zauważcie, ze wymawianie imięnia "Jezus" jest zabronione na zabraniach AA. Co prawda wspomina sie nieokreslonego "Boga", ale Bóg Anonimowych Alkoholików okreslony jest jako mglista, bezimięnna "wyższa potega" - jest to taki Bóg, jakiego sobie sami wyobrazaja. Na zebraniach AA czarownica, satanista, hinduista, buddysta i rzekomy "chrześcijanin" mogą sie wspólnie modlic i świetowac.
   Obrzęd wtajemniczenia Czaszki & Piszczeli
   Jak wygląda wprowadzenie kogos do Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli? Opisze obrzęd wtajemniczenia nowego "piszczelowca", dokladnie taki sam przez jaki przeszli George Bush i wielu innych sławnych mezów stanu, finansistów i ludzi mass mediów.
   Pierwsza cześćia rytualu wtajemniczenia jest polożenie kandydata do trumny. Niesie sie go potem do centralnej cześći Grobowca. Inni członkowie stowarzyszenia, ubrani w dziwaczne okultystyczne kostiumy, zamaskowani i zakapturzeni, stoja uroczyscie wokól trumny spiewajac i jeczac, wzywajac ciemne moce. Spiewaja oczywiscie po to, by znane im duchy ulatwily nowe narodziny dla kandydata. Odrodzenie ma przeobrazic kandydata z przecietnego człowieka w "super człowieka" - istote podobna bogu.
   następnie podnosi sie nowicjusza z trumny i odziewa sie go w szaty ozdobione masonskimi symbolami. W niektórych obrzędach inicjacyjnych jednym z takich symboli jest osmioramienny Krzyż maltanski (ósemka jest okultystyczna cyfra odrodzenia).
   W koncu na stos kosci rzuca sie nowa kosc z wypisanym na niej imięniem kandydata. Nowicjusze zwykle biora takze udzial w rytuale, który wymaga od nich wskoczenia nago w bloto, po to by sie zbrukać i móc być potem oczyszczonym.
   Powiecie pewnie: Texe, to wszystko bez sensu. Facet lezy w trumnie, spiewa sie nad nim, podnosi z trumny, ubiera w szaty z okultystycznymi symbolami, potem jest tarzanie sie w blocie i rzucanie kosci z wypisanym na jednej z nich imięniem. Toz absurd!
   Tak, zgadzam sie. To jest absurdalne. Moge wam jedynie powiedzieć, ze tak to właśnie wygląda. To tylko jedna z wielu ujawnionych tajemnic. możecie ja znalezc nie tylko w artykule Rogera Javina, do którego mam dostep, ale również w książce Antony C. Suttona "America's Secret Establishment. Obrzed/rytual inicjacyjny omawiany jest takze przez Rona Rosenbauma w jego artykule z 1979 dla magazynu Esquire. Rosenbaum opisał tam ten sam obrzęd wtajemniczenia.
   Rytual religii misteryjnych
   Rytual wtajemniczenia pochodzi od masonskich rytualów (szczególnie od rytualu 30 stopnia wtajemniczenia) i oparty jest na podobnych rytualach celebrowanych przed wiekami w misteryjnych religiach Greków, Rzymian, Babilonczyków i Egipcjan. Cel inicjacji jest okultystyczny: nowy członek Czaszki & Piszczeli umiera rzekomo dla świata i odradza sie dla Zakonu. Zakon uważany jest za świat sam dla siebie. Nowicjusz dostaje nowe imię i 14 braci krwi. Co więcej, wlaczany jest do elitarnej grupy kilkuset osób wybranych sposród 5,5 miliarda mieszkanców ziemi!
   Poza aspektem elitarnym obrzęd wtajemniczenia ma jeszcze wymiar duchowy. Jest alternatywa chrześcijanskiego "powtórnego narodzenia". Jak podaje Ewangelia sw. Jana 3:3, Jezus Chrystus powiedzial: "Musisz narodzic sie powtórnie". Chrzescijanin nie rodzi sie powtórnie dzieki jakims tajemniczym i złoworogim obrzędom wtajemniczenia i piszczelami i czaszkami, trumnami i blotem. Rodzi sie powtórnie dzieki wierze w chwalebne i zbawcze imię Jezusa Chrystusa.
   Takie jest powtórne narodzenie dla chrześcijanina, ale nie dla członka tajnego stowarzyszenia. Nie dla nowicjusza Czaszki & Piszczeli. Nowicjusze przechodza zamiast tego przez testy i próby satanicznych rytualów. Podczas obrzędu zgromadzeni sa starsi członkowie stowarzyszenia w czaron zakapturzonych szatach, z zapalonymi święcami, a nowicjusz opowiada im historie swego życia lezac w trumnie. Wymagane jest by zwierzyl sie również ze swoich doświadczen seksualnych. Zawiazuje sie w ten sposób duchowa wiez z innymi członkami stowarzyszenia. Znaja jego najskrytsze tajemnice - wszystkie grzeszne uczynki. Spowiada się z nich z wnętrza trumny.
   Dla członków Czaszki & Piszczeli jest to najsilniejsze emocjonalne przeżycie, które wiaze ich ze soba emocjonalnie. Taki proces psychicznego warunkowania może być niezwykle wstrzasajacy. Jest to takze intensywna forma presji kolegów, rodzaj treningu wrazliwosci i dynamiki grupowej.
   Zlamane zostaja zahamowania nowicjusza i jego mechanizmy obronne. Kilka osób mówilo mi, ze podczas rytualów maja miejsce akty sodomii, ale nie bylem w stanie potwierdzic tych informacji.
   Jednak to, co opisałem jest oparte na faktach. Ciekawe, że niektóre z tych tajemnic odkryli studenci Yale, którzy włamali się do Grobowca w 1873 roku. Ostrzegali wówczas w swojej uniwersyteckiej gazecie, ze "Rok po roku wzmaga sie śmiertelne zło Czaszki & Piszczeli". pisałi, ze Stowarzyszenie jest nie tylko nieprzyjemne i aroganckie, ale że uważa się za lepsze od wszystkich. Poza tym studenci sugerowali, że prawdziwym celem jego członków jest zdobycie absolutnej władzy i utrzymaniu jej.
   ROZDZIAŁ DZIWiąTY
   PRZYJEMNE PRZYGODY PISZCZELOWCA...
   ALBO JAK GEORGE BUSH DOSTAŁ SIĘ DO BIAŁEGO DOMU PRZY MALEŃKIEJ POMOCY SWOICH PRZYJACIÓŁ
   Związki George'a Busha z Bractwem, z ludzmi, którzy od początku kieruja jego losem i spelnianiem jego życiowych ambicji, zaczely sie wlasciwie zanim sie urodzil. Ojciec Busha, Prescott S. Bush, też byl piszczelowcem. Prescott S. Bush, syn bogatego przemysłowca, ukonczył w Yale w 1918 roku, a rok wczesniej został wtajemniczony do Stowarzyszenia Czaszki & Piszczeli.
   Bracia krwi Prescotta S. Busha z tego rocznika w Yale byli sławnymi ludzmi. Cala piętnastka nowicjuszy z maja 1917 roku wzbogaciła sie szybko (choc Już na studiach nalezeli do bogatej arystokracji) i dolaczyla do światowej elity. Na przyklad kolega Prescotta Busha, Henry Peter Isham, członek rady nadzorczej sieći sklepów Marshall Fields, First National Bank of Chicago i Dresser Industries (więcej o Dresser Industries za moment), byl w latach trzydziestych i czterdziestych symbolem sukcesu finansowego.
   Sa wsród nich również Artemus Gates - szef banku inwestycyjnego New York Trust Co., późniejszy podsekretarz marynarki wojennej; John Farrar - potentat na rynku wydawniczym; Frank Parson Shepard z Guaranty Trust i Bankier's Trust Companies; Knight Wooley - też z Guaranty Trust i E. Roland Harriman - wspólzałożyciel banku inwetycyjnego Brown Brothers Harriman - jednej z najwiekszych światowych maszyn do robienia pieniedzy, jakie kiedykolwiek powstaly.
   Ojciec George'a Busha, Prescott S. Bush, związal sie z Brown Brothers Harriman oraz z tak nieprawdopodobnie poteżnymi finansowymi konsorcjami, jak Union Banking Corporation. Ale najwiekszego wkladu w światowy spisek rewolucyjny Prescott S. Bush dokonal wraz z kolegami piszczelowcami jako partner w Brown Brothers Harriman.
   Pomoc nazistom i komunistom
   Istnieja niezaprzeczalne i liczne dowody, zarówno bezposrednie jak i posrednie, ze firma inwestycyjna i bankowa, w której ojciec George'a Busha byl ważna osobistoscia, udzielala pomocy finansowej Adolfowi Hitlerowi i jego faszystowskim poplecznikom, miedzy innymi Rudofowi Hessowi. Wczesniej, w latach dwudziestych, uważali za stosowne popierac finansowo komunistyczna dyktature Wlodzimięrza Lenina w Rosji Sowięckiej.
   Antony Sutton pisze w swojej ciekawej książce The Two Faces of George Bush: "Wniosek jest taki, ze firma Harriman i Prescott Bush byli blisko związani z finansowaniem zarówno Nazistów jak Sowietów... dwie skrajności politycznego spektrum".
   Dialektyczny plan Bractwa przewidywal finansowanie i budowanie dwóch wielkich poteg: nazizmu i komunizmu oraz pozwolenie by te dwa okrutne, krwiozercze potwory rozszarpaly sie i starly z powierzchni ziemi. Taka strategia zmierzala do tego, by po bezsensownym i niepotrzebnym wyczerpaniu Niemiec i Rosji oraz zniszczeniu ich narodów w walce o światowa dyktature, pojawiła sie trzecia potega, wieksza od dwóch pozostałych i przejela władze, by pojawił sie Nowy porządek świata Rządzony przez Bractwo.
   W tym samym czasie Japonii, azjatyckiemu tygrysowi, który byl zagrozeniem dla światowego spisku, nalezalo stepic pazury i go oswoic.
   Bez watpienia z plomieni Drugiej Wojny światowej powstal feniks światowej potegi - miedzynarodowy kartel handlowy, który określiłem w tej książce jako Tajne Bractwo.
   George Bush i dynastia Czaszki & Piszczeli
   Prescott Bush, ojciec George'a, byl w samym środku konspiracyjnego planu i strategii przygotowujacej wielka walke o dominacje nad światem. Ale skoro światowa rewolucja jest bitwa obliczona na wiele pokolen, seria konfliktów wycelowanych na koncowy efekt calkowitej dyktatury nad światem, było koniecznościa by Prescott Bush i jego koledzy wyszkolili i wychowali następne pokolenie przywódców wybranych sposród własnych szeregów. Czy można znalezc lepsze rozwiązanie niz kontynuowanie wielkich planów w rodzinie?
   Dlatego Stowarzyszenie Czaszki & Piszczeli postawilo na George'a Busha kiedy ten byl jeszcze w kolysce!
   Tak jak ojciec, George Herbert Walker Bush dostanie wszystko co najlepsze. Nie pozwolono by jakiekolwiek przeszkody stanely na jego drodze. Dopilnuja tego jego naucżyciele i przewodnicy - wychowankowie i patriarchowie Czaszki & Piszczeli. Czy nie ujawniono tego w 1873 roku, kiedy anonimowy student z Yale, zaniepokojony protekcyjnością Czaszki & Piszczeli, napisał:
   "Nie sprzeciwiamy sie ich planowi. Nikt nie kwestionuje ich prawa do niego, ale kwestionujemy podstawe tego planu, mianowicie, że tylko ci, którzy noszą na piersiach ich znak, będą uważani za lepszych na każde stanowisko".
   Przesledzilem kariere George'a Busha i historie jego rodziny od owego ponurego wieczoru w 1947 roku kiedy w Grobowcu w Yale rzucił na stos kość i dumnie uznal swoje nowe imię "Mak", imię, które znane jest obecnie jedynie najblizszym przyjaciolom i współpracownikom. Efekty mojego sledztwa sa co najmniej fascynujace.
   Historia życia George'a Busha dowodzi niewiarygodnego wpływu i mozliwości, jakie wykorzystuje mala grupa bogatych spiskowców, by stworzyc podporządkowanemu grupie, doskonale dopasowanego do jej groznych celów człowieka, ktorego umieszczaja na najwyższym stanowisku światowej władzy, jako glowe Stanów Zjednoczonych Ameryki - poteżnego militarnego ramienia Nowego Porządku świata Tajnego Bractwa.
   Korzysci z członkostwa
   Czasopismo Newsweek opublikowalo w swoim numerze z 29 kwietnia 1991 roku ciekawy artykul o Czaszce & Piszczelach. W artykule zatytulowanym "God, Men nad Bonding at Yale", Newsweek zauważa zadziwiajaca umiejetność Czaszki & Piszczeli popierania własnych członków i opieki nad nimi. Na pytanie dlaczego ktos chciałby być członkiem "klubu, którego nazwa przypomina zespól heavy metal, a niezrozumiały rytual jest rodem z loży Rakunów?" czasopismo odpowiada:
   No cóz, istnieje dom klubowy (albo "grobowięc") w którym podobno znajduja sie skarby takie jak czaszka Pancho Villa. Mówi sie, ze członkowie wstepujący do klubu dostaja w prezencie zwolnienie od podatku 15.000 dolarów..."
   Przede wszystkim laczy sie z tym prestiz nalezenia do 159 letniej organizacji, która zalicza w poczet swoich członków prezydenta Stanów Zjednoczonych, trzech senatorów i luminarzy amerykańskiej klasy Rządzacej od McGeorge'a Bundy do Williama Bundy.
   Czesto prezentuje sie członkostwo w Czaszcze & Piszczelach jako bilet wstepu do wewnętrznego sanktuarium amerykańskiej elity.
   Jednak pomimo kilku artykulów jakie ukazaly sie na ten temat, prasa ma błąde pojecie o niewiarygodnych mozliwościach otwierajacych sie przed człowiekiem, który wstepuje do Czaszki & Piszczeli. W Newsweeku sugerowano, ze "nikt nie jest w stanie dokladnie wymienić korzysci jakie z niego plyna w dalszym życiu".
   Nonsens! Wystarczy przyjrzec sie historii życia jednego człowieka, George'a Busha (choc można wymienić wielu innych), by odkryc "korzysci jakie z niego (członkostwa w Czaszcze & Piszczelach) plyna w dalszym życiu". Oto krótki, ale wiele wyjaśniajacy szkic tego, czym może być postawienie przez piszczelowców z Yale na wlasciwego człowieka, zarówno dla niego samego jak i dla organizacji.
   Mit starego Studbakera i zmagajacego sie naftowego przemysłowca
   Wedlug wielu przekazów, a potwierdza je rówiez sam Bush, po skonczeniu studiów w Yale Bush wraz z mloda zona Barbara, która pochodzi z bogatego, arystokratycznego klanu Pierce z Nowego Yorku, wyruszyli starym, rozklekotanym Studbakerem do Teksasu. Kiedy dojechali do Midland, serca naftowych pól w Teksasie, mlody i dzielny George Bush najal sie do pracy na niskim stanowisku w firmie wiertniczej, gdzie nauczyl sie podstaw przemysłu naftowego.
   Niezadowolony jednak z pracowania dla kogos, mlody i ambitny zóltodzób wkrótce dolaczyl do podobnie MyślĄcych przedsiebiorców. założyli wspólnie Zapata Oil Company, firme poszukujaca zlóz ropy i - uwaga! - trafiłi na zyle złota. Ich szyby poplynely czarnym złotem i w slad za nim pieniedzmi.
   Osmielony tym niespodziewanym i szybkim sukcesem w przemyśle naftowym uważanym przez wszystkich w Teksasie za niezwykle konkurencyjny i bezwzgledny, nowy inteligentny businesman George Bush postanowił pomnozyc swoje szcześćie i założyl firme wiertnicza i uslugowa Zapata Offshore Drilling. Raz jeszcze strzelil w dziesiątke! Sukces miał sie okazać niezwyklym przeznaczeniem szcześćiarza George'a Busha.
   Już wtedy mlody człowiek z New Haven w Connecticut wart byl miliony dolarów. Po przełomie w biznesie naftowym przyszedl czas na staranie sie o miejsce w amerykańskim Kongresie. George Bush został wybrany do Izby Reprezentantów w 1966 roku.
   Wschodzaca polityczna gwiazda
   Po dwukrotnej porazce w kampaniach wyborczych do Senatu w Teksasie, George Bush zebral swoje sily i wrzucil sie bez zastanowienia w niezwykla serie sukcesów zawodowych. Olsniewajacy mlody przemysłowięc i członek Kongresu został ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Organizacji Narodów Zjednoczonych (1971), Przewodniczacym Komitetu Narodowego Republkanów (1973), specjalnym wyslannikiem do komunistycznych Chin (1975), dyrektorem Centralnej Agencji Wywiadowczej: CIA (1976), wice-prezydentem Stanów Zjednoczonych (1980), i Prezydentem Stanów Zjednoczonych (1988).
   Zastanówmy sie, jak wytłumaczyc wybór na wysoce pozadane stanowisko ambasadora w ONZ niekompetentnego przemysłowca i nowego członka Kongresu z Huston Teksasie, który dwukrotnie przegral wybory do Kongresu? To stanowisko zarezerwowane jest zwykle dla kogos, kto ma na swoim koncie dziesiątki lat wybitnych osiagniec w administracji państwowej, najlepiej w dyplomacji. życiorys piszczelowca George'a Busha musiał więc zostac odrobine spreparowany...
   George Bush miał takze stanowisko przewodniczącego Komitetu Narodowego Republikanów - kolejna posada dająca duza władze. Osoba na tym stanowisku odpowiada za cały aparat Partii Republikanskiej. Trzyma reke na skarbonce, zaprzyjaznia sie z ofiarodawcami, którzy loża pieniadze na cele partii i kontroluje kierunek partyjnej polityki. Poparcie lub sprzciw ze strony tej osoby mogą stworzyc lub zlamac czyjas polityczna walke o tysiące stanowisk: od burmistrza i stanowego ustawodawcy do amerykańskiego senatora i prezydenta. Cóz to za gratka dla tak mlodego człowieka jak George Bush być przy złobie!!!
   Kilku wybranców
   Kto postawil niekompetentnego George'a Busha na tak intratnych stanowiskach? Powolal go na nie Richard Nixon, prezydent Stanów Zjednoczonych. Moje dane wskazuja, ze Nixon uczynil to na zadnie Henry Kissingera, ówczesnego Doradcy do Spraw Bezpieczenstwa Narodowego i Davida Rockefellera, człowieka, który osobiscie kieruje wybranymi mlodymi ludzmi uznanymi za odpowiednich na to stanowisko. George Bush byl jednym z nich.
   Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, ze to właśnie Richard Nixon, marionetka wspólnych interesów finansowych Rockefellera i Kissingera, stal sie ukrytym "ojcem chrzestnym" George'a Busha na początku lat siedemdziesiątych. Ale z ogólnoamerykańskiego numeru New York Times z 11 czerwca 1992 roku dowiadujemy sie na ile George Bush zawdziecza swój sukces polityczny bylemu prezydentowi Richardowi Nixonowi i niektórym bardzo nadzianym facetom. Artykul w New York Times ujawnia, ze Bush, wówczas członek Kongresu, otrzymywal pomoc finansowa od tych samych ludzi Nixona, którzy sfinansowali skandal Watergate.
   W wczesnych latach siedemdziesiątych prezydent Richard Nixon, choc zaangazowany w skandal Watergate, pomógl wyprowadzić George'a Busha, wówczas nieznanego kongresmana z Teksasu, na narodowa scene.
   zbliżajac sie do dwudziestej rocznicy Watergate 17 czerwca, przeglad tysiećy dokumentów - z których wiele ujrzalo światło dzienne w ostatnich latach - ujawnia nowe, ciekawe szczególy dotyczące powiazan George'a Busha z prezydentura Nixona...
   Dokumenty znajdujace sie w Archiwum Narodowym rzucaja nowe światło na korzysci jakie czerpal George Bush z finansowych porozumien Bialego Domu Nixkona podczas kampanii 1970 roku, znanych jako "townhouse operation" ponieważ kierowano kampania z szeregowego domu w Northwest Washington, D.C., którym potem zajeli sie oskarżyciele w aferze Watergate. Dostarczaja oni nowych dowodów dotyczących prób szantazu...
   Dokumenty z Bialego Domu Nixona wyszczególniaja plany rozdania... gotówki wybranym kandydatom, takze George'owi Bushowi, wówczas kongresmanowi z Teksasu, który staral sie o miejsce w Senacie.
   W 1970 roku Nixon i jego współpracownicy nadzorowali rozdzielenie z szeregowego domu w Washington trzech milionów dolarów z funduszu kampanii. Pieniadze dostali wybrani republikanscy kandydaci, miedzy innymi George Bush otrzymal 100 000 dolarów.
   24 wrzesnia 1970 roku prezydent Nixon spotkal sie z dwoma przedsiebiorcami naftowymi z Teksasu... w wyniku tego spotkania dodali oni 25.000 dolarów w gotówce na fundusz wyborczy George'a Busha w Teksasie...
   Byly Senator Llowell P. Weicker, obecnie gubernator Connecticut, wspomnial w zeszłotygodniowym wywiadzie, ze przypomina sobie rozmowe telefoniczna z Georgem Bushem w czerwcu 1973 roku w której Bush rozmawial na temat dokumentów z szeregowego domu i zapytal czy dokumenty te nalezaloby spalic. W notatkach oskarżycieli Watergate czytamy: "Bush zadzwonil do Weickera i zapytal, czy powinien je spalic"...
   Pan Weicker powiedzial, ze dokladnie pamieta te rozmowe. "Prosze mi wierzyc" - powiedzial Weicker - "mam ja wyryta w pamieci".
   Bush, czerwone Chiny i plany robienia pieniedzy
   Kiedy do George'a Busha potajemnie naplywaly pieniadze by przyspieszyc jego polityczna kariere, zapewniano mu również inne formy pomocy. W 1975 roku Kissinger, twórca polityki zagranicznej i człowiek Rockefellera w Bialym Domu, wybral Busha na specjalnego wyslannika do czerwonych Chin. Byl to wyrazny znak dla pozostałych 1000 członków Tajnego Bractwa, ze Bush jest "wybrancem", który zostanie kiedys prezydentem. Przeciez czerwone Chiny były skarbcem, który miedzynarodowi bankierzy tak bardzo chcieli otworzyc i spladrowac.
   Plany Tajnego Bractwa koncentrowaly sie na zrobieniu wiekszych pieniedzy. Nalezalo otworzyc rynek czerwonych Chin, siegajacy miliarda ludzi, na wymiane handlowa - i to szybko. Po ping pongowej dyplomacji Nixona i Kissingera z lat siedemdziesiątych, która dokonala pewnych dyplomatycznych przełomów w stosunkach z komunistycznymi władzami w Pekinie, wyslanie jako specjalnego wyslannika do Pekinu człowieka Bractwa, byla bardzo ważnym posunieciem. Zadaniem George'a Busha było otworzenie kanalów finansowych i stworzenie systemów współpracy miedzy komunistycznymi tyranami, którzy Rządzili tym gigantycznym, szykujacym sie sie do wladania światem, narodem i potentatami świata finansów, ludzmi Tajnego Bractwa.
   George Bush - Szef CIA
   Po roku i zakonczeniu misji w Pekinie George Bush wrócil do domu. Jako ze jego kariera kierowalo Bractwo, od razu dostal nowa prace. Wyznaczono go na stanowisko, które zawsze musi pozostawac w rekach spiskowców - stanowisko szefa głównej agencji wywiadowczej świata, CIA. Nieświadomi powiazan Busha reporterzy i obeserwatorzy byli zaskoczeni. George Bush miał razace braki w kwalifikacjach (nie miał zadnego doświadczenia w jakiejkolwiek "oficjalnej" roli w dziedzinie wywiadowczej), by zostac głównym szpiegiem dla demokratycznych sil na ziemi. Niemniej jednak jego nominacja została szybko zatwierdzona przez Senacka Komisje Wywiadowcza.
   W 1977 roku George Bush zrezygnowal z posady szefa CIA by w pelni poświęcic swoje sily zbliżajacej sie za dwa i pól roku szczególnej kampanii politycznej. Przywódcy Tajnego Bractwa uznali, ze byl Już najwyższy czas - ich człowiek miał idealne doświadczenie zawodowe i dojrzal Już by ubiegac sie o najwyższe stanowisko: prezydenta Stanów Zjednoczonych.
   Aby zapewnic swemu wybranemu sludze wystarczajace fundusze na przeprowadzenie zwycieskiej kampanii, zaraz po opuszczeniu CIA Bush został mianowany członkiem rady nadzorczej najwiekszych korporacji bankowych i akcyjnych w Teksasie - International Bankshares, Inc.
   W 1980 roku Bush ubiegal sie o nominacje prezydencka z ramienia Partii Republikanskiej wraz z Ronaldem Reaganem. Ku wielkiemu rozczarowaniu finansowych spryciarzy z Tajnego Bractwa, George Bush został pokonany na zebraniu przedwyborczym przez byłego gwiazdora z Hollywood. Reagan, Wielki Mówca, musiał wygrac. Opowiedzieli sie za nim przecietni ludzie i przez krótki moment przyszłosc George'a Busha wyglądala malo zachęcająco.
   Wybór na wice-prezydenta: zalatwiony w kuluarach?
   Ale faceci Rządzacy tajnymi stowarzyszeniami, jak dobrzy stratedzy wojskowi, mieli gotowy plan zastepczy. Co za niespodzianka: górnolotny Reagan szybko został sprowadzony na ziemie przez swoich doradców i szefów kampanii wyborczej. William Case, szef kampanii i wymowny strateg polityczny, którego Reagan darzyl duzym zaufaniem, powiedzial przyszlemu prezydentowi, ze będzie on "potrzebowal" George'a Busha jako sprzymierzenca. Dlaczego? Po pierwsze, twierdzil Casey, ważni ludzie chcieli dac prace swojemu protegowanemu, a po drugie, jeżeli nie spelni sie ich zadania polityczna kampania Wielkiego Mówcy przeciwko kandydatowi Demokratów, Jimmy Carterowi, może być wielkim fiaskiem.
   "Oni" dadza tobie pelne poparcie finansowe, powiedzial Casey, pod warunkiem, ze George Bush będzie cześćia republikanskiego mandatu.
   Ponadto argumentowal przebiegly Casey, George Bush zapewni wiarygodność i rzeczywista ekspertyze mandatowi republikanskiemu. Wystarczy przyjrzec sie jego doświadczeniu. Dodatkowo, ma za soba duzy elektorat poteżnego stanu Teksas. To jest dobry polityczny ruch, zapewnial Casey. Kiedy Reagan oświadczyl, ze kandydatem na wice- prezydenta jest George Bush, konserwatysci omal nie zemdleli. Czy to nie Bush jest internacjonalista, który wspieral Organizacje Narodów Zjednoczonych i jako członek Kongresu głosowal za kontrola dostepu obywateli do broni, popieral kontrole populacji i aborcje? Zastanawiali sie więc, jak Reagan, znany ze swoich patriotycznych pogladów, opowiadajacy sie za konserwatywna, narodowa polityka i sprzeciwiajacy sie wszystkiemu, co reprezentowal Bush i internacjonalisci, mógl nagle wybrac tego człowieka na wice-prezydenta i swego partnera.
   Umiarkowani konserwatysci i lokalni organizatorzy, którzy umozliwili nominacje Reagana, nie mieli pojecia o tym, co zdarzylo sie w kuluarch głównej kwatery komitetu wyborczego Reagana. Nie mogli też wiedziec, ze William Casey byl bliskim i ważnym lacznikiem z wyższymi szczeblami Tajnego Bractwa.
   William Casey, George Bush i pazdziernikowa niespodzianka
   W rzeczywistosci William Casey byl szpiegiem, tajnym agentem Bractwa wewnatrz komitetu wyborczego Regana.
   To William Casey dopilnowal później by w administracji Regana znalezli sie ludzie internacjonalistycznej Rady Stosunków Zagranicznych i Komisji Trójstronnej. Ale zeby w listopadzie zapewnic zwyciestwo Ronalda Reagana nad obecnie sprawujacym funkcje prezydenta Jimmy Carterem, którego notowania były w tym czasie gorsze od Reagana, William Casey i jego dobry przyjaciel George Bush uznali za konieczne by przeprowadzic najpierw niezwykle ważna miedzynarodowa misje. Stad pomyśl "pazdziernikowej niespodzianki" - negocjacji miedzy Caseyem i Bushem oraz ayatollahami w Teheranie. Celem negocjacji było zagwarantowanie uwolnienia amerykańskich zakladników uwiezionych przez iranskich rewolucjonistów, którzy dziewięc miesiećy wczesniej zajeli amerykańska ambasade.
   Na spotkaniu w Paryzu w 1987 roku, w najgoretszym momencie kampanii prezydenckiej w Stanach, Casey i Bush zaproponowali iranskim wyslannikom tajna oferte: miliony dolarów w uzbrojeniu Iranczyków (walczacych zajadle w krwawym konflikcie z szalonym Saddamem Husseinem z Iraku) w zamian za amerykańskich zakladników. Postawili jeden warunek: zakladników uwolni sie dopiero po wyborach i inauguracji Ronalda Reagana!
   Istota pazdziernikowej niespodzianki było zapewnienie Reaganowi zwyciestwa w listopadowych wyborach poprzez uniemozliwienie Jimmy Carterowi wykorzystanie "niespodzianki" i uwolnienie zakladników przed wyborami. Taka ewentualność mogla niespodziewanie podniesc szanse wyborcze Cartera, zwrócic ku niemu rozradowanych i wdziecznych wyborców, którzy chcieliby wówczas wynagrodzic swojego prezydenta za wyrwanie zakladników z rak iranskiego Ajatollaha Chomeiniego.
   Za wszelka cene trzeba było zapobiec takiemu rozwojowi wydarzen. Wobec tego Casey i Tajne Bractwo, wykorzystujac swoje miedzynarodowe ośrodki i agentów, wysłałi wiadomość do Teheranu, ze sa sklonni "dobic targu".
   Pazdziernikowa niespodzianka byla wstepem do skandalu Iran Contra, w ktory zamieszani byli podpulkownik Oliver North, John Poindexter, Casper Weinberger i inni, a który wyszedl na jaw w czasie prezydentury Reagana. Ten zenujacy targ "bron za zakladników" byl kamuflowany przez prawie dziesieć lat do czasu kiedy kilku odważnych ludzi zdecydowalo sie ujawnic i opowiedziec cala historie. Ale pod koniec 1979 roku plan byl niewatpliwym sukcesem. Jimmy Carter został pokonany w wyborach przez Reagana, głównie dzieki przypieciu nieszczesnemu prezydentowi latek "slabeusza" i "niezdary" z powodu nierozwiązanego iranskiego kryzysu zakladników.
   Jednoczesnie zwyciestwo Ronalda Reagana okrzyknieto narodowym bohaterem, kiedy doslownie w pare minut po rozpoczeciu uroczystości inauguracyjnych nadeszla wiadomość o uwolnieniu amerykańskich zakladników!
   Sprytni doradcy Reagana twierdzili, ze sprawę zalatwil wizerunek meskiego, Hollywoodzkiego rewolwerowca, jaki reprezentuje ich człowiek. Sugerowali, ze ajatollahowie w Iranie najprawdopodobniej smiertelnie przestraszyli sie tego, ze Ronald Reagan został prezydentem. Zamiast ryzykowac pojedynek z szesciostrzłowym rewolwerem Ronalda Reagana, Iranczycy madrze zadecydowali o uwolnieniu zakladników.
   Media kupily te historie, albo zgodzily sie na taka jej wersje, co nie powinno dziwic, skoro większość mediów jest w posiadaniu Bractwa.
   CIA: "stara czarna magia"!
   Kiedy Reagan byl w Bialym Domu, organizator jego kampanii wyborczej, William Casey, wybral dla siebie posade szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej, to samo stanowisko, które jego kumpel George Bush miał przedtem. Kierujac wywiadem Casey, członek Zakonu Maltanskiego, miał mozliwośc nadal czynic cuda dla Bractwa. Dopiero po jego śmierci, pod koniec drugiej kadencji Reagana, pokretne machinacje Caseya wyszly na jaw.
   Podczas przesluchania przed komisja Kongresu okazalo sie na przyklad, ze William Casey, szef CIA, nadzorowal prace Ollie Northa w Nikaraguii. Casey współpracowal nieoficjalnie również z Janem Pawlem II i papieskimi tajnymi organizacjami: Zakonem Rycerzy Maltanskich, Jezuitami, Opus Dei i z bywalcami papieskiego Vatican Chancery w celu finansowania i wspomagania polskiego przywódcy związkowego, Lecha Walesy (lojalnego katolika) w jego staraniach o obalenie polskiej dyktatury wojskowej generala Wojciecha Jaruzelskiego.
   Casey nie tylko przekonal Ronalda Reagana do podjecia historycznego kroku i mianowania amerykańskiego ambasadora w Watykanie (po raz pierwszy), ale takze zadbal o to, by dyplomata byl członek Zakonu Rycerzy Maltanskich.
   Bushowi powiedziano - "nadejdzie twoja pora"
   Wice-prezydent George Bush uzbroil sie w cierpliwosc i w Bialym Domu trzymal język za zebami. Ludzie dobrze zoretowani w administracji Reagana mówia, ze podczas spotkan gabinetu w owalnym pokoju George Bush zwykle siedzial milczac i uważnie sluchajac, nie uczesniczac aktywnie w obradach i dyskusjach. Byl to najgorszy koszmar Busha - próba cierpliwosci.
   Zwykle energiczny i niezwykle aktywny Bush zmuszony byl pozostawc dyskretnie w cieniu. Jego mentorzy dali mu wyrazne polecenia pielegnowania równowagi i nie stawiania prezydenta w cieniu.
   "Nadejdzie twoja pora" - powiedziano Bushowi - "kiedy skonczy sie prezydentura Ronalda Reagana". W koncu 20 stycznia 1989 roku, osiem lat później, George Bush stanal na podium przed Bialym Domem i został zaprzysiezony przed światowa widownia telewizyjna jako prezydent Stanów Zjednczonych. Od tego momentu poświęcil każda swoją minute na realizowanie od dawna snutych marzen Bractwa o Nowym Porządku świata, zintegrowanej światowej ekonomii i zjednoczonym (pomimo zróznicowania) systemie religijnym świata.
   Jakze olśniewąjaca jest kariera George'a Busha! Oczywiscie pozornie wydawac by sie moglo, ze jest najbardziej odpowiednia osoba, by starac sie o urząd prezydenta. Bush byl nafciarzem, ambasadorem ONZ, wyslannikiem w Chinach (nuklearnej potedze i najbardziej zaludnionym kraju świata), Szefem CIA, (głównej Agencji Wywiadowczej świata) i wice-prezydentem Stanów Zjednoczonych - rezerwowym prezydentem przez osiem dlugich lat. Imponujace!.
   O starym Studebakerze
   Ale nadal nurtujace wątpliwości nie sa rozwiane. Kilka pytan domaga sie odpowiedźi. Zacznijmy od tego starego Studenbakera, którym Bushowie rzekomo dojechali do Midland w Teksasie po zakonczonych studiach George'a w Yale. Moje badania ujawniaja zupelnie inna historie. Jedno z wiarygodnych zródel podaje, ze byl to nowy Studebaker. (W 1948 roku produkowane za granica Mercedesy, Jaguary, BMW i Lexusy nie dotarly jeszcze na kontynent amerykański.) Ojciec Busha, Prescott, podarowal synowi sportowy samochód, prosto spod igly, jako prezent dyplomowy.
   Zajmijmy sie teraz podróza do Teksasu. Moje zródla podaja, ze Bushowie polecieli do Midland samolotem, który byl własnościa Dresser Industries. Jak sie wkrótce okaze, Dresser zaRządzany byl wówczas przez kolege Busha z Czaszki & Piszczeli, który zalatwil Bushowi posade w przemyśle naftowym. Bush, pilot bombowca w czasie Drugiej Wojny światowej, byl rokochany w samolotach. Nigdy nie jechalby samochodem, jeżeli mógl leciec samolotem. Prawda jest taka, ze prowadzony przez platnego pracownika, nowy Studebaker podazal za Bushami do Teksasu.
   A co z "posada na niskim szczeblu" w przemyśle naftowym? wygląda na to, ze bajki rosna do heroicznych i mistycznych rozmiarów, kiedy dotyczą członków Tajnego Bractwa. Oto fakty, które udalo mi sie udowodnic:
   -Zanim George Bush skonczyl Yale, Prescott Sheldon Bush, ojciec George'a, zalatwil ze swoim kolega piszczelowcem, ze George będzie wprowadzony przez niego w przemysł naftowy. Niewatpliwie elita Bractwa ustalila wczesniej, ze polityczna przyszłosc George'a ma najwieksze szanse w silnym, jeżeli chodzi o elektorat, stanie Texsas. przemysł naftowy dawal mlodemu człowiekowi wysmienite mozliwości nawiazywania kontaktów i poznania regul gry. W Teksasie ludzie z przemysłu naftowego kierowali polityką stanu od czasów postawienia szybów Spindletopa na przełomie wieków.
   Mentor i przewodnik Busha z Czaszki & Piszczeli
   Na mentora mlodego, wkraczajacego w bezwzgledny świat George'a Busha wybrano Neil Mallona, kolege uniwersyteckiego z Yale i piszczelowca z tego samego roku wtajemniczenia co Prescott Sheldon Bush. Od czasu wspólnego wtajemniczenia do Zakonu w Grobowcu, Mallona laczyly z ojcem George'a Busha, Prescottem, bliskie, trzydziestoletnie stosunki. Neil Mallon, podobnie jak inni piszczelowcy, bardzo dobrze urządzili sie w życiu po opuszczeniu uniwersyteckiego miasteczka w Yale. Zajmowal stanowisko głównego kierownika Dresser Industries, gigantycznego przedsiebiorstwa sprzetu wiertniczego w przemyśle naftowym.
   Kiedy George Bush (wtajemniczony do Czaszki & Piszczeli w 1947 roku) pojechal do Teksasu by rozpoczac prace w przemyśle naftowym, nie zaczynal od podrzednego stanowiska, jak chcieliby nam wmówic twórcy jego oficjalnej biografii. Rozpoczal swoją kariere w wysokim stylu, osobiscie kierowany przez Neila Mallona, starszego brata piszczelowca (wtajemniczony w 1917).
   Zeby dac czytelnikom lepszy obraz stosunków laczacych George'a Busha i Neil Mallona, przedrukowuje historie opisana w rubryce Waltera Scotta "Parada Gwiazd" (Parade, 21 styczen 1990). Czytając ją należy pamietać, ze Walter Scott zawsze usprawiedliwia smietanke towarzyska. Niemniej jednak jego artykul w Parade jest interesujacy:
   - Pytanie: Slyszałem ze człowiekiem któremu George Bush zawdziecza majątek - oczywiscie nie liczac spadku po ojcu - byl Neil Mallon z Dallas. Jakie laczyly ich stosunki? Mallon musiał być ważna osoba w życiu George'a Busha, skoro jeden z synów przezydenta nosi jego imię. Prosze o jakies dodatkowe informacje o panu Mallone.
   J.D.R., Dallas, Teksas: Henry Neil Mallon (1895-1983) byl głównym kierownikiem Dresser Industries w Dallas. Kiedy Mallon umarł, George Bush, wówczas wice-prezydent Stanów Zjednoczonych, powiedzial: "Neil Mallon uksztaltowal cale moje życie od czasu kiedy bylem chlopcem... a kiedy otworzyłem swoje pierwsze przedsiebiorstwo byl kolo mnie, dzielil sie swoim bogatym doświadczeniem. Jeden z moich synów, Neil Mallon Bush, otrzymał imię tego wspaniałego człowieka, którego kochała cała moja rodzina". Mallon, pochodzacy z Cincinnati, był członkiem Czaszki & Piszczeli oraz świetnym sportowcem w Yale. Po skończeniu studiów w 1917 roku, zaciągnął sie do wojska, służył w altylerii we Francji w czasie Pierwszej Wojny światowej i w wieku 23 lat został majorem, najmłodszym majorem w armii.
   Trzydziesci lat później mlody Bush wydawal sie podazac sladami Mallona. Zgłosil sie na ochotnika do wojska w czasie Drugiej Wojny światowej, został najmlodszym pilotem w marynarce wojennej, skonczyl Yale i zwerbowano go do Czaszki & Piszczeli. Po wojnie Bush ze swoją zona Barbara wyjechal do Teksasu, gdzie Mallon dal mu podrzedne stanowisko w przedsiebiorstwie sprzetu naftowego w Odessie oraz nauczyl go kilku rzeczy w przemyśle naftowym.
   Ostatecznie George Bush wraz z Johnem Overbey, sasiadem z Midland w Teksasie, założyli własny biznes kupujac prawa do mineralów od farmerów i sprzedajac je wiekszym przedsiebiorstwom. Potem polaczyli sie z Hugh i Billem Liedtke, założycielami Pennozoil i utworzyłi Korporacje Zapata Petroleum.
   Wedlug opinii zauszników, przez wiele lat Bush traktowal Mallona jako wzorzec uważając, ze nie można znalezc lepszego...
   Malenka pomoc innego wyplywowego przyjaciela
   Jak twierdzi zespól do spraw stosunków społecznych Bialego Domu, po oszczednym etapie współpracy z Dresser Industries Neila Mallona, George Bush wszedł w spólke partnerska i założyl przedsiebiorstwo eksploatacyjne Zapata Petroleum Corporation (zwane czasami Zapata Oil Company). Jego partnerem byl Hugh Liedtke. Eksperci Bialego Domu mówia, ze wspólnicy dorobili sie majątku na szukaniu nowych złóż ropy.
   Jednak duzo ważniejsze jest to, czego ludzie Busha nie podaja do publicznej wiadomości. Nie mówia na przyklad o tym, ze Hugh Liedtke nie byl przecietnym nafciarzem w Teksasie. Liedtke byl głównym akcjonariuszem i założycielem Pennzoil Corporation, ogromnego przedsiebiorstwa naftowego na nowojorskiej giełdzie Wall Street.
   Innymi słowy, mlody nowicjusz George Bush wszedł w spólke ze starszym człowiekiem, który zaRządzal jedna z najwiekszych firm naftowych w Ameryce! Po raz kolejny mamy dowód na to, ze sukces George'a Busha nie byl nigdy zagrozony. Jego droga byla Już przygotowana przez dobrych starych przyjaciól z Tajnego Bractwa.
   Czy to nie Szekspir powiedzial, ze cały świat jest teatrem, a my jestesmy jedynie aktorami na wielkiej scenie świata? Biografia George'a Busha dowodzi, ze Szekspir byl dramaturgiem o wielkiej spostrzegawczosci. Najbogatsi i najbardziej wpływowi ludzie na świecie pisałi scenariusz życiowy George'a Busha. Scenariusz na sukces zaprowadzil George'a Busha na 1600 Pennsylwania Avenue, do Bialego Domu.
   ROZDZIAL dziesiątY
   SZRANKI CZASZKI & PISZCZELI
   LOTROWSKA GALERIA PODEJRZANYCH TYPÓW
   Stowarzyszenie Czaszki & Piszczeli ma w swoich szeregach najpoteżniejszych ludzi na świecie.
   amerykańscy senatorzy, członkowie amerykańskiej Izby Reprezentantów, prezydenci uniwersytetów, ambasadorowie i dyplomaci i dyrektorzy korporacji zaliczaja sie w poczet jego członków. W tym rozdziale przyjrzymy sie niektorym bardziej znaczacym piszczelowcom. następnie zbadamy wpływ Czaszki & Piszczeli na cztery główne elementy światowej władzy: polityke zagraniczna, giełde na Wall Street i finanse, oświate i religie. Wierze, ze po zapoznaniu sie z najważniejszymi piszczelowcami i z ich szerokim wpływem na amerykańskie społeczeństwo, przyznacie mi racje: Należy zdemaskowac prawdziwe oblicze Zakonu Czaszki & Piszczeli - wielkiego zagrozenia dla naszej Wolności i praw konstytucyjnych.
   Kto jest kim w Stowarzyszeniu Czaszki & Piszczeli
   J.Hugh Liedtke: Nafciarz. Jeden z założycieli Pennzoil Oil Corporation. Zaopiekowal sie mlodym George Herbertem Walkerem Bushem w Midland, w Teksasie, i razem z nim oraz z kilkoma współpracownikami założyl Zapata Petroleum Corporation. Jak twierdzą rzecznicy prasowi Busha, to właśnie w tej firmie przyszly prezydent wykazal sie jako inteligentny nafciarz i potentat handlowy. W rzeczywistosci majac za przewodnika J.Hugh Liedtke, głównego nafciarza Ameryki, który znal wartosciowe pola naftowe, niepewnie na pozór początki Busha nie były tak niepewne ani ryzykowne, jakby sie moglo wydawac.
   John Kerry: Senator Stanów Zjednoczonych i mistrz kamuflazu. Ten wysoki liberalny demokrata, który jest senatorem U.S.A., z Massachusetts, uważany jest przez swoich kolegów senatorów za "lowce popularności". Jednak pokazywanie sie czesto w telewizji nie zawsze tworzy bohatera. W 1989 roku koledzy z Senatu zlecili Kerry'emu zbadanie oskarżen przeciwko bankowi BCCI o oszustwa, pranie brudnych pieniedzy, przekupstwa, terroryzmu i wieli innych przestepstw.
   Kiedy starszyzna Czaszki & Piszczeli oraz koledzy z Senatu, miedzy innymi Orrin Hatch, republikanski Senator z Utach, kazali mu wyciszyc nieprzyjemne oskarżenia i lagodnie oczyscic bank z zarzutów, posluszny Kerry bez sprzeciwu wykonal to zadanie.
   Po dwóch latach wybuchl skandal, kiedy BCCI zbankrutowal i pozostawil podatników oraz nieświadomych inwestorów z 500 milionami dolarów strat.
   Oczywiscie faceci z Tajnego Bractwa wyczyscili swoje konta, ponieważ ostrzegl ich z paroletnim wyprzedzeniem ich kumpel i informator John Kerry. Potem w 1991 roku, piszczelowięc z Nowej Anglii wykonal dziwny, surrealistyczny manewr i ogłosil nagle, ze jego komisja senacka otworzy ponownie przesluchania w sprawie zbankrutowanego banku. Przykro nam John, ale karty sa na stole.
   Tragiczna sprawa zaginionych w akcji i jenców wojennych
   Skandal BCCI nie jest jedynym ciemnym interesem, w którym talent kamuflazu i kretactwa Johna Kerry byl na reke władzom Tajnego Bractwa. Gdy Senator Jesse Helms i kilku innych członków Kongresu ujawniło, ze w Wietnamie mogą nadal przebywac jency wojenni i zagnieni w akcji zolnierze, Bush, zaklopotany oskarżeniem swoich urzędników o nieudolność, szybko wezwal Johna Kerry, kolege piszczelowca. Przybyl on na pomoc i oznajmnil przed kamerami telewizyjnymi, ze jego komisja rozpocznie szeroko zakrojone sledztwo.
   Rola Kerr'ego było oczywiscie odwrócenie uwagi od prezydenta i Pentagonu oraz pomoc Bractwu w tej sprawie. wygląda na to, ze Bractwo ma wielka ochote na wykorzystanie bogatych zlóz mineralnych i ropy na ziemiach komunistycznego Wietnamu i sasiadujacych z nim Laosu i Kambodzy. Senator Kerry i jego komisja szybko zabrali sie do pracy i skutecznie osmieszyli informacje o tym, ze widziano jenców wojennych w Wietnamie oraz umniejszyli wage calej sprawy. Potem przyszedl rozstrzygajacy moment: pod koniec 1991 roku senator Kerry osobiscie polecial do Wietnamu by sprawdzic fakty.
   Przed kamerami telewizji fotogeniczny Kerry zapewnial nas, ze nie ma zadnych jenców wojennych w Wietnamie i ze nie ma wiarygodnych informacji o ich losie. Zapewnil nas o tym, chociaz general KGB otwarcie przyznal, ze podczas wojny w Wietnamie KGB bezlitosnie wysylalo zlapanych amerykańskich zolnierzy do więzien KGB w Rosji by przesluchwac ich w sprawie wyposazenie amerykańskich wyspecjalizowanych służb wywiadowczych oraz wojskowej myśli technicznej.
   Po uporaniu sie podczas konferencji prasowej z problemem jenców wojennych i zaginionych w akcji zolnierzy, John Kerry przeszedl do sedna swoich wysilków rozwiązania sprawy jenców w Wietnamie. Senator-piszczelowięc zaapelowal o wznowienie zerwanych stosunków handlowych miedzy Stanami Zjednoczonymi i Wietnamem oraz uznanie przez Stany Zjednoczone legalności komunistycznego Rządu w Sajgonie. Zmiana stosunku Stanów Zjednoczonych do Wietnamu, jako partnera handlowego, zalezala od wyjaśnienia losu amerykańskich jenców wojennych i zagnionych w akcji zolnierzy.
   Kamuflowanie skandalu Iran Contra
   Komisja Johna Kerry prowadzila przesluchania również w sprawie skandalu Iran Contra. Kery i jego ludzie zalatwili sprawę gladko i dopiero prokurator Lawrence Walsh spróbowal dojsc do jej sedna i wyciagnal na światło dzienne udzial Olivera North, Caspara Weinberga, Johna Poinexter, Ronalda Reagana, Richarda Second i wielu innych osób w kamuflowaniu lapówek placonych zadnym krwi iranskim ajatollahom.
   David Boren: Senator U.S.A., i ekspert wywiadu. Senator David Boren z Oklahomy jest cennym nabytkiem okultystycznej hierarchii i starych przyjaciól z Czaszki & Piszczeli. Jako szef senackiej Komisji do Spraw Wywiadu, Boren jest odpowiedźialny za niesforna agencje wywiadowcza. Kiedy w 1991 roku prezydent George Bush, kolega piszczelowięc i brat krwi Borena, wysłał nominacje swego podwladnego, Roberta Gates, na szefa CIA, tak Bush jak i Bractwo wiedzieli, ze jej zatwierdzenie będzie jedynie formalnościa.
   Pokazowa seria publicznych przesluchan wykazala, ze Gates ma zla opinie, jest tepy, niekompetentny i jako dlugoletni kierownik CIA ma dziwne luki w pamieci. Jednak Senator Boren goraco poparl kandydature kolegi agenta z Czaszki & Piszczeli. W slad za swoim przewodniczącym inni członkowie komisji, a wkrótce i cały Senat, przypieczetowali nominacje Gatesa na stanowisko dyrektora CIA.
   Zapewniwszy sobie dalsza kontrole nad grubymi teczkami dokumentów CIA, Tajne Bractwo może być spokojne, ze amerykańie prawdopodobnie nigdy nie dowiedza sie prawdy o zabójstwie Johna F. Kennedy'ego i Martina Luthera Kinga, o BCCI, zamachu na życie Papieza, skandalu Iran Contra, skandalu Watergate, rzekomym zamachu stanu przeciwko Gorbaczowowi, porozumieniu w sprawie zakladników znanych jako Pazdziernikowa Niespodzianka, zestrzeleniu samolotu 007 Koreanskich Linii Lotniczych, o jencach wojennych i zagninionych w akcji zolnierzy i wielu innych nierozwiązanych zagadek.
   William Sloane Coffin: pokojowięc i zatwardzialy internacjonalista. Ultraliberalny piszczelowięc William Sloane Coffin znany jest głównie jako okryty niesława przywódca znarkotyzowanych hippisów i dziwaków ruchu na rzecz pokoju i antywojennych demonstracji lat szescdziesiątych. Coffin jest obecnie prezydentem SANE/FREEZE, - socjalistycznej, internacjonalistycznej grupy, która propaguje zmilitaryzowanie ONZ oraz rozbrojenie narodowych ARMII, marynarki wojennej i lotnictwa. Coffin umiescil niedawno w swoim lewicowym programie hasla ochrony środowiska. Czynnie popiera takze World Federalists Association (światowy związek Federalistów), organizacje założona przez pisarza Normana Cousins w celu wspierania Jednego Rządu świata i pozbawienia Ameryki jej niezalezności i Wolności.
   William F. Buckley: człowiek CIA i propagandzista. William F. Buckley, konserwatywny dziennikarz, jest piszczelowcem par excellence. Obnoszący sie ze swoim brytyjskim akcentem i manierami Buckley jest od wielu lat poplecznikiem prawicowej polityki. Uzyskal popularność dzieki swoim pogadankom telewizyjnym "Goraca Linia". Ale potem zmienil sie raptownie w lewicowca i przestal udawac lojalność w stosunku do Ameryki. William F. Buckley byl również przez lata agentem CIA, o czym szeroko pisano.
   Kiedy Patrick Buchanan, jego kolega dziennikarz, zdecydowal sie rozpetac na zebraniach przedwyborczych w 1992 roku kampanie przeciwko George'owi Bushowi, Buckley, wychownek Czaszki & Piszczeli, czynil to, co przysiagl w Yale - zawsze bezwarunkowo wspierac brata piszczelowca w potrzebie. W swojej gazecie National Review, Buckley opublikowal arcydzielo propagandy - obszerny artykul w którym sugerowal, ze Buchanan jest "antysemita" i dlatego nie może zostac prezydentem.
   Kampania polityczna Buchanana rozpadla sie. Nie tylko z powodu ataku Buckleya, ale również dlatego, ze Bush wezwal na pomoc kolejnego kolege z Yale - telewizyjnego ewangeliste Pat Robertsona. Robertson natychmiast wysłał list na własnym papierze firmowym do dziesiątków tysiećy popleczników chrześcijanskiej "nowej prawicy", nalegajac by głosowali na George'a Busha, a nie na Pat Buchanana, w zbliżajacych sie w poludniowych stanach przedwyborczym wspólzawodnictwie, znanym pod nazwa "Super Czwartek". Ważne wsparcie Pat Robertsona nadeszło w sama pore. Nadeszło pomimo to, ze Buchanan popieral te same racje, które Pat Robertson rzekomo uważal za sluszne - sprzeciwianie sie przerywaniu ciazy i zakaz rozpowszechniania pornografii, jaka sprzedaje społeczeństwu Narodowa Fundacja Sztuki. Co więcej Patrick Buchanan zdobyl uznanie za swoje konsekwentne, chrześcijanskie przekonania, które Bush jedynie deklarowal przed konserwatywnymi społecznościami chrześcijanskimi. Ale widocznie dla Robertsona ważniejsze było braterstwo krwi z Georgem Bushem, niz szerzenie chrześcijanskich wartosci.
   Trzeba pamietać, ze telewizyjnemu ewangeliscie, Pat Robertsonowi, nieobca jest podjazdowa polityka. Ojciec Robertsona byl członkiem Senatu i sprawowal nawet funkcje przewodniczącego poteżnej Bankowej Komisji Senackiej.
   Dobrana para - i syn Bucleya
   Syn Williama F. Buckleya, Christopher, jest takze absolwentem Yale i członkiem okultystycznej Czaszki & Piszczeli, do której należy ojciec. To jest najlepszy dowód, ze absolwenci czuwaja nad wyborem nowych członków stowarzyszenia.
   Christopher Buckley ma równie ciety język jak ojciec. Poproszony kiedys przez dziennikarza New York Times o ujawnienie niektórych tajemnic Czaszki & Piszczeli, szczególnie o potwierdzenie informacji o rytualnym wykorzystywaniu ludzkich kosci, sprytny Buckley odpowiedźial: "No tak, mamy prawa noge Sary Bernhardt i lewa noge Petera Stuyvesanta. Trzymamy je w skrzyni i nazywamy "dobrana para".
   Gilfford Pinchot: aktywista ochrony środowiska. Pinchota uważa sie za "ojca" ruchu ochrony środowiska. Niektórzy twierdzą, ze to książka Pinchota, Breaking New Ground (Nowe rozwiązania), doprowadzila do utworzenia amerykańskiej Forest Service (służba Lesna).
   Widzielismy w jaki Rockeffelerowie, Rothschildowie, Strongowie i inni spiskujacy bankierzy chca wykorzystac akcje "Matka Ziemia". używajac ruchu na rzecz ochrony środowiska by wypchac sobie kiesy i podzielic miedzy siebie ziemie zasobne w bogactwa naturalne. Z perspektywy czasu można lepiej zrozumiec prawdziwe cele Gifforda Pinchota.
   Amos Pinchot - krewny Gifforda, byl głównym założycielem liberalnego American Civil Liberties Union - ACLU (amerykański związek Wolności Obywatelskich).
   Amos Pinchot również wspieral finansowo maksizm, pomagajac Leninowi i bolszewikom w pierwszym okresie komunistycznej dyktatury w Rosji.
   Jesli chodzi o wewnętrzne wpływy w ACLU, wygląda na to, ze Czaszka & Piszczele ma w nich swój udzial. Kierownikiem ACLU został w 1984 roku John Shatlack, członek Czaszki & Piszczeli od 1954 roku.
   Potter Stewart: Sedzie Sadu Najwyższego. Kolega Busha, niezyjacy Już Potter Stewart, piastował stanowisko sedziego Sadu Najwyższego najwyższej instancji wymiaru sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych. W 1988 roku George Bush poprosil Pottera Stwarta by zaprzysiagl go jako prezydenta podczas uroczystości inauguracyjnej. Stewart byl zachwycony propozycja kolegi piszczelowca. Za posrednictwem tych dwóch mężczyzn Tajne Bractwo moglo symbolicznie zapewnic cala siatke spiskowa o harmonii i poparciu dla elity Bractwa.
   W celu wzmocnienia symbolicznego znaczenia tego wydarzenia na uroczystość zaprzysiezenia George'a Busha przywieziono do Bialego Domu Biblie z oltarza loży masonskiej w Nowym Jorku, której uzyto po raz pierwszy podczas zaprzysiezenia George'a Washingtona.
   W przeciwieństwie do Biblii Króla Jakuba, masonska wersja Biblii zawiera wstep, w którym szczególowo wyjaśnia sie, ze masoneria nie jest chrześcijanskim stowarzyszeniem, ale popiera wszystkie religie i wyznania.
   Tak więc Bush objal swój urząd przysiegajac na Biblie, w której we wstepie degraduje sie chrześcijanstwo stwierdzajac, ze wiara w Jezusa Chrystusa nie zasluguje na pierwszenstwo przed wiara w Budde, Mahommeda, Zeusa i nnych falszyswych bogów i bozków.
   Czy Bóg pobłogosławi naród i jego prezydenta, który uraga Prawdzie? Czy obdarzy laska człowieka, który składa przysiege na poganski dokument wlaczony do świetej Biblii Pana?
   William H.Taft: Prezydent Stanów Zjednoczonych. Sedzia Potter Stewart nie byl jedynym wyskokim urzędnikiem wymiaru sprawiedliwości, który nalezal do Czaszki & Piszczeli. Historia Stanów Zjednoczonych zanotowala wielu piszczelowców wsród sedziów federalnych. William Howard Taft byl nie tylko sedzia Sadu Najwyższego ale takze prezydentem Stanów Zjednoczonych. Byl rówiez prezydentem kosciola unitarianskiego (unitarnie, nazywani obecnie unitarianami-uniwersalistami, sa grupa religijna New Age)
   W 1921 roku, we wrzesniowym numerze New Age, oficjalnego czasopisma 33 stopnia wtajemniczenia ObRządku Szkockiego Masonerii, organizacja wolnomularska podal dumnie, ze "mason 32 stopnia wtajemniczenia (Taft) zajal fotel prezydenta". Zdanie to umieszczone było w artykule zatytulowanym "Freemasonry as a World power" (Wolnomularstwo jako światowa potega).
   Najwidzoczniej Rada Najwyższa 33 Stopnia Wtajemniczenia Masonerii, która z pewnością kieruje tajne kolegium Iluminatów, uważala, ze zaprzysiezenie jednego z braci masonów, Williama Hoawarda Tafta, będzie korzystne dla jej dalszej pracy dywersyjnej i sprawowania ukrytej kontroli przez Rade. W artykule czytamy tryumfalne oświadczenie, ze pewnego dnia "światowa potega wolnomularstwa okaze sie niepokonana i nie do pokonania".
   Rodzina Taftów nadal wykorzystuje swoje odrazajace, anty-chrześcijanskie wpływy. Charles P. Taft (członek Czaszki & Piszczeli od 1915 roku) jest prezydentem finansowego dzialu ultraliberalnego World Council of Churches (WCC) - światowej Rady Kosciolów. WCC od dawna wspomaga finansowo terrorystyczne grupy za granica. Obecnie ta "chrześcijanska" grupa koscielna pracuje nad zjednoczeniem wszystkich wiar - od znachorów Indian Pólnocnoamerykańskich i afrykanskich czarowników plemiennych, do chrześcijan, zydów, wyznawców hinduizmu, buddystów i muzulmanów - pod jednym duchowym szyldem. Szefowie WCC doszli do wniosku, ze Jezus nie jest wyjatkowy i nie byl naprawdę Bogiem.
   Archibald MacLeish: założyciel UNESCO. MacLeish, piszczelowięc z 1915 roku, piastował ważne funkcje w korpusie dyplomatycznym Stanów Zjednoczonych. Przewodzniczyl amerykańskiej delegacji na konferencje ONZ w Londynie, na której założono UNESCO, i napisał konstytucje tej podleglej ONZ organizacji. Wkrótce UNESCO stalo sie tak nienawistne anty-amerykańskie w swoich akcjach popierających terroryzm krajów Trzeciego świata i plany komunistyczne, ze zwykle lagodny Kongres U.S.A. miał tego dosyc. W latach osiemdziesiątych amerykański Kongres na krótko wstrzymal swoje dotacje na UNESCO (które stanowily 30% budżetu tej organizacji). Potem George Bush przywrócil jej finansowanie i starl sie nawet podwyższyc amerykańska pomoc finansowa.
   Archibald MacLeish zajmowal ważne stanowisko bibliotekarza Kongresu. Waga tego stanowiska stala sie oczywista w 1989 roku. Wedlug informacji Fritza Spirngmeiera, chrześcijanskiego pisarza i badacza, w styczniu 1989 roku, niedlugo po objeciu przez Busha urzedu prezydenta, współpracownicy Busha zgodnie z tradycja wysłałi do Biblioteki Kongresu jego note biograficzna. W nocie byla wzmianka o przynależności nowego prezydenta do wolnomularstwa. Jednak cztery miesiace później wzmianka o Bushu masonie została w tajemniczy sposób i bez rozgłosu usunieta z poprawionej noty biograficznej, która znajduje sie obecnie w dokumentach Biblioteki Kongresu.
   W artykule Stevensona M. L. Arronsona, absolwenta Yale z roku 1965, opublikowanym w sierpniowym numerze Fame w 1989 autor pisze: "Jeden piszczelowięc pokazal mi kiedys list, jaki otrzymal od MacLeisha... podpisany: "Z nieslabnacym zaufaniem, twoj Archie - z 322".
   Townsend Walter Hooper II: Wydawca. Townsend Walter Hooper II (piszczelowięc od 1944 roku) jest przewodniczącym Association of American Publishers (Stowarzyszenie amerykańskich Wydawców). Tajne Bractwo ma prawie nieograniczona kontrole nad rykiem wydawniczym w Stanach i Europie. Dlatego też nie ukazuja sie zadne wartosciowe ksiĄżki, ktore ujawniaja lub sprzeciwiaja sie Bractwu. (Prosze zauważyc, ze moje książki nie sa wydawane przez główne wydawnictwa w Nowym Jorku, chociaz istnieje na nie olbrzymie zapotrzebowanie - sprzedano Już ponad milion egzemplarzy!).
   Nie mamy niepodważalnych dowodów na to, ze Townsend Hooper II wykorzystuje swoje wpływy by cenzurowac lub wstrzymywac dystrybucje książek nieprzychylnych Bractwu. Ale jak sugeruje Roger Javens, absolwent Yale i badacz Czaszki & Piszczeli, "Wystarczyloby kilka telefonów Hoopera do głównych wydawnictw, zeby zatrzymac dystrybucje przygotowanych książek do druku".
   Hooper byl asystentem sekretarza Ministerstwa Obrony przez piec lat od 1948 do 1953, więc niemozliwe jest przypuszczenie, ze jego rola jako przewodniczącego najważniejszego stowarzyszenia amerykańskich wydawców nie ma charakteru politycznego.
   Inne sławy Czaszki & Piszczeli
   Widac wyraznie, ze Zakon Czaszki & Piszczeli ma ogromy wpływ na wszystkie dziedziny życia naszego społeczeństwa. Oto lista kolejnych piszczelowców, zyjacych i zmarlych, którzy wpływali i nadal wpływaja na nasze życie.
   Henry Luce (Piszczelowięc 1920). Szef magazynów Time i Life i Rady Stosunków z Zagranica.
   McGeorge Bundy - Doradca do Spraw Bezpieczenstwa Narodowego prezydenta Johna F. Kennedy. Bundy, piszczelowięc od 1940 roku, byl również człowiekiem CIA. Dzieki wiarygodnemu zródlu magazyn Esquire potwierdził, ze tak jak inni piszczelowcy, Bundy "tarzał sie nago w błocie podczas swojego wtajemniczenia".
   John Sherman Cooper - Jako amrykański senator z Kentucky byl członkiem Komisji Warrena, której zlecono sledztwo w sprawie zabójstwa prezydenta Johna F. Kennedy'ego i ustalenie, czy byl to spisek. Komisja której przewodniczyl Gerard Ford, mason 33 stopnia wtajemniczenia, stwierdziła (co było do przewidzenia), że oskarżony zabójca Lee Harvey Oswald działał sam.
   później Richard Nixon wybrał Gerarda Forda jako wice-prezydenta. Wybór nastapił po tym, jak ówczesny wice-prezydent, Spiro Agnew, musiał złożyc urząd z powodu skandalu. Kiedy i Nixon złożył swój urząd z powodu afery Watergate, Ford został pierwszym mianowanym prezydentem Stanów Zjednoczonych.
   Charles S. Whitehouse: Piszczelowięc, rocznik 1947. Byly dyplomata w Poludniowej Afryce.
   Jonathan Bingham: Piszczelowięc, rocznik 1936. Członek Kongresu z Nowego Jorku i członek CFR.
   John H. Chafee (Piszczelowięc, rok 1944). Senator z Rhode Island. W czerwcu 1992 roku, w kilka dni po powrocie z zebrania Bilderbergers w Europie, Senator Chaffee zaproponowal w Senacie ustawe, która w przypadku zaakceptowania przez Senat zmusilaby wszystkich obywateli U.S.A., do oddania broni.
   Henry Stimson - Sekretarz Stanu prezydenta Herberta Hoovera. W latach dwudziestych Stimson dopilnowal, zeby komunistyczny rezim w Rosji otrzymal pomoc finansowa od marksisty Armanda Hammera, piszczelowca Averella Harrimana i wielu innych korporacyjnych dobroczynców z Czaszki & Piszczeli.
   Robert A. Lovett - Sekretarz Obrony prezydenta Harry S. Trumana.
   John Hersey - Pisarz, zdobywca nagrody Pulitzera.
   RODZIAL JEDYNASTY
   CZASZKA & PISZCZELE - NIE TYLKO BRACTWO,
   ALE TAKZE KLUB "STARYCH WPLYWOWYCH PRZYJACIÓL"
   Klub "starych, wpływowych przyjaciól" - absolwentów Czaszki & Piszczeli - infiltruje każdy aspekt życia społeczeństwa. Ich wpływ jest szczególnie odczuwany w czterech dziedzinach: giełdy Wall Street i pieniedzy, oświaty i religii. Zbadanie dzialania sieći "starych, wplwowych przyjaciól" w tych czterech sferach władzy powinno być interesujacym doświadczeniem.
   Czaszka & Piszczele trzyma amerykańska polityke zagraniczna w zelaznym uscisku. Starszyzna Zakonu Bractwa zajela ważne i wpływowe stanowiska w dwóch organizacjach, które dyktuja cele polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych: w Komisji Trójstronnej (Tritatrial Commission - TLC) i Radzie Stosunków z Zagranica (Council on Foreign Relations - CFR). Zaczynajac z tak dogodnych pozycji, mogli zajac wyskokie stanowiska w Kongresie, Bialym Domu i służbie dyplomatycznej. Dzialaja takze w grupach przywódczych liberalnych fundacji - Forda, Rockefellera, Russell Sage's i innych - które od lat popierają Tajne Bractwo.
   Czaszka & Piszczele i Rada Stosunków z Zagranica
   Piszczelowcy z Grobowca sa szczególnie biegli w kontrolowaniu Rady Stosunków z Zagranica. Jest rzecza powszechnie znana w politycznym środowisku Washingtonu, ze z CFR wywodzi sie większość kierowników i polityków Rządu federalnego. Bez aprobaty CFR polityczny kandydat, ambasador, czy też mianowany urzędnik ministerialny maja male szanse na wybór czy mianowanie.
   Powinnismy pamietać o władzy i wpływach CFR, kiedy zauważymy, ze prezydentem elity CFR jest piszczelowięc z roku 1959, Windton Lord pochodzacy z aryskotkratycznej dynastii Lordów. Winston Lord jest takze członkiem kierowniczej komisji Bilderbergers i mianowanym przez Ronalda Reagana amerykańskim ambasadorem w Chinach.
   związek z Chinami jest ważny. Chciwe Bractwo od dawna upatrzylo sobie ten dorodny owoc Azji. Członkowie Bractwa dostaja zawrotu głowy, kiedy marza o miliardzie ludzi kupujacych ich produkty, i kiedy biora pod uwage niewykorzystane bogactwa naturalne i rozlegle, nieuprawiane ziemie Chin, Tybetu i Mongolii.
   MyślĄc tylko naplywajacych dolarach, Bractwo, za posrednictwem prezydenta Nixona, wysłało w latach siedemdziesiątych do Chin z misją dyplomatyczną, finansową i handlową Henry Kissingera, kolegę Rockefellera i członka CFR/TCL. następnie pojechał tam piszczelowiec George Bush, który byl specjalnym wyslannikiem Nixona do Pekinu. Po Bushu te ważna misje objal piszczelowięc Winston Lord.
   W sklad CFR wchodzi takze dzinnikarz Wiliam F. Buckley. Jak wiemy Buckley, który jest wychowankiem Czaszki & Piszczeli, dostąpił zaszczytu uczestniczenia w tajnych zebraniach grupy Bilderbergers.
   Innymi piszczelowcami na wysokich stanowiskach w agresywnej hierarchii CFR sa H. J. Heiz (Czaszka & Piszczele 1931), prezydent American Friends of Bilderberger, Inc. (amerykańscy Przyjaciele Bilderberger, Inc.) i William P. Bundy (Czaszka & Piszczele 1939 r.) Bundy jest redaktorem naczelnym dzinnika CFR Foregein Affairs.
   George Bush byl członkiem CFR i TLC az do roku 1980 (jego ojciec Prescott Sheldon Bush byl wspólzałożycielem CFR). Bush podobno zrezygnowal z członkostwa w CFR i TLC w 1980 roku podczas goracego okresu kampanii wyborczej w Partii Republikanskiej, kiedy to grupa zaniepokojonych amerykańów zamiescila w gazecie na Florydzie pełnostronicowe ogłoszenie ujawniajace członkostwo Busha w dwóch anty-amerykańskich organizacjach opowiadajacych sie za Nowym Porządkiem świata. Jego rezygnacja byla zatem podyktowana wzgledami polityczymi.
   Ale w niedawnym wywiadzie David Rockeffeler, finansowy magnat i opiekun Bilderberger, powiedzial, ze George Bush nadal utrzymuje swoje prywatne związki z kumplami z Komisji Trójstronnej i CFR. Co więcej, Rockeffeler ujawnił, ze Bialy Dom jest zawsze otwarty dla członków CFR i Komisji Trójstronnej:
   George Bush przemawial do Rady i Komisji Trójstronnej i wyrazil swoje poparcie dla ich dzialalności. Chociaz zrezygnowal z członkostwa, nie zapomnial o nich.
   Związki z Komisja Trójstronna
   Komisja Trójstronna jest polem aktywnej dzialalności dla piszczelowców. J. Richardson Dilworth (piszczelowięc z 1938 roku) jest nie tylko członkiem tej komisji, ale takze prezydentem Rockefeller Family Associates (Wspólpracownicy Rodziny Rockefellerów). ZaRządza więc olbrzymim finansowym imperium Rockefellera. Biuro Dilwortha miesci sie w pokoju 3600 w sławnym budynku Rockefellera w Nowym Jorku. Jak Już wspomnialem, bogaty szef Dilwortha, David Rockefeller, założyl Komisje Trójstronna.
   Piastujac najwyższe stanowiska w CFR i TLC ludzie Czaszki & Piszczeli sa w stanie realizowac swój plan Nowego Porządku świata. Ta mozliwośc oraz obecna pozycja Bractwa w Bialym Domu daja im pelna władze, konieczna do przeprowadzenia drastycznych zmian w miedzynarodowym systemie Rządów.
   Czaszka & Piszczele w Wall Street
   Wplywy Zakonu na najwiekszych szczeblach władzy w Stanach Zjednoczonych siegaja takze środowiska bankowego i finansowego. Piszczelowcy od dawna kontroluja nowojorska giełde.
   Przykladem niech będzie firma inwestycyjna Brown Brothers Harriman, której dziewięciu członków rady nadzorczej to wychowankowie Czaszki & Piszczeli.
   Tristan Brooks - kierownik Salomon Brothers, jest w Zakonie od 1962 roku,
   Stephen Schwarzman, kierownik Lehman Brothers, Kuhn Loeb, od 1969 roku;
   Dino Pianzio - wice- prezydent Dillon Red, od 1950;
   Vance Van Dine - kierownik Morgan Stanley & Company, od 1961
   Starszy Bush i oplacanie komunistycznej tyranii
   Ojciec prezydenta George'a Busha, Prescott Sheldon Bush (Czaszka & Piszczele 1917), przez czterdziesci lat byl partnerem firmy Brown Brothers Harriman na Wall Street.
   Choc wydaje sie to nieprawdopodobne, to dzieki swoim pieniadzom oraz funduszom współpracujacego z nia Guaranty Trust Company, Firma Brown Brothers Harriman pomogla sfinansowac komunistyczna rewolucje w Rosji w 1917 roku oraz dojscie do władzy Hitlera.
   Pelna dokumentacje znajdziecie w wysmienitej książce Dr. Anthony Suttona, How the Order Creates Revolution and America's Secret Establishment (Jak Zakon prowokuje rewolucje, albo tajna elita Ameryki).
   Sutton odslania zwlaszcza finansowe szwindle piszczelowca W. Averella Harrimana.
   Max May z American Bank Guranty Trust, został wice-prezydentem odpowiedźialnym za zagraniczne operacje pierwszego sowięckiego banku handlowego Ruskombank.
   W tym samym czasie Averell Harriman, jego brat Roland i kolega piszczelowięc Knight Wooley (absolwenci Yale z tego samego roku, co Prescott Sheldon Bush - 1917) wykorzystali America's Union Bank do uzupelnienia kiesy Adolfa Hitlera i jego współpracowników.
   Niezyjacy Już W.Averall Harriman uważany byl za starszego polityka w Partii Demokratycznej. Wielu prezydentów - demokratów mianowalo go na prestizowe stanowiska, pomimo (a może z powodu!) ciemnych interesów finansowych jakie prowadzil z europejskimi dyktatorami.
   W 1941 roku Harriman został ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Związku Radzieckim; w 1946 ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Pod koniec tego roku, prezydent Franklin D. Roosevelt, dobry przyjaciel i mason 33 stopnia wtajemniczenia, sprowadzil go spowrotem do Stanów Zjednoczonych i mianowal Sekretarzem Handlowym. W 1955 roku Harriman kupil wybory w stanie Nowy Jork i został gubernatorem tego stanu.
   W 1983 roku "stary dobry Averell" Harriman pojechał z wizyta na Kreml do Jurija Andropowa, byłego szefa KGB i ówczenego szefa partii komunistycznej. Czyzby Harriman zawiózl mu polecenie Tajnego Bractwa aby rozpoczal upadek komunizmu? Wiemy, ze zchorowany Andropow wkrótce po wiżycie Harrimana mianowal Gorbaczowa na wysokie stanowisko i przygotowywal Gorbiego do przejecia funkcji szefa partii.
   Po śmierci Andropowa w 1985 roku, Gorbaczow zajal jego miejsce w partii i Rządzie. Zaraz potem zaczely sie Pierestrojka i Glasnost oraz gwaltowne zmiany w Sowięckim Imperium, które spowodowaly upadek komunizmu i otworzyły Rosje i byle republiki na kapitalistyczny handel i wyplywy.
   Inni finansisci i ludzie z Wall Street, którzy noszą odznake Czaszki & Piszczeli to: C. E. Lord, brat prezydenta CFR Winstona Lorda i były Rewident Walutowy U.S.A., oraz wice-przewodniczący Export-Import Bank; Richard T. Ely, pierwszy szef American Economic Association (amerykańskie Towarzystwo Ekonomiczne).
   Oświata dla Nowego Porządku świata
   Od początku swojego istnienia Zakon Czaszki & Piszczeli w niewiarygodnym wprost stopniu wpływal na oświate w Ameryce. Jeden z piszczelowców, Daniel Coit Gilman (rocznik Czaszki & Piszczeli 1849), byl nie tylko pierwszym prezydentem dwóch uniwersytetów - University of California i John Hopkins University - ale takze bral udzial w założeniu czterech fundacji, które znane sa z popierania celów Bractwa.
   Sa to Peabody, Russell Sage, Carnegie i Slater Fundation.
   Choc Czaszka & Piszczele powstala w 1832 roku, to w 1856 roku Daniel Coit Gilman, wraz z generalem Williamem H. Russellem, zajerestrowal Zakon pod nazwa "The Russell Trust Association" (Stowarzyszenie Russell Trust) Po raz kolejny mamy dowód prima facie, ze 15 studentów wybieranych co roku do Zakonu nie zaRządza ta organizacja. To absolwenci sa panami Czaszki & Piszczeli na całym świecie.
   każdy mlody człowiek w Yale, który jest wtajemniczony do tej diabelskiej organizacji, doskonale zdaje sobie sprawę, ze jego przyszłosc jest w rekach garstki starszych mężczyzn kierujacych w Russell Trust Association. Nowicjusz wie, ze ma do wyboru dwa rozwiązania: może mu sie powodzic lepiej, niz w najsmilszych marzeniach, albo będzie miał zla passe. To zalezy od patriarchów, starszyzny Zakonu, którzy dokladnie obserwuja i oceniaja postepy każdego wtajemniczonego przez cale jego życie i w zalezności od oceny nagradzaja lub karza.
   Andrew Dickson White, który wstapil do Zakonu w 1853 roku, byl pierwszym prezydentem prestizowego Cornell University, a takze mianowanym pierwszym prezydentem American Historical Society (amerykańskiego Towarzystwa Historycznego). Falszywa interpretacja i pisanie na nowo historii Ameryki i świata jest jedna z metod używanych do manipulowania i ksztaltowania opinii publicznej. Utworzenie American Historical Society było niewatpliwie bezprzykladnym krokiem zmierzajacym do wprowadzenia w życie diabelskiego planu falszowania historii.
   Trzecim piszczelowcem, który wpłynął na amerykańska oświate, byl Timothy Dwight (w Stowarzyszeniu Czaszki & Piszczeli od 1849), Dwight byl najpierw prezydentem Yale Divinity School (Szkola Teologiczna w Yale), a potem wybrano go na 12 prezydenta Yale University. Dwighta White'a Gilmana wyslano do Niemiec by studiowal na Uniwersytecie Berlinskim. Mozna przypuszczac, ze w Berlinie nawiazali scisle kontakty z niemieckimi tajnymi stowarzyszeniami, które były pokrewne Czaszce & Piszczelom.
   General William H. Russell, założyciel Zakonu w Yale, byl wtajemniczonym niemieckiego tajnego stowarzyszenia. Po powrocie do New Haven, Connecticut, stworzył amerykańska wersje tego stowarzyszenia. Tak powstala Czaszka & Piszczele.
   Czaszka & Piszczele i elita religijna
   Religijna herezja wydaje sie być znakiem szczególnym absolwenta Czaszki & Piszczeli. Od początku istnienia Zakonu jego członkowie rekrutowani byli prawie wylacznie z liberalnego odlamu kosciola episkopalnego oraz popierającego New Age kosciola unitarianskiego (zwanego obecnie unitariansko-uniwersalistycznym). William H. Taft (piszczelowięc z roku 1878), były prezydent Stanów Zjednoczonych, byl kiedys prezydentem Unitarian Church Association (Stowarzyszenia Kosciola Unitarianskiego).
   Zarówno światowa Rada Kosciolów (World Council of Churches - WCC), ultraliberalne, pro-marksistowskie organizacje, popierające wschodnie religie, były założone za pieniadze Bractwa.
   John D. Rockefeller podarowal NCC budynek zbudowany w ksztalcie trójkata w którym obecnie miesci sie siedziba tej organizacji. amerykańscy Przyjaciele światowej Rady Kosciolów (American Friends of the World Council of Churches), bratnia organizacja WCC, ma swoją siedzibe w liberalnym kosciele Riverside Church przy 475 Riverside Drive w Nowym Jorku, gdzie pastorem jest William Sloane Coffin, wietnamski weteran i piszczelowięc (rocznik 1949).
   Inna odszczepiencza organizacja religijna, która ma powiazania z Czaszka & Piszczelami, jest Union Theological Seminary (Związkowe Seminarium Teologiczne), założone w 1835 seminarium jest od dawna bezpiecznym portem dla marksistów i rzekomo "chrześcijanskich" profesorów, którzy nauczaja, ze wszystkie wiary i religie sa takie same.
   Kiedy George Bush oficjalnie zaprosil do Bialego Domu Grupe Aktywistów Pederastów i Lesbijek na uroczystość podpisania ustawy "Hate Crime" ("Przestepstwa z nienawisci"), kontynuowal tym samym stara tradycje swoich kolegów piszczelowców. To samo można powiedziec o mianowaniu przez George'a Busha umiarkowanego liberala Johna Frohnmayera na stanowisko szefa Narodowej Fundacji Sztuki. (Frohnmayer, propagator pornografii, musiał ustapic ze stanowiska w 1992 roku po dlugoletniej kampanii protestacyjnej konserwatywnych grup chrześcijanskich).
   Bractwo śmierci
   Obserwujemy olbrzymi wpływ Czaszki & Piszczeli na każda dziedzine życia amerykańskiego społeczeństwa. Ale czy ta tajna grupa jest cześćia sieći organizacji i tajnych stowarzyszen założonych i kontrolowanych przez utajona "wyższa władze? Fritz Springmeier, badacz z Oregonu, który spedzil lata na rozwikłaniu powiazan pomiedzy tajnymi stowarzyszeniami i miedzynarodowymi grupami, odkryl ważne związki.
   W swojej bogato udokumentowanej książce Be Wise As Serpents (być madrym jak weze) Springmeier stanowczo stwierdza, ze grupy te sa nie tylko scisle ze soba powiazane, ale ze nadzorowane sa przez te sama elite.
   O Czaszce & Piszczelach Springmeier pisze:
   "Ta grupa...jest cześćia wiekszego "Bractwa śmierci". Dochodzi do niej 15 nowych członków rocznie...Obecnie liczy 600 członków. Niektórzy z nich, przypuszczalnie w drodze wyjatku, zostałi wtajemniczeni poza Yale. większość członkow to potomkowie purytanskich rodzin związanych z kosciolem unitariansko-uniwersalistycznym. Te stare rodziny Czaszki & Piszczeli weszly w związki krwi z bogatymi rodzinami, na przyklad z Rockefellerami."
   ROZDZIAL DWUNASTY
   ODDAJA cześć BOGU, KTÓREGO INNI UKRYWAJA
   Wielu specjalistów zajmujacych sie politycznymi i ekonomicznymi aspektami światowego Spisku jest niestety zupelnie niewrazliwy na jego aspekt duchowy.
   Znajomosc prawdziwej duchowej natury oświęconej religii jest istotna dla zrozumienia podstaw pilnie strzezonej nauki Tajnego Bractwa.
   Adam Weishaught, zakladajac w 1776 organizacje Iluminatów, wyrazil zdziwienie, ze jest takze założycielem nowej religii. Jego cel byl ateistyczny i humanistyczny. chciał zniszczyc władze monarchii i Kosciola, i tym samym zapewnic swojej malej grupie przywództwo i bogactwo.
   Wlasciwym zadaniem było ustanowienie nowego światowego porządku (Novus Ordo Seclorum).
   Na początku Weishauptem kierowaly nieokreslone, materialistyczne podbudki. Ale kiedy okazalo sie, ze jego spisek zdobywal olbrzymie poparcie wsród zwolenników poganskich przekonan duchowych, diametralnie róznych od tradycyjnego chrześcijanstwa, i kiedy odkryl, ze jego poplecznicy będą fanatycznie oddani spiskowi Oświęconych tylko wtedy, gdy ich tajemna (masonska) religia znajdzie w nim swój wyraz, Weishaught szybko zmienil swój plan i swoją misje.
   Doszedl bowiem do wniosku, ze masonska filozofia i religia, która tak goraco wyznaja jego wspól-spiskowcy, jest w rzeczywistosci idealnym sposobem na rozbudzenie ich checi wspóldzialania, a nawet fanatycznego poświęcenia sprawie światowej rewolucji. Co więcej, ze zdumieniem odkryl, ze ich religia, która zaklada intronizowanie boskiej elity na ziemi, pasuje do jego własnych, ateistycznych pogladów.
   Oddanie czci "Bogu mocy"
   Niekwestionowana wiara w "Boga mocy" stala sie zatem najważniejsza doktryna oświęconej duchowości i religii. Bóg mocy jest nieosobowy, ale posiada nieograniczona władze, której mogą dostapic oświęceni ludzie - gnostycy - ci, którzy "znaja" magiczne zaklecia. cześćia tych zaklec sa symbole, alegorie i wykorzystanie rytualów oraz przejecie poganskich bozków i misteryjnych nauk.
   W centrum oświęconej wiary lezy niewzruszone przekonanie, ze "Bóg", "Wielki Architekt Kosmosu" powolal do życia system klasowy i rasowy, który da sie najlepiej opisac jako "naturalny porządek", albo prosciej jako "natura". Natura (to znaczy "Bóg") nauczaja oświęceni, nakazuje zorganizowanie ludzi w różne klasy.
   Podobnie do hinduskiego systemu kastowego i hitlerowskiej teorii aryjskiej rasy, (tak jak religia Iluminatów, obydwa te systemy sa oparte na starozytnych mitologiach masonskich), poglady oświęconych bazuja na teorii, ze Bóg stworzył lepszych i gorszych ludzi. Ta doktryna przewiduje, ze wszyscy ludzie będą kiedys równi, będą bracmi. Zanim jednak nastapi ten wspanialy dzien, jedni ludzie sa po prostu "lepsi" od innych - bardziej oświęceni, szlachetniejsi i bardziej zdatni do Rządzenia.
   Co znamionuje tych ludzi, którzy wchodza w sklad wyższej klasy? Doktryna oświęceniowa utrzymuje, ze sa to ludzie obdarzeni "Rozumem". Człowiek, którego jedynym bogiem jest Rozum, uważa siebie za nadczłowieka, rodzaj bóstwa. Obrzedy inicjacyjne Iluminatów pomyślane sa tak, by rozwinac ten nowy rodzaj przesyconego Rozumem człowieka. Tak więc Adam Weishaupt ujawnił, ze w jego tajnym stowarzyszeniu:
   Rozum będzie jedynym kodeksem człowieka. To jest nasz najwiekszy sekret. Kiedy w koncu Rozum stanie sie religia człowieka problem będzie rozwiązany.
   Bogini Rozumu
   To właśnie za przyczyna tego wypaczonego, gnostycznego przekonania, ze boski Rozum jest najwyższym przewodnikiem duchowej i moralnej doskonalosci człowieka, rzeznicy Rewolucji Francuskiej prowadzili ulicami swoje obnazone do pasa kobiety twierdząc, ze sa one symbolami "Bogini Rozumu". Byla to doskonala synteża - polaczenie ubóstwianego rozumu człowieka z symbolem starozytnego poganstwa: Boginia.
   W Europie i Ameryce XVIII i XIX wieku wielokrotnie przedstawiano na obrazach "Boginie Rozumu". Slawiono ja szczególnie podczas amerykańskiej Rewolucji. Stala sie wówczas opiekunka rebelii - Wolnościś - która sciera na proch tyranów i zrywa lancuchy niewoli. To ona daje oświęconemu człowiekowi wolność i swobode.
   Obecnie posagi Bogini Rozumu Iluminatów można znalezc w całych Stanach Zjednoczonych. Jedna stoi na Kapitolu w Waszyngtonie. Inna na szcżycie Kapitolu w Austin w Teksasie. Jej pomniki ustawiono na miejskich placach i w parkach. Ale najwspanialszy posag Bogini Rozumu, najbardziej majestatyczna statue poganskiej damy, znajdziemy w nowojorskim porcie. Wznosząc sie nad lsniacymi, choc zanieczyszczonymi wodami, trzyma w wyciagnietej rece znicz ognia - symbol oświęcajacego, dodajacego otuchy i wyzwalajacego ludzkość światła.
   Statue Wolności, podarunek od Zakonu Wolnomularzy, wspólczesnych spadkobierców tradycji Iluminatów, wyrzezbil Frederic Bartholdi, członek masonskiej loży Alzacji-Lotaryngii we Francji. Statua jest ezoterycznym posagiem o wielkim znaczeniu dla tajnych stowarzyszen, knujacych spisek Nowego Porządku świata. Okultystyczna Statua Wolności jest bez watpienia najwiekszym zartem z ludzkości. Jej istnienie, szczególnie wsród adorujacych ja amerykańów, jest niezwykle. Wszedzie ubóstwiana jest jako symbol. Na Placu Tiananmen w Chinach studenci-demonstranci paradowali z kopia Statuy Wolności. W Paryzu albumy ze Statua świetnie sie sprzedaja. Plan Tajnego Bractwa zaszedl daleko, skoro ludzie widza namacalny dowód spisku w postaci tej olbrzymiej statuy, ale nadal nie maja pojecia o jej rzeczywistym znaczeniu i celu.
   Dzisiejszy ruch ochrony środowiska odzwierciedla uwielbienie dla Bogini Rozumu. Zapalency ekologiczni nazywają ja imięniem starozytnej greckiej boginii Gaji. Niektórzy nauczaja: "musimy bronic i kochac Gaje, matke ziemie. Ona zyje!" - Nic dziwnego, ze mistrzowie Tajnego Bractwa podszywaja sie pod ruch ochrony środowiska by przyspieszyc nadejście Królestwa Nowego Wieku na ziemi.
   Piec głównych przekonan oświęconego Bractwa
   Oto piec punktów, które mogą być pomocne w zrozumieniu nauki i religii ludzi Tajnego Bractwa:
   1). Praktykuja poganska religie, która uznaje i czci starozytnego boga Słońce. Z drugiej strony twierdzą, ze wszyscy bogowie sa tacy sami i ze ich rytualne oddawanie czci starozytnym bóstwom jest czysto symboliczne. twierdzą ponadto, ze Wszystkowidzace Oko na szcżycie niedokonczonej piramidy - symboliczne wyobrazenie bóstwa (umieszczone na jednodolarowym banknocie) - przedstawia uniwersalnego "Boga".
   2). Chociaz Lucyfer, "nosiciel światła", jest w rzeczywistosci ich jedynym bogiem, otwarcie nie uznaja go za Pana. większość ludzi Tajnego Bractwa nie wierzy w Lucyfera, Szatana, czy osobowego diabla. Przekonani sa natomiast o istnieniu "zasady" zla, mrocznej i pokątnej, ale nieosobowej "sily" zła, która jest jedynie odwrotna strona dobra, przeciwieństwem światła.
   Takie właśnie ukryte, ezoteryczne znaczenie ma dwugłowy orzel 33 stopnia wtajemniczenia masonerii i Iluminatów. Reprezentuje doktryne, ze dobro i zło wspólistnieja jako boskie zasady wyrazone przez symbole. Dwie głowy orla, dwie sily, sa jednoczesna manifestacja tej samej rzeczywistosci. Wspólnie ksztaltuja i tworza jednostke ludzka.
   3). Osoba oświęcona potrafi czerpac energie z tych dwóch zródel rzeczywistosci - z dobra i zla, światła i mroku. Taki człowiek staje sie nadczłowiekiem. Jest bóstwem dla samego siebie, mistrzem magii, ksiećiem i królem wielu ludzi.
   4). Bóg, podobny do "pola energii", albo boskiej zasady, powienien być czczony w dwojaki sposób: przez rytual i służbe.
   Rytual zaklada zaklinanie symbolicznej magii i dostep do zneutralizowanych (dwukierunkowych - światła i mroku) poteg kosmosu.
   Dlatego też oddawanie boskiej czci poganskim bóstwom podczas obrzędów w światyni i rytualów wtajemniczenia nie powinno być rozumiane doslownie lecz alegorycznie, jako wielbienie neutralnych poteg kosmosu, złozonych w oświęconym człowieku.
   służba okreslona jest jako: (a) posluszenstwo oświęconym Mistrzom; (b) czynna pomoc braciom i nowicjuszom - oświęconym kolegom; (c) dobra praca i filantropia na rzecz calego oświęconego świata.
   5). Ponieważ Iluminaci nie uznaja i nie szanuja jednego bóstwa, chrześcijanstwo, czy też jakakolwiek inna religia, nie ma dla nich specjalnego znaczenia. Dlatego Tajne Bractwo nie aprobuje zadnej zorganizowanej religii i uznaje wszystkie religie za równe. Na oltarzach wolnomularskich światyn znalezc można zarówno chrześcijanska Biblie, jak i muzulmanski Koran, albo hinduska Bhagavad Gita.
   Uniwersalistyczne rozumienie bóstwa pozwala nowicjuszowi Tajnego Bractwa dolaczyc sie i uczestniczyc w każdej wybranej przez niego religii. Nie może jednak przypisywac zadnej z nich wylaczności i wyjatkowosci. Bylaby to herezja dla tolerancyjnego, uniwersalistycznego i oświęconego człowieka.
   Tak więc członek Zakonu Tajnego Bractwa może swobodnie wyznawac Chrystusa, być chrześcijaninem, może manifestowac zewnętrzny szczacunek i oddanie Bogu i Biblii. Ale tak naprawdę, nie czci on tego samego Chrystusa i Boga, co prawdziwy chrześcijanin, nie szanuje tak samo Biblii. Bez wzgledu na zewnętrzne oznaki oddania, Jezus oświęconych jest "innym Jezusem" (zobacz 2 List sw. Pawla do Koryntian 11:4), a Ewangelia oświęconego człowieka jest "inna Ewangelia".
   Apostol Pawel nazwal ja "przekleta Ewangelia" (zobacz List do Galatów 1) i oświadczyl, ze ci, którzy w nia wierzą sa "opetani".
   Wezwanie do anarchii
   Uniwersalistyczny charakter religii Iluminatów jest w rzeczywistosci wezwaniem do anarchii.
   Skoro nie ma zadnych moralnych absolutów i zadnej obowiazujacej definicji "duchowej czystosci", zgodnie z oświęconym pogladem człowiek zostawiony jest samemu sobie, może robic co chce. Aleister Crowley, niezyjacy i niesławny brytyjski satanista, nazywający siebie "Bestia 666", powiedzial, ze prawdziwy satanista ma tylko jedno zasadnicze przykazanie, któremu musi być posluszny:
   "Jedynym prawem będzie to, co robisz!".
   Robert Anton Wilson, autorytet w sprawach okultystyzmu i uczen okultystycznego spisku, napisał kilka lat temu fascynujaca książke "Masks of the Iluminati" (Maski Iluminatów). Jest to wspaniala opowiesc o pochodzeniu, historii i obecnej dzialalności spiskowej elity. Chociaz ksiezka jest literacka fikcja, nie ma wątpliwości, ze zawiera przemyślenia i fakty dotyczące Tajnego Bractwa.
   W jednym, ważnym fragmencie Wilson sugeruje, ze wszyscy członkowie tajnego, okultystycznego stowarzyszenia, znanego pod nazwa Orod Templi Orientis - Zakon Templariuszy Wschodu - musza podpisac trzy kopie dziwnego dokumentu. Dokument ten jest rzekomo streszczeniem religijnych i społecznych przekonan grupy. Wrecza go człowiek o nazwisku Jones głównemu bohaterowi książki Wilsona, Sir Johnowi, który dostaje zawrotu głowy czytajac, co następuje:
   Nie ma Boga poza Człowiekiem
   Człowiek ma prawo zyc wedlug własnych praw
   Człowiek ma prawo zyc w taki sposób, jak chce
   Człowiek ma prawo ubierac sie, jak chce
   Człowiek ma prawo mieszkac tam, gdzie chce
   Człowiek ma prawo poruszac sie po calej ziemi
   Człowiek ma prawo jesc, co chce
   Człowiek ma prawo pic, co chce
   Człowiek ma prawo myślec, co chce
   Człowiek ma prawo mówic, co chce
   Człowiek ma prawo pisac,co chce
   Człowiek ma prawo ksztaltowac, jak chce
   Człowiek ma prawo rzezbić, co chce
   Człowiek ma prawo pracowac, jak chce
   Człowiek ma prawo odpoczywac, jak chce
   Człowiek ma prawo kochac jak chce, gdzie chce, kiedy chce i kogo chce.
   Człowiek ma prawo zabic tych, którzy zechca mu odebrac te prawa.
   "Alez to jest anarchia!" - wykrzyknal Sir John.
   "Oczywiscie" - odpowiedźial Jones.
   "To jest wypowiedzenie wojny wszystkiemu, co znamy jako chrześcijanska cywilizacje"..
   Bohaterowie Mask of the Illuminati przyznaja, ze powyższa deklaracja ma zdradziecki charakter. Jest równoznaczna z anarchia i jest niezwykle podstepna, stwierdzaja, chociaz wyraza rzekoma "filozofie Wolności".
   "Przyjrzyj sie raz jeszcze pierwszej linijce" - powiedzial Jones. "Oto sedno bluźnierstwa: Nie ma Boga poza człowiekiem - Czy widzisz w jaki sposób to może doprowadzic podatnych ateistów do humanistycznego mistycyzmu, a naiwnych mistyków do ateizmu, wciagajac obydwu w światowy spisek przeciwko Rządowi państwa i zorganizowanej religii? I czy widzisz, jak taki umiarkowany indywidualizm jest w stanie zainteresowac naprawdę wartosciowe Umysły i szlachetne serca...
   Zerwanie maski z twarzy Iluminatów
   Kiedy Robert Wilson ubral rzeczywiste istnienie Iluminatów w fabule powiesci, co bez watpienia dalo mu mozliwośc manewru i zwiekszylo literacka swobode, Lady Queensborough (Edith Starr Miller) opublikowala w 1933 roku demaskujaca Iluminatów książke, która powiescia nie jest. Occult Theocrasy jest encyklopedia masonskich organizacji i grup powiazanych z Iluminatami. Lady Queensborough sugerowala, ze wartosc jej książki polega na zdemaskowaniu "sposobów i metod używanych w tajnym świecie...do penetrowania, zdominowania i zniszczenia wspólczesnej cywilizacji, w szczególności zorganizowanej religii".
   książka jest prawdziwym rogiem obfitości jesli chodzi o informacje o okultystycznych tajnych stowarzyszeniach. Szczególnie interesujacy material jest na stronach 510 i 511. Znajdujemy tu przedruk dwóch listów napisanych na przełomie wieków przez Brytyjczyka Williama Wynn Wescotta i Niemca Theodore Reussa, dwóch korespondujacych ze soba najbardziej szanowanych członków Wielkiej loży Angielskiej Wolnomularstwa.
   Podobno ci dwaj dzentelmeni zajmowali sie w tym czasie realizacja Wielkiego Dziela Iluminatów. W ich listach znalezc można wzmianki o Iluminatach, masonerii i rózoKrzyżowcach oraz "Societas Rosicruciana", a takze o "Najwyższej Radzie".
   W dwudziestym wieku tylko kilku wielkich ludzi było w stanie dostrzec zarys okropnego, światowego spisku, który zagraza ludziom Już od tak dawna. Jednym z nich byl Sir Winston Churchill. Zanim Churchill wzial na siebie herkulesowe zadanie służenia jako premier Wielkiej Brytanii w czasie mrocznych dni Drugiej Wojny światowej i poprowadzenia swego narodu ku zwyciestwu, 8 lutego 1920 roku napisał w London Illustrated Sunday Herald:
   Od czasów Spartakusa Weishaputa (pseudonim założyciela Iluminatów Adama Weishaupta) do czasów Karola Marksa, Trockiego, Bela Kuhn, Rózy Luxemburg i Emmy Goldman, ogólnoświatowy spisek bezustannie sie rozwija. Ten spisek odegral zasadnicza role w tragedii Rewolucji Francuskiej. Byl zródlem każdego wywrotowego ruchu w XIX wieku. Wreszcie ta grupka niezwykłych osobowości podziemia wielkich miast Europy i Ameryki chwyciła lud Rosji za gardło i stała się niekwestionowanym panem olbrzymiego imperium.
   Niewidzialna reka Bractwa
   Kiedy Churchill pisał te słowa, wiedzial dokladnie, ze trzy lata wczesniej Tajne Bractwo, poprzez swoją sieć masonskich stowarzyszen, dokonalo rzeczy na pozór niemozliwej. Rozpetalo krwawa rewolucje w Rosji Sowięckiej, uwiezilo cara i jego rodzine i zapanowalo nad całym rozleglym imperium. Bractwo natychmiast postawilo swoją marionetke - Kierenskiego - na czele prowizorycznego "demokratycznego Rządu".
   Kierenskiego wkrótce wyrzucili bolszewicy pod wodza Lenina, który gwaltownie wystepowal przeciwko przywódcom ówczesnego Bractwa. Lenina wyslano do Rosji na polecenie niemieckich frakcji tajnego stowarzyszenia.
   Tajne Stowarzyszenie w Niemczech zdawaly sobie sprawę ze zagrozila im w Rosji rywalizujaca z nimi grupa masonska. Lenin byl więc ich odwetem i spisek udal sie znakomicie. Kierenski został odsuniety i komunisci pod wodza Lenina przejeli władze w 1917 roku.
   Jest rzecza fascynujaca, ze od polowy lat siedemdziesiątych, przez lata osiemdziesiąte i dziewięcdzisiate przywódcy radzieccy: Andropow (metor i porzednik Gorbaczowa), Gorbaczow i mala grupka spiskowców potrafiła radykalnie zmienic wszystko to, czego dokonal Lenin oraz jego krwawy następca Stalin, i oddac pograzone w chaosie imperium sowięckie w rece oświęconych przywódców Tajnego Bractwa.
   Choc zwyciestwo Lenina i jego Bolszewików w Rosji spowodowalo chwilowe niepowodzenie Bractwa w latach dwudziestych, Bractwo poszukiwalo dróg odnowienia stosunków i odzyskania wpływów dzieki finansowaniu sowięckiego przemysłu i budownictwa. W latach 1932-33 przedsiewzielo nowy wysilek przyblizenia światowej rewolucji. urząd prezydenta w Waszyngtonie objal Franklin Roosevelt, mason 33 stopnia, a Henry Wallace, również mason wysokiego stopnia, został wice-prezydentem. Tych dwóch "Braci krwi", realizujac kilka celów Bractwa, dokonalo znacznego spustoszenia w prawdziwej demokracji i chrześcijanstwie.
   Jednym z najważniejszych osiagniec Roosevelta i Wallace'a byla rewolucyjna zmiana wyglądu amerykańskiego banknotu jednodolarowego.
   W 1933 roku po raz pierwszy wydrukowano na tym banknocie wszystkowidzace oko Horusa, wielkiego egipskiego boga Słońce, i niedokonczona piramide Iluminatów, lacinski napis bezposrednio pod piramida brzmi: Novus Ordo Seclorum, to znaczy Nowy porządek świata.
   Wallace, mistyk New Age i uczen Nicholasa Roericha, głównego okultysty tego czasu, byl zachwycony. Uważal, ze od tego momentu miliony amerykańów i ludzi na całym świecie podda sie wpływowi tego okultystycznego symbolu, który, jak wierzyl Wallace, ma poteżna magiczna moc i wlasciwosci.
   Super ludzie sie ujawniaja
   Zachecone sukcesami w Stanach Zjednoczonych w latach 30-tych, Tajne Bractwo zdecydowalo uchylic nieco rabka tajemnicy. Stwierdzono, ze świat jest Już gotowy na przyjecie wiadomości, która do tego czasu byla pilnie strzezonym sekretem, ze rzeczywiscie istnieje mala grupka nadludzi - lepszych, lepiej rozwinietych rasowo i duchowo. Postanowiono jednak, zeby przedstawic społeczeństwu jedynie najogólniejsze zarysy tej grupy. Bractwo zdawalo sobie sprawę, ze społeczeństwo nie było wystarczajaco przygotowane na przyjecie calej cierpkiej prawdy.
   W 1957 roku założycielka światowego Goodwilla i Lucis Trust wydala swoją książke The Externalization of the Hierarchy, w której ujawniła istnienie tajnej grupy nadludzi pod nazwa "Nowa Grupa Slug świata".
   Rok 1934, pisze Bailey zapoczątkowal monumentalne zadanie "zorganizowania mężczyzn i kobiet" i "grupy roboczej Nowego Porządku". W swojej książce Bailey używa zaszyfrowanych określeń "praca Bractwa" i "Sily światła". Uzyla również niejasnego wyrazenia "Punkty świetlne", które w latach 80-tych stalo sie haslem lagodniejszej i zyczliwej polityki George'a Busha.
   Bailey stwierdzila takze, ze cywilizacja znajdowala sie wówczas na progu nowego okresu w dziejach, który autorka nazwala "spoustoszeniem" ruina i zniszczeniem. Ciekawe, ze to zauważyla, skoro w tym czasie Hitler i jego zwolennicy nie rozpetali jeszcze pierwszych krwawych bitew Drugiej Wojny światowej. Zaczely sie one dopiero w 1939 roku, kiedy również rosyjskie wojsko napadlo na Polske. może Bailey i jej towarzysze Nowego Porządku mieli wczesniejsze informacje, gdyż Bailey napisała, ze "ze spustoszenia wszystkich istniejacych kultur i cywilizacji musi być zbudowany Nowy porządek świata".
   Plan Iluminatów: niezmienne marzenie
   Przecietnemu masonowi, szczególnie nizszego: pierwszego, drugiego i trzeciego stopnia wtajemniczenia, może być trudno uwierzyc w to, ze wolnomularstwo od dawna zmierza do utworzenia światowego Rządu i ze kieruje nim mala, elitarna grupka. Gdyby jednak masoni czytali swoją literature, a większość z nich nie czyta, mogliby dowiedziec sie o niezwyklym planie Iluminatów. Plan ten, choc napisany ezoterycznym językiem, nie jest zbyt dobrze ukryty i zakamuflowany. W rzeczywistosci plan światowej rewolucji stal sie wlasciwie "otwartym spiskiem".
   Wystarczyloby, gdyby oszukiwani masoni przeczytali dziela niezyjacego Manly P. Halla, masona 33 stopnia, który od dawna jest uważany za najwiekszego filozofa spekulatywnej masonerii wszech czasów.
   Hall napisał:
   "Istnieje dzisiaj, i istniala przez tysiące lat, grupa oświęconych ludzi zjednoczonych w rodzaj Zakonu Poszukiwan. składa sie ona z tych, którzy dzieki intelektualnej i duchowej percepcji zrozumieli, ze cywilizacja ma utajony cel - mówie utajony, ponieważ ten wyższy cel nie jest znany wielu ludziom; wielkie masy ludzkie nadal zyja nie zdajac sobie zupelnie sprawy z tego, ze sa cześćia Uniwersalnego Ruchu".
   Wysilek stworzenia światowego Porządku nadzorowany przez oświęconych ludzi-bogów nie jest niczym nowym, ujawnia Hall. Jest od wieków niezmiennym marzeniem tajnych stowarzyszen. Hall pisał też o tym w swojej książce The Secret Destiny of America (Tajemicze przenaczenie Ameryki), w której omawia masonska i oświęcona historie ludzkości. Tej historii nie znajdziecie w podrecznikach, nie ucza jej w szkolach i na uniwersytetach. Ale ludzie tajnych stowarzyszen i Bractwa przekonani sa o jej autentyczności.
   Hall podsumowujac te nowa mistyczna historie człowieka:
   "Starozytni wierzyli, ze Mędrcy nalezeli do osobnej rasy i aby w takiej rasie sie narodzic trzeba było doprowadzic swój Umysł do stanu oświęconej inteligencji...To właśnie ta wieksza, nadchodzaca rasa odziedziczy kiedys ziemie...i powtórnie nadejdzie złoty Wiek".
   Manly P. Hall takze omawia ewolucje okultystycznego planu. Stwierdza, ze jego celem jest odbudowa Nowego świata, którym Rządzic będą ludzie o "oświęconej inteligencji". Autor powoluje sie na obraz idealnego świata Rządzonego przez wyższa klase ludzi, przedstawiony przez Francis Bacona w jego powiesci "The New Atlantis" (Nowa Atlantyda) i w dziele Platona "Utopia".
   Hall ujawnił również, ze ostatecznym celem jest nie tylko powolanie do życia systemu, w którym oświęceni będą Rządzic idealnym społeczeństwem. Plan zaklada wybór króla (dzisiaj możemy nazwac go prezydentem, premierem świata, albo sekretarzem generalnym O.N.Z.). Oto jak Manly P. Hall opisuje przywódce, który kiedys pokieruje sprawami ludzkości.
   "Ten król jest potomkiem boskiej rasy. To znaczy należy do Zakonu oświęconych. Ponieważ ci, którzy zdobywaja madrosc, naleza do rodziny bohaterów - doskonalych ludzkich istnien".
   Czy to New Atlantis Francis Bacona, czy Utopia Platona czy komunistyczne społeczeństwo i "nowy człowiek" Marksa, czy też Nowy porządek świata George'a Busha, spiskowa sieć jest mocna i niewzruszona. świat musi isc naprzód, stopniowo, ale niezachwialnie, ku złotemu Wiekowi. Kiedy nadejdzie ten sloneczny dzien, nieoświęcone i niemrawe masy ludzkie będą czerpaly zadowolenie i korzysci z Rządów Zakonu oświęconych ludzi. To bohaterowie, Wielcy tego świata, Iluminaci. To Tajne Bractwo.
   Okultystyczna hierarchia
   Foster Bailey, mason 33 stopnia wtajemniczenia, autor książki "The Spirit of Masonry" (Duch masonerii), która szczególowo omawia okultystyczne podstawy wolnomularstwa, twierdzi, ze za konkretnymi, światlymi ludzmi zorganizowanymi w Nowa Grupe slug świata stoi poteżniejsza grupa. składa sie ona z członków okultystycznej hierarchii. W referacie "Changing Esoteric Values" (Zmieniajac ezoteryczne wartosci), wygłoszonym w Londynie w 1954 roku, Bailey opisał sposób funkcjonowania okultystycznej hierarchii. Z jego referatu wynika, ze okultystyczna hierarchia nadzoruje władze finansistów, biznesmenów i ludzi oświaty, którzy sa niezrównani w swoich zdolnościach organizacyjnych i kierowniczych:
   Okultystyczna hierarchia na ziemi dziala podobnie jak dzisiejsze wielkie, miedzynarodowe i poteżne korporacje... Kiedy miedzynarodowy koncern decyduje sie na ekspańsje i inwestycje w nowej cześći świata, musi miec kapital, pracowników, musi poznac związane z tym problemy, musi opracowac plan, który pozwoli na uzyskanie wystarczajacych zysków w ciagu okreslonego czasu na to by uzasadnic milionowe naklady.
   Okultystyczna hierarchia musi dopasowac swój rozwój do istniejacego Rządu, dobrego czy zlego, i do tej cześći świata w której zamierza dzialac. Uczy sie ludzi i języka oraz bada zródla surowców, dostepność i jakosc pracy oraz problemy transportowe. Wysyla zwiadowców i sprawdza reakcje na swoje plany. W koncu, kiedy jest gotowa, rusza do boju. Tak dziala hierarchia.
   Foster Bailey jest wysokim urzędnikiem Lucis Trust i jego prace sa publikowane przez wydawnictwo tej organizacji. Jedna z jego książek, Running God's Plan (Pokierowac planem Boga), informuje nas co sie stanie z tymi, którzy sprzeciwia sie nadchodzacemu Nowemu Porządkowi świata i stowarzyszeniu oświęconych ludzi u władzy. Autor oznajmia, ze ci, którzy nie będą w stanie zaakceptowac nieodwracalnych zmian, stana sie "wiecznymi wyrzutkami". W erze Wodnika przyjdzie czas na rozprawienie sie z watpiacymi, sceptykami i opornymi.
   Inna książka wydana przez Lucis Trust, "Form Bethlehem to Calvary" (Od Betlejem do Kalwarii), takze krytykuje ludzi utrudniajacych postep Nowego Porządku. Dowiadujemy sie z niej, ze okultystyczna hierarchia i Iluminaci sa boskimi stworzeniami. książka informuje nas, ze oświęcony człowiek doświadczyl "nowych narodzin" i stal sie "oświęconym nosicielem światła, który może oświetlic droge innym". Taki człowiek przeszedl przez taka sama inicjacje jak Chrystus. Byl symbolicznie uKrzyżowany i oczyszczony w ogniu. Jest gotowy prowadzic nas ku odnowie i odbudowie. Stal sie pelnym członkiem Iluminatów:
   "Iluminaci zawsze prowadzili rase ludzka. Ci, którzy wiedza, mistycy i święci zawsze odkrywali przed nami wyżyny mozliwości calej ludzkości i poszczególnych jednostek".
   ROZDZIAL TRZYNASTY
   NAUKA KONTROLOWANIA UMYSŁÓW
   Opowiesc o tym w jaki sposób miedzynarodowy kartel super bogatych spiskowców opanowal i zahipnotyzowal Umysły ludzi na taka skale jest zbyt fantastyczna, by można było w nia uwierzyc. Człowiekiem, który wie jak zasiano potajemnie ziarno nowego sposobu myślenia w ludzkich Umysłach, jest podpulkownik Archibald E. Roberts, emerytowany zolnierz amerykańskiej armii, dyrektor Committeee to Restore the Constitution (Komitetu Odnowienia Konstytucji).
   Roberts, szef organizacji publikuacej comiesiećzny biuletyn, w którym ujawnia sie obecnie zagrozenie naszej Wolności ze strony spisku, nazywa zaawansowane techniki kontrolowania Umysłów wykorzystywane przez Bractwo "Najtajniejsza Nauka". Zeznajac przed specjalna komisja Stanowych Wladz Ustawodawczych Wisconsin, podpulkownik Roberts powiedzial:
   "Najtajniejsza nauka, jaka istniej od zarania dziejów, jest nauka kontrolowania ludzi, Rządów i cywilizacji. Podstawa tej dyscypliny wiedzy jest kontrola wszelkich zasobów.
   Z kontrola zasobów laczy sie kontrola publicznej informacji i środków niezbednych do życia.
   Dzieki kontroli mass-mediów kontroluje sie niedociagniecia.
   Dzieki kontroli środków niezbednych do życia bezposrednio kontroluje sie ludzi".
   "Duza cześć amerykańskiego społeczeństwa" - zauważa Roberts - "musi dopiero zdac sobie sprawę z istnienia Niewidzialnej Potegi Finansowej". Niestety, stwierdza Roberts, "amerykańie nadal wierzą, ze pracuja na rzecz lepszego stylu życia". Ale potajemnie "zmienia sie ostroznie i stopniowo społeczne zwyczaje i sposoby administracji w Stanach Zjednoczonych. Przejscie od jednego do innego typu kultury dokonuje sie bez rzucania poważnego wyzwania społeczeństwu".
   Ostrzegajac, ze katastrofa szybko sie zbliży, jeżeli więcej ludzi nie uświadomi sobie istnienia w naszych Umysłach bomby zegarowej, Robertson powiedzial władzom Winconsin: "Prawda jest taka, ze Ameryka przeistacza sie z konstytucyjnej republiki w totalitarny, ogólnoświatowy Rząd".
   Dlaczego masy tego nie rozumieja?
   jeżeli świat rzeczywiscie wkracza w mroczny okres totalitarnych Rządów kontrolowanych przez elite, jak sugeruje podpulkownik Archibald Roberts i Komitet Odnowy Konstytucji, dlaczego masy tego nie dostrzegaja? Odpowiedź jest następująca. Upadajace cywilizacje charakteryzuje to, ze ludzie najbardziej z nimi związani nie widza tragedii jaka ich spotyka.
   U większośći amerykańów i innych ludzi na całym świecie, nowy system kontrolowania Umysłów rozwiniety przez okultystycznych spiskowców ostroznie oslabia umiejetność odrózniania dobra od zla, tego co wlasciwe od tego, co niewlasciwe.
   Ludzie na szcżycie Tajnego Bractwa nie zdobywaja kontroli nad masami, ponieważ Już ja posiadaja. Od pewnego czasu dokonuje sie "planetyzacja ezoteryki", jak nazwal ten proces przywódca New Age William Erwin Thompson. Nowa Kultura, czyli w rzeczywistosci nowa duchowośc i nowa religia, jest dla większośći ludzi niezwykle fascynujaca. Kontrolerzy Umysłów osiagneli to dzieki iluzji, widowiskowym "pokazówkom" i "terapii" szokowej.
   Charles H. Ford powiedzial kiedys, ze "prawie wszyscy ludzie podatni sa na hipnoze".
   Ich przekonania sa wmówionymi przekonaniami. "Odpowiednie władze dopilnowaly aby wmawiac ludziom odpowiednie przekonania i ludzie odpowiednio sie zachowuja". Jednym z głównych przekonan w zachodnim świecie jest to, ze najważniejsza rzecza w życiu jest zdobywanie pieniedzy. Takie falszywe przekonanie, wbudowane w ludzkie Umysły przez twórców propagandy, przekonuje większość społeczeństwa, ze ludzie którzy maja duzo pieniedzy sa bardzo rozwinieci intelektualnie i bardziej atrakcyjni".
   Bogacze sa naszymi idolami. społeczeństwo czci ich i uwielbia ich dziwactwa. Jak zaobserwowal kiedys Francuz Louie Ferdinand Celine: "Czego chce wspólczesne społeczeństwo? Chce upasc na kolana przed pieniedzmi". Dzisiaj ludzie fortuny, od Donalda Trumpa i Davida Rockefellera do H. Ross Perota, sa bohaterami społeczeństwa.
   Masy chetnie pozwalaja, by ich życiem kierowali tacy ludzie.
   Wieksi bogowie maja Rządzic mniejszymi bogami
   Sytuacja obecnie jest taka, ze Iluminaci zamierzaja zatruc ludzkość doktrynami zjednoczenia i globalizacji. Ich celem jest stworzenie światowego Umysłu albo światowego Mózgu. Sa przekonani, ze okultystyczny proces psychologicznego uzaleznienia zmieni cale społeczeństwo i zrodzi nowa, uniwersalna, "Kosmiczna świadomość", która zapanuje na ziemi. Ich propaganda mówi, ze ludzie zmieniają sie w nadludzi. Homo sapiens stanie sie doslownie nowym rodzajem, rasa bogów na boskiej planecie.
   Rzecz jasna, jeżeli cala planeta i wszyscy ludzie zyjacy na niej stana sie własnymi bogami, musi dzialac elita kierowniczych bogów, która będzie koordynowac cala te boska robote. Musi istniec sposób na zaRządzanie miliardem malych bozków. Bogowie na szcżycie musza być zhierarchizowani, by system funkcjonowal zgodnie z "boskim" planem. Teoria wymyślona przez elite Bractwa przyznaje, ze każdy człowiek może być oświęcony, ale choc może być bogiem, przecietny człowiek będzie mniejszym bogiem. W wielkim panteonie bogów i bogin Bractwa istnieja wieksi bogowie przeznaczeni do kontrolowania, kierowania i prowadzenia mniejszych bogów.
   Uwaga na nizszy gatunek podludzi
   Jednym z głównych sposobów Tajnego Bractwa na zdobycie kontroli nad ludzkimi Umysłami jest pochlebstwo. Ludzie lubia pochlebstwa, to jest pewne. Powiedzenie im, ze sa bogom podobni i ze zdazaja ku boskości jest najbardziej dynamiczna forma pochlebstwa. Ale chociaz sie im obecnie schlebia, twierdząc ze maja władze nad własnym życiem i ze powinni robic tylko to, co chca, naucza sie ich jednoczesnie, ze nie wszyscy ludzie sa bogami.
   Niestety, ostroznie wyjaśniaja kontrolerzy Umysłów, niektórzy ludzie na świecie naleza do nizszego gatunku. Ci podludzie sa rakowa komórka w ciele społeczeństwa. Ponoszą odpowiedźialność za wszelkie zło tego świata. Twierdzi sie, ze podludzie zanieczyszczaja nasze rzeki i oceany, wycinaja bez wytchnienia tysiącletnie lasy. Te niedolegi ucza nasze dzieci, zeby pielegnowaly stare tradycyjne religie, jak na przyklad biblijne chrześcijanstwo, i rozpowszechniaja okropna filozofie narodowego patriotyzmu. Podludzie, nizszy gatunek ludzkości, wierzą i nauczaja, ze światowy Rząd jest zlem!.
   Trzeba powstrzymac tych podludzi, stwierdzaja krzykacze. Podludzie zbyt wiele wspólzawodnicza, maja negatywna karme, sa przeszkoda na drodze do spelnienia marzen mas. Należy więc utworzyc ogólnoświatowy system kontroli, który zapewni, ze Wielkie Dzielo dokonywane przez masy ludzi-bogów nie jest oslabiane przez nizszy gatunek ludzi.
   W swojej książce The Gods of Aquarius (Bogowie Wodnika) Brad i Fracie Steiner ogłosili: "Musi być zapewniona scisla i bezwzgledna kontrola by wyeliminowac niszczaca konkurencje". jeżeli na ziemi ma zapanowac inteligencja, twierdzą Steigerowie, należy wymyślic system, który uniemozliwi uposledzonym genetycznie wpychanie kija w kolo. Sprawa polega na tym, utrzymuja autorzy, zeby stworzyc system, który zmieni nas w "doskonalych obywateli, którzy będą sie idealnie zachowywać i zawsze wszystkim pomagac".
   "Ten problem należy rozwiązać. Dotychczasowe rozwiązania nie przyniosly wyników" - uskarzaja sie Steigerowie. Dlatego też "musimy odrzucic stare rozwiązania i poszukac nowych".
   Na problemy powodowane przez zyjacych teraz, zanieczyszczjacych system "niedoskonalych ludzi", dobry jest sposób Teilharda. W dzielach katolickiego ksiedza Pierre Teilhard de Chardin można znalezc zarodki filozofii New Age lansowanej przez Tajne Bractwo. filozofia ta twierdzi, ze człowiek szybko zdaza ku kolektywnej boskości i ze cala planeta zmierza do Punktu Omega. W tym punkcie, pisze Chardin, człowiek i ziemia staja sie podobne bogu. Pozostaje jednak pytanie co zrobic z paroma buntownikami, podzegaczami i innymi nizszymi istnieniami, które nie mogą sie przystosowac do "nowego sposobu myślenia" jaki jest wymagany aby osiągnąć wspanialy Punkt Omega.
   Ku światowemu Mózgowi - "Supermózg".
   Steigerowie uważają, ze człowiek musi zrezygnowac z cześći swojej Wolności w zamian za ubóstwienie. Powinnismy wsluchac sie w to, co mówia, albowiem ich rozwiązanie jest dokladnie takie samo, jak rozwiązanie propagowane przez panów tajnych stowarzyszen - przez Tajne Bractwo. Steingerowie piszą, ze choc "spodziewaja sie maksymalnej Wolności dla jednostki", niestety aby uksztaltowac doskonalego człowieka i doskonaly świat trzeba te wolność ograniczyc. Wolność dla ludzkości musi pozostac "w granicach minimalnej ale koniecznej kontroli miedzy-ludzkiej".
   Co to oznacza? No cóz, oznacza to, ze aby ominac przeszkody stawiane na drodze do zjednoczenia świata przez podludzi, ten nizszy gatunek, który nie chce sie podporządkowac lub przystosowac, musi nastapic wielkie zrównanie. Wszyscy ludzie musza być polaczeni w wielki światowy Mózg. Doskonalosc można osiągnąć jedynie poprzez homogenizacje ludzkich Umysłów i zlaczenie ludzkiego potencjalu.
   Jedynym zywotnym rozwiązaniem jest polaczenie mózgów wszystkich ludzi w jeden gigantyczny super mózg. cały gatunek sie rozwijal i teraz trzeba polaczyc cały ten gatunek w jedno nadistnienie.
   Zlaczenie mózgów wszystkich ludzi w jeden gigantyczny super mózg będzie wspanialym wydarzeniem, obiecuja Steingerowie. Pozwoli każdej osobie funkcjonowac indywidualnie, ale wszyscy "znajda sie pod kontrola jednego polaczonego systemu nerwowego". ważnym produktem ubocznym tego wydarzenia będzie fakt ze istnienia i osobowosci zlaczonych mózgów zanikna i polacza sie w jedno istnienie, jedna osobowosc. To będzie wielki krok naprzód dla ludzkości, twierdzą autorzy: "Tak więc zlaczenie cudownie zakonczy destrukcyjne wspólzawodnictwo pomiedzy dotychczasowymi osobnymi mózgami. słowa "my" i "siebie nawzajem" nie będą więcej w użyciu. będzie jedynie "ja" w kosmosie".
   Dziwi mnie, ze tak inteligentni ludzie jak Brad i Francie Steinger nie dostrzegaja złowrogiego cienia nad proponowanym przez nich rozwiązaniem. Sa tak ukierunkowani na głoszenie ewangelii globalistycznego zjednoczenia, ze nie zauważają koszmaru jaki tkwi w polaczeniu ludzkich Umysłów w jeden super mózg. Nie maja pojecia jak odrazajace jest wymazanie świadomości indywidualnej przez polaczenie indywidualnych osobowosci w jedno olbrzymie, światowe, wszystkowidzace oko.
   Ewangelia globalizmu rozwinela sie obecnie tak daleko, ze stala sie okropnym zagrozeniem dla osobistej Wolności i indywidualnej swobody. To zagrozenie ma znamiona kuluarowej roboty Tajnego Bractwa.
   Ludzie Tajnego Bractwa rozumieja świat globalnych powiazan. Wiedza, ze światowy Mózg i zjednoczony, planetarny sposób myślenia pozwoli im zdobyć dokladna i wyrafinowana kontrole nad ludzkimi sprawami. W koncu mozliwe będzie zakonczenie "Wielkiego Dziela": ziemia i jej mieszkancy będą oświęceni i udoskonaleni.
   Dzieki nauce kontrolowania Umysłów mozliwe jest calkowite panowanie nad ludzkościa i polaczenie wszystkich Umysłów. Nareszcie staje sie mozliwe powiazanie ludzkich myśli, pragnien, potrzeb, marzen, nawet leków. Punkt Omega jest tutaj, teraz. Dlatego publikacja Lucis Trust naucza nas, ze synteża ludzkich Umysłów jest dzisiaj zasadniczym wymaganiem stawianym ludzkości:
   Potrzeba nam...politycznej synteży światowej Federacji ze...światowym Mózgiem...Jest nam potrzebny takze ogólnoświatowy styl życia, ogólnoświatowa etyka i ogólnoświatowy sposób odczuwania, by zapewnic sobie poteżna motywacje, jaka jest konieczna do wypelnienia stojacych przed nami zadan.
   Spiskowcy planuja więc zahipnotyzowac masy i zniweczyc wszystkie róznice po to, by mógl powstac światowy Umysł lub Globalny Mózg świadomy jedności. Pozostaje pytanie, kto zaprogramuje ten światowy Umysł? Jesli światowy Umysł, stworzony z miliardów ludzi, będzie rozumowal tylko w jeden, nowy sposób, kto ustali, co jest politycznie i duchowo wlasciwe? Rzeczywistym sednem sprawy jest: Kto będzie w centrum kontroli Globalnego Mózgu?
   Aleksander Solzenicyn poradzil nam kiedys, ze jesli trzon drzewa jest zmurszaly, drzewo należy wyrwac z korzeniami i zniszczyc.
   Umysł jako komputer, Bractwo jako jego operatorzy
   Najwiekszym marzeniem kontrolerów ludzkich Umysłów jest skomputeryzowany świat. O pomyśle tym pisał Davis Foster, autorytet w cybernetyce. W swojej książce The Intelligence Universe: A Cybernetic Philosophy (Inteligentny wszechświat: cybernetyczna filozofia) wysuwa hipoteże, ze wszechświat zyje i ma inteligencje. Wszechświat, pisze Foster, jest jak gigantyczny komputer, który może być kontrolowany przez Umysły ekspertów, ludzi o wyższym intelekcie.
   Foster wyjaśnia:
   "Zaproponowalem nowa teorie wszechświata, która sugeruje, ze wszechświat jest podobny do gigantycznego komputera i ze interakcje energetyczne i materialne można uważac za cos w rodzaju przetwarzania kosmicznych danych... Skoro człowiek jest cześćia intelekualnego wszechświata, rozsadne jest przypuszczenie, ze ucielesnia cybernetyczne zasady konstrukcji komputerowego systemu. I rzeczywiscie pobiezne zbadanie struktury ludzkiej psychiki i ciala wskazuje na system, który w zasadzie jest zdolny osiągnąć sterowność (cybernetyka pochodzi od greckiego słowa kybernetes, oznaczenie "sternika").
   Foster proponuje dalej, ze wielkim, ogólnoświatowym komputerem może zarządzać kontroler i mistrz. Jedyna koniecznością jest nauczenie się jak "programowac" uniwersalny komputer. Może dlatego Timoth Leary, narkotykowy Guru LSD z lat sześćdziesiątych, rozpoczął nowe przedsięwzięcie: załozył firmę komputerowych oprogramowań (software) lansującĄ potęgę Umysłu. Nazwał swoje przedsiębiorstwo "Oprogramowanie głowy" (Headware").
   Ludzie bogowie, którzy programują ogólnoświatowy komputer
   W istocie Foster i inni naukowcy New Age widza wszechświat jako wielki komputer manipulowany przez nadrzedna wole w pelni świadomych ludzi New Age. Tajne Bractwo ma zostac potega, która będzie dyktowala dzialania wszechświatu. Znajac tajemnice obslugiwania klawiatury kosmicznego komputera, ludzie ci będą Rządzic ziemia i ludzkościa.
   Dla tych, którzy uważają wszechświat za olbrzymi komputer przetwarzajacy dane, a Tajne Bractwo za programistów i operatorów tego komputera, program komputerowy (okultystyczna kontrola Umysłów) staje sie "Slowem bozym". Pokretnie uzasadniajac biblijne przekazy, Davis Foster stwierdza:
   "Niektóre religijne dogmaty mogą być rzeczywiscie prawdziwe, ‘Szczególnie na początku było Slowo" i "Niechaj sie stanie światłosc" - światło jest mechanika informacji a Slowo - jest bezwzgledna podstawa komputerowej technologii.
   W przeciwieństwie do prawdy chrześcijanskiej, ta wypaczona teoria zaklada, ze nadczłowiek może przejac kontrole nad Slowem i światlem. Spisek i rewolucyjny proces zakoncza sie "kosmiczna świadomościa", a eksperci-przywódcy Tajnego Bractwa zasiada na ogólnoświatowym tronie.
   Globalny Mózg składający sie z poslusznych, ujednoliconych Umysłów ludzi będzie zaprogramowany dzieki okultystycznej magii tak, by sprostal zachciankom i wymaganiom utajonej elity. Malkontentów będzie sie traktowac jak komputerowe wirusy. Aby uchronic globalny program komputerowy, zadaniem ekspertów programowania będzie wykrycie i niszczenie wirusów. Pozwolenie na przetrwanie w nowej Globalnej Wiosce będą mieli tylko ludzie potulni, niegrozni i chetni do współpracy.
   Model komputerowy umozliwia niezawodne korzysci ksztaltujacej sie Już teraz totalitarnej dyktaturze. Daje on wspaniala władze tym super bogatym magnatom, władze, która nigdy przedtem nie byla dostepna Stalinom, Pol Potom, Dzingis Chanom, Neronom i Kaligulom w dziejach ludzkiej historii.
   Przeciez jeżeli magia i manipulacja Umysłów można przekonac ludzi, by z entużjazmem zaakceptowali światowy Rząd i miedzynarodowy socjalizm i niewolnictwo, Tajne Bractwo nie będzie zmuszone posunac sie do bardziej krwawych i brutalnych sposobów kontroli. Jak pisze Jonathan Glover w swojej pobudzajacej do myślenia książce "What Sort of People Schould There Be?" (Jakimi powinni być ludzmi?): "Z punktu widzenia władzy, Rządzenie przy pomocy strachu i tortur jest dość brudna robota, która stwarza dodatkowe problemy. Duzo latwiej Rządzic przy pomocy technik które powoduja, ze ludzie chca sie zachowywać w pozadany sposób".
   Manipulacja ludzkimi "miesnymi maszynami"
   Od wielu lat jest jasne, ze Tajne Bractwo dziala zgodnie z zasada, ze ludzkie cialo jest niczym innym jak "miesna maszyna", która gotowa jest reagowac na zewnętrzne bodzce. Wedlug tej teorii indywidualny mózg człowieka może być obslugiwany przez zewnętrzne czynniki. Mówiac otwarcie, Tajne Bractwo wierzy, ze programujac Umysły jest w stanie pociagnac za sznureczki i popychac ludzi do czynnego popierania własnych celów i zadan.
   W pewnym sensie jest to rodzaj magii kiedy olbrzymia zorganizowana potega i techniki kontrolowania Umysłów Tajnego Bractwa moblilizuja sie do masowego ataku na indywidualna myśl. Podobnie dzieje sie w spirytystycznym seansie, kiedy medium rzekomo mobilizuje energie i tworzy obraz albo zjawe widzialna dla wszystkich obecnych.
   Nikola Tesla, sławny inzynier i wynalazca, zaproponowal kiedys idee, ze człowiek jest jedynie miesna maszyna, i ze jego Umysł jest bardzo podatny na programowanie oraz wpływy zorganizowanego, zewnętrznego czynnika. Tesla, którego geniusz umozliwil rozpowszechnienie światła elektrycznego dzieki systemowi wytwarzajacego prad zmienny, byl wspólczesnym Thomasa Edisona. Byl takze okultysta i wyznawca ówczesnego New Age. pisał o ludzkim Umysłe i sprawach duchowych prawie tak obszernie jak o technologii. To on napisał kiedys:
   "Jesteśmy automatami calkowicie kontrolowanymi przez sily medium, miotanymi jak korki na wodzie".
   Tesla uważal również, ze błogo nieświadome masy nie mają pojęcia o zewnętrznych impulsach, które wpływaja na ich sposób myślenia i dzialania. Myla te impulsy z "wolna wola" i nigdy nie poderzewaja, ze zewnętrzne czynniki podpowiadaja im zachowania i wzorce myślenia. Tesla uzyl słowa "kosmiczne", gdy opisywal te zewnętrzne sily istniejace w środowisku człowieka. Podkreslal takze, ze choc wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, ze sa "miesnymi maszynami", niektórzy jednak sa wrazliwszymi maszynami od innych. Tacy ludzie odbieraja wrazenia i potrafią je zinterpretowac. Posidaja umiejetność spostrzegania. Sa więc w pewnym sensie "subtelniejszymi automatami" od innych, stwierdzil Tesla.
   Tesla wierzyl również, ze wszychświat składa sie z sil i energii, które nazywal "pranicza energia" (prana jest hinduskim określeniem Boga lub boskiej energii). Raz jeszcze mamy odnosnik do absurdalnej teologii masonskiej i New Age utrzymujacej, ze "Bóg" jest po prostu sila, nieozywiona wiazka wibracji energetycznych. jeżeli ludzkość jest cześćia "Boga", energii, jeżeli jest takze tylko materialna i duchowa wiazka substancji atomowej, wyplywa z tego logiczny wniosek, ze elitarna grupa Mądrych Ludzi może wymyślec sposób na zorganizowanie tej energii i skierowania jej dzialania w pozadana strone.
   Taki jest od dawna cel Bractwa: opracowac okultystyczne sposoby, które tak ukierunkuja energie wszechświata i wchodzaca w jej sklad energie ludzkości, by ludzie z własnej woli budowali nowe królestwo. Ponadto Tajne Bractwo od dawna zamierza zorganizowac te okultystyczna energie w taki sposób, by nizsze warstwy społeczeństwa oddaly władze w rece elity.
   Co więcej, jeszcze lepszym rozwiązaniem jest tak skuteczne i udane manipulowanie energia, poprzez magiczne moce i rozwiniete psychoduchowe techniki kontrolowania Umysłu, zeby masy ludzkie, będące skladnikiem energii, wierzyly pozorom, ze same kontroluja własny los i posiadaja wolna wole.
   Innymi słowy celem Tajnego Bractwa jest światowy Mózg utowrzony z miliardów oszukanych ludzi, tkwiacych w blogiej nieświadomości i nie zdajacych sobie sprawy, ze sa manipulowani przez zewnętrzne sily (utajona elite).
   ROZDZIAL CZTERNASTY
   CZY TO ABY NIE MAGIA? - ALCHEMIA, ułuda I PRZETWARZANIE ludzkości
   Tajne Bractwo miało setki lat na rozwinecie swoich zainteresowan magia. Wiedza magiczna zaklada manipulowanie "Moca". Wedlug starozytnych tekstów alchemicznych, ktos kto posiada magiczna moc może podobno unicestwic materie i odtworzyc calkowicie nowa, bardziej udana strukture. Magia jest więc duchowa alchemia, która przetwarza, czy też magicznie przemienia, mniej szlachetny metal (człowieka) w lepsza, szlachetniejsza materie: czyste złoto. "Czyste złoto" w zaszyfrowanym i tajemniczym języku magii i alchemii oznacza człowieka, który osiagnal wyższy stopien świadomości i zdal sobie sprawę ze swojej boskości.
   Oto Wielkie Dzielo, oświęcenie i okultystyczne przemienienie ludzkości, praktykowane przez sredniowiecznych alchemików i czarnoksiezników. Alchemia jest takze sednem tajnych doktryn znajdujacych sie w renesansowych tekstach magicznych. Alchemia lezy też u podstaw tajemnej nauki tajnych stowarzyszen - rózoKrzyżowców, Czaszki & Piszczeli, wolnomularstwa, Rycerzy Maltanskich, Zakonu złotej Jutrzenki i templariuszy.
   Teoria głosi, ze mistrzowski mag, który wie jak podporządkowac sobie sily alchemii, rozumie, ze przetwarzanie rzeczywistosci nie może nastapic przez brutalna interwencje, sile miesni, czy wojsko. Prawdziwy alchemik, zauważa Peter Partner w swojej książce The Knights Templar and Their Myth (Templariusze i mit), jest świadomy tego, ze "jakosci świata okultystycznego rozprzestrzeniaja sie jak niewidzialna epidemia, nie na drodze klótni".
   Sztuka magiczna wymaga od maga takiego ulożenia materialów, które chce przetworzyc, by dzialaly jak zarazliwe bakterie. każda komórka musi miec wpływ na inna, aby indywidualne komórki jako calosc (holizm) stworzyły nowy produkt.
   Innymi słowy, jeżeli uzyje sie magii do stworzenia Nowego Porządku świata, poszczególne komórki - to znaczy 6 miliardów ludzi zyjacych na ziemi - musza zostac polaczone. Choc mogą być różne jeżeli chodzi o kulture, wartosci etyczne, narodowosc, religie i język, ich róznorodność trzeba dopasowac do tworzacej sie calosci.
   Jedność i róznorodność
   Wobec tego Tajne Bractwo wymyślilo idee Jedności i Róznorodności, która czesto ujmuje sie jako Jedność w Róznorodności. Co więcej, ponieważ magia dotyczy sily woli, woli do stworzenia nowej rzeczywistosci, Tajne Bractwo wpadlo na pomyśl nowej rytualnej formuly i wyrazenia, które jest powszechnie znane. To rytualne wyrazenie używane jest obecnie w calej Ameryce i innych społeczeństwach, choc jedynie okultysci znaja jego ukryte znaczenie.
   Brzmi ono następująco: "myśl globalnie, dzialaj lokalnie".
   Zeby uwypuklic rozwój światowego Umysłu, magowie Tajnego Bractwa wymyślili Planetarna Medytacje.
   Najlepszym sposobem planetarnej medytacji jest zgromadzenie ludzi na masowych uroczystościach i widowiskach, na przyklad: Jesteśmy światlem, Pomoc Rolnictwu, światowy Dzien Medytacji, Harmonijne Skupienie i inne. Okultystyczni magowie uważają, ze dzieki takim wydarzeniom wytworzy sie stala i skoncentrowana myśl, która w pewnym momencie ogarnie cala ziemie. Cala ludzkość stanie sie gigantycznym teatrem uludy.
   W swoim biuletynie zatytulowanym "A New Vision of Life on Earth" światowy Goodwill zamiescil wzmianke o magicznym, planetarnym systemie, jaki rozwinelo i obecnie wykorzystuje Bractwo. Stwierdzajac, ze "ziemia przechodzi doglebne przemiany", ta globalistyczna organizacja przekonuje nas, ze to jest pomyślne wydarzenie: "Dzieki temu procesowi dokonuje sie tworzenie jednej myśli".
   światowy Goodwill poinformowal swoich czytelników, ze "Na wyżynach globalnej medytacji odkrywana jest nowa wizja życia na ziemi... w tym procesie rodzi sie duchowe centrum ludzkości".
   Nowa ludzkość w pelnym rozkwicie będzie świetowac życie w swoich rytualach, opowiesciach, sztuce i nauce. będzie to ludzkość, która wyraza jedność w swoim życiu ekonomicznym, religijnym i politycznym.
   W jaki sposób powstanie ta nowa wizja życia na ziemi? światowy Goodwill wyjaśnia, ze ruch ochrony środowiska zrobi wszystko, by stworzyc nowy system kolektywnej ogólnoświatowej medytacji:
   Zaangazowane sa w to miliony ludzi i niezliczone lokalne grupy zatroskanych obywateli we wszystkich cześćiach świata; wchodza w jego sklad poteżne kolektywne dziedziny myśli rozwinete przez takie grupy jak Ogólnoświatowy Fundusz na Rzecz Natury, Greenpeace, Przyjaciele Ziemi. Napedza go...zmiana politycznych priorytetów uzyskania dzieki miedzynarodowym konferencjom organizowanym przez O.N.Z.
   Cały świat jest teatrem uludy
   Widzimy więc, ze Bractwo wykorzystuje na światowa skale różne rodzaje magii. Buduje scene dla wielkiego oszustwa. Zorganizowalo cały świat jako teatr uludy. cały świat stal sie klamstwem, a religia Iluminatów czarami. Nic dziwnego, ze wolnomularstwo czestu nazywa siebie "Kunsztem".
   Nie tylko wolnomularstwo, ale większość tajnych stowarzyszen kierowana jest obecnie przez ludzi, którzy gorliwie studiuja literature magiczna i sredniowieczne teksty. Masoni nazywają te cześć pracy swoich przywódców "masoneria spekulatywna". każdy, kto zostanie Wielkim Mistrzem Uznanego ObRządku Szkockiego Wolnomularstwa (najwiekszej grupy wolnomularskiej na świecie) jest osoba uzdolniona i wyszkolona w spekulatywnej masonerii.
   Szefem masonerii jest w rzeczywistosci mistrz-magii. Taka osoba wie jak rozwikłac ezoteryczne i ukryte znaczenia zawoalowanych symboli. Musi takze rozumiec ukryta potege rytualów i konieczność składania przez masonów mrozacej krew w zylach przysiegi. Musi również rozumiec poteżna magie ukryta w słowach i potrafi interpretowac i tworzyc nowe słowa władzy.
   Przede wszystkim jednak, przywódca tajnego stowarzyszenia kontrolowanego przez Tajne Bractwo musi wiedziec, jak tworzyc widowiska - fantastyczne i niewiarygodne widowiska - które zniewalaja ludzkie Umysły i motywuja ludzi do dzialania. A najfantastyczniejszym widowiskiem jest stale, wspaniale świetowanie, w którym bierze udzial cala ludzkość. Najbardziej utalentowani magicy potrafią przemienic cały świat w teatr akcji.
   Najwiekszym podstepem, kuglarska sztuczka magów i alchemików, którzy zaRządzaja utworzeniem Nowego Porządku świata, jest niezwykle zwodniczy akt tworzenia ogólnego, globalnego teatru oświęcenia. Magicy wykorzystuja każda magiczna technike i trzymaja sie mistrzowskiego scenariusza, w którym nic nie zostawia sie przypadkowi.
   W wyniku ich zreczności, ludzkie Umysły podporządkowane sa do tego stopnia, ze na obecnym etapie wolna wola człowieka praktycznie nie istnieje. Masowy hipnotyzm jest tak sztuczny, ze ludzie przypominaja bezmyślne rosliny. Ich Umysły ograbiono z bystrosci i wnikliwosci.
   Przetwarzanie ludzkości dokonywane przez Bractwo dzieki manipulowaniu energia można najlepiej opisac jako Planetyzacje. Takiego określenia używaja globalisci, filozofowie New Age i mistrzowie tajnych stowarzyszen. To dzieki procesowi planetyzacji masy staly sie slabym i latwym do manipulowania poddanym nowej klasy panów.
   Czy Rządzaca klasa kontroluje masy?
   William Irwin Thompson, człowiek uznawany przez członków New Age, klubu ochrony środowiska Sierra Club i ludzi oddanych sprawom Ziemi za najwybitniejszego pisarza i naucżyciela, potwierdzil niedawno, ze istnieje Rządzaca arystokratyczna elita. Thompson stwierdzil, ze Ameryka pelnila wiodaca role w "stworzeniu procesu planetyzacji ekonomii". Powiedzial również, ze "proces planetyzacji" doprowadzil w konsekwencji do przejecia światowej władzy przez nowa Rządzaca klase super bogaczy.
   W wywiadzie dla magazynu Quest - Thompson, autor takich książek jak Evil and World Order (zło i porządek świata), Passage About Earth (Droga wokól ziemi), At the Edge of History (Na skraju historii), powiedzial:
   "Ameryka...napedzala ekonomicznie i ustawila naszych byłych wrogów - Niemcy i Japonie - i stworzyła system, który pozwolil im na blyskawiczne wzbogacenie i dynamike".
   Thompson, który mieszka w Zurichu i Nowym Jorku, gdzie jest współpracownikiem Katedry sw. Jana - kosciola New Age - powiedzial magazynowi Quest: "Jest to w pewnym sensie powrót do sredniowiecza, kiedy nacjonalizm nie spelnia Już tak duzej roli. W tej chwili pieniadze i klasa ekonomiczna dyktuje, kto ma Rządzic światem". "społeczeństwo" - dodal - "zaczyna miec sredniowieczne cechy".
   Wedlug Thompsona system kastowy w Indiach jest modelem dla ogólnoświatowych tendencji. Twierdzi on: Mamy klase Rządzaca, która porozumiewa sie ustnymi sposobami, twarza w twarz... a na dnie mamy podklase. więc wygląda to na dawny hinduski system kastowy. "Ustna" klasa przy władzy, twierdzi Thompson, "ma wlasciwy akcent i bogactwo...Bogaci staja sie bogatsi, a biedni biedniejsi. Mala klasa Rządzaca panuje nad masami przy pomocy widowisk i iluzji".
   Widowiska i iluzja to główne skladniki magii. A więc to dzieki magii manipuluje sie nizszymi klasami. Thompson mówi nie tylko o politycznym i ekonomicznym Nowym Porządku świata, który jest podobny do sredniowiecznego, ale również o nowej planetarnej religii. "Mamy teraz" - zauważa - "nowa duchowośc, która nazwano Ruchem New Age".
   Od pewnego czasu dokonuje sie planetyzacja ezoteryki... Teraz zaczyna miec ona wpływ na idee polityczne i środowiskowe w ekologii...Jest to polityka Gaji (Matki Ziemi)...planetarna kultura.
   W jaki sposób dziala ten nowy system religijny świata, ta nowa "planetarna kultura"? Jako jej główny przyklad Thompson podaje fakt, ze "Japonia dostala przemysł samochodowy z Detroit, a Stany klasztory Zen Buddyzmu w Kalifornii".
   "Zawsze w taki sposób dokonuje sie wymiana kulturalna" - wyjaśnia Thompson - "kiedy Zen zjawia sie w Ameryce wraz z indyjskimi guru w rodzaju Yoganandy".
   "Ezoteryczna tradycja New Age trwa Już od pewnego czasu" - zauważa Thompson. Pojawienie sie nowej klasy Rządzacej elity polaczone z duchowościa New Age oznacza, ze wkroczylismy w radykalnie inne czasy. Skonczyl sie stary świat, stwierdza Thompson. Skonczylo sie "niezawisle, wolne państwo z niezaleznym obywatelem na prywatnej posiadlosci" - Dni chrześcijanskiego fundamentalizmu też sa policzone. Nastala kultura planetarna. Nastal nowy dzien.
   miłość i światło: robic dobra mine
   Z czala pewnością Tajne Bractwo nie wyjawi ludziom, ze Rządzi nimi i manipuluje poprzez widowiska i iluzje. możemy być pewni, ze ci diaboliczni ludzie zrobia dobra mine do tragicznej i niebezpiecznej sytuacji. Zgodnie z tym założeniem Lucis Trust zawiadamia o niedawnym sympozjum światowego Goodwilla obiecujac, ze Nowa Kultura niesie ze soba miłość i światło w służbie dla bractwa:
   Poprzez globalna manifestacje checi służenia tworzy sie magazyn duchowej energii, który wzmaga i ozywia wszystko co na świecie najlepsze. W języku symboli chec ludzkości do służenia otworzyła drzwi Duchowej Hierarchii, pozwalajac by miłość i światło z wyższego królestwa nasycalo świadomość ludzkiej rodziny na ziemi.
   Jakze to pieknie brzmi. Dlaczego mielibysmy walczyć z "miłościa i światlem" nasycajacym świadomość ludzkiej rodziny? Jakze madrzy sa magowie. Lucis Trust mówi dalej: "Energie duchowe plyna do serc i Umysłów ludzi na całym świecie, budzac oczekiwania lepszego życia dla wszystkich"
   Dlaczego i kto miałby cos przeciwko tak nieuchwytnej jakosci jak "lepsze życie dla wszystkich"?
   Wpaja sie nam przekonanie, ze tylko idiota wystepowalby przeciwko wielkim mozliwościom rozszerzania ludzkiego potencjalu, jakie oferuje Tajne Bractwo. Przeciez, jak twierdzi Lucis Trust, cudowna mozliwośc jest teraz dostepna:
   Mamy teraz, w czasie wielkich przemian, cudowna mozliwośc uksztaltowac przyszłosc i harmonie zgodnie z wizja zjednoczonego świata i zjednoczenia ludzkości.
   Ale jesli mamy miec harmonie i stac sie jednym światem i jedna ludzkościa, musimy rozwinac w sobie poczucie odpowiedźialności: "Potrzebujemy Wolności polaczonej z odpowiedźialnościa " - mówia nam panowie organizacji Lucis Trust.
   Zgodnie ze słowami Vaclava Havla, poety i prezydenta Czechosłowacji - człowieka, który jest takze mistykiem New Age - "Wolność jest tylko jedna strona monety, druga jest odpowiedźialność" - Co oznacza "Odpowiedźialność? Lucis Trust wyjaśnia jej znaczenie następująco.
   "Człowiek obdarzony jest Wolnościś dzialania, ale tylko w imię "dobra wszystkich". Człowiek musi dzialac odpowiedźialnie tłumiac wszelkie odruchy sprzeciwu i unicestwiajac indywidualne cechy osobowosci, aby jego indywidualna wola i osobowosc mogly zjednoczyc sie z cala społecznościa.
   Tak więc Livieu Gota, generalny wice-dyrektor O.N.Z., powiedzial członkom Lucis Trust uczestniczącym w konferencji Arcane School w Genewie w 1990 roku, ze człowiek musi podporządkowac swoją wole "wspólnym aspiracjom" - wedlug Gota trzeba osiągnąć uniwersalna duchowośc. każdy człowiek musi uczestniczyc i słuzyć globalnej społeczności. Gota powiedzial również, ze Organizacja Narodów Zjednoczonych będzie odgrywala duza role w rozwijaniu tych wspólnych aspiracji. Gota podkreslil, ze duchowośc jest podstawa we wzmacnianiu Narodów Zjednoczonych.
   Takie grupy jak Lucis Trust, światowy Goodwill i Narody Zjednoczone sa propagatorami dobrej roboty w służbie ludzkości, ale chodzi im naprawdę o to, by ludzkość byla wierna jednemu celowi, by dzialala zgodnie z gotowym scenariuszem i planem nakreslonym przez Tajne Bractwo.
   Rola środków masowego przekazu
   Jak dokladnie media realizuja gotowy scenariusz napisany przez Tajne Bractwo? Marlin Maddoux, gospodarz popularnego ogólnonarodowego programu radiowego "Point of View With Marlin Maddoux" - człowiek którego bardzo cenilem, ma zasłużona reputacje jednego z najlepszych amerykańskich expertów do spraw mediów. W swojej wnikliwej książce - Free Speech or Propaganda? (Wolność wypowiedzi czy propaganda?) mistrzowsko pokazuje w jaki sposób media manipuluja prawda. Pisze on, ze podczas wojny w Wietnamie sieći telewizyjne "niestrudzenie bebnily o każdym protescie i wystapieniach, czy bralo w nich udzial 20 czy 200 000 ludzi".
   Martin pisze: "Chociaz ogladalem wiadomości przez wiele lat, nigdy nie pokazano stanowiska drugiej strony. Telewizje zdominowala lewica. Gdy ktos smiał sprzeciwiac sie rewolucjonistom, nigdy nie uzyskal narodowego rozgłosu".
   Maddoux zaobserwowal również:
   "Co wieczór widziałem jak radykalowie, którzy wzywali do zniszczenia Ameryki, paradowali na moim telewizyjnym ekranie. Udostepniono im narodowa platforme z której wypluwali swoją zólc i niezadowolenie z naszego kraju i jego instytucji. Przez cały czas wzywali nas amerykańów, do puszczenia z dymem naszego społeczeństwa i wybudowania na jego popiolach jakiejs utopii New Age.
   Czy to przypadek, ze sieći telewizyjne zawsze miały swoje kamery tam, gdzie odbywal sie najmniejszy protest i najmniej znaczace rozruchy? "
   Martin Maddoux ujawnia ze:
   "Dobrze poinformowani rewolucjonisci dostarczali dokladnie tego, czego chciały media. Zawiadamiałi redaktorów sieći telewizyjnych gdzie będą miały miejsce następne wystapienia i planowali je tak, by zdjecia były gotowe na wiadomości o 18:00.
   Poinstruowane media "oświęcały" masy wykorzystujac ciagla kampanie na rzcz anarchii i rewolucji. Tak więc 17 listopada 1990 roku światowy Goodwill zorganizowal sympozjum w Nowym Jorku na temat "Psychologia Narodów": Ujawnienie Planu" - Ciekawe, ze główne wystapienia Rollanda Smitha, dziennikarza telewizyjnego i radiowego oraz spikera wiadomości na kanale 9 (WWOR-TV i WCBS-TV) w Nowym Jorku, zatytulowane było "Rola mediów w naświetlaniu ważności globalnych przemian".
   Zaciekawia fakt, ze główni członkowie tak wpływowych organizacji jak światowy Goodwill ujawniaja sie obecnie i przyznaja, ze media pelnia role w oświęcaniu ludzkości.
   Od czasów Abrahama Lincolna amerykańskie media były marionetkami spiskowców wchodzacych w sklad Tajnego Bractwa. Nasza prasa jest nie tylko stronnicza, ale po mistrzowsku i z premedytacja manipuluje i falszuje prawdę. Prasa stala sie medium, okultystycznym dostawca magii w duchowym procesie ksztaltowania ludzi na całym świecie. To przez prase i media klamstwo dociera do mass.
   Nie do wiary, ze w 1914 roku John świnton, redaktor New York Times, przyznał że najbardziej wpływowi pracownicy środków masowego przekazu zostałi przekupieni i stali się własnością tajnej elity.
   Podczas obiadu wydanego przez amerykańskie Stowarzyszenie Prasowe świnton rzucil oskarżenie:
   "Nie ma takiej rzeczy jak wolna prasa w Ameryce...Ani jeden człowiek sposród was nie odważy sie wypowiedziec własnego zdania... Już z góry wiecie, ze i tak nie pojawiłoby sie nigdy w druku. Obowiazkiem nowojorskich dziennikarzy jest klamac, podlizywac sie mamonie i sprzedawac swój kraj i rase za codzinny chleb. (pieniadze).
   Jesteśmy narzedziami i wasalami niewidzialnych bogaczy. Jesteśmy marionetkami. To oni pociagaja za sznurki, a my tanczymy. Nasz czas, talent, życie i mozliwości sa własnościa tych ludzi. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami."
   Nowa rzeczywistosc zaprogramowana w naszych Umysłach
   Z pomoca kontrolowanych mediów i mistrzowskiej znajomosc tajemnej, okultystycznej, wiecznej Mądrości i tajnej doktryny Tajne Bractwo stworzyło świat na ksztalt nowej holograficznej rzeczywistosci. Mozna pociac laserowy rysunek hologramowy na tysiące cześći i okaze sie, ze każda cześć jest dokladnym odzwierciedleniem calosci. Magowie Bractwa stworzyłi podobny system, w którym mieszkancy naszej planety utracili swoją indywidualność otrzymana od Boga. Ludzie sa teraz integralna cześćia hologramu i ich myśli i przekonania dostostowuja sie do nich.
   Coraz cześćiej nie pozwala sie człowiekowi rozwijac i wykorzystywac wolnej woli lub posiadac niezaleznej wiedzy. Człowiek musi dostosować sie do tłumu i entużjastycznie przyjac uniwersalny system przekonan. Cala nasza kultura zalamala sie. A jednak większość ludzi nie wie, ze niszczy sie ich Umysły bronia utajnonej wiedzy i tajemnej magii. Nasz świat stal sie zludzeniem cudów i czarnoksiestwa, iluzji i widowiskowosci.
   Już sto lat temu tajne sily gotowaly człowiekowi te smutne okoliczności.
   Na przyklad filozof David Hume, w swoim znanym dziele Natrural History of Religion pisał:
   "Zyjemy w świecie jak w wielkim teatrze, w którym zródla i przyczyny wydarzen sa calkowicie przed nami ukryte. Nie dysponujemy też wystarczajaca Mądrościa by przewidziec, albo przeciwdzialac tym chorobom, które nam bez przerwy zagrazaja. Zawieszeni jestesmy przez cały czas pomiedzy życiem a śmiercia, zdrowiem i choroba, posiadaniem a chceniem, które rozdawane sa miedzy ród ludzki przez tajne i nieznane przyczyny, których dzialanie jest czestokroc niespodziewane i zawsze niewytłumaczalne.
   Wobec tego te nieznane przyczyny staja sie stalym przedmiotem naszych nadziei i obaw, i kiedy nasze pasje sa bezustannie w trwodze w niespokojnym oczekiwaniu na zdarzenia, nasza wyobraznia jest równie zajeta tworzeniem wyobrazni o tych mocach, od których jestesmy tak calkowicie zalezni".
   David Hume uświadomil nam, ze jestesmy jak stado slepych myszy, które w gromadzie pedza nad urwisty brzeg ku glebokiemu i zmaconemu morzu. świat stal sie zauroczonym miejscem pelnym magii, a my stalismy sie nieszczesnymi zahipnotyzowanymi mieszkancami świata.
   Nie mamy związku ze stara, bezpieczniejsza rzeczywistoscia ponieważ Nowa Rzeczywistosc, w tworzeniu której nie bierzemy udzialu, zastąpiła prawdę.
   Rekonstrukcja świata
   To znany kompozytor Mozart odpowiedźialny jest za dzielo, które wolnomularstwo i tajne stowarzyszenia uznaly i wychowaly jako "dzielo geniuszu". Mówie o masonskiej operze "Zaczarowany flet", w której Mozart przedstawia wizje świata jako zrekonstruowanej i zaczarowanej światyni. Ta światynia rozumu i natury Rządzi wladca i wizjoner nazwany przez Mozarta "Sarasto".
   Czy nasz świat stal sie dzisiaj teatrerm lub scena? Czy jestesmy zaprogramowanymi spiewakami opery, i czy Rządzaca elita dyryguje naszymi wystepami? Czy celem tej elity jest odbudowa światyni, by zmienic cala ziemie w wolnomularska "światynie rozumu i natury"? Czy oszukana ludzkość maszeruje uszczesliwiona w zuchwala, nowa przyszłosc w takt wielkiego muzyka Pana, rogatego boga, który wygrywa wspaniale utwory na swoim zaczarowanym flecie?
   A co ważniejsze, zwrócmy uwage, ze w latch trzydziestych i czterdziestych Hitler i jego oddziały magików i hipnotyzerów - amatorów - potrafiły przebudowac rozwiniete technologicznie społeczeństwo Niemiec w wielki teatr iluzji. Potrafiłi również naklonic wyksztalconych i intelektualistów do barbarzynstwa i ciemiezenia innych ludzi. Co stanie sie więc z ludzmi lat dziewięcdziesiątych, kiedy Bractwo zdobędzie pelna kontrole nad naszym losem? Co stanie sie z ludzmi w tym wielkim operowym spektaklu wystawianym przez Tajne Bractwo, kiedy nadejdzie trzeci, koncowy akt tego wiekowego dramatu?
   Nowe barbarzynstwo? może odpowiedź na to pytanie dal nam Irwin Chargaff, ojciec bioinzynierii, rozważny człowiek i zdobywca Nagrody Nobla. Przygladajac sie nowemu światu, który zmierza ku nam w chmurze ognia i pylu,
   Chargaff ostrzega nas:
   "Widze początki nowego barbarzynstwa...które jutro nazwane zostanie "nowa kultura"...Nazim byl prymitywnym, brutalnym i absurdalnym jego przejawem. Ale byl to jedynie szkic tak zwanej przednaukowej moralności, która przygotowuje sie dla nas na promieniejaca przyszłosc".
   Przerazajacy wniosek Chargaffa jest taki, ze obecna ludzkość stoi na progu katastrofy spowodowanej przez zdecydowanych na wszystko, wyrachowanych ludzi, którzy chca zasiac w naszych Umysłach ziarna nowej rzeczywistosci. Ludzie ci sa budowniczymi Nowej Kultury.
   Ale świat, jaki konstruuja wepchnie ludzkość w mroczna, czarna otchlan koszmaru.
   "Przed każda katastrofa" - ostrzega Chargaff - "tak jak przed trzesieniem ziemi, odbieramy sygnaly tego, co ma nadejść".
   Co fascynuje w swojej niedorzeczności to fakt, ze oświęcone stowarzyszenie prezentuje sie nam w kostiumie dobrych intencji i altruistycznych motywów. Chargaff sugeruje, ze z głoszonych hasel poznajemy promienna i obiecujaca przyszłosc, i ludzie na całym świecie daja sie nabrac na ten falszywy, ale ponetny obrazek. Odnosi sie wrazenie, ze ludzkość znarkotyzowana jest halucynogennymi środkami, narkotykami zniewalajacymi Umysł, które powoduja ciezki stan schizofrenii, paranoi, otepienia i paralizu. Poniekad ludzkości przedawkowano leki kontrolujace Umysł i stala sie ona ofiara tych trujacych "naboi".
   Ponadto ofiara wymaga teraz dlugoletniego leczenia psychiatrycznego w "Rządowym szpitalu psychiatrycznym". Tym szpitalem jest cały świat! A kim sa wladcy, psychiatrzy-magowie, którzy zaRządzaja tym precyzyjnie zaplanowanym i nadzorowanym Rządowym szpitalem psychiatrycznym? Oczywiscie sa to ludzie Tajnego Bractwa.
   Psychiczne chemikalia wprowadzane do ludzkich Umysłów
   Spojrzenie na nasz świat dzisiaj i na nasze społeczeństwo jak na gigantyczny, uniwersalny dom wariatów nie jest przesadzone. W tej globalnej instytucji dla psychicznie niesprawnych mas nieszczesnym i nieświadomym pacjentom podaje sie codziennie niebezpieczne narkotyki kontrolujace proces myślenia, by przeksztalcic ich pamiec i zwiekszyc podatność. Te psychiczne chemikalia czynia ich niebezpiecznie wrazliwymi na magiczne sily sugestii. To z pewnością tłumaczy dlaczego masy uważają horrory w stylu sadystycznych tortur i maniactw pokazywanych terez rutynowo w telewizji, zabijanie milionów nienarodzonych dzieci, perwersyjne akty homoseksualne i tworzenie światowego Rządu nie tylko za przyjemne, ale zniezwykle pociagajace.
   Przypomina sie list dysydenckiego poety V.I. Czernyszowa, przemycony z sowięckiego więziennego szpitala psychiatrycznego. Komunisci Związku Radzieckiego od dawna zmuszli swoich "malkontentów" - ludzi, którzy przeciwstawiali sie monstrualnemu systemowi totalitarnemu - do "leczenia" w przepelnionych więziennych szpitalach psychiatrycznych. Leczono im tam "chorobe psychiczna", aplikujac ogromne dawki leków, które zmieniają i niszcza Umysł człowieka. Taki byl niestety los V.I.Czernyszewa.
   W swoim liscie przemyconym z więzienia ujawnia on koszmary, jakie cierpial wraz ze wspólwiezniami. Zauważyl, ze większość pacjentów byla chrześcijanami - dobrymi i uczciwymi ludzmi, których jedyna zbrodnia było to, ze nie podporządkowali sie ateistycznym pogladom swoich oprawców.
   Blagajac chrześcijan na całym świecie o pomoc w cierpieniu, Czernyszow pisał:
   "Okropnie boje sie tortur. Ale jest gorsza tortura ... wprowadzenie chemicznych środków do mojego mózgu ... Powiedziano mi Już o moim leczeniu. Zegnajcie".
   ROZDZIAL PIETNASTY
   UKRYCI DORADCY
   Niewidzialne sily szykuja sie do gwaltownego, silnego ataku na każda dziedzine naszego życia. Ich szokujacy cel: zniszczyc indywidualny Umysł ludzki i oswoic cala ludzkość ze zbliżajacym sie, bezwarunkowym opanowaniem przez nie Ameryki i calego świata.
   Nie można Już dluzej nie dostrzegac, ze przetwarza sie nasze Umysły i dusze i ze prowadzeni jestesmy jak owce na rzez. Tajne Bractwo korzysta z pomocy mrocznych sil, tworzac fantastyczna - i diaboliczna - metode hipnotyzowania i kontrolowania ludzkich Umysłów. Taka jest okropna i przerazajaca prawda. Metode te najlepiej wyraza określenie Przetwarzanie ludzkości.
   Od lat piecdziesiątych świat biznesu nieprzerwanie stara sie odkryc, przy pomocy magów reklamy i społecznej persważji, nowe sposoby wpływania na ludzkie Umysły. Rzecz jasna w świecie korporacyjnym chodzi o naklononienie klienta do kupienia produktu. Coraz cześćiej świat reklamy wykorzystuje dziedzine psychologii oraz metody i techniki psychopatologii wojskowej.
   Powstala też specjalna technologia kontrolowania Umysłów, która wykorzystuje techniki ukrytej persważji. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, ze używa sie przeciwko nam tych samych technik, ponieważ ukryci doradcy bezustannie przekonuja nas o naszej niezalezności, inicjatywie, inteligencji i umiejetności podejmowania własnych decyzji. Faktem jest natomiast, ze ukryta persważja dziala, i to bardzo skutecznie, na większość ludzi.
   Cel: manipulowac naszymi Umysłami
   Ukryta persważja, czyli umiejetność wpływania na czyjes nawyki kupowania, okazala sie tak skuteczna, ze w 1956 roku W. Howard Case, prezydent amerykańskiego Stowarzyszenia Dzialów Reklamy ostrzegl ludzi reklamy, ze ich dzialalność można równie dobrze uznac za niezwykle nieetyczna:
   "Arogancja w ksztaltowaniu i wpływaniu na ludzki Umysł poprzez techniki jakich używamy, spowodowala gleboki niepokój w naszych Umysłach".
   Vince Packard, autor bestsellera "The Hidden Persuaders" (Ukryci doradcy), zaszokowal Ameryke w latach piecdziesiątych ostrzezeniem, ze "Z powodu swoich energicznych prób zmiany naszych dzialan, niektórzy z ukrytych doradców utozsamiani sa ze stanowiskiem, ze człowiek istnieje po to, by nim manipulowac".
   Po Drugiej Wojnie światowej, duzy wpływ na psychologów i filozofów wywarl nieprawdopodobny sukces propagandy Hitlera i jego Partii Narodowo-Socjalistycznej w Niemczech, oraz faszysty Benito Mussoliniego we Wloszech, która uksztaltowala sposób myślenia całych narodów. Skutkiem tego badano nowe metody propagandowe, które można by skutecznie zastosowac w lansowaniu pewnych "pozytywnych" celów społecznych. Jednym z tych, którzy doglebnie zastanawiali sie nad tym zagadnieniem byl Bertrand Russell, socjalista i członek Fabian Society w Anglii. Russell postawil pytanie jak najlepiej kontrolowac ludzi i manipulowac nimi "dla dobra społeczeństwa".
   W swojej książce z 1953 roku "The Impact of Science on Society (Wplyw nauki na społeczeństwo), Russell wysunal teorie, ze arystokratyczna elita może wykorzystac nowe, fantastyczne metody kontrolowania Umysłów:
   Należy oczekiwać, ze osiagniecia psychologii dadza Rządom wieksza kontrole nad jednostkowa mentalnościa niz dotychczas... Szkolnictwo powinno sie starac zniszczyc wolna wole na tyle skutecznie, by uczen opuszczajacy szkole nie byl Już nigdy w stanie myślec lub dzialac inaczej niz zyczylby sobie tego naucżyciel.
   Russell, zwolennik socjalistycznego, światowego Rządu i ostry krytyk kapitalizmu, zaproponowal by władze wpływaly na dzieciece Umysły "od wczesnych lat, by stworzyc taki charakter i przekonania, jakie władze uważają za pozadane". jeżeli dziecko jest dobrze wyszkolone ideologicznie, podkresla Russell, jakakolwiek "poważna krytyka władzy stanie sie psychologicznie niemozliwa".
   Ale co sie stanie, jeżeli jeszcze nie uświadomione masy nie chca zaakceptowac celów swoich panów? Co wówczas? Czy powinno sie im wyprac mózgi? Odpowiedź Bertranda Russella daje świadectwo wypaczonym pogladom elity, która w rzeczywistosci nic nie obchodza prawa człowieka:
   Nawet jeżeli wszyscy będą nieszczesliwi, będą wierzyli, ze sa szczesliwi, ponieważ Rząd powie im ze tak jest.
   W szokujacych fragmentach książki, przypominajacych nazistowskie eksperymenty rasowe, Bertrand Russell sugeruje również, ze selekcja genetyczna może okazać sie konieczna w rozwoju doskonalego społeczeństwa: Mozna przypuszczac, ze System będzie następujący: może z wyjatkiem Rządzacej arystokracji 95% mężczyzn i 70% kobiet będzie wysterylizowana... Sztuczne zaplodnienie będzie z reguly przedkladane nad naturalna metode. jeżeli niewysterylizowani będą chcieli doznac rozkoszy miłości, będą musieli poszukac wysterylizowanych partnerów.
   Odebranie matkom dzieci wychowywać będą zawodowe pielegniarki. Dla tych, którzy przyzwyczaja sie do tego systemu rodzina, jaka teraz znamy, będzie takim dziwolagiem, jakim dla nas jest totemiczna organizacja tubylczej ludności australijskiej. Klasa robotnicza będzie pracowala tak dlugo i będzie miała tak malo jedzenia, ze ich pragnienia ogranicza sie do spania i jedzenia. Klasa wyższa, pozbawiona milszych przyjemności dzieki zlikwidowaniu rodziny i najwyższemu obowiazkowi poświęcenia dla państwa, osiagnie mentalność ascetów. będzie jej zalezalo tylko na władzy w pogoni za nia nie cofnie sie przed okrucienstwem.
   W koncu, wyjaśnia Russell, pogoń za władzą nie będzie wymagała okrucieństwa, ponieważ masy, nauczone wypełniać swoje "obowiązki" - to znaczy służyć niewolniczo swoim panom z wyższej klasy - będą miały tak sparaliżowane umysły i myślenie, że nawet nie zaświta im w głowach myśl o oporze:
   Stopniowo, poprzez selektywne rozmnazanie, wrodzone róznice pomiedzy Rządzacymi a Rządzonymi zwieksza sie do tego stopnia, ze będą to dwa odrebne gatunki. Bunt plebsu (nizszych klas) stanie sie równie nie do pomyślenia jak powstanie owięc przeciwko zwyczajowi jedzenia baraniny.
   W Nowym Porządku świata nie potrzebne sa plutony egzekucyjne
   Celem kontrolowania Umysłów jest tak calkowite podporządkowanie Umysłów przecietnych ludzi, by nie było konieczności używania butalnej sily, represji i twardej totalitarnej władzy. Idealem Tajnego Bractwa sa ludzie, którzy chetnie i skwapliwie zaakceptuja swój los w przekonaniu, ze jest dobry i uwierzą, ze wszystko jest takie, jakie powinno byc, ze Rządzacy nimi zostałi wybrani do tej roli w naturalnym systemie selekcji.
   Nowa Kultura, powiedzial Aldous Huxley, nie potrzebuje plutonów egzekucyjnych.
   Nie ma przyczyny dla której nowe państwo totalitarne miałoby przypominac stare. Rządzenie przy pomocy plutonów egzekucyjnych...jest nie tylko nieludzkie... ale jest najwyrazniej nieskuteczne, a w czasach zaawansowanej technologii, nieskuteczność jest grzechem przeciwko Duchowi świetemu.
   Wedlug Huxleya "W naprawdę skutecznym państwie totalitarnym wszechwladna egzekutywa politycznej dyrekcji i jej armia kierowników kontroluje populacje niewolników, których nie trzeba zmuszac, ponieważ kochaja swoją służalczosc"
   Przyklad Rewolucji Francuskiej
   Rewolucja Francuska, wywolana przez Wielka loże Wschodu Paryza, dala ludziom Tajnego Bractwa wszelka nadzieje, ze pewnego dnia cały świat przekona sie do dobrowolnego niewolnictwa. Wolnomularze i spiskowcy ze Stowarzyszenia Jakobinów skutecznie przekonali społeczeństwo Francji, ze królowie sa jedynie podlymi zerami i wrogami ludu "Demokratycznie" utworzono mala elitarna grupę, nazwana "Komitet Bezpieczenstwa Publicznego", która zaczela przygotowywać liste "Wrogów Ludu".
   W tym samym czasie masoni z Komitetu Bezpieczenstwa Publicznego stosowali techniki masowej hipnozy, prania mózgów, iluzji teatralnej, magii i alchemii, by ukierunkowac przecietnych ludzi ku pozadanym celom.
   Ostatecznie prawie piec milionów Francuzów stracilo życie na gilotynie, kiedy w całym kraju rozpoczela sie barbarzynska orgia upuszczania krwi. Program masowej de-chrystianizacji stal sie cześćia psychologicznej i duchowej wojny prowadzonej przez masonskich wladców przeciwko ludowi, który udalo sie przekonac o demokratycznym procesie wyboru władzy, niosacej ludziom wolność, równość i braterstwo. Podpalano koscioly, toruturowano i skazywano na gilotyne księży, a chrześcijanie byli szykanowani przez tłum.
   Niewinni mężczyzni, kobiety i dzieci byli osmieszani, wyszydzani i obrzucani obelgami. każdy kto smiał modlic sie do Jezusa Chrystusa byl klasyfikowany jako "Wróg państwa". Zrywano ze scian jeszcze nie spalonych kosciolów kurcyfiksy. Usuwano sila kurcyfiksy z domów, odwrócone wystawiano na ulice, a tłum oddawal na nie mocz.
   Mrok zapanowal nad całym narodem. jeżeli to nie diabel opetal Umysły ludzi z Komitetu Bezpieczenstwa Publicznego, to kto inny ponosil odpowiedźialność za te czyny? jeżeli nie diabel dzialal przez masonskich agentów, których wysublimowane techniki kontrolowania Umysłów umozliwily te zbrodnie, to jak wytłumaczyc, ze istnialy? Jakie zludzenie zaatakowalo Umysły milionów przecietnych chlopów i drobnych handlarzy, ze przekonalo ich do brania udzialu w tak brutalnych aktach terroru przeciwko ich niewinnym sasiadom?
   Planetarne zludzenie
   Z moich studiów nad technikami i metodami kontrolowania Umysłów, jakich przeciwko ludzkości używa obecnie Tajne Bractwo wynika, ze gwalt na Umysłach ludu francuskiego sprzed dwóch wieków, powtarzany jest teraz na światowa skale. może dzisiaj w jakims biurowcu, zespól "inzynierów społecznych", wynajety przez Bractwo, przygotowuje liste ludzi, których należy oskarżyc jako "Wrogów państwa?"
   Jestem przekonany, ze stare techniki laczone sa teraz z nowymi osiagnieciami psychologii, wiedza o potedze slów (sematyka) i propaganda. Tych okultystycznych systemów używa sie by zniewolic, odurzyc i calkowicie przeksztalcic ludzkie Umysły.
   Tajne Bractwo ma obecnie mozliwości poddawania ludzkich Umysłów masowej halucynacji, formie grupowego szalenstwa i ogólnoświatowej iluzji. Ponadto ludzie Bractwa w pelni rozwineli również pewne okultystyczne i magiczne umiejetności i potrafią używac czarnej magii i czarnoksiestwa aby wywolac w Umysłach calej ludzkości stan zmienionej świadomości.
   Zmiana paradygmatu: Novus Ordo Sclorum
   Te skuteczne na światowa skale okultystyczne techniki, w polaczeniu z psychologia, kontrola Umysłów i propaganda w szybkim tempie popychaja ludzkość ku niewolnictwu. następuje szokujaca zmiana paradygmatu, zmiana w ludzkich Umysłach. Kontrolerzy Umysłów sadza, ze dzieki tej zmianie paradygmatu materia może być cudownie zamieniona w ducha. Nowa świadomość zawladnie ludzkimi Umysłami. wierzą też, ze zmiana paradygmatu sygnalizuje najwyższy sukces w alchemicznym przetwarzaniu ludzkości.
   Wielkie Dzielo - oświęcenie ludzkości - jest bliskie spelnienia. Nowy porządek Wieków (Novus Ordo Seclorum) jest za progiem.
   Ludzie, którzy zamierzaja nami Rządzic nie maja najmniejszej ochoty zmuszac nas do uległosci. Sa przekonani i oczekuja, ze entużjastycznie przyjmiemy oferowane nam rozwiązania skomplikowanych problemów i kryzysów gnebiacych nasza planete. Butnie wierzą, ze zdesperowana ludzkość zwróci sie do nich o wybawienie.
   Ukryci doradcy nie maja zamiaru zostac nowymi Hitlerami i Mussolinimi. Nie ida sladem chinskiego Mao, rosyjskiego Stalina czy kambodzanskiego Pol Pota. Swoje cele osiagaja przy pomocy welwetowej piesci, satynowej wymowy i magicznego sposobu myślenia. Ich sposób to ukryta persważja, która zmienia i przetwarza ludzkie Umysły.
   Jak pisał hrabia Leon de Poncins w The Secret Powers Behind Revolution (Tajna władza rewolucji): "Rola wolnomularstwa jest stworzenie rewolucyjnego stanu Umysłu, a nie bezposrednie dzialanie".
   Przypomnijmy sobie Winstona, heroicznego bohatera powiesci Orwella 1984.
   Kiedy odkryto, ze jest buntownikiem, powstancem który mógl odkryc klamstwa Wielkiego Brata i chciał walczyć z ciemiezcami - wojskiem elity. Winston został aresztowany. Zamknieto go w celi i torturowano bezlitosnie. Oprawcy mogli skonczyc z Winstonem jednym strzalem w tyl głowy. Ale postanowiłi tego nie robic.
   Rozpoczeli raczej prace nad jego Umysłem i urabiali jego myśli. Policyjne państwo Wielkiego Brata doszło do wniosku, ze Winston winien byl "zbrodni myślenia".
   Nalezalo "oczyscic" jego myśli, by znów pokochal Wielkiego Brata, a takze by kochal i szanowal system, jaki Wielki Brat stworzył dla dobra społeczeństwa. Spokój Wielkiego Brata zalezal od tego, czy Winston calkowicie i bezwarunkowo przyjmie panujace zasady, czy jego Umysł czy jego Umysł dokladnie sie oczysci i zmieni.
   W świecie Wielkiego Brata z 1984 Partia złozona z elity uznala za konieczne powolanie Ministerstwa Prawdy. Urzednicy tego ministerstwa pracowali w olbrzymim, zbudowanym z oslepiajaco bialego cementu budynku, który wznosil sie w ksztalcie piramidy, pietro po pietrze, na 300 metrów.
   Na bialej scianie piramidalnej struktury widnialo elegancko wypisane trzy hasla Partii:
   Wojna jest pokojem
   Wolność jest niewolnictwem
   Ignorancja jest sila
   Obowiazkowy "nowy sposób myślenia"
   Tajne Bractwo nalega, by amerykańie oraz inne narody świata przyjely "nowy sposób myślenia". Nawet demontracyjnie chrześcijanskie grupy daja sie na to nabierac. Na przyklad w czasopismie Plain Truth, wydawanym przez Ogólnoświatowy Kosciól Boze, religijna grupę założona przez niezyjacego Już Herberta W. Armstonga, umieszczony byl specjalny dzial zatytulowany: "Potrzebny na lata 90-te...nowy sposób myślenia!". Cytowano tu opinie kilku autorytetów, zalecajacych ludzkości przyjecie "nowego sposobu myślenia", "nowego etosu ekologicznego i kulturowego", "nowego rodzaju Umysłu". Wedlug Plain Truth "Potrzebujemy nowego Umysłu, ponieważ stary Umysł okazuje sie niewladny podolac światu, który sobie stworzyłismy".
   Gdziekolwiek sie nie obrócimy władze zachęcają nas do tworzenia "nowego sposobu myślenia".
   Robert Ornstein i Paul Ehrklich twierdzą w swojej książce New World, New Mind (Nowy świat, nowy Umysł), ze ludzki Umysł "nie pasuje teraz do świata, jaki stworzył". Autorzy uważają, ze nie będzie można rozwiązać eksplożji populacji i kryzysu ekologicznego, jeżeli ludzki Umysł nie zmieni sie i nie rozwinie. Z UNESCO Charter również slychac wezwanie, by ludzie zmienili swoje Umysły: "Skoro wojny zaczynaja sie w ludzkich Umysłach, to w ludzkich Umysłach zbudowac musimy szance pokoju".
   Gorbarczow lansuje "nowy sposób myślenia"
   Mentorzy Michaila Gorbaczowa z Nowego Porządku świata, z pewnością poinstruowali byłego prezydenta Związku Radzieckiego, a obecnie szefa rosyjsko-amerykańskiego centrum intelektualnego, by spiewal na podobna nute. Gorbaczow stal sie bohaterem dla wyznawców New Age na całym świecie. Lubia sluchac jego kazan na ulubiony temat, ze świat rozpaczliwie potrzebuje "wyższej świadomości".
   Gorbaczow podkresla również światowa jedność pot to, by mógl trabic i oznajmiac, ze "jestesmy jednym". Jak twierdzi, "Jesteśmy pasazerami jednego statku - Ziemi - i nie możemy pozwolic mu zatonac. Nie będzie drugiej arki Noego". Dziwne slwowa w ustach zdeklarowanego ateisty i komunisty.
   Aby lansowac swoje idee, Gorbaczow napisał książke: Perestroika: New Thinking For Our Country and the World (Pierestrojka: Nowy styl myślenia dla naszego kraju i świata), która od razu stala sie bestsellerem na liscie New York Times w 1987 i 1988 roku. W swojej książce Gorbaczow wyjaśnia ze Pierestrojka zaklada, ze świat musi być przebudowany, a ludzkość musi poprzec stworzenie "globalnej świadomości". Byly tyran Kremla wzywa takze do "ogólnoświatowej rewolucji", która da ludzkości "nowy sposób myślenia". Ta rewolucja, dodal, musi "rozpoczac sie w Umysłe". Zdaniem Gorbaczowa taka rewolucja zapewni pokój i harmonie pomiedzy ludzmi calego świata, ponieważ wraz z "nowym sposobem myślenia" wytworza sie "uniwersalne wartosci wykorzystujace kapital duchowy człowieka".
   Gorbaczow okazal sie dla swoich mistrzów z Tajnego Bractwa New Age papuga i ewangelista.
   Dobry towarzysz z Moskwy niewatpliwie zdaje sobie sprawę, ze określenie "globalna świadomość" znaczy poprostu propagandowe przekonanie calego świata o konieczności "ogólnoświatowej rewolucji", która zarówno on jak i jego koledzy spiskowcy tak donośnie proponują. Ta rewolucja, mówi nam Gorbaczow, "musi rozpoczac sie w Umysłach".
   Hrabia Leon de Poncins to właśnie ujawnił jako prawdziwy cel wolnomularstwa: stworzenie rewolucyjnego stanu Umysłu.
   Ciekawe, ze Gorbaczow wspomina takze o "duchowym kapitale", gdyż jak stwierdza Ponicis "Wewnętrzna istota walki jest duchowa".
   Jest to konflikt miedzy chrześcijanska idea - Bogiem - i ludzmi, którzy chca wywyższyc siebie do boskości.
   Niemiecki bankier wzywa do "nowego sposobu myślenia"
   Do coraz donośniejszych głosów opowiadajacych sie za "nowym sposobem myślenia" dolaczyl sie inny, ważny w Nowym Porządku świata człowiek, nieprawdopodobnie bogaty niemiecki bankier F. Wilhelm Christians. Tak sie składa, ze Christians jest przewodniczącym rady nadzorczej Deutsche Bank. W miedzynarodowej bankowej loterii zajmuje on miejce równorzedne z angielskim Lordem Rothsichldem i amerykańskim magnatem bankowym i korporacyjnym Davidem Rockefellerem.
   To Christians przelamal bariery komunizmu pozyczajac miliardy niemieckich marek ze swojego banku oraz innych, kontrolowanych przez siebie bankowych syndykatów, by pomóc sowietom w budowie miedzy innymi ropociagów syberyjskich i jamalskich. Przez wiele lat, zarówno przed jak i po upadku komunizmu, Christians podrózowal tam i spowrotem do Związku Radzieckiego. Spotykal sie otwarcie i potajemnie z sowięckimi przywódcami: Brezniewem, Andropowem i Gorbaczowem, oraz amerykańskimi prezydentami Carterem, Reaganem i Bushem.
   Rzeczywisty członek finansjery, Christians jest autorem wnikliwej książki Paths to Rusia: From War to Peace (Droga do Rosji: od wojny do pokoju), do której przedmowę napisał Helmut Schmidt, były kanclerz Niemiec. Christians chwali w niej Pierestrojkę (przebudowe) Gorbaczowa i jego "nowy sposób myślenia". Pisze również, ze w pelni zgadza sie z celami które, jak zauważa, zawieraja takze elementy "nowej moralności i nowej psychologii".
   Od jednego z głównych rzeczników ukrytych doradców dowiadujemy sie więc, ze "nowy sposób myślenia" jest droga przyszłosci - nie tylko droga pokonania twardogłowych komunistów rosyjskich, ale również ludów i narodów calego świata.
   Tajne Bractwo jest przekonane, ze jego tajny plan zdobycia światowej dominacji zrealizowany będzie do roku 2000, kiedy ludzkość wejdzie w "Nowe tysiąclecie". Zgodnie z tym Christians pisze, ze wkroczenie ludzkości w trzecie tysiąclecie, "nowe tysiąclecie", które jak twierdzi "robi na ludziach poteżne i sukcesywne wrazenie", ma duze znaczenie.
   Christians jest pewien, ze ta nowa era, Nowe tysiąclecie, niesie ze soba wielkie mozliwości. Zauważa z radością, ze "Mozna dostrzec oznaki zmian w sprawach światowych, oznaki o których do niedawna nie było można nawet myślec". Te zmiany oznaczaja, dodaje Christians, ze "znane od dawna absoluty i ustalone stanowiska przemieszczaja sie, staja sie relatywne; Już nie pasują".
   F. Wilhelm Christians podkresla swoje przekonanie, ze pierestrojka Gorbaczowa musi być przyjęta przez Europe, Ameryke i cały świat, a nie tylko przez Rosje. Wyznaje jak bardzo jest zadowolony, ze Gorbaczow (jego współpracownik z Tajnego Bractwa) rozumie "wibracje", które powoduja tak drastyczne zmiany świata:
   W przeciwieństwie do opieszalych (komunistycznych) członków Partii, Gorbaczow czuje wibracje, które zapowiadaja nowy miedzynarodowy system nadchodzacego tysiąclecia.
   Potrzebny jest światowy Rząd
   Zeby "zdobyć nieodwracalny pokój na naszej planecie" - pisze Christians - "wszyscy ludzie będą współpracowac, wprowadzajac w życie dostepna nam teraz nowa wizje geopolityczna". Co rozumie on przez te nowa "wizje"?
   Przede wszystkim musimy odrzucic tradycyjne struktury narodowe. Europejska Wspólnota Gospodarcza zmierza w tym kierunku i wkrótce dosiegnie to inne europejskie narody. Kraje Europy Wschodniej, przez dlugie lata pozbawione samostanowienia, z pelna determinacja podkreslaja nienaruszalność swoich granic. Ale w koncu będą musiały sie poddac - pomalu, ale nieuchronnie - globalnemu zanikowi takich rozgraniczen.
   Propozycja Christiansa to pragnienie każdego członka Tajnego Bractwa od Michaila Gorbaczowa i George'a Busha do Davida Rockefellera, Henry Kissingera, Helmuta Kohla, Jamesa Bakera i Lorda Rothsilda. Jest nia światowy Rząd.
   Ich stalym tematem jest konieczność zniszczenia narodowej niezalezności.
   Jak radzic sobie z fundamentalistami
   światowy Rząd nie jest jedynym celem Tajnego Bractwa. Chca takze zniszczyc zachodnie formy duchowości. Religie wschodu musza zajac główne miejsce w duchowości człowieka. Jak sugeruje Christians: "W procesie wzajemnej wymiany, zachód będzie pamietal o duchowych i kulturowych wartosciach wschodu".
   Podobnie jak inni członkowie niewidzialnego kolegium, którzy dumni sa określenia ich "Mędrcami", Christians ostrzega, ze jeżeli świat ma podazyc jasna droga ku harmonii i priortytowemu "nowemu sposobowi myślenia", niektóre elementy trzeba będzie podporządkowac lub zniszczyc. Wylicza miedzy innymi "fanatyzm religiny" (fundamentalne chrześcijanstwo, fundamentalny islam, i fundamentalny judaizm to trzy zla zawsze wymieniane przez Bractwo) oraz ogólnświatowe problemy ekologiczne. Nie mniejszymi problemami sa AIDS i rosnaca globalna katastrofa narkomanii.
   Christians stwierdza rówiez, ze "musimy poprawic sytuacje biednych w krajch Trzeciego świata, szczególnie czarnej Afryki i Ameryki lacinskiej". Nie do przyjecia jest Już zamykanie swojej ekonomii przed innymi. Potrzeby "ekonomii i ekologii" - podkresla Christians - "wymagaja szerokiej współpracy, która przekracza narodowe granice".
   Mamy więc przepis na "nowy sposób myślenia" i potepienie "starego sposobu myślenia". Nowy sposób to światowy Rząd, nowy Globalny porządek Ekonomiczny, jedność religii mistycznego wschodu i odstepczych wersji chrześcijanskiego zachodu i początek nowej "globalnej świadomości". Stary sposób myślenia, czyli patriotyzm, dume z własnej rasy i kraju, wiare w zywego, osobowego Boga trzeba odrzucic.
   Pozegnanie ze starym sposobem myślenia
   Lucis Trust, jedna z organizacji podległych Tajnemu Bractwu, używa specjalnego zaszyfrowanego wyrazenia na określenie niestrawnego "starego sposobu myślenia". Nazywa ten niemodny sposób "splendorem świata".
   W swojej książce The Reappearance of the Christ (Powtórne przyjscie Chrystusa), Alice Bailey, założycielka Lucis Trust, stwierdza, ze splendor świata (stary sposób myślenia) "zniknie, a iluzja świata rozplynie sie". Bailey sugeruje, ze idee takie jak miłość do własnego kraju, tradycyjna rodzina i duma z własnej rasy sa przestarzale, a nawet niebezpieczne. Tworza one cześć tego, co Hindusi nazywają maja, iluzja, negatywny świat mentalny.
   Miejsce splendoru i iluzji świata musi zajac nowy sposób myślenia, zeby "Obecny porządek świata mógl być tak przeksztalcony i zmieniony, by narodzil sie Nowy porządek świata i nowa rasa ludzi".
   Bailey wyjaśnia, ze konieczne jest zaakceptowanie przez człowieka "punktu światła, nowego oświęcenia". Dodaje też, ze wraz z zachodzacymi obecnie zmianami, takie oświęcenie dokona sie wkrótce. "Ludzie sa bardzo rozczarowani i dlatego będą widziec jasniej. Splendor świata jest sukcesywnie usuwany z życia ludzi".
   Pamietajmy, ze alchemicy okultystycznego świata i wtajemniczeni wyższych stopni Tajnego Bractwa myśla zupelnie innymi kategoriami niz zwykli ludzie. Dlatego też kiedy Bailey mówi, ze "Ludzie sa bardzo rozczarowani i dlatego będą widziec jasniej", w rzeczywistosci informuje nas, ze oczekuje sie od ludzi zmiany i przystosowania do "nowego sposobu myślenia". Stary sposób (splendor świata) "jest sukcesywnie usuwany z życia ludzi".
   Bailey twierdzi, podobnie jak jej rosyjski odpowiednik Gorbaczow, ze człowiekowi trzeba zaszczepic nowa globalna świadomość.
   Kiedy świadomość, która jest Chrystusem (kolektywnego New Age) zostanie obudzona we wszystkich ludziach, będziemy miec pokój na ziemi i dobra wole wsród ludzi... Uzewnętrznienie naszej boskości zakonczy szalejaca na ziemi nienawisc i zburzy wszelkie bariery dzielace ludzi, grupy, narody, religie.
   Rozpoznac oblakany, nizszy gatunek
   Rzecznicy "nowego sposobu myślenia" uważają, ze ludzie, którzy nie mogą sie zmienic sa niezdolni do przetrwania. Sa w istocie oblakani i naleza do nizszego gatunku, tak odleglego od gatunku ludzkiego jak mrówki od niedzwiedzi. My, zwolennicy starego sposobu myślenia jestesmy niebezpieczni i trzeba sie z nami rozprawic, jeżeli nie możemy sie zmienic lub nie chcemy i uparcie odmawiamy zmian. Trzeba nas odseparować i oczyścić, gdyż zarażamy następne pokolenia naszą staromodną moralnością i naszymi złymi, negatywnymi myślami. Jak zauważył profesor Chester Pierce z Instytutu Psychistrii Edukacyjnej Uniwersytetu Harwarda podczas narodowej konferencji nauczycieli:
   każde dziecko w Ameryce w wieku pięciu lat jest chore psychicznie, ponieważ przychodzi do szkoły z pewnym poczuciem lojalności wobec historycznych przywódców naszego kraju, wobec wybieranych urzędników, rodziców, wiary w nadprzyrodzone istoty i niezawislości naszego narodu jako autonomicznego bytu. Do was, nauczycieli, należy wyleczenie tych dzieci i uczynienie z nich internacjonalnych dzieci przyszłości.
   To właśnie nas, mocno wierzących w naród i patriotyzm, w istnienie moralnych absolutów dobra i zła i głoszących wiarę w prawdziwego Boga, uważa się za beznadziejnie chorych psychicznie i za ubogich duchem.
   Naucza się masy, by nas nienawidziły i nam urągały. Wyćwiczone przez Tajne Bractwo, poddane hipnozie i halucynacji masy, uważają siebie za prawych, współczesnych i postępowych miłośników ziemi.
   Benjamin Creme, szef Tara Center i International Sharing, dwóch socjalistycznych grup New Age, jeździ od dluższego czasu po Ameryce lansując takie dogmaty. W informatorze wydanym przez Tara Center, Creme przechwalał się: "Budzi się nowy duch w ludzkości. Na całym świecie wzrasta nowe poczucie wzajemnej zależności, pragnienie normalniejszych sposobów życia i zaangażowanie się w dobro naszej planety".
   Tara Center utyskuje nad kryzysami i problemami, które spadły na ludzkość - od AIDS, politycznej i biznesowej korupcji i alenacji do narkotyków, zbrodni i klęsk żywiołowych. Ale redaktor informatora Tara Center pociesza czytelników, ze "Choć problemy ludzkości są niewatpliwe, można je rozwiązać".
   A jak je można rozwiązać? "Pokazując, że ludzkość jest jednością" - dowiadujemy się. Potem musimy "wykonać pierwszy krok w kierunku trwałego pokoju...dzieląc naturalne bogactwa ziemi pomiedzy wszystkie narody".
   Oto kolejna ułuda finansowana przez kontrolerów Umysłów Bractwa: jeżeli zabierzemy ludziom w Ameryce i innych rozwinietych krajach i damy narodom Trzeciego świata, nadejdzie wiek pokoju. Ale kontrolerzy Umysłów ostrzegaja, ze jesli my, ludzie starej daty, będziemy zwalczac ten tak potrzebny światowy ruch rewolucyjny i nadchodzacy socjalizm, to znajdziemy sie w klopocie. Tara Center wyraznie daje do zrozumienia, ze sily "nowego sposobu myślenia" sa gotowe "walczyć z ignorancja i lekiem, podzialem i niedostatkiem". Co więcej ta sama grupa informuje nas, z typowym dla Bractwa zaklamaniem, ze bronia w tej walce sa jedynie "duchowe porozumienie, wiedza i miłość".
   Zniszczenie jest tuż, tuż
   Ale czy propagandzisci Tajnego Bractwa rzeczywiscie zamierzaja uporac sie z problemami świata przy pomocy "duchowego porozumienia wiedzy i miłości?, czy też maja w planach bardziej przygnebiajace rozwiązanie?
   Odpowiedź znajdziemy w niezwykle szczerej książce Petera Lamesuriera pod tytulem: "The Armageddon Script" (Scenariusz bitwy pod Armageddon), w której autor pisze, ze dazenie do urzeczywistnienia nowej wizji musi dokonac sie w zamieszaniu, jakiego świat jeszcze nie widzial. Z powodu oporu ludzi, którzy nie chca wejsc w Nowy Wiek dobrobytu i światowej haromonii i odpowiednio nie dostosowuja swoich Umysłów (to o nas, opornych na "nowy sposób myślenia"), wydarzy sie nieszcześćie o monstrualnych rozmiarach:
   Zmasowane sily Starego Wieku (Old Age) będą mogly jednak kontrolowac slepy napór sil Nowego Wieku (New Age). Sily te w duzej mierze będą sie niszczyly w ogromnych, wzajemnych wyladowaniach od dawna rosnacej agresji...poddadza sie, podczas gdy wizja i nosiciele przetrwaja.
   Najwyrazniej Tajne Bractwo ma na wokandzie plan rozniecenia serii krwawych światowych konfliktów o poróznienia róznych grup, które obecnie wystepuja przeciwko Nowemu Porządkowi świata. Już teraz widzimy pierwsze, złowieszcze znaki ostrzegawcze nadciagajacych starc. Tajne Bractwo będzie nadal wykorzystywac mass-media i inna propagandowa bron ze swojego bogatego arsenalu, by rozpalac namietności i tym samym zachęcaćAfro-amerykańów i bialych do walki na ulicach naszych miast. W tej chwili zbroja zarówno muzulmanskich Arabów jaki i Zydów w przewidywaniu wojny na Bliskim Wschodzie, która zmiecie resztki opozycji przeciwko Nowemu Porządkowi świata.
   Stawiaja przeciwko sobie fundamentalistów chrześcijanskich, muzulmanskich i zydowskich i tak ksztaltuja społeczeństwo, by pederaści, radykalne feministki, zwolennicy przerywania ciazy i inne społeczne zboczone grupy wystapily we wspólnej, agresywnej walce przeciwko chrześcijanskim (biblijnym) fundamentalistom.
   Równie wymowny jest fakt, ze podzegaja sprzeciw ogólu wobec ludzi, którzy nadal wierzą w swój kraj.
   Tajne Bractwo postanowiło, ze patriotyzm musi zniknac.
   więc będzie coraz skuteczniej tłumic i likwidowac nacjonalistyczne sentymenty. Należy dac nauczke grupom etnicznym na całym świecie, włączając w to narody nowych, świezo powstajacych państw Europy Wschodniej, które uwolniły sie od komunistycznego ucisku byłego Związku Radzieckiego. Należy zmusić je, by zrozumiały, ze w Nowym Porządku świata nie toleruje sie nacjonalizmu.
   Mozna sie spodziewac, ze aby wymusic takie stanowisko, Bractwo będzie zachecac, a nawet prowokowac konflikty graniczne i nieporozumienia pomiedzy malymi narodami w Europie i starym imperium sowięckim. Byle republiki radzieckie będą sprzedawac bron nuklearna do Iranu, Iraku, Syrii i innych krajów muzulmanskich. Bron ta może być uzyta.
   Ekrany naszych telewizorów i gazety wypelnia akty terroryzmu i krwawej przemocy. Tylko wówczas, jak sadzi Bractwo, człowiek w swym cierpieniu oczekiwać będzie światowego Rządu i konca "trujacej" niezalezności i Wolności narodowej, oraz krwawych walk religijnych w etnicznych.
   Tajne Bractwo używa propagandowych określeń, opisujac takie kryzysy i zapalne konflikty. Ich agenci mówia o "wielkim oczyszczeniu", jakie nastapi gdy ziemia wejdzie w Nowy Wiek, te wspaniala ere, która prezydent Reagan opisał kiedys jako "Skapany w sloncu nowy dzien" - Wedlug Tajnego Bractwa, wielkie oczyszczenie będzie rezultatem glebokiego konfliktu pomiedzy "synami światła" i "synami ciemności".
   Po wojnach pomiedzy Synami światła i Synami Ciemności nastanie dla calej ludzkości New Age. ludzkość przetrwa wielkie, wielkie zmiany...naszej planety.
   Nadchodzaca planetarna operacja oczyszczenia
   Ci którzy nie mogą dostosować sie do "nowego sposobu myślenia" i odmawiaja udzialu w ogólnoświatowej halucynacji gwalcicieli Umysłów z Tajnego Bractwa, uważani sa za nienormalnych, kalekich i nawet niebezpiecznych dla światowego systemu. To sa plewy, ludzkie odpadki. Trzeba ich wyeliminowac, jeżeli świat ma isc do przodu i spelniac dlugotrwale marzenie tajnych stowarzyszen:
   - Plód Nowej ludzkości porusza sie Już w Macicy Czasu i ludzkość, tak jak każda matka, musi nauczyc sie wydalac odpadki i trucizny, by odpowiednio odzywiac plód. Inaczej życie tak matki jak i plodu jest w niebezpieczenstwie... Takie sa zadania obecnych, przejsciowych warunków.-
   Ci z nas, którzy nie pasują do królestwa New Age, ponieważ nie potrafią "myśleć poprawnie", są tak niebezpieczną i niezdrową tkanką na ludzkości, ze traktuje się ich jak komórki rakowe. Nowi, odpowiednio wyksztalceni ludzie, twierdzi Alice Bailey w Education in the New Age (Oświata w New Age), będą sie ćwiczyć w "globalnym obywatelstwie" i będą lansować haromonie wszystkich religii. "Jeśli nie" - pisze Bailey - "będą musieli odejść, ponieważ stana sie przeszkodami na drodze do światowego pokoju i zagrozeniem dla prawidlowego społeczeństwa".
   Agresywna infekcja streptokokowa...daje o sobie znać we wszyskich zainfekowanych cześciach społeczeństwa. Inna operacja hirurgiczna może okazać sie konieczna...by wyleczyć infekcje i zbić gorączkę...
   Nie zapominajmy...ze kiedy jakaś forma życia okazuje się nieadekwatna, lub zbyt chora, albo kaleka...z punktu widzenia Hierarchii to nie żadna katastrofa, kiedy taka forma zniknie.
   Ciekawe, ze Bailey używa wiele mówiacego stwierdzenia: "Inna operacja hirurgiczna może okazać sie konieczna". Czy mówi ona o holokauście Drugiej Wojny światowej, w którym niepasujący do hitlerowskiego "nowego sposobu myślenia" Żydzi, chrześcijanie, oraz innych wyznań, zostałi wymordowani w obozach koncentracyjnych?
   Sądzę, że mówi ona właśnie o tym.
   W przeszłosci używano ekstremalnych metod oczyszczania ziemi z ludzi, których uznano za niezgodnych asymilacji w Nowym Porządku. Takie metody eliminacji będą z pewnościa ponownie zastosowane.
   W książce The Armageddon Script, Peter Lemesurier pisze:
   "Ludzie, którzy odmówią zaakceptownia nowego archetypu, nie będą rzecz jasna brać w nim udziału. Nowego Człowieka, Drugiego Adama, albo Ostatecznego Mesjasza stworzą tylko ci, którzy go zaakceptują. Wobec tego reszta nieuchronnie pozostanie poza obiecanym królestwem".
   A kto wejdzie do nowego królestwa, przygotowywanego teraz z uporem przez super bogatą elitę, która zamierza być naszymi władcami? - Lamesurier twierdzi że: "Wszyscy ci, którzy wejdą do Nowego Królestwa, będą z definicji współrządzącymi...kolektywnym Chrystusem", którego opisuje on jako "najwyższy byt".